Polskie tropy w Grodnie - co zobaczyć podczas odwiedzin miasta związanego z polską historią

Leżące kilkanaście kilometrów za polską granicą Grodno nie było zbyt często odwiedzane przez polskich turystów. Jednak kiedy rząd białoruski umożliwił wizytę na grodzieńszczyźnie, bez posiadania wizy napływ turystów zdecydowanie się zwiększył. Nie ma tym nic dziwnego - nadniemieński gród szczyci się licznymi zabytkami i silną polską mniejszością etniczną.

Sprawdź też artykuł: Grodno - zwiedzanie i informacje praktyczne.

!Pomnik Elizy Orzeszkowej w Grodnie - podpis "Elizie Orzeszkowej"
Pomnik Elizy Orzeszkowej w Grodnie - podpis "Elizie Orzeszkowej"

Początki Grodna

Nazwa miasta pochodzi prawdopodobnie od słowa Gartasa, oznaczającego zagrodę dla owiec. Litewskie podania wiążą ją z bóstwem Gardunitisem, które miało opiekować się zwierzętami hodowlanymi. Jeszcze przed drugą wojną światową na terenie dzisiejszego zamku eksponowano resztki dawnych kamieni ofiarnych - na nich ponoć składano ofiary. Pierwsza wzmianka pisana pochodzi z latopisów ruskich i dotyczy grodu Garodnia, który miał należeć do książąt władających Rusią Czarną. W 1376 roku gród dostał się we władanie książąt litewskich. Ze względu na swoje położenie dawne Grodno często padało ofiarą najazdów. Wyprawiali się tutaj Litwini, Tatarzy, a od XIII wieku również Krzyżacy. Ci ostatni atakowali miasto kilkanaście razy! Nie zawsze jednak rycerze z krzyżami na płaszczach odnosili sukcesy. Szczególnie dały się im we znaki rządy grodzieńskiego kasztelana Dawida Dowmontowicza. Nie dość że skutecznie opierał się on ich zakusom, to jeszcze wiódł krwawe wyprawy w głąb zakonnego państwa (atakował także współczesne ziemie polskie plądrując Mazowsze). Przypuszcza się, że Krzyżacy mogli przyłożyć rękę do jego przedwczesnej śmierci.

Grodno Jagiellonów

Spory pomiędzy Witoldem a Jagiełłą sprawiły, że grodzieńszczyzna często stawała się teatrem walk pomiędzy stryjecznymi braćmi. Grodno tylko na tym zyskało, bo w tym 1391 roku otrzymało przywileje wynikające z prawa magdeburskiego. Jagiellonowie rezydowali w mieście nader chętnie, co prowadziło do jego rozwoju. To właśnie tutaj zmarł w 1484 roku królewicz Kazimierz Jagiellończyk, późniejszy patron Litwy i Polski.

Złote lata

Panowanie ostatnich Jagiellonów oraz Stefana Batorego to dla Grodna okres szczególnie szybkiego rozwoju. Zwłaszcza król Stefan upodobał sobie miasto nad Niemnem. Nic w tym dziwnego - prowadząc liczne wojny z Moskwą król często przebywał we wschodniej części kraju. W Grodnie wznosił kościoły, zbudował most na Niemnie, a z zamku uczynił godną siebie rezydencję. Sprowadził też do miasta jezuitów i próbował sfinansować utworzenie kolegium (jednak bez skutku). Władca zmarł w Grodnie w 1586 roku z nieznanych dziś powodów. Ponoć w komnatach jego pałacu (nazywanego dziś batorówką) dokonano sekcji zwłok władcy (byłaby to pierwsza udokumentowana sekcja na tych obszarach).

Wazowie również dbali o rozwój miasta - Władysław IV właśnie w Grodnie stworzył silną koalicję antyturecką szykując wielką wyprawę wojenną.

Upadek i odrodzenie

Kres rozwoju miasta nastąpił w połowie XVII wieku. W 1655 roku Grodno zostało zdobyte przez wojska rosyjskie. Po potopie szwedzkim za czasów panowania Michałą Korybuta Wiśnowieckiego ustalono, że w mieście ma się odbywać co trzeci sejm. Posłowie przyjeżdżający do Grodna narzekali jednak na niedostatek miejsc noclegowych i często opuszczali miasto przed zakończeniem obrad. Kolejne wojny nie poprawiały tego stanu rzeczy - Grodno wiele wycierpiało od wojsk szwedzkich i rosyjskich. Nadal jednak odbywały się tu sejmy, król August III rozpoczął budowę nowego zamku, a Stanisław August Poniatowski przeniósł Trybunał Skarbowy.

Ożywienie gospodarcze tego okresu było skutkiem działalności Antoniego Tyzenhauza. Ten niezwykle ambitny zarządca dóbr królewskich chciał uczynić z Grodna ośrodek przemysłowy. W tym celu lokował tu liczne manufaktury, młyny i huty, miasto nazywano wtedy Holandią kwitnącą. Niestety często nie liczył się z kosztami co sprawiało, że nie wszystkie ośrodki były wypłacalne. Wykorzystali to Rosjanie, którzy poróżnili Tyzenhauza z królem doprowadzając do odwołania zdolnego szlachcica z pełnionych funkcji. W 1793 roku w Grodnie odbył się ostatni sejm I Rzeczypospolitej, który ratyfikował II rozbiór Polski. Jego dzieje opisał Ignacy Kraszewski w powieści Sceny sejmowe : Grodno 1793 i Władysław Reymont w Roku 1794.

Pod zaborami

Miasto znalazło się w granicach Rosji i po upadku powstania listopadowego poddawane było stopniowej rusyfikacji. Likwidowano klasztory, odbierano majątki Polakom zaangażowanym w działalność wyzwoleńczą, a unitów prześladowano. Mimo to po wybuchu powstania styczniowego okazało się, że ma ono na grodzieńszczyźnie wielu zwolenników. W niektórych wsiach do walki włączała się także ludność białoruska (choć nie było to powszechne). Upadek zrywu doprowadził do kolejnych represji, które kojarzono głównie z brutalną działalnością gubernatora Michaiła Murawjowa Wileńskiego zwanego Wieszatielem. Jednak okres zaborów był także czasem częściowego ożywienia gospodarczego i kulturalnego. Powstała linia kolejowa oraz kanał Augustowski, który połączył Niemen z dopływami Wisły.

!Grodno, Cmentarz Farny - grób Elizy Orzeszkowej i jej drugiego męża Stanisława Nahorskiego
Grodno, Cmentarz Farny - grób Elizy Orzeszkowej i jej drugiego męża Stanisława Nahorskiego

W Grodnie żyła i tworzyła Eliza Orzeszkowa - jej dom stał się miejscem krzewienia kultury polskiej. Po wielkim pożarze z 1885 roku pisarka zaangażowała się w pomoc pogorzelcom. Mieszkańcy miasta odwdzięczyli się autorce nazywając jedną z ulic jej imieniem.

Dalsze losy

Po I wojnie światowej zniszczone przez wojska niemieckie miasto znalazło się granicach odrodzonej Polski. Jeszcze w 1920 roku o miasto toczyły ciężkie walki z Armią Czerwoną. Polskie zwycięstwo walnie przyczyniło się do wygrania całej wojny. Niestety wyzwolone miasto nie odzyskało swej dawnej roli stając się jedynie siedzibą powiatu w województwie białostockim. Mimo to nadal stanowiło kulturalne centrum rozwoju. Podczas kampanii wrześniowej stało się teatrem krwawych i zaciętych walk z Sowietami. Wprawdzie wojska polskie zmuszone zostały do wycofania się, ale w trakcie walk ulicznych zadały najeźdźcom ciężkie straty w sprzęcie. Miasto zapłaciło za to wysoką cenę - już w pierwszych dniach okupacji wymordowano kilkaset osób. W 1941 roku do Grodna wkroczyły wojska niemieckie. W następnych latach dokonano eksterminacji ludności żydowskiej. Po zakończeniu wojny, mimo apeli ludności polskiej, miasto przypadło w udziale ZSRR. Dziś znajduje się w granicach niepodległej Białorusi, ale zamieszkująca je mniejszość polska ciągle jest liczna. W świątyniach odprawia się msze w języku polskim. Włada nim również wielu Białorusinów.

Najważniejsze zabytki związane z Polską

Wiele zabytków Grodna zostało zniszczonych przez władze sowieckie. Wszystko co nie było związane z przeszłością ruską mogło zostać uznane za wrogie. Właśnie z tego powodu wysadzono w powietrze pochodzącą jeszcze z czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego “farę witoldową”. Ten sam los spotkał spalony w czasie wojny barokowy kościół i klasztor bernardynek. Dziś na jego miejscu stoi nowy budynek teatru. Warto o tym pamiętać zwiedzając Grodno.

O polskiej przeszłości świadczy wiele zabytków a do najważniejszych z nich należą:

Pamiątki związane z Elizą Orzeszkową

Polska pisarka, którą Nagroda Nobla minęła o przysłowiowy włos, jest nadal pamiętana przez mieszkańców Grodna. W niewielkim Muzeum (ulica Elizy Orzeszkowej 17) możemy obejrzeć dwie zrekonstruowane sale domu gdzie autorka “Nad Niemnem” mieszkała wraz z drugim mężem. Kawałek dalej znajduje się pomnik pozytywistki ocalony przez tutejszych Polaków z wojennej pożogi. Grób Orzeszkowej można zobaczyć na starym cmentarzu katolickim (ulica Podmiejska).

!Podczas zwiedzania domu i muzeum Elizy Orzeszkowej w Grodnie
Podczas zwiedzania domu i muzeum Elizy Orzeszkowej w Grodnie

Cmentarz Farny

Na tutejszych, często niestety zaniedbanych nagrobkach, możemy znaleźć wiele polskich nazwisk. Spoczywają tu obrońcy miasta z 1939 roku (chociaż do naszych czasów przetrwał tylko jeden nagrobek - harcerza Tadeusza Jasińskiego), żołnierze z walk o miasto w 1920 roku, generał Adam Mokrzecki i prezydent Edward Listowski.

!Cmentarz Farny w Grodnie
Cmentarz Farny w Grodnie

Tablica Grigorija Gornowycha

Niestety próżno szukać w Grodnie pomników sławiących bohaterstwo polskich obrońców. Co więcej możemy zobaczyć miejsca upamiętniające ich ofiary. Taką smutną pamiątką okupacji sowieckiej jest tablica znajdująca się po południowej stronie starego mostu na Niemnie. Poświęcona jest ona dowódcy zgrupowania sowieckich czołgów Grigorijowi Gornowychowi, który poległ od kul polskich obrońców. Stan zachowania tablicy świadczy o tym, że grodzieńszczanie w pewnym stopniu odeszli od wiary w radziecką propagandę.

Stary i Nowy Zamek

Dziś niezbyt okazałe zabudowania zamkowe wzniesiono na miejscu dawnego grodu. To tutaj właśnie zmarł św. Kazimierz królewicz. Na wieść o ciężkiej chorobie syna do zamku przyjechał król Kazimierz Jagiellończyk. Nie zdołał jednak pomóc chorowitemu dziecku. Prawdziwą królewską rezydencją zamek stał się za czasów panowania Stefana Batorego, który przebudował go w stylu renesansowym. Zniszczenia podczas kolejnych wojen sprawiły, że August III Sas zdecydował się na budowę Nowego Zamku. Tutaj odbywały się ostatnie Sejmy Rzeczypospolitej. W tym niesławny sejm niemy i grodzieński sejm rozbiorowy. Tutaj też akt abdykacji podpisał Stanisław August Poniatowski. W okresie międzywojennym na zamku mieścił się szpital. W 1944 roku częściowo zniszczono zabudowania Nowego Zamku, został on wkrótce odbudowany w stylu socrealistycznym.

!Widok na Stary i Nowy Zamek w Grodnie
Widok na Stary i Nowy Zamek w Grodnie

Sala pamięci Zofii Nałkowskiej na Uniwersytecie Grodzieńskim

Drugą po Orzeszkowej znaną polską pisarką, która mieszkała w Grodnie była Zofia Nałkowska. Przeniosła się tutaj wraz z drugim mężem Janem Jurem-Gorzechowskim. Wprawdzie za autorką ciągnęła się aura skandalu (miało na swoim koncie nieudane małżeństwo, kilku kochanków i jeszcze więcej adoratorów) to jednak w Grodnie grała rolę posłusznej żony. Małżeństwo i pobyt w mieście skończył się kolejnym skandalem - okazało się, że to Gorzechowski zdradzał żonę i miał nieślubne dzieci.

!Bazylika Katedralna w Grodnie
Bazylika Katedralna w Grodnie

Batorówka i bazylika katedralna świętego Franciszka Ksawerego

Te dwa budynki to pamiątki po pobycie w Grodnie króla Polski Stefana Batorego. Władca ze względu na toczone na wschodzie wojny uczynił z miasta swoją siedzibę. Mówiło się nawet, że Grodno pełniło wtedy funkcję stolicy kraju. Batoremu marzyło się stworzenie tu uczelni z prawdziwego zdarzenia. Sprowadził więc jezuitów i ufundował kościół. Zarówno kościół jak i szkołą zakonna powstały znacznie później, ale pieniądze na ich budowę wyłożył właśnie król Stefan. Ze śmiercią władcy związany jest jego dawny dwór (tzw. batorówka - kamienica po drugiej stronie ulicy Marksa). Ponoć tutaj wykonano sekcję zwłok władcy (nie wiadomo na co zmarł - przyczyną śmierci była dziwaczna i powiększająca się narośl na nodze). Dziś mieści się tu Kunstkamera czyli Muzeum Osobliwości prezentująca zanurzone w formalinie… ludzkie płody.

!Bazylika Katedralna w Grodnie - pamiątka po Stefanie Batorym
Bazylika Katedralna w Grodnie - pamiątka po Stefanie Batorym

Kościół Matki Bożej Anielskiej i klasztor franciszkanów

Znajduje się po przeciwnej stronie Niemna niż Stare Miasto. Wzniesiony został w XVII wieku. W okresie międzywojnia działał tu św. Maksymilian Kolbe, który przeniósł do Grodna redakcję “Rycerza Niepokalanej”.

Kościół Zwiastowania NMP (pobrygidkowski)

Na ulicy Karola Marksa 27 znajduje się kolejna świątynia związana z przedstawicielami naszego narodu. Została ona ufundowana przez przedstawicielkę rodu Sobieskich - Aleksandrę i jej męża Krzysztofa Wiesołowskiego. Para odznaczała się niezwykłą, nawet jak na owe czasy, pobożnością. Grodzieńską świątynię “zasponsorowali” po śmierci swej przybranej córki. Małżonkowie po śmierci zostali pochowani w podziemiach kościoła (Aleksandra przez pewien czas pełniła w tamtejszym klasztorze brygidek funkcję przeoryszy).

Poleć ten artykuł


Reklama


Komentarze