Co zjeść w Danii i w Kopenhadze?

Kuchnia duńska doskonale łączy klasyczną tradycję kuchni Skandynawii z tradycjami kontynentalnymi. Z uwagi na swoje położenie geograficzne Dania jest idealnym miejscem dla miłośników ryb. Co ważne, podczas wizyty w Kopenhadze również entuzjaści mięsa nie będą zawiedzeni.

Co zjeść w Danii?

Mięsne specjały

Jedną z najbardziej znanych i najpyszniejszych mięsnych potraw z całą pewnością są frikadelle, czyli kotleciki mielone. Serwowane z ziemniakami, kwaszonymi ogórkami i burakami uchodzą za prawdziwy przysmak Duńczyków. Pierwszy zachowany przepis na frikadelle pochodzi z 1837 roku. Podejrzewa się jednak, że danie jest zdecydowanie starsze. We wcześniejszym okresie występowało prawdopodobnie pod inną nazwą. Bardzo podobną recepturę można było znaleźć w książce kucharskiej, pochodzącej z 1648 roku!

Oprócz nich jedną z najbardziej charakterystycznych dla Danii potrawą jest schab, pieczony razem ze skórą. Podczas pieczenia mięsa wytapia się z niego słonina, a skórka staje się spieczona i bardzo chrupiąca. Tradycyjnymi dodatkami do pieczonego schabu są ziemniaki oraz gotowany kalafior, marchewka i brokuły. Często do dania podaje się również sos pieczeniowy. Jeśli będziecie mieli okazję spróbować tej pysznej potrawy, koniecznie to zróbcie.

Nie wszyscy wiedzą, że to właśnie mieszkańcy tego kraju spożywają najwięcej wieprzowiny na świecie. Każdego roku każdy z nich zjada ok. 60 kg tego mięsa i ok. 30 kg wołowiny. Dania jest również światowym liderem eksportu wieprzowego mięsa.

Warto wspomnieć również, ze Duńczycy jedzą bardzo mało zup. Dlaczego? Uważają ich przygotowywanie za zbyt czasochłonne.

Jeśli lubicie podroby, spróbujcie dania o nazwie leverpostej. Leverpostej to pasta przyrządzona ze zmielonej wątroby, słoniny oraz cebuli. Jest ona popularnym i chętnie jadanym dodatkiem do kanapek. Jak pokazują statystyki, aż 95% obywateli spożywa leverpostej, przy czym aż 40% zjada ją codziennie! Każdego roku mieszkańcy Danii pochłaniają aż 18-20 ton tego mięsnego specjału.

Duński fast-food

Charakterystyczne dla miasta budki, przed którymi ustawiają się zazwyczaj naprawdę spore kolejki klientów to polsevognbary na kółkach, serwujące rode polser, czyli czerwone kiełbaski. Te uliczne bary szybkiej obsługi powstały w 1910 roku i od tego czasu ich popularność zdaje się nie mijać. Szacuje się, że każdego roku mieszkańcy zjadają ponad 135 mln tych mięsnych specjałów! W zależności od upodobań możecie wybrać kiełbaski grillowane lub smażone, z dodatkiem bułki, frytek, musztardy lub ketchupu. Wśród wielu dostępne są np. wienerpolse, czyli klasyczna czerwona kiełbaska z przewagą mięsa wieprzowego.

Aquavit

Opowiadając Wam o kuchni duńskiej i kopenhaskich przysmakach, nie możemy nie wspomnieć o Aquavitkminkowej wódce, po którą chętnie sięgają Skandynawowie. Oryginalny Aquavit według unijnych regulacji powinien zawierać przynajmniej 37,50% alkoholu. Przyrządza się go ze spirytusu zbożowego lub ziemniaczanego, aromatyzowanego nalewem na kminku oraz innymi dodatkami, takimi jak skórka pomarańczowa i cytrynowa, anyż, koper, kardamon. Wśród najpopularniejszych odmian tego lokalnego alkoholu znajdują się: Alborg Taffel wytwarzany ze skrobi ziemniaczanej i aromatyzowany kminkiem, Alborg Porse Snaps aromatyzowany mirtem oraz Jubiloeums Akvavit, aromatyzowany koprem ogrodowym.

Co zjeść w Kopenhadze?

Zimny i wilgotny klimat Kopenhagi niejako wymusza na jej mieszkańcach odpowiedni sposób odżywiania. Miejscowi stawiają na sycące i bogate śniadanie i taką samą kolację. Obiad jest już zdecydowanie bardziej ubogi.

Wszechobecne śledzie

W Kopenhadze dostaniecie śledzie właściwie na każdym kroku. Na słodko, słono, pikantne, kwaśne, ze śmietaną czy koperkiem. Narodowym przysmakiem Duńczyków z całą pewnością są wędzone śledzie złowione w okolicach Bornholmu. Co ciekawe, Duńczycy zwykli mawiać, że wędzenie na Bornholmie bałtyckiego śledzia to zamiana srebra na złoto. Rzeczywiście – srebrna pierwotnie skóra śledzia podczas wędzenia zmienia kolor na złoty.

Oprócz śledzi jada się również sporo dorszy, głównie pieczonych lub w zalewie octowej. Ryby podaje się również gotowane, pieczone lub w warzywach.

Dla entuzjastów kanapek

Mieszkańcy Kopenhagi są prawdziwymi fanatykami kanapek. Ich prawdziwą miłością jest smorrebrod, czyli kanapka złożona z kromki żytniego chleba z dodatkiem masła i różnych dodatków. Wśród nich mogą być np. wędlina, pasty, sosy, dressingi, sery, ryby a nawet owoce morza. Najczęściej serwuje się je z kuflem tradycyjnego duńskiego piwa. Co ważne, zadaniem tej charakterystycznej, duńskiej kanapki nie jest jedynie zaspokojenie głodu. Często zdarza się, że smorrebrod to prawdziwe dzieła sztuki kompozycje, które doskonale smakują i przepięknie wyglądają. Taka kanapka często zjadana jest na lunch, który w Danii jest zdecydowanie lżejszy i uboższy niż śniadanie i kolacja.

Co ważne, do przygotowania kanapki używa się przygotowanego w Danii żytniego chleba, który różni się nieco od żytniego chleba, który wszyscy znamy. Duński chleb, przygotowuje się przez ponad dobę. Jest on mniej słodki, a bardziej kwaśny i zdecydowanie ciemniejszy.

Pisząc o kanapach nie sposób nie wspomnieć o tradycyjnych, bardzo popularnych w Kopenhadze serach. Kraj ten słynie z wyrobów pysznych i aromatycznych serów wędzonych, pleśniowych, żółtych i topionych. Chcąc spróbować naprawdę wyjątkowego specjału, sięgnijcie po wędzony ser z Fionii. Jego smak jest delikatny i łagodny. Wytwarza się go w w mleczarni Logismose, gdzie zostaje poddany procesowi wędzenia na słomie z owsa ciętej w specjalny sposób. Słoma winna być pocięta tak, aby nie pękała. Jej pękanie może znacząco zaszkodzić procesowi wędzenia. Aby ser nabrał specyficznego posmaku, wystarczy wędzić go jedynie 30 sekund!


Reklama