Co zjeść w Irlandii i Dublinie?

Dania i produkty do skosztowania w Irlandii i Dublinie

Coddle

Odwiedzając Dublin niepozornie można mieć okazję spróbować naprawdę wielu ciekawych potraw. Jedną z nich jest danie o niewiele mówiącej nazwie coddle. Mówi się, że coddle było ulubionym daniem Jonathana Swifta - irlandzkiego pisarza, autora licznych utworów satyrycznych i książek politycznych. W skład coddle wchodzą: warstwa gotowanych parówek (lub kiełbasek) wieprzowych i tłustego bekonu z pokrojonymi w plasterki ziemniakami i cebulą. Znakomity smak jest dopełniany przez wywar plastrów bekonu i kiełbasek. Smak dania urozmaica się jedynie solą i pietruszką.

Black puding

Opowiadając o potrawach na bazię mięsa nie sposób nie wspomnieć o irlandzkim odpowiedniku polskiej kaszanki - potrawie o wdzięcznej nazwie black pudding. Black pudding wytwarza się z podrobów oraz krwi. Do produkcji używa się z reguły krwi wieprzowej lub wołowej. Sporadycznie stosuje się krew owczą czy końską. Dodatkiem do podrobów i krwi są: tłuszcz, pieczywo, łój i płatki owsiane.

Gulasz

Smakoszom mięsa z pewnością przypadnie do gustu county cork irish stew, czyli gulasz, w którego skład wchodzą: jagnięcina, ziemniaki, kapusta, groszek, seler oraz cebula. Gulasz jest z reguły doskonale doprawiony i bardzo, bardzo sycący. Idealny przed spacerem w chłodny dzień.

Colcannon – ziemniaczana specjalność na Halloweeen

Nie ulega wątpliwościom, że Irlandczycy uwielbiają ziemniaki. Jedzą je jako dodatek do mięsa, przygotowują z nich purre, zapiekanki, kluski i sałatki. Jednym z tradycyjnych dań na bazie ziemniaków, spożywanych głównie w Halloween jest colcannon. Colcannon to rodzaj purée z ziemniaków z dodatkiem poszatkowanego jarmużu lub kapusty. Potrawę przygotowuje się z ugotowanych ziemniaków, które miesza się z ugotowanym lub podduszonym jarmużem (lub kapustą). Do warzyw dodaje się mleko, masło oraz przyprawy. Tak przygotowaną potrawę można zapiec. Niektórzy do potrawy dodają tradycyjnego Guinness’a.

Zapiekanki

Będąc w Irlandii koniecznie spróbujcie bardzo charakterystycznych dla tego kraju zapiekanek. Mamy na myśli głównie zapiekankę pasterską (sheppard pie – z mięsem baranim) oraz zapiekankę wiejską (cottage pie – z wieprzowiną). Oprócz mięsa zapiekanki zawierają także ziemniaki, lokalne, sezonowe warzywa, ser, mleko oraz przepyszne, irlandzkie masło. Co ciekawe, zapiekanka pasterska jest również dumą kuchni angielskiej. Obie wersje różnią się jednak między sobą. W restauracjach zapiekanki często podaje się z frytkami on the side, czyli „na boku”. Odpowiednim towarzystwem do zapiekanki pasterskiej będzie oczywiście kufel dobrego, chłodnego irlandzkiego piwa.

Irlandzkie pieczywo

Ze względu na panujące w Irlandii warunki klimatyczne najpopularniejszymi zbożami na przestrzeni lat były owies i jęczmień. Pszenicę uprawiona rzadziej, a spożywanie pszennego chleba było raczej domeną zamożnych mieszkańców kraju. W połowie XIX wieku spopularyzował się chleb sodowy, wypiekany z dodatkiem sody i maślanki lub zsiadłego mleka. Chleb sodowy, określany w Irlandii jako soda bread wypieka się z mąki z dodatkiem maślanki oraz oczywiście sody. W niektórych regionach zamiast maślanki dodaje się jogurt, a nawet stout. Chleb jest miękki, treściwy i wbrew pozorom nie posiada charakterystycznego dla sody posmaku.

Na terenie Irlandii istnieje kilka odmian tego charakterystycznego chleba. Mówi się nawet, że w Irlandii każda rodzina ma swój przepis na ten wypiek. W południowej części kraju chleb znany jest jako brązowy chleb sodowy, czyli black soda, w Ulsterze pieczywo jest białe i bardzo aromatyczne. Często dodaje się do niego rodzynki, orzechy lub inne bakalie.

Co zjeść na mieście?

Jeśli będziecie poszukiwać prostego, ulicznego jedzenia postawcie na burgery. Ich sekretem jest krucha i soczysta wołowina. Bardzo często mięso pochodzi od krów wypasanych na lokalnych pastwiskach, pełnych świeżej, soczystej trawy. Trudno się dziwić, że ich mięso smakuje wyśmienicie. Jeśli chcecie zjeść naprawdę dobrego burgera, radzimy Wam omijać "sieciówki". Najlepsze burgery dostaniecie w restauracjach i lokalnych pubach.

(Nie)zwykła kawa

Chłodne i deszczowe wieczory z pewnością umili Wam szklaneczka pysznej kawy po irlandzku. Z całą pewnością większość z Was o niej słyszała. Zapewniamy Was jednak, że pić kawę po irlandzku w Irlandii to prawdziwy rarytas i raj dla podniebienia. Aromatyczny, mocny napój w połączeniu z bitą śmietaną, irlandzką whiskey oraz cukrem (najlepiej trzcinowym) smakuje naprawdę wyjątkowo i… równie wspaniale rozgrzewa.

Wbrew pozorom kawa po irlandzku powstała stosunkowo niedawno. Szef irlandzkiego portu lotniczego Foynes - Joseph Sheridan podawał ten pyszny napój podróżnym, przemierzającym Atlantyk. Kawa miała wspaniale smakować, ale przede wszystkim rozgrzewać podróżników. Przepis został szybko rozpowszechniony również w USA. Stanton Delaplane, piszący dla San Francisco Chronicle zabrał jej recepturę z Irlandii do USA i przekonał bar Buena Vista w San Francisco, aby rozpoczął podawanie takiej kawy, co miało miejsce 10 listopada 1952 roku.


Reklama


Zobacz nasze inne artykuły z Dublina

Zobacz nasze inne artykuły z Irlandii