Gofry belgijskie

gofry belgijskie

Będąc w Belgii nie sposób nie spróbować tradycyjnych, charakterystycznych dla kuchni tego kraju gofrów. Musze przyznać, ze kiedy po raz pierwszy spróbowałam ich smaku, zaczarował mnie na dobre sprawiając, że stałam się wierną fanką tej wspaniałej przekąski. Spacerując po uliczkach Brukseli niełatwo było oprzeć się pokusie. Uliczne budki sprzedające ten słodki przysmak znajdują się bowiem niemal na każdym kroku, a ich piękny zapach jest praktycznie wszechobecny. Belgijskie gofry bardzo często podawane są saute lub z dodatkiem jedynie cukru pudru. W miejscach uczęszczanych tłumnie przez turystów częściej można znaleźć gofry z dodatkiem bitej śmietany, owoców czy konfitur.

gofry belgijskie

Historia gofrów belgijskich rozpoczęła się w... Stanach Zjednoczonych. W 1911 roku wprowadzono na rynek pierwszą gofrownicę z wbudowanym termostatem, który zapobiegał przypaleniu się przekąsek. Już około 1930 roku stała się ona standardowym elementem wyposażenia kuchni każdej nowoczesnej pani domu.

Kiedy w 1964 roku na targach w Nowym Jorku Maurice Vermersch ukazał światu autorski przepis na gofry swojej żony nikt nie sądził, że zyskają one tak ogromną popularność. Choć ich nazwa brzmiała początkowo gofry brukselskie z powodu niewiedzy Amerykanów została zmieniona na gofry belgijskie. Dlaczego? Większość mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie była zorientowana gdzie leży Bruksela. Nazwa gofry belgijskie brzmiała już zdecydowanie bardziej znajomo. Nazwa funkcjonuje do dziś, a przygotowane na bazie ciasta drożdżowego słodkości robią zawrotną karierę na całym świecie.

Podstawową różnicą pomiędzy goframi belgijskimi, a tymi znanymi w naszym kraju jest to, że powstają one nie z ciasta naleśnikowego, a z drożdżowego. Dzięki sporej ilości stopionego masła są niezwykle jedwabiste, delikatne i aromatyczne. Ich tajemnicą jest również magiczny składnik, trudno dostępny nawet w Belgii, czyli perłowy cukier. Dzięki niemu gofry zyskują wyjątkowy smak i przepiękną, karmelową barwę. Co ciekawe, belgijskie przysmaki nigdy nie mają regularnego, prostokątnego kształtu. Jako, że powstają z kulki ciasta zawsze są bez kantów i lekko zaokrąglone.

Po zjedzeniu pierwszego w swoim życiu gofra belgijskiego przestałam się dziwić, że sprzedawane są zazwyczaj bez żadnych dodatków. Ich smak jest absolutnie oszałamiający. Prawdziwe niebo w gębie.

Inną odmianą gofrów belgijskich są tzw. Wafel Liege. Swą nazwę zawdzięczają Liegemiastu na wschodzie kraju. Są bogatsze w smaku i słodsze niż klasyczne belgijskie przysmaki. Dostępne są zazwyczaj w wersji tradycyjnej, cynamonowej i waniliowej.


Reklama