Konstanca - zwiedzanie i informacje praktyczne

Dawna grecka osada jest dziś jednym z najważniejszych miast Rumunii i największym miastem Dobrudży. Chociaż miejsce plaży zajął port, a status kurortu przejęła pobliska Mamaia, to jednak warto tu zajrzeć choćby dla kilku interesujących zabytków.



Poćwiartowane zwłoki

Historycy są zgodni - miasto zostało założone przez greckich kolonistów, którzy na te tereny przybyli z Miletu. Twierdzili oni, że to właśnie w tym miejscu zatrzymał się statek króla Kolchidy, aby władca mógł pozbierać fragmenty zwłok swojego syna (królewicz zginął z rąk Medei, która uciekała przed władca wraz z Jazonem, uwożąc przy tym Złote Runo). Stąd właśnie dawniej Konstanca nazywała się Tomis (z greckiego “kawałek”).
Osada była kilkukrotnie zdobywana i niszczona (przez Persów i Daków). W I wieku p.n.e. pojawiły się tu wojska rzymskie, które w okolicy założyły warowny obóz.



Łza Owidiusza

Z tym okresem wiąże się opowieść o pobycie w Tomis jednego z najwybitniejszych poetów wszechczasów - Owidiusza. Publius Ovidius Naso został tu zesłany przez cesarza Oktawiana Augusta (powody pozostają nieznane, bo sam “zainteresowany” pisał jedynie o carmen et error czyli pieśni i błędzie) i pozostał w mieście aż do swej śmierci w 18 roku naszej ery. Napisał w Tomis kilka utworów (m. in. Żale i Listy z Pontu), w których przekazał wiele ciekawych informacji na temat tych obszarów. Owidiusz skarżył się na srogie zimy (sugerując, że mróz w Tomis bywa tak silny, że zamarzają nawet stada dzikich zwierząt). Część historyków sugeruje, że poeta swoje wygnanie wymyślił, bo tutejszy klimat jest zupełnie inny. Najprawdopodobniej jednak wygnaniec chciał jedynie odmalować swoje położenie w jak najczarniejszych barwach i zwyczajnie przesadzał. Ciekawostką jest fakt, że jedno z rumuńskich win nosi nazwę Lacrima lui Ovidio czyli Łza Owidiusza.

!Konstanca - meczet
Konstanca - meczet

Od Rzymian do Turków


Miasto przeżywało wzloty i upadki. Panowanie rzymskie wyszło mu zdecydowanie na dobre - Tomis stało się jednym z największych osiedli nad Morzem Czarnym. Wraz z upadkiem cesarstwa nastały jednak złe czasy. Łupione i wielokrotnie zdobywane miasto, krótki oddech złapało podczas rządów Bizantyjczyków, kiedy to zyskało nowe mury i… nową nazwę. Od miana jednej z dzielnic “ochrzczono” je Konstancą.

Panowanie tureckie nie zapisało się w dziejach osady zbyt dobrze. Nowi władcy nie zrobili nic aby ją ożywić. Dopiero w XIX wieku sułtan zdecydował o budowie portu i to właśnie ta decyzja doprowadziła do gwałtownego rozwoju Konstancy. 



Rumuńska perła

W 1878 miasto wraz z całą Dobrudżą znalazło się w granicach Rumunii. Obie wojny doprowadziły do wielu zniszczeń. W 1916 roku do Konstancy wkroczyły siły państw centralnych i pozostały tam aż do przerwania frontu salonickiego dwa lata później. W czasie II wojny światowej tutejszy port stał się celem dla alianckich bombowców (Rumunia wspierała nazistowskie Niemcy). Także rządy komunistycznego dyktatora Ceausescu nie przysporzyły miastu dobrobytu. Współcześnie Konstanca jest miastem kontrastów - olbrzymi port, starożytne zabytki, bogate wille i walące się kamienice, a wszystko to w jednym mieście.



Zabytki


Bodaj najciekawszym zabytkiem miasta jest świetnie zachowana mozaika rzymska. Prawdopodobnie to jeden z największych tego rodzaju obiektów na świecie! Skrywa ją brzydki współczesny budynek przy placu Owidiusza (Piatia Ovidiu). Wstęp jest płatny.

!Słynna rzymska mozaika w Konstancy
Słynna rzymska mozaika w Konstancy

Osobny bilet trzeba kupić aby zobaczyć tutejsze Muzeum Archeologiczne (Muzeul de Istorie Națională și Arheologie) położone przy tym samym placu (budynek z mozaiką znajduje się nieco za Muzeum Archeologicznym). Legenda mówi, że pochowano tu Owidiusza (w tym miejscu ma stać współcześnie jego pomnik) chociaż nie ma na to żadnych dowodów.


Idąc w stronę portu natkniemy się na meczet Mahmuda. Budowla pochodzi z początku XX wieku (można wejść na minaret, z którego roztacza się widok na miasto). Tuż obok znajduje się sobór św. Piotra i Pawła.


W okolicach portu znajdziemy kilka budynków secesyjnych. Poza niektórymi kamienicami ten styl reprezentuje też znajdujące się nad samym morzem kasyno. Niestety przepiękny budynek niszczeje i wymaga szybkiego remontu. Tuż obok możemy zwiedzić Miejskie Akwarium (Acvariu Constanța), a w północnej części wybrzeża Delfinarium (Delfinariu Constanta).


!Kasyno - Konstanca
Kasyno - Konstanca

Warto zatrzymać się też przy latarni genueńskiej (Farul Genovez), której dolna część pochodzi z epoki średniowiecza.


W mieście działają następujące placówki muzealne: Muzeum Etnograficzne (Bulevardul Tomis 32) - warto zajrzeć do tutejszego sklepiku sprzedającego wyroby ludowych artystów; Muzeum Ion Ialea (Strada Arhiepiscopiei 26) - rumuńskiego rzeźbiarza działającego w XX wieku i Muzeum Sztuki (Bulevardul Tomis 82-84).



Okolice

Konstanca to dobry punkt wypadowy do wycieczek po okolicy. Na plażę można wybrać się do położonego nieopodal kurortu Mamaia, kuszą też ruiny w Histrii czy Enisali. Trzeba jednak pamiętać, że autobusy w Konstancy odjeżdżają z kilku punktów. Można się stąd dostać do okolicznych kurortów, położonych dalej miast, a nawet za granicę (Kiszyniów, Bułgaria).


Reklama