Athos - historia, ciekawostki, informacje praktyczne i rejsy

Święta Góra Athos

Półwysep Athos (grec. Agion Oros) to miejsce tyleż fascynujące co kontrowersyjne. Skomplikowana historia tego regionu, trudności z uzyskaniem dostępu i liczne dziwaczne wypowiedzi żyjących tam mnichów przydają temu miejscu zainteresowania ze strony turystów.

!Grecja - Athos
Grecja - Athos

Na wzór św. Bazylego

Wprawdzie cerkiew prawosławna za prekursorów monastycyzmu uznaje św. Antoniego Wielkiego i mnicha Pachomiusza to jednak ojcem życia monastycznego czyni św. Bazylego Wielkiego. Ten działający w IV wieku duchowny jest autorem jednej z pierwszych reguł życia zakonnego. Różniła się ona nieco od łacińskiej reguły św. Benedykta (większą niezależnością mnichów od przełożonych i mniejszym naciskiem na konieczność pracy zakonników) i w ten sposób ukształtowała specyfikę prawosławnych monastyrów.

!Athos - Klasztor św. Dionizego
Athos - Klasztor św. Dionizego

Legendarne początki Athosu

W historii życia zakonnego na górze Athos widzimy ścieranie się trzech sposób pojmowania tego powołania: anachoretyzmu (życie pustelnicze, w odosobnieniu), cenobityzmu (dobrze zorganizowane wspólnoty z jasno określonymi zadaniami) i idiorytmizmu (luźne i często mniejsze wspólnoty, duży nacisk na indywidualizm mnichów).

Według legendy pierwsza wspólnota powstała na półwyspie już w pierwszym wieku naszej ery. Miała ją założyć Maryja, która na te tereny trafiła po katastrofie płynącego na Cypr okrętu. Miejscowa ludność powitała Matkę Chrystusa jak świętą i w związku z tym, wzięła ona Agion Oros pod swoją opiekę. Zaznaczyła jednak, że na tych terenach mogą żyć tylko mężczyźni (a dokładniej tylko ci, którzy noszą brody). Było to związane ze specyficznym wschodnim pojmowaniem duchowości, wedle którego dla mnicha najważniejszą nauczycielką była Matka Boska.

!Widok na Athos - podczas rejsu
Widok na Athos - podczas rejsu

Co na to historycy?

Historycy przesuwają początki życia klasztornego na Athosie na początek IX wieku. Nie wiemy kim byli pierwsi zakonnicy. Według jednej koncepcji osiedlili się tutaj miejscowi mężczyźni, którzy pragnęli poświęcić życie Bogu, według innej na Agion Oros przybyli jacyś chrześcijańscy uciekinierzy z dalekich stron. Pierwsze bardziej konkretne informacje pojawią się w połowie IX wieku.

Najprawdopodobniej wtedy atoscy mnisi zaangażowali się w obronę kultu obrazów i w tym celu wysłali swoich przedstawicieli do Konstantynopola. Drugie źródło wiedzy na temat pierwszych mieszkańców Athosu to żywoty świętych (św. Piotr Atoski i bł. Eufemiusz Nowy).

!Athos - Klasztor Grigoriu
Athos - Klasztor Grigoriu

Przywileje cesarskie

Ziemie półwyspu niestety nie nadawały się pod uprawę w związku z tym niektórzy mnisi musieli przenieść się na dalsze, bardziej żyzne tereny. Prowadziło to do konfliktów z żyjącymi w pobliżu rolnikami. W związku z tym społeczność z Athos wystarała się o przywilej cesarski. Jednym z najważniejszych takich przywilejów była złota bulla Bazylego I. Dokument ten zwalniał monstery z podatków i nadał im osobowość prawną. Kolejni cesarze potwierdzali i rozszerzali nadania Bazylego I. Powstał jednak problem wyznaczenia granicy mniszych posiadłości. Mieszkańcy pobliskiego Ierissos nie zgadzali się bowiem ze zdaniem zakonników, którzy twierdzili że granica Athosu kończy się na przedmieściach miasta. Mieszczanie uważali, że powinna ona przebiegać do szczytu góry Zigos. Przysłana przez cesarza komisja wyznaczyła granicę, dzieląc sporny teren na pół. Taki stan rzeczy utrzymał się do dnia dzisiejszego.

Dalsze losy

Mnisze społeczności stawały się coraz liczniejsze i siłą rzeczy zaczęły przyjmować cenobityczny sposób funkcjonowania. Z okresu średniowiecza pochodzą najbardziej znane klasztory jak np. Wielka Ławra (poł. X wieku) czy zamieszkany przez Rusinów klasztor św. Pantalejmona (pocz. XII wieku). Co zaskakujące wspólnoty z Agion Oros swój rozkwit przeżywały w XVI wieku (ponoć na półwyspie żyło wtedy 20 tysięcy mnichów). Jest to, o tyle ciekawe że mnisza republika znajdowała się wówczas pod panowaniem osmańskim. Nowi władcy nałożyli na Athos podatek, ale w zamian za daninę zostawili zakonników w spokoju. Jednak kolejni sułtani zwiększali nałożone obciążenia, co prowadziło do upadku klasztorów i formowania się mnichów w idiorytmiczne wspólnoty.

!Widok na Athos i Monaster św. Pantelejmona
Widok na Athos i Monaster św. Pantelejmona

W 1822 roku Athos wydatnie wspomógł grecki zryw ku niepodległości, co spowodowało wkroczenie na półwysep wojsk tureckich. Mimo ostatecznego zwycięstwa Greków los republiki zakonnej pozostawał nierozstrzygnięty. Dopiero traktat w Sevres z 1920 r. przyznał Athos rządowi greckiemu, a ten uznał autonomię republiki. Agion Oros podczas II wojny światowej znalazł się pod osobistą opieką Hitlera, co uchroniło monastery przed zniszczeniami. Jednak po wycofaniu się Niemców, na teren półwyspu wkroczyła komunistyczna partyzantka. Dopiero po kilku miesiącach klasztory odzyskały pełną niezależność.

Kontrowersje

Mnisze społeczności z Agion Oros są uznawane za niezwykle konserwatywne, a wiele ich oficjalnych wypowiedzi i zwyczajów budzi kontrowersje. Część klasztorów sprzeciwia się powszechnej elektryfikacji i nie zgadza się na wprowadzanie do użytku nowych urządzeń technicznych. Monastery są również negatywnie nastawione do prób porozumienia z kościołem rzymsko-katolickim. Wielu mnichów występuje też z krytyką Unii Europejskiej, zarzucając jej np. próby chipowania ludzi apokaliptycznym znakiem bestii. Wszystkie wspólnoty opowiadają się za zakazem wstępu kobiet na półwysep, co budzi gwałtowny sprzeciw zwłaszcza w środowiskach feministycznych.

!Skała Szymona - Athos i widok na klasztor Simonopetra (Simonos Petras)
Skała Szymona - Athos i widok na klasztor Simonopetra (Simonos Petras)

Informacje praktyczne

Kontrowersyjna Autonomiczna Republika Góry Athos jest miejscem, które odwiedzić chciałoby wielu, jednak niewielu może. Kobiety na teren republiki wstępu nie mają. Mężczyźni co prawda mogą się tam dostać, jednak nie jest to takie proste, jakby się mogło wydawać.

Jeśli jednak wystarczy nam samo "obejrzenie z wierzchu" Góry Athos, to możemy wybrać się na rejs wycieczkowy, który przepływa właśnie w okolicy tego intrygującego miejsca.

Jak dostać się na Agion Oros?

Na początku XX wieku polski ksiądz i podróżnik, jezuita Marcin Czermiński pisał:

“W miarę zbliżania się parowca do Athosu, oko dostrzega coraz więcej zachwycających szczegółów (...) Na tle tego pustkowia ręka ludzka od wieków pobudowała pustelnie, skity, monastery. Jedne się wznoszą na kamiennej opoce, jak czworoboczne zamczyska obronne z basztami i wysokim murem (...) Drugie kryją się w kotlinach przy rzece  z szumem spadającej w głębiny egejskie, inne rozrzucone w niedostępnych urwiskach, lub jak gniazdka jaskółcze przyczepione do skał, zdają się wisieć nad przepaściami”.

Prawdopodobnie współczesny turysta zmuszony będzie zadowolić się tylko widokiem od strony morza. Aby wejść na półwysep trzeba bowiem uzyskać specjalną wizę. Do tego dziennie na Agion Oros wejść może jedynie dziesięciu mężczyzn wyznania innego niż prawosławne. Dla reszty pozostaje wiec rejs statkiem wokół malowniczego półwyspu.

Widok na Athos podczas rejsu

Rejsy

Na rynku dostępne są różne oferty rejsów, podczas których możemy obejrzeć Półwysep Athos, każda z nich może się nieco różnić od pozostałych, zarówno czasem trwania, ceną, jak i programem takiej wycieczki.

Większość rejsów odpływa z portu Ormos Panagias.

Keytours

Firma Keytours organizuje wycieczki z Salonik, gdzie z samego rana odjeżdża autobus, który przewozi nas do niewielkiego portu w Ormos Panagias, gdzie wchodzimy na prom i wyruszamy w rejs, żeby obejrzeć "Świętą Górę" i zlokalizowane na niej monastyry. Podziwianie majestatycznego półwyspu z wody to bardzo przyjemny czas na relaks.

W drodze powrotnej zorganizowany został jedne postój - poza Republiką Athos, tuż za jej granicami w małej wiosce Uranupoli (Ouranoupoli), gdzie można przejść się kawałek po plaży, pospacerować uliczkami, zrobić pamiątkowe zakupy czy udać się do jednej z knajpek lub restauracji, aby skosztować kuchni greckiej.

Czas pobytu w wiosce jest ograniczony, pamiętajmy, żeby się nie spóźnić na rejs powrotny. Na końcówkę wycieczki zaplanowane zostały różne zabawy i tańce na pokładzie statku. Koniec to dopłyniecie do portu i powrót do Salonik.

Wycieczka z tym przewoźnikiem organizowana jest w sezonie (do połowy października) 2 razy w tygodniu, trwa ok 11-12 godzin, a kosz za osobę wynosi ok 55€. Więcej można znaleźć na stronie z informacjami o wycieczce pod tym linkiem.

W cenę wycieczki wliczone są wyłącznie koszty transportu z Salonik do portu (plus powrót) oraz koszty rejsu. Posiłki oraz napoje nie są wliczone.

Pamiętajmy, że na pokładzie statku oprócz nas może być bardzo dużo ludzi, dlatego, żeby w pełni cieszyć się widokami, najlepiej wcześniej zająć sobie dobre miejsce na zewnątrz.

Grecja - Athos - widoki podczas rejsu

Athos-cruises

Inną ofertę zobaczenia Góry Athos prezentuje strona z rejsami athos-cruises.gr, gdzie znajdziemy tańsze niż w poprzedniej opcji rejsy, jedna są to opcje bez dojazdu do portu, z którego wypływają statki. Dojazd musimy załatwić już sami.

Ceny rejsów:

  • Ouranoupolis - Mount Athos - 20,00€
  • Ormos Panagias - Mount Athos - 25,00€
  • Ormos Panagias - Mount Athos + Ammouliani + obiad - 30,00€

Dzieci w wieku 7-12 lat obowiązuje 50% zniżka.

Więcej można znaleźć na oficjalnej stronie przewoźnika.

Dojazd do miejscowości, z których odpływają statki najlepiej zorganizować korzystając z lokalnych autobusów KTEL - Chalkidikis, które kursują z Salonik na Półwysep Chalcydycki (Chalkidiki), jednak pamiętajmy, że dojazd tam jest kosztowny, np. trasa Saloniki - Ouranoupoli to koszt ok 13,70€ w jedną stronę, a bilet na tarsie Saloniki - Ormos Panagias w jedną stronę kosztuje ok 12,40€.

Poleć ten artykuł


Reklama


Zobacz nasze inne artykuły Grecji

Komentarze