Atrakcje Żyrardowa - 15 ciekawych miejsc, które warto zwiedzić i zobaczyć
Żyrardów, leżący w zachodniej części województwa mazowieckiego, wciąż stanowi jeden z nieodkrytych sekretów naszego kraju. Historyczne centrum tego miasta to zbudowana z czerwonej cegły dawna osada fabryczna z XIX wieku, gdzie możemy cofnąć się w czasie i pospacerować pomiędzy setkami obiektów wpisanych do rejestru zabytków.
Wprawdzie wiele budowli znajduje się w średnim stanie technicznym, a miasto wciąż nie wykorzystało w pełni swojego potencjału turystycznego, to odwiedzenie Żyrardowa będzie świetnym pomysłem dla każdego miłośnika historii i architektury.
W naszym artykule przygotowaliśmy zestawienie zarówno największych atrakcji Żyrardowa, jak i mniej znanych miejsc.
- Jak zwiedzać Żyrardów?
- Co warto zobaczyć w Żyrardowie? Największe atrakcje oraz zabytki?
- Muzeum Lniarstwa oraz Industrialna Zagroda
- Stary Rynek (obecny plac Jana Pawła II)
- Kościół pw. Matki Bożej Pocieszenia
- Stara Przędzalnia
- Kościół św. Karola Boromeusza
- Dawny kantor (obecny Urząd Miasta)
- Resursa i pomnik Filipa de Girarda
- Wille dyrektorskie
- Muzeum Mazowsza Zachodniego
- Park miejski im. Karola Augusta Dittricha
- Dzielnica robotnicza
- Dworzec kolejowy
- Szpital fabryczny oraz szkoła fabryczna
- Lniany Zaułek
- Kładka nad Pisią Gągoliną
- Kompleks pałacowy w Radziejowicach - atrakcje w okolicy Żyrardowa
Słów kilka o wyjątkowości Żyrardowa
Warto zacząć od tego, że Żyrardów uchodzi za jedną z najlepiej zachowanych XIX-wiecznych osad fabrycznych w Europie, która - co ważne - przetrwała niemal w całości (w 95%!). Miasto nazwano na cześć utalentowanego francuskiego konstruktora, Filipa de Girarda. Jego wielki wynalazek - mechaniczną przędzarkę lnu - wykorzystano w fabryce uruchomionej w 1833 roku na terenie Rudy Guzowskiej (z której później wyrósł Żyrardów), a on sam został jej pierwszym dyrektorem technicznym. Urządzenie to zrewolucjonizowało proces produkcji, wprowadzając go na zupełnie nieosiągalny w tamtych czasach poziom. Dzięki niemu miasto stało się w krótkim czasie europejskim potentatem w produkcji lnu. Girard spędził w Polsce najlepsze lata życia i jak sam stwierdził:
Ten kraj muszę uważać za swoją nową ojczyznę.
Głównymi twórcami potęgi samej osady była jednak dwójka fabrykantów: Karol Hielle oraz Karol August Dittrich (później projekt ojca kontynuował również syn, Karol Dittrich jr), którzy w 1857 roku odkupili zakłady. Ich dzieło do dziś wyróżnia się starannie zaprojektowanym układem urbanistyczno-architektonicznym, który zaspokajał zarówno potrzeby związane z pracą, jak i życiem codziennym. Dla pracowników stworzono dzielnicę mieszkalną, miejsca do rozrywki, a także szpital, szkoły, ochronki, kościoły, pralnię i łaźnię miejską. Praktycznie wszystko wznoszono z niezwykle malowniczej czerwonej cegły.
Oczywiście nie ma co się czarować - głównym celem była maksymalizacja wydajności w przynoszącej krocie fabryce lnu, jednak trudno nie docenić, że powstałe z inicjatywy właścicieli miasteczko spełniało wszystkie wymogi idealnej XIX-wiecznej osady fabrycznej. W 2012 roku cały obszar dawnej osady fabrycznej uznany został Pomnikiem Historii.





Jak zwiedzać Żyrardów?
Zwiedzanie Żyrardowa pod kątem logistycznym nie powinno sprawić nikomu większych problemów. Praktycznie wszystkie ciekawe miejsca położone są w historycznym centrum, w granicach dawnego miasteczka fabrycznego. Odległość pomiedzy najbardziej skrajnymi zabytkami wynosi około 1,5 km, więc wszędzie wygodnie dotrzemy pieszo. Przemierzając Żyrardów napotkamy zarówno odrestaurowane gmachy, jak i budynki, które znajdują się w złym stanie technicznym. Na najważniejszych gmachach wywieszono dwujęzyczne tablice z krótkim opisem.
Dworzec kolejowy oddalony jest niecały kilometr od Starego Rynku, będącego sercem dawnego Żyrardowa. Jeśli przyjeżdżacie samochodem, w przypadku weekendu najlepiej zaparkować przy gmachu Urzędu Miasta - jest tam dużo miejsca, a w sobotę i niedzielę nie są pobierane opłaty.






Ile czasu zaplanować na zwiedzanie Żyrardowa?
Żyrardów jest idealnym miejscem na jednodniowy wypad. Spacer, bez odwiedzenia muzeów, po całym dawnym mieście fabrycznym zajmie nam pomiędzy 2 a 3 godziny. Jeśli jednak przyjedziecie z samego rana, to może się okazać, że zobaczycie wszystko i zostanie Wam jeszcze troche czasu. Dlatego z naszej strony polecamy połączenie wypadu do Żyrardowa z odwiedzeniem oddalonego o około 10 km kompleksu pałacowo-parkowego w Radziejowicach. Można tam dotrzeć rowerem lub samochodem. Widzieliśmy, że kursują także autobusy PKS, ale warto wcześniej sprawdzić aktualne połączenia.
Co warto zobaczyć w Żyrardowie? Największe atrakcje oraz zabytki?
Muzeum Lniarstwa oraz Industrialna Zagroda
Muzeum nazwane imieniem Filipa de Girarda, którego celem jest zachowanie i pielęgnacja żyrardowskiego dziedzictwa, powstało w budynkach dawnej drukarni, na poprzemysłowych terenach fabrycznych. Dla odwiedzających przygotowano liczne tablice informacyjne ale przede wszystkim masę eksponatów - w tym oczywiście maszyny i urządzenia wykorzystywane do produkcji (w muzeum zaprezentowano kilkadziesiąt maszyn, które prezentują kompletny ciąg technologiczny potrzebny do wyprodukowania lnianej tkaniny). Podczas zwiedzania zobaczymy również wzory, jakie tu produkowano, a także relikty dawnej fabryki, takie jak powozy, beczki i inne eksponaty.
Na spokojne zwiedzenie wystawy (zapoznanie się z materiałami opisowymi oraz eksponatami) warto zarezerwować sobie około godziny. Na miejscu możemy wypożyczyć przewodnik audio, który trwa około 50 minut. Można też ściągnąć aplikację - kod QR do ściągnięcia wystawiony jest przy kasie.
Muzeum czynne jest codziennie z wyjątkiem poniedziałku. Aktualne godziny otwarcia oraz ceny biletów najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie muzeum.
Będąc na miejscu warto zapytać czy w najbliższym czasie nie zostanie przeprowadzona prezentacja maszyny tkającej - tzw. maszyny żakardowej (Uwaga! jest ona głośna).











Po zwiedzeniu wystawy możemy udać się na tyły, gdzie znajduje się Industrialna Zagroda (wliczona w cenę wejściówki). Przebywa tam kilku niespodziewanych mieszkańców, takich jak wielbłądy (o imionach Stefan i Nel), alpaki, renifery, osły czy kozy. Może to być ciekawe doświadczenie dla młodszych odwiedzających. W zagrodzie można spędzić efektywnie do dziesięciu minut (chyba, że zwierzęta zaczną harcować i zajmą nas na dłużej).


Stary Rynek (obecny plac Jana Pawła II)
Stary Rynek stanowił serce miasta. Od zachodu górowały nad nim budynki fabryczne Starej Przędzalni, a na początku XX wieku, dla przeciwwagi, na drugim końcu wzniesiono monumentalny, neogotycki kościół farny (obecnie kościół Matki Bożej Pocieszenia).
Stary Rynek pierwotnie pełnił funkcję placu targowego, a z czasem wokół niego zaczęły powstawać ważne obiekty użyteczności publicznej, zachowane do dziś. Na uwagę zasługują zwłaszcza magistrat (ratusz), Dom Ludowy oraz dawne ochronki. Dom Ludowy, który oddano do użytku w 1913 roku, jest jednym z nielicznych przykładów modernizmu w architekturze Żyrardowa. No i nie powstał z czerwonej cegły! Ten okazały budynek pełnił funkcję domu kultury dla robotników i posiadał nawet amatorski teatr, z salą dla 600 widzów.


Na placu targowym miały miejsce liczne manifestacje i wiec, w tym najbardziej znane wydarzenie - strajk szpularek.
Strajk Szpularek - wciąż mało znane dziedzictwo Żyrardowa
Warto wiedzieć, że 23 kwietnia 1883 roku w Żyrardowie rozpoczął się pierwszy strajk robotniczy na ziemiach polskich. Początek dały mu szpuralki z przędzalni tutejszej fabryki, które - na znak protestu przeciw ciężkim warunkom pracy oraz planom obniżenia i tak niskiego wynagrodzenia - nie przystąpiły do pracy.
Protest rozpoczęła grupa niespełna 250 kobiet, ale błyskawicznie dołączyli do nich inni. Ostatecznie wzięło w nim udział około 8000 pracowników (pamiętajmy, że w tamtym czasie żyrardowska fabryka lnu była największa w Europie!), a wśród haseł przez nich wykrzykiwanych znalazło się zawołanie "precz z caratem". Niestety, w wyniku interwencji wojska rosyjskiego zginęło kilka osób, a sam strajk ostatecznie wygasł po pięciu dniach.
Przez lata w mieście, z okazji Europejskich Dni Dziedzictw, organizowano inscenizację tych wydarzeń. Jeśli planujecie odwiedzić Żyrardów w podobnym okresie sprawdźcie, czy impreza ta nie będzie się odbywać w roku Waszych odwiedzin!

Kościół pw. Matki Bożej Pocieszenia
Olbrzymi neogotycki kościół farny (jego dwie strzeliste wieże mają po 70 metrów wysokości!) powstał przy głównym placu miejskim dzięki funduszom podarowanym przez Karola Dittricha jr (który zapisał się w historii nie tylko jako przemysłowiec, lecz również filantrop oraz społecznik). Autorem projektu był Józef Pius Dziekoński, jeden z ważniejszych twórców stylu określanego jako wiślano-bałtycki, który uznany został za wiodący styl narodowy w XIX- i XX-wiecznej Polsce.
Wnętrze budowli charakteryzuje się monumentalizmem znanym z francuskich katedr, choć oczywiście jest tu znacznie skromniej. Jeśli traficie do środka warto odnaleźć secesyjne witraże przedstawiające kwiaty występujące na ziemiach polskim. Witraże miały powstać w pracowni Franciszka Białkowskiego według projektu Jana Gumowskiego, choć w wielu źródłach można spotkać się z informacją, że zaprojektował je sam Józef Mehoffer.
Stara Przędzalnia
Ten najważniejszy, czteropiętrowy budynek kompleksu żyrardowskiej fabryki został całkowicie zrewitalizowany, a w jego wnętrzach powstały galeria handlowa, drogie apartamenty czy hotel. Wprawdzie sama galeria handlowa nie posiada w środku specjalnie interesujących elementów (z perspektywy turysty), jednak warto obejść budynek, by móc podziwiać ten jeden z najwspanialszych przykładów architektury industrialnej w Polsce. Na nas spore wrażenie zrobiła wieża, którą zobaczycie na tyłach.
Tuż obok zobaczymy wysoki budynek Nowej Przędzalni, którą wzniesiono w latach 1910-1914 w konstrukcji żelbetonowej (jako jeden z pierwszych w Polsce). Oba budynki połączone zostały krytym pomostem (znajdującym się obecnie w średnim stanie technicznym). Nowa Przędzalnia była najnowocześniejszym i największym obiektem całej żyrardowskiej fabryki, a całkiem niedawno utworzono w niej lofty.
Na tyłach kompleksu zobaczymy kilka budynków znajdujących się w złym stanie, ale podczas naszej wizyty widoczne były prace budowlane, więc może i one zostaną wkrótce odrestaurowane.
Henryk Sienkiewicz na łamach "Gazety Polskiej" w taki sposób opisywał swoje wrażenia po wizycie w Żyrardowie.
Jakież cuda oglądały nasze oczy! Cóż to za fabryka! Sale tam są tak rozległe, że stojąc na jednym końcu zaledwie rozeznasz rysy ludzi pracujących na drugim. (...) W przędzalni tysiące większych i mniejszych kół, o smoczych kształtach, kręci się z przerażającą szybkością na osiach. (...) przędzalnie i sale warsztatów tkackich, farbiarnia, blichownia to prawdziwe muzea.
Obok Starej Przędzalni znajduje się budynek Starej Tkalni, również zamieniony na centrum handlowe. Warto jednak wspomnieć, że była to największa w Europie tkalnia, posiadająca około 500 mechanicznych krosien.



Kościół św. Karola Boromeusza
Przy ulicy Kościelnej, dalej wgłąb dzielnicy robotniczej, znajduje się skromniejsza neogotycka świątynia, zbudowana w latach 1890-1892, czyli jeszcze przed kościołem farnym. Swoją drogą był to pierwszy kościół parafii rzymsko-katolickiej w Żyrardowie. Go również wzniesiono dzięki funduszom Karola Dittricha jr.
Wnętrze świątyni, z drewnianym sufitem i ścianami pokrytymi malowidłami oraz medalionami, potrafi zauroczyć. Na lewo od głównego ołtarza zawisła "Ostatnia Wieczerza". Zwróćcie również uwagę na organy.



Dawny kantor (obecny Urząd Miasta)
Dawny Kantor Główny Zakładów Żyrardowskich Hiellego i Dittricha nie służył oczywiście wymianie walut, a był siedzibą Towarzystwa Akcyjnego Zakładów Żyrardowskich. W jego pomieszczeniach pracowali dyrektorzy tutejszej fabryki. Zabytek został całkiem niedawno wyremontowany i odzyskał swój dawny blask. Szczęśliwie wojska niemieckie nie zdołały go zniszczyć, mimo zaminowania, a we wnętrzu zachowało się oryginalne wyposażenie.
Kantor pełni obecnie funkcję Urzędu Miasta Żyrardowa. W tygodniu, w godzinach pracy urzędu, możecie zajrzeć do środka i zobaczyć odremontowane wnętrza - w tym klatkę schodową z żeliwnymi kolumienkami i dekoracyjną balustradą.
W prawym skrzydle budynku powstał Multimedialny Ośrodek Tradycji i Edukacji Kulturalnej (MOTEK), gdzie przygotowano interaktywną wystawę poświęconą historii miasta. Wejście do niego jest niezależne - znajdziecie je od strony ulicy Armii Krajowej.

Resursa i pomnik Filipa de Girarda
Dosłownie kilka kroków od kantoru powstała tzw. resursa, która pełniła funkcję placówki kulturalnej (słowo to pochodzi z języka francuskiego i odnosiło się do różnych klubów towarzyskich). Znajdowała się tu siedziba Zrzeszenia Urzędników Towarzystwa Akcyjnego Zakładów Żyrardowskich, gdzie najważniejsi dyrektorzy mogli relaksować się po trudach pracy.
W żyrardowskiej resursie znajdowały się m.in.: sala teatralna (zachowana do dziś), pokoje do gry w karty i bilarda, prywatne gabinety oraz biblioteka z czytelnią. Całość została zorganizowana z wielkim przepychem i właściwie to żyrardowska resursa niewiele różniła się od brytyjskich klubów dla dżentelmenów.


W resursie działa dziś obiekt noclegowy a także niewielki punkt informacji turystycznej. Polecamy Wam zajrzeć do środka, by zobaczyć pięknie zdobioną salę balową. Chociaż ustępują ona znacznie podobnym pomieszczeniom z arystokratycznych pałaców, to tutejsze zdobienia wpadają w oko.
Na skwerze przed resursą stoi pomnik Filipa de Girarda, na którym konstruktor został uwieczniony w pozycji siedzącej, trzymając w ręku miniaturę swojego wynalazku. Tuż obok zobaczymy odrestaurowany budynek dawnej kręgielni.
Wille dyrektorskie
Kantor oraz resursa powstały na terenie tzw. dzielnicy dyrektorskiej, gdzie wzniesiono kilka dwupiętrowych willi w stylu renesansu francuskiego dla najważniejszych zarządców fabryki. Kilka z nich zobaczymy wzdłuż ulicy Armii Krajowej - w jej północnej części znajduje się Willa Haupta, zbudowana dla dyrektora generalnego fabryki w popularnym wśród ówczesnych elit stylu szwajcarskim (zwanym również tyrolskim).
Najważniejsza z rezydencji, która przeznaczona była dla Karola Dittricha jr, powstała nieco później i stanęła pośrodku wytyczonego dla fabrykantów parku.

Pałacyk Tyrolski
Status najstarszego zabytku na terenie dzielnicy dyrektorskiej (zwanej też rezydencjonalną) jest tzw. Pałacyk Tyrolski, wzniesiony dla zięcia Karola Dittricha, jednego z dyrektorów fabryki. Nie da się jednak ukryć, że budynek, który zobaczycie pod adresem Bolesława Limanowskiego 41, jest skromniejszy od późniejszych rezydencji. Wprawdzie od zewnątrz może on Was nie zachwycić, ale spróbujcie zajrzeć do mieszczącej się w jego wnętrzu restauracji "The Spirit", która świetnie zaaranżowała dawną rezydencję.

Muzeum Mazowsza Zachodniego
Karol Dittrich jr, prezes towarzystwa akcyjnego żyrardowskiej fabryki, w latach 1885-1890 wzniósł dla siebie eklektyczny pałacyk, który stanął w środku parku krajobrazowego. W tej okazałej neorenesansowej rezydencji zapadały najważniejsze decyzje o przyszłości przedsiębiorstwa.
Dziś w jej murach mieści się Muzeum Mazowsza Zachodniego, którego wystawa stała skupia się na zaprezentowaniu pamiątek związanych z Żyrardowem. Wprawdzie liczba eksponatów nie jest imponująca, to każdy miłośnik dawnych dziejów odwiedzanych miast powinien znaleźć tu coś dla siebie. Tym bardziej, że wnętrza zachowały część oryginalnego wystroju. Do najciekawszych elementów należy izba żyrardowskiej rodziny robotniczej, gdzie zaprezentowano wnętrze mieszkania zwykłych lokalnych fabrykantów z początku XX wieku. W muzeum prezentowane są również wystawy czasowe.


Park miejski im. Karola Augusta Dittricha
Otaczający rezydencję Karola Dittricha jr i wytyczony w stylu angielskim park zrobił na nas pozytywne wrażenie swoimi kaskadami, mostkami i latarniami. Mogliśmy skryć się w nim przed słońcem, a dzięki placowi zabaw również nasz syn miał co robić. Za projekt parku odpowiadał pochodzący z Saksonii architekt krajobrazu Karol Sparman, który pracował również w warszawskim Ogrodzie Botanicznym. Miłośnicy flory na pewno docenią niektóre gatunki drzew jak platany klonolistne, z których najstarsze mają 150 lat.
Przez park przepływa rzeczka Pisia Gągolina, a w jego krańcu znajduje się staw na Bielniku.



Dzielnica robotnicza
Na wschód za skrzyżowaniem Bolesława Limanowskiego i 1 Maja, wzdłuż ulicy Limanowskiego i sąsiednich ciągną się rzędy tzw. czynszówek z czerwonej cegły, które wzniesiono dla pracujących w fabryce robotników (najstarsze pochodzą z 1867 roku). Choć powstawały one w różnych latach, to w większości wyglądają tak samo i mają podobny układ, co całościowo nadaje im unikatowego charakteru. Wiele domów pogrupowano na kwartały składające się z kilku budynków (zazwyczaj było ich 7, po 3 po bokach i jeden na szczycie) zamykających wewnętrzny dziedziniec.
Na dziedzińcu tym było dużo zieleni i można było uprawiać własny ogródek, a także prowadzić życie towarzyskie. Wprawdzie lokatorzy nie posiadali kanalizacji i musieli załatwiać swoje potrzeby w wychodkach, to dla pracowników fabryki przydział w dzielnicy robotniczej był spełnieniem marzeń, a wielu nigdy się go nie doczekało.


Dworzec kolejowy
Miłośnicy architektury dworcowej nie powinni ominąć żyrardowskiego dworca kolejowego, który wzniesiono w latach 20. poprzedniego wieku w stylu znanym jako "dworek polski". Projektantem był Romuald Miller, który stworzył jedną z ciekawszych realizacji budynku użyteczności publicznej dwudziestolecia międzywojennego.
We wnętrzu zachowały się odrestaurowane oryginalne sztukaterie i piece kaflowe.
Szpital fabryczny oraz szkoła fabryczna
Miłośników architektury ceglanej polecamy zobaczyć jeszcze dwa okazałe gmachy. Pierwszym z nich jest gmach "nowej szkoły fabrycznej*, gdzie obecnie działa Szkoła Podstawowa nr 2 (znajdziecie go kilka kroków od Starego Rynku).
Drugi to dawny szpital fabryczny, gdzie obecnie mieści się Centrum Zdrowia Mazowsza Zachodniego (adres: Limanowskiego 30). Był on świadectwem tego, że usługi publiczne były ważne dla właścicieli fabryki - szpital posiadał centralne ogrzewanie, elektryczność i kanalizację, a wszystko otoczone było zielenią. Szpital możemy obejrzeć "zza płotu". Tuż obok szpitala wzniesiono kilkupiętrowy przytułek dla starców.


Lniany Zaułek
Rzadko kiedy w naszym przewodnikach opisujemy sklepy, ale w przypadku Lnianego Zaułka nie mogliśmy zrobić inaczej. Ten działający niedaleko Muzeum Lniarstwa sklep zachwyca nie tylko pięknymi wyrobami z lnu, lecz również przyjemną atmosferą i klimatem. Sami ostatecznie wyszliśmy z poduszką, która spodobała się naszemu synowi.

Kładka nad Pisią Gągoliną
To jedyna z opisywanych przez nas atrakcji w Żyrardowie, która znajduje się nieco dalej od centrum. I do tego powstała całkiem niedawno - mowa o długiej na około 900 kładce (w formie ścieżki edukacyjnej), która została przerzucona nad mokradłami ciągnącymi się nad rzeczką o nietypowej nazwie Pisia Gągolina. Kładka prowadzi w stronę Zalewu Żyrardowskiego, który udostępniany jest do pływania - pytaliśmy jednak o niego miejscowych i ich opinia była zgodna, że sami by do niego nie weszli, choćby ich zaciągano końmi. My też odpuściliśmy!
Dla odwiedzających ścieżkę przygotowano tablice informacyjne, ławki, a dla młodszych różne rozrywki. Warto regularnie spoglądać w stronę nurtu - my mieliśmy okazję zobaczyć wydrę, co tak nas zaskoczyło, że nie było szans na wyciągnięcie telefonu!
Na spokojne przejście całej kładki tam i z powrotem warto zarezerwować sobie około 40 minut (lub do godziny przy wyprawie z dziećmi). Jesli planujecie podejść do Zalewu Żyrardowskiego, będziecie potrzebować oczywiście nieco więcej czasu.
Jeśli przyjeżdżacie samochodem, zaparkujecie go przed mostem, od strony centrum.


Kompleks pałacowy w Radziejowicach - atrakcje w okolicy Żyrardowa
Niecałe 10 km na południowy wschód od Żyrardowa, w niewielkich Radziejowicach, znajduje się jeden z najbardziej urokliwych zespołów pałacowo-parkowych w naszym kraju. Wzniesiony w stylu klasycystycznym i według projektu Jakuba Kubickiego pałac otoczony jest urokliwym parkiem krajobrazowym o powierzchni około 26 hektarów.
Co ciekawe, początek pałacowi dała wieża mieszkalna z XV wieku. Kawałek obok niej wzniesiono wczesnobarokowy pałac, niestety dziś nieistniejący, w którym bywali polscy królowie. Podziwiany dziś pałac powstał w XIX stuleciu pomiędzy tymi budynkami. Dawnej wieży dziś już nie zobaczycie, ale na jej pozostałościach zbudowano charakterystyczny neogotycki zameczek (go również zaprojektował Jakub Kubicki).
Ozdobą parku jest Wielki Staw, który możemy obejść dookoła, podziwiając piękne drzewa oraz sielski krajobraz.
Po przeciwnej stronie ulicy znajduje się dwór modrzewiowy, wzniesiony prawdopodobnie w pierwszej połowie XIX wieku. Dawniej pełnił on funkcję siedziby zarządcy folwarku i wyróżnia się nie tylko klasycystyczną, lecz również drewnianą architekturą. Tuż obok zobaczymy zrewitalizowaną studnię oraz kuźnię, a za dworkiem nowoczesny budynek, gdzie organizowane są wydarzenia kulturalne (w tym letni festiwal im. Jerzego Waldorffa).
Tereny zespołu pałacowego oraz dworku są ogólnodostępne - na niespieszne ich przespacerowanie warto zarezerwować sobie około godziny. Miejsca parkingowe znajduje się przy ulicy przed wjazdem na teren pałacu.
W pomieszczeniach pałacowych działa dziś galeria sztuki z największą kolekcją prac Józefa Chełmońskiego. Niestety, zwiedzanie indywidualne nie jest możliwe codziennie, a do tego do środka można wejść wyłącznie o pełnych godzinach. Polecamy Wam sprawdzić dni otwarcia na oficjalnej stronie
Zarówno w parku pałacowym jak i na terenie wokół dworku, zobaczymy galerię rzeźb na świeżym powietrzu. Do najciekawszych dzieł należą popiersia znanych ludzi kultury - co ciekawe przedstawienie Ludwika Solskiego jest współczesnym odlewem z projektu Xawerego Dunikowskiego, a głowa Adama Mickiewicza została odlana na podstawie znanego popiersia z białego marmuru dłuta Davida d’Angers. Warto podkreślić, że Pierre-Jean David d’Angers, jak brzmi jego pełna godność, uważany jest za jednego z najbardziej utalentowanych twórców rzeźby portretowej w XIX-wiecznej Europie.
W pałacu działa również Jadalnia Pałacowa, gdzie serwowane są dania z naturalnych produktów, próbujące nawiązywać do historii tego miejsca.


