Rzym - zwiedzanie i informacje praktyczne

Rzym to jedno z najpiękniejszych miast świata, a dla wielu bezkonkurencyjnie najwspanialsze miejsce na ziemi. Znajdziemy tu wszystko: antyczne zabytki, niepowtarzalne dzieła sztuki i architektury, smaczną kuchnię oraz romantyczny klimat.

Mnogość rzymskich zabytków oraz atrakcji może nas jednak przytłoczyć; dlatego przed przyjazdem warto odpowiednio się przygotować i określić listę miejsc, które planujemy odwiedzić. Z drugiej strony nie warto opierać wszystkiego na sztywnym planie - czasami wystarczy lekko się “zgubić” i odejść od wytyczonej trasy, aby znaleźć niesamowity budynek, plac czy fontannę!

W naszym przewodniku nie skupiliśmy się na zamkniętej liście miejsc do odwiedzenia, a staraliśmy się opisać Rzym w sposób różnorodny. Mamy nadzieje, że dzięki takiemu podejściu każdy odnajdzie w nim coś dla siebie.

Wybierasz się do Rzymu? Sprawdź nasz artykuł: Gdzie spać w Rzymie? Najlepsze dzielnice i przykładowe hotele.

Jak zwiedzać Rzym?

Historyczna część Rzymu jest stosunkowo niewielka i prosta do zwiedzania piechotą - do czego zresztą zachęcamy. W niemal każdym zakątku stolicy Włoch czuć historię, a zwiedzając pieszo mamy szansę przez przypadek trafić na jeden z ukrytych skarbów Wiecznego Miasta. Jeśli jednak mamy ograniczoną ilość czasu to warto korzystać z niedrogiej komunikacji miejskiej. Z perspektywy turysty najwygodniej i najłatwiej poruszać się metrem, ale niestety trasa podmiejskiej kolejki omija większość najstarszej części miasta oraz Zatybrze. Alternatywą dla metra są autobusy, które dojeżdżają prawie w każdy zakątek Rzymu.

Bilety do metra możemy zakupić przy wejściu w specjalnych maszynach. Uwaga! Biletów autobusowych nie zakupimy u kierowcy.

Więcej: Komunikacja miejska w Rzymie - bilety, metro, autobusy oraz inne środki transportu

Godziny i dni otwarcia atrakcji oraz kościołów

W przypadku muzeów i dużej części stanowisk archeologicznych (wyjątkiem są Koloseum oraz Forum Romanum) obowiązuje jedna zasada: w poniedziałek są nieczynne.

Niektóre z muzeów, jak słynne Muzea Kapitolińskie, czynne są długo: aż do 19:30. Część z placówek, w tym pałace, katakumby i niektóre stanowiska archeologiczne, można zwiedzić tylko w trakcie wycieczek z przewodnikiem.

Sytuacja z kościołami jest trudniejsza i nie ma tu reguły. Wiele ze świątyń zamykana jest w środku dnia na godzinę lub nawet kilka godzin. Dotyczy to nawet tak popularnych wśród turystów kościołów jak Kościół Matki Bożej Zwycięskiej (wł. Santa Maria della Vittoria) ze słynną Ekstazą św. Teresy dłuta Berniniego czy Bazylika św. Piotra w Okowach z rzeźbą Mojżesza autorstwa Michała Anioła. Kościołów nie zwiedzimy również w trakcie mszy świętej, za to niektóre z nich otwierane są już o 7:00 czy 7:30. Jeśli zależy nam na zobaczeniu kościelnych dzieł sztuki (np. fresków czy obrazów w kaplicach) to warto przyjść za dnia. Niektóre kościoły nie są za dobrze oświetlone i po zmroku możemy nie być w stanie wszystkiego zobaczyć.

Na pewno przygotowując plan dnia warto sprawdzić wcześniej godziny otwarcia kościołów i atrakcji. W przypadku najpopularniejszych miejsc nie powinno sprawić nam to problemu - wystarczy odwiedzić oficjalną stronę. Trudniej będzie z mniej popularnymi kościołami czy stanowiskami archeologicznymi. Sami najpierw szukamy oficjalnej strony atrakcji i sprawdzamy godziny - zarówno w wersji angielskiej (jeśli istnieje), jak i włoskiej z pomocą translatora (często aktualizowana jest tylko ta druga). Następnie wchodzimy na stronę 060608.it i sprawdzamy czy godziny się pokrywają. 060608.it to oficjalna strona miasta i z naszych doświadczeń wynika, że dane są na niej niemal zawsze poprawne, ale niestety dla mniej popularnych atrakcji zdarzają się błędne informacje. Na pewno w sytuacji braku strony oficjalnej powinnismy w drugiej kolejności sprawdzić stronę 060608.it. Uwaga! W pole wyszukiwania najlepiej wpisać nazwę w języku włoskim.

Ile czasu poświęcić na zwiedzanie Rzymu?

Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Mało powiedzieć, że chcąc zwiedzić większą część zabytków i kościołów, to i kilka miesięcy może nam nie wystarczyć...

Oczywiście, mało kto może sobie pozwolić na tak długie odwiedziny stolicy Włoch i regionu Lacjum. Jeśli zaplanujemy dobrze trasę i ograniczymy liczbę miejsc, które chcemy odwiedzić w środku, to nawet w 2 dni jesteśmy w stanie "przelecieć" przez historyczną część Rzymu i zobaczyć najważniejsze zabytki od zewnątrz.

!Koloseum - widok z Forum Romanum w Rzymie
Koloseum - widok z Forum Romanum w Rzymie

Jeśli jednak planujemy wejść do Muzeów Watykańskich, do Koloseum i na teren Forum Romanum, a także spokojnie i bez pośpiechu zobaczyć najważniejsze kościoły czy inne atrakcje powinniśmy zaplanować od 3 do 5 dni, gdzie 5 dni wydaje się optymalnym czasem na krótki wyjazd.

Jeśli mamy możliwość dłuższego pobytu, to tydzień powinien nam już pozwolić poznać Rzym lepiej; w tym te mniej oczywiste miejsca znajdujące się dalej od historycznego centrum.

Kiedy najlepiej odwiedzić Rzym?

Kolejne trudne pytanie... Wszystko zależy od naszych oczekiwań i preferencji. W miesiące ciepłe wszystko kwitnie i jest zielono, słońce grzeje, możemy na krótkim rękawku zajadać się lodami, ale oprócz nas na miejscu będą dziesiątki tysięcy innych turystów i zwiedzanie może być mało komfortowe.

Z drugiej strony w lutym czy listopadzie nadal w ciągu dnia może być słonecznie, ale wieczory i poranki będą chłodne, a słońce zajdzie szybciej. Mając pecha możemy też trafić na kilka dni deszczowych z rzędu. Atrakcje z kolei nie będą tak oblegane, hotele będą tańsze, często zjemy też za mniej - niektóre knajpki obniżają ceny poza sezonem.

Naszym zdaniem najlepszymi miesiącami na odwiedziny Rzymu są kwiecień oraz wrzesień, gdy nie ma jeszcze (lub już) tylu turystów, a Rzym jest już zielony i przyjemnie ciepły przez większą część dnia.

Jeśli mamy taką możliwość to warto podzielić odwiedziny Rzymu na dwa wyjazdy. Poza sezonem wpadnijmy zwiedzić mniej zatłoczone muzea i atrakcje, a w cieplejszy miesiąc przyjedźmy w celu zobaczenia zabytków na świeżym powietrzu oraz na wędrujmy po ulicach Wiecznego Miasta do późnych godzin wieczornych.

Jak przygotować plan zwiedzania Rzymu?

Po kilkukrotnych odwiedzinach Rzymu wydaje się nam, że nie warto planować zobaczenia wszystkiego za pierwszym razem. Bieganie od muzeum do muzeum zahaczając o każdy możliwy kościół doprowadzi jedynie do sytuacji, w której stracimy zapał i dobry nastrój. A loty do Rzymu są dziś dostępne cenowo i lepiej od razu założyć, że wpadniemy do stolicy Włoch po raz kolejny.

Przygotowując plan na konkretne dni dobrze jest trzymać się sąsiednich obszarów, dzięki czemu nie stracimy aż tak dużo czasu na przemieszczanie się. Przykładami dobrych połączeń są na przykład: Koloseum + Forum Romanum + Kapitol, lub Koloseum + Forum Romanum + Lateran i Eskwilin. Inną dobrą kombinacją może być Watykan + Piazza Navona i okolice + Panteon.

W naszym artykułach nie podejmujemy się jednak sugerowania konkretnych planów i tras zwiedzania. Naszym zdaniem nie da się w sposób uniwersalny stworzyć planu dnia, który podpasuje każdemu. Dobrym przykładem są Muzea Watykańskie. Jeden turysta przeleci wszystkie sale i dojdzie do Kaplicy Sykstyńskiej w godzinę, a drugi spędzi tam pięć godzin - a jego współtowarzysze będą musieli wyciągać go z środka siłą. Jeden turysta lubi kościoły i wygląda architektury, drugi wejdzie tylko w celu zobaczenia malowidła bądź rzeźby Michała Anioła, Berniniego czy Rafaela.

W naszym artykule staraliśmy się opisać jak najwięcej miejsc, które zwiedziliśmy i zobaczyliśmy w Rzymie. Mamy nadzieje, że czytelnicy dzięki takiemu podejściu będą w stanie znaleźć wiele miejsc wartych odwiedzenia.

Podział administracyjny Rzymu

Rzym podzielony jest na 15 gmin (wł. Municipio) różnej wielkości. Z perspektywy turysty liczy się tak naprawdę tylko pierwsza z gmin (Municipio I), w obrębie której znajduje się historyczne centrum miasta, oraz jej najbliższe okolice.

Historyczne centrum miasta (wł. Centro Storico) zajmuje: obszar znajdujący się granicach III-wiecznego Muru Aureliana, otoczony nowożytnymi murami Watykan oraz dzielnicę/rione Prati.

Historyczne centrum podzielone jest na 22 dzielnice, które nazywane są rioni w liczbie mnogiej lub rione w liczbie pojedynczej. Każda z rione posiada własną nazwę oraz herb. Nazwy często nawiązują w jakiś sposób do obszaru na którym je wytyczono, choć etymologia każdego z nich nie jest znana bądź potwierdzona. Na przykład rione Eskwilin znajduje się na wzgórzu o tej samej nazwie, a Pigna (pol. szyszka) przypomina o znalezionej w granicach dzielnicy monumentalnej szyszce z brązu, która dziś ozdabia fontannę na terenie kompleksu Muzeów Watykańskich.

Z kolei rione Trevi (od którego swoją nazwę wzięła słynna fontanna) może wywodzić się z określenia “trzy ulice”, ale nie ma co do tego pewności. Trochę inna sytuacja związana jest z najmniejszym rioni Sant’Angelo (Świętego Anioła). Obecnie spotkamy się częściej z potoczną nazwą Getto (wł. Ghetto), ponieważ aż do drugiej połowy XIX wieku obszar ten był odgrodzony i zarezerwowany tylko dla wyznawców judaizmu.

Z perspektywy turysty posługiwanie się nazwami rioni może być mylące i sami zbyt często tego nie robimy.

Wzgórza Rzymu

Zgodnie z tradycją Rzym przez pierwsze wieki swojego istnienia rozwijał się na siedmiu wzgórzach po wschodniej stronie Tybru, które w pierwszej połowie IV wieku p.n.e. otoczono murami serwiańskimi. Jeszcze w XIX wieku uważano, że twórcą warownej fortyfikacji był szósty król Rzymu Serwiusz Tuliusz (stąd ich nazwa), ale dziś już wiemy, że powstały około dwieście lat później. Historycy i archeolodzy są jednak zgodni, że jakaś forma fortyfikacji musiała powstać niedługo po założeniu miasta, ale nic się z niej nie zachowało.

Siedem wzniesień na których powstał antyczny Rzym (w nawiasie nazwy łacińskie) to: Awentyn (Mons Aventinus), Celius (Mons Caelius), Eskwilin (Mons Esquilinus), Kapitol (Mons Capitolinus), Kwirynał (Collis Quirinalis), Palatyn (Mons Palatinus) oraz Wiminał (Collis Viminalis).

Każde ze wzgórz pełniło inną funkcję. Niektóre z nich posiadają więcej niż jeden szczyt.

Pierwotne siedem wzgórz dość szybko stało się za małe dla rozwijającego się miasta - więc Rzym zaczął rozciągać się na kolejne wzniesienia. Jednym z nich było Wzgórze Watykańskie, gdzie w miejscu dzisiejszej Bazyliki św. Piotra stał cyrk, którego budowę zapoczątkował cesarz Kaligula. Innym dobrze znanym wzgórzem jest Janikulum (wł. Gianicolo), które oprócz popularnego tarasu widokowego może pochwalić się wieloma zabytkami religijnymi.

Całkiem innym rzymskim wzgórzem jest Testaccio (wł. Monte Testaccio), które powstało dopiero w czasach rzymskich i od II wieku p.n.e. do III wieku naszej ery pełniło rolę wysypiska/składowiska amfor. Mieszkańcy starożytnego miasta wyrzucili tu nawet kilkadziesiąt milionów amfor czy naczyń glinianych, które uformowały istniejące dziś wzgórze. Niestety, wejście na szczyt wzgórza możliwe jest wyłącznie z przewodnikiem [stan na 2017 rok].

Topografia stolicy Włoch sprawia, że znalezienie punktów widokowych nie sprawia problemów. Więcej: Punkty widokowe Rzymu.

Miasto kościołów

Choć początkowo trudno w to uwierzyć, to w Rzymie znajdziemy ponad 900 kościołów! Wiele z nich przypomina niewielkie galerie sztuki i znajdziemy w nich obrazy, rzeźby czy prace największych artystów takich jak: Bernini, Caravaggio, Michał Anioł, czy Rafael.

W kościele Santa Maria della Vittoria (Kościół Matki Bożej Zwycięskiej) zobaczymy słynną Ekstazę św. Teresy Berniniego, w niepozornym San Luigi dei Francesi (Kościół św. Ludwika Króla Francji) zobaczymy trzy obrazy mistrza Baroku - Caravaggio, a kawałek od Koloseum w kościele San Pietro in Vincoli (Bazylika św. Piotra w Okowach) umieszczono rzeźbę Mesjasza autorstwa Michała Anioła, która zdobi XVI-wieczny monument nagrobny papieża Juliusza II.

Rzymskie kościoły otwarte są dla odwiedzających za darmo, ale przy najważniejszych dziełach zamontowano maszyny, które po wrzuceniu monety o nominale 1€ (lub rzadziej 2€) podświetlają kaplicę lub dzieło sztuki. Czasami nie ma potrzeby włączania światła, ale w kilku przypadkach może to być jedyna możliwość obejrzenia dzieła. Z tego powodu zwiedzając Rzym zawsze warto mieć ze sobą kilka monet.

Niektóre świątynie, jak Santa Maria del Popolo (Bazylika Santa Maria del Popolo), wypełnione są dziełami kilku wielkich mistrzów - znajdziemy tu prace Berniniego, Caravaggio i Rafaela. Ten ostatni na zlecenie papieskiego bankieta Agostino Chigiego zaprojektował kaplicę, którą odnajdziemy w lewej nawie.

Sympatycy baroku mogą skierować się do dwóch jezuickich kościołów: Sant’Ignazio (Kościół św. Ignacego) oraz Il Gesu (Kościół Najświętszego Imienia Jezus). W obu z nich zobaczymy imponujące freski sufitowe, które namalowano w stylu iluzjonistycznym i faktycznie wydają się być niemal trójwymiarowe.

Nierzadko przechodząc obok niepozornego kościoła warto zajrzeć do środka. Mając trochę szczęścia możemy trafić na prawdziwe perełki nie opisane nigdzie szerzej.

Przed zaplanowaniem trasy zwiedzania powinniśmy sprawdzić godziny otwarcia kościołów, które planujemy odwiedzić. Niektóre z nich zamykane są szybciej, inne mają dłuższą przerwę w środku dnia. Pamiętajmy również, że w przypadku mszy świętej zwiedzanie nie jest możliwe.

Ważna uwaga - ubiór! Pamiętajmy, że do kościołów w Rzymie nie wejdziemy nieodpowiednio ubrani. Kobiety nie wejdą w krótkich spodniach, sukienkach poniżej kolan ani z odkrytymi ramionami. Podobnie mężczyźni. W przypadku kobiet warto zabrać długą chustę lub szalik, którymi można się obwiązać. Jeśli nie zastosujemy się do zasad, możemy zostać wyproszeni ze świątyni. Zasady ubioru dotyczą również Muzeów Watykańskich, których częścią jest słynna Kaplica Sykstyńska.

Co zjeść w Rzymie?

Włoskie lody

Można zażartować, że lodziarni w Rzymie jest niemal tyle samo, co kościołów. I możliwe, że nie miniemy się aż tak bardzo z prawdą... Lody (wł. gelato) w Rzymie są czymś niepowtarzalnym i mało powiedzieć, że Rzymianie wybierają się do swoich ulubionych lodziarni nawet w zimę!

Oczywiście, nie w każdym miejscu zachwycimy się smakiem, dlatego warto wcześniej sprawdzić okoliczne lodziarnie (wł. gelateria) lub zapytać Rzymianina o jego ulubione miejsce.

Jeśli chcecie sprawdzić nasze ulubione lodziarnie, to zajrzyjcie do artykułu: Lody w Rzymie.

Pizza serwowana na kawałki (pizza al taglio)

Mimo że Rzym nie miał aż tak dużego wkładu w historię słynnego okrągłego placka jak nieodległy Neapol, to Rzymianie również dołożyli swoją cegiełkę do rozwoju tego szybkiego i jakże smacznego dania. To właśnie w stolicy Włoch powstała cięta pizza serwowana na kawałki nazywana po włosku pizza al taglio. Określenie al taglio możemy przetłumaczyć po prostu jako cięta.

Nie każdemu jednak ten sposób serwowania pizzy przypadnie do gustu. Kluczową różnicą w porównaniu z pizzą tradycyjną jest to, że pizza al taglio jest pieczona wcześniej na dużej blasze. Dopiero przy zamówieniu odpowiedni fragment jest wycinany, ważony i podgrzewany. Cena podawana jest z reguły za 100 g lub 1 kg, a ostateczna opłata zależy od wagi.

Nie zaskoczymy czytelników oczywistym faktem, że najlepiej odwiedzać miejsca, gdzie pizza nie stoi długo i niemal od razu idzie do podgrzania. W części lokali potrafi ona leżeć godzinami i po podgrzaniu nie będzie specjalnie smaczna.

Inną różnicą jest ilość składników. Rzymska pizza potrafi być nimi upchana, a w przypadku szynek czy boczku również bardzo tłusta. Sugerujemy też upewnić się, czy wybrany rodzaj pizzy nie zawiera w sobie niespodzianek, takich jak np. anchois (bardzo słone filety z sardeli). Nie każdemu ten smak przypadnie do gustu.

Nasze ulubione miejsce serwujące pizzę na kawałki (oraz inne miejsca gdzie można coś zjeść) znajdziecie w artykule Gdzie zjeść w Rzymie? Pizza na kawałki (i nie tylko), pyszne kanapki oraz słodkie przysmaki

Zwiedzanie Rzymu

Symbole Rzymu zna niemal każdy: Panteon, Fontana di Trevi, Piazza Navona ze słynną Fontanną Czterech Rzek, Schody Hiszpańskie, Bazylika św. Piotra, a także Koloseum i Forum Romanum. Wszystkie z nich znajdują się na obszarze historycznego centrum i położone są stosunkowo blisko siebie. Bez większego problemu przejdziemy piechotą od Koloseum aż do Watykanu planując trasę w taki sposób, aby minąć każdy z nich.

Pamiętajmy, że w ciągu dnia w każdym z wymienionych wyżej popularnych miejsc spotkamy dziesiątki, a raczej setki, turystów. Słynna Fontanna di Trevi oblegana jest od rana do nocy - chociaż około godziny 7:00 i po 23:00 atmosfera jest lub staje się zdecydowanie luźniejsza. Jeśli zależy nam na zrobieniu dobrego zdjęcia lub zobaczeniu danej atrakcji bez największego tłumy to najlepiej przyjść z samego rana lub bliżej wieczora.

Rzym to jednak nie tylko najbardziej znane atrakcje, a przede wszystkim: urokliwe uliczki, niewielkie pozostałości po starożytnych zabudowaniach, kościoły skrywające największe dzieła sztuki oraz pałace dawnych arystokratów. Naszym zdaniem warto wcześniej przygotować się do odwiedzin Wiecznego Miasta, ponieważ bardzo często mniej znane skarby skryte są na wyciągnięcie ręki, a pobieżnie przygotowani turyści nie zdają sobie z nich nawet sprawy!

Nasz artykuł o zwiedzaniu Rzymu rozszerzaliśmy i zmienialiśmy już kilkukrotnie. Sami nie byliśmy też przekonani do zastosowanego podejścia. Jednym z pomysłów było opisanie Rzymu z perspektywy wzgórz, ale w pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę, że dziś są one na tyle zlane z zabudową miasta, iż ciężko je od siebie odróżnić. Rozważaliśmy również wyjście od rzymskich rioni - ale sami myśląc o stolicy Włoch rzadko ich używamy. Zdecydowaliśmy się na brak sztywnych ram i na podzielenie Rzymu na wiele niewielkich obszarów, które można w ciągu kilku do kilkunastu minut przejść pieszo. Przy ich nazewnictwie wykorzystaliśmy: nazwy wzgórz, nazwy rione, przydomki oraz nazwy najważniejszych atrakcji znajdujących się w ich granicach.

Rozpoczynamy od Kapitolu będącego centralnym punktem zarówno w czasach starożytnych jak i nowożytnych, następnie przechodzimy przez centrum publiczne starożytnego Rzymu, żeby na koniec rozpocząć opisywanie konkretnych obszarów idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

Kapitol

Wzgórze Kapitolińskie niemal od początku istnienia Rzymu było istotnym ośrodkiem religijnym oraz społecznym. Według legend świątynie poświęcone Jowiszowi i innym bóstwom powstały na wzgórzu już za rządów piątego króla Rzymu Tarkwiniusza Starego w VI wieku p.n.e.

Etymologii nazwy wzgórza możemy szukać właśnie w okresie rządów tego władcy, choć jest dość nietypowa. Podobno podczas prac przygotowawczych do budowy świątyni Jowisza (boga nieba, burzy i deszczu) odnaleziono głowę uciętą osobie nazwanej Oli. Ksiądz Wincenty Smoczyński w swojej książce “Rzym. Jego kościoły i pomniki” postawił hipotezę, że Słowo Kapitol ma pochodzić od połączenia dwóch słów: caput (głowa) oraz Oli - skąd wzięło się Capitolium, co nawiązywało do tego, że Kapitol miał być głową powstającego imperium. Brzmi trochę nieprawdopodobnie, ale w starożytnym Rzymie niemało było rzeczy zaskakujących... Niestety, dziś świątynia Jowisza Kapitolińskiego już nie istnieje, ale zachowany fragment jej podstawy możemy zobaczyć w Pałacu Konserwatorów w Muzeach Kapitolińskich.

Na obu szczytach Kapitolu zobaczymy kilka ważnych miejskich zabytków oraz atrakcji. Najważniejsze z nich otaczają Plac Kapitoliński (wł. Piazza del Campidoglio), pośrodku którego dumnie stoi Marek Aureliusz na koniu (kopia rzeźby, oryginał zobaczymy w Muzeach Kapitolińskich). Żeby dostać się na plac musimy pokonać ponad 100 stopni charakterystycznych podłużnych schodów określanych jako cordonata, które zaprojektował Michał Anioł.

Na co warto zwrócić uwagę?

  • Muzea Kapitolińskie (wł. Musei Capitolini) - jedne z najważniejszych światowych muzeów archeologii i sztuki. Pierwsze zbiory do kolekcji podarował papież Sykstus IV w drugiej połowie XV wieku. Kompleks zajmuje dwa budynki, Pałac Konserwatorów (wł. Palazzo dei Conservatori) oraz Nowy Pałac (wł. Palazzo Nuovo). Pomiędzy budynkami przemieszczamy się długim podziemnym korytarzem, z którego możemy przejść na taras widokowy pod Pałacem Senatorskim.

  • Pałac Senatorski (wł. Palazzo Senatorio) - XIII-wieczny pałac, w którym obecnie mieści się miejski ratusz. Zewnętrzne schody do pałacu zaprojektował Michał Anioł. Niestety, budynek nie jest możliwy do zwiedzenia. Na tyłach pałacu (po obu stronach) znajdziemy dwa tarasy z świetnym widokiem na Forum Romanum.

Obok schodów prowadzących na Plac Kapitoliński znajdziemy również zbudowane w XIV wieku drugie schody, które kierują do Bazyliki Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego (wł. Basilica di Santa Maria in Ara coeli) wzniesionej na wyższym ze szczytów Kapitolu. Chcąc dostać się do bazyliki od tej strony musimy przejść 124 stopnie. Świątynia powstała w miejscu, gdzie w starożytności wzniesiono zamek warowny (Arx). Jeśli nie mamy zamiaru wspinać się po wysokich schodach możemy skorzystać z bocznego wejścia, do którego prowadzą mniej liczne schody po wschodniej stronie Nowego Pałacu.

Przy południowym krańcu Kapitolu znajdziemy strome zbocze nazywane Skałą Tarpejską (wł. Rupe Tarpea), skąd w czasach starożytnych zrzucano zdrajców i krzywoprzysięzców. Nazwa nawiązuje do legendy o kobiecie imieniem Tarpeja, która otworzyła bramy Kapitolu i wpuściła do środka atakujących Sabinów. Najeźdźcy w podzięce pozbawili zdrajczynię życia. Jest to jednak tylko klif, który zobaczymy zza ogrodzenia.

W północnej części wzgórza, bezpośrednio nad Placem Weneckim (wł. Piazza Venezia), wzniesiono imponujący swoim rozmiarem Ołtarz Ojczyzny (wł. Altare della Patria), którego budowę rozpoczęto pod koniec XIX wieku. Monument miał być hołdem oddanym pierwszemu królowi zjednoczonych Włoch Wiktorowi Emanuelowi II (wł. Vittorio Emanuele II). Jest to jedna z tych konstrukcji, wobec której trudno przejść obojętnie. Rzymianie pewnie by powiedzieli, że albo się jej nie lubi, albo się ją nienawidzi, jednak wśród turystów budowla przyjmowana jest raczej pozytywnie. Na szczycie monumentu znajduje się punkt widokowy z którego możemy obejrzeć miasto.

Centrum publiczne starożytnego Rzymu

Według legend początki Rzymu sięgają 21. kwietnia 753 roku przed naszą erą, gdy nową osadę założył Romulus. Trudno dziś jednoznacznie stwierdzić czy miasto założono akurat tego dnia, ale prace archeologów udowodniły, że w zbliżonym okresie istniały już pierwsze zabudowania.

Od dnia powstania Rzym powoli rozrastał się i podbijał nowe terytoria. Rzymianie byli ludem pragmatycznym - po podbiciu kolejnej cywilizacji nie niszczyli jej dorobku, a implementowali to co najlepsze z jej dziedzictwa. Podobnie sytuacja wyglądała z innymi zawładniętymi krainami. Zamiast niszczyć je do ostatniego kamienia włączano je w poczet imperium, a ich żołnierze stawali się automatycznie wojskiem rzymskim.

Stąd tak dużo nawiązań architektonicznych i kulturalnych wywodzących się wprost z antycznej Grecji. Innymi przykładami są pochodzące z Egiptu wysokie obeliski (często pokryte hieroglifami), czy znajdująca się kawałek dalej Piramida Cestiusza (wł. Piramide Cestia).

Główne centrum publiczne starożytnego Rzymu zajmowało obszar na południowy-wschód od Kapitolu. To tam znajdowały się najważniejsze miejskie place (fora), świątynie, bazyliki (określenie budowli, w której organizowano np. posiedzenia sądu). Obszary sąsiadujące z centrum publicznym - takie jak wzgórza Eskwilin czy Celius - zabudowane były piętrowymi budynkami mieszkalnymi (łac. insula) lub samodzielnymi domami (łac. domus). Na obrzeżach miasta powstawały ogrody (łac. horti) z prywatnymi willami.

Trudno odpowiedzieć wprost na pytanie - czy w Rzymie zachowało się dużo budowli z czasów starożytnych. Biorąc pod uwagę inne miasta starożytne, w tym chociażby Ateny, to zachowało się bardzo dużo. Są nawet pojedyncze struktury, jak Panteon, które wyglądają niemal tak samo jak w dniu zakończenia budowy (nie licząc wymontowanych zdobień). Z drugiej jednak strony, jeśli weźmiemy pod uwagę potęgę i rozmiar miasta, nie zachowało się wcale aż tak wiele.

Powodów takiego stanu jest przynajmniej kilka. Podczas największej potęgi Rzym nawiedzały pożary. W I wieku zanotowano ich przynajmniej kilkanaście. Zabudowania strawione przez ogień odbudowywano, ale często już w innej formie. Nie należy również zapominać, że u kresu cesarstwa Rzym był plądrowany przez najeźdźców. W V wieku miasto złupili Wandale, które wywieźli z niego największe skarby.

Prawdziwą tragedią dla starożytnej spuścizny była jednak nowa władza chrześcijańska. Oprócz budynków konsekrowanych na katolickie świątynie, reszta była wykorzystywana jako kamieniołomy. Tylko cud sprawił, że do ostatniego kamienia nie rozebrano Koloseum, a zabudowania w okolicy Forum Romanum w XVI wieku były rozmontowywane i przerabiane na nowy budulec.

Niemiecki poeta Johanna Goethe w swoich pamiętnikach z pierwszej podróży do Włoch na przełomie 1786 i 1787 roku pisał tak:

"Trzeba jednak przyznać, że wyłuskiwanie starego Rzymu z nowego jest pracą żmudną i niewdzięczną: no coż, należy ją wykonać, nie tracąc nadziej, że w końcu wysiłek ten zostanie sowicie nagrodzony. Wszędzie natrafiam na ślady rzeczy wspaniałych i zniszczeń: jedne i drugie przekraczają moje wyobrażenia. To, co zostawili barbarzyńcy, zniszczyli budowniczy nowego Rzymu."

Inną kwestią jest to, że nowożytne miasto powstawało na gruzach i fundamentach starego. Nowe domy wznoszono na zasypanych dachach ich starożytnych poprzedników; w niektórych przypadkach nowożytne miasto położone jest wyżej o nawet kilka metrów! Paradoksalnie z obecnej perspektywy jest to dobra wiadomość - wciąż udaje się odnajdywać nowe obiekty, a kilka odnalezionych podziemnych pomieszczeń udostępniono do zwiedzania.

Obecnie obszar na wschód i południe od Kapitolu pełen jest stanowisk archeologicznych, pojedynczych zabytków, muzeów czy kościołów, w których zobaczymy antyczne pozostałości. Najważniejsze stanowiska archeologiczne są płatne, ale osoby mające mało czasu lub nie będące wielkimi sympatykami starożytności mogą w ciągu dosłownie kilku godzin zobaczyć dziesiątki zabytków bez wydawania nawet grosza. W tej części artykułu przygotowaliśmy skrócony przewodnik po zachowanych zabytkach, dzięki któremu poznamy lepiej starożytne miasto.

Forum Romanum

Życie starożytnego Rzymu kręciło się wokół otwartych placów (nazywanych forami), które służyły zarówno jako miejsce handlu, jak i centrum spotkań oraz zgromadzeń. Najważniejsze z rzymskich for, słynne Forum Romanum, od pewnego momentu pełniło jedynie funkcje reprezentacyjne i polityczne.

Forum Romanum otoczone było ogromem świątyń, budynków publicznych czy kolumn dziękczynnych. Przez Forum Romanum w stronę Kapitolu prowadziła Święta Droga (łac. Via Sacra), czyli trasa którą przemierzały oficjalne procesje. Co warte podkreślenia, Forum Romanum pełniło funkcje publiczne jeszcze na długo po upadku cesarstwa. Forum przez ponad tysiąc lat istnienia było wielokrotnie przebudowywane. Ostatnia wielka przebudowa miała miejsce po wielkim pożarze pod koniec III wieku.

Po upadku cesarstwa, z wyjątkiem budynków konsekrowanych na świątynie lub wykorzystywane w inny sposób, Forum Romanum niszczało. Trudno powiedzieć kiedy nastąpił ostateczny kres kompleksu. Mógł to być efekt jednego z trzęsień ziemi, albo normańska nawałnica wojsk Roberta Guiscarda w 1084 roku, które splądrowały miasto. Na wiele wieków centrum starożytnego świata zostało zapomniane. Dopiero na początku XIX wieku napoleoński prefekt Rzymu, Camille de Tournon-Simiane, odsłonił wielometrową warstwę mułu i odkrył Forum Romanum na nowo. Determinacja Francuza doprowadziła do tego, że w kolejnych dwóch stuleciach można było wydobyć na światło dzienne wiele elementów - w tym fragmenty świątyń i kolumnad.

Obecnie Forum Romanum (i obszar ciągnący na wschód aż do Koloseum) zamieniono na stanowisko archeologiczne. Na jego terenie zobaczymy m.in. Łuk triumfalny Septymiusza Sewera, Łuk Tytusa czy kolumnadę Świątyni Saturna.

Na pewno stanowisko archeologiczne Forum Romanum jest atrakcją wartą polecenia każdemu, kto interesuje się historią starożytnego miasta. Nie każdy turysta jest jednak fanem spacerowania pomiędzy ruinami. W takim przypadku możemy obejrzeć stanowisko archeologiczne od zewnątrz - najlepszymi punktami widokowymi są dwa tarasy po obu stronach Pałacu Senatorskiego na Kapitolu. Mając więcej czasu możemy też przejść dookoła i w kilku miejscach powinniśmy mieć dobry widok.

Forum Romanum możemy zwiedzić kupując wspólny bilet na trzy stanowiska archeologiczne: Forum Romanum, Koloseum oraz Palatyn. Forum Romanum oraz wzgórze Palatyn są jedną atrakcją i zwiedzamy je za jednym razem (po wyjściu nie wejdziemy już po raz drugi)!

Palatyn

Według legendy właśnie na wzgórzu Palatyn Romulus miał założyć Rzym. Nazwa wzniesienia wywodzi się od słowa Palatium, które używano do nazywania budowli w której mieszkał władca. Na tym położonym na południe od Kapitolu wzgórzu od czasów republiki budowano najważniejsze pałace władców oraz innych możnych republiki. Od nastania ery Cesarstwa wzgórze było wykorzystywane jedynie przez cesarza. Oprócz prywatnych apartamentów na wzniesieniu powstawały również świątynie, budynki użyteczności publicznej czy chociażby prywatny stadion, na którym organizowano występy przeznaczone tylko dla cesarza.

Majestatyczne budowle jeszcze po upadku Cesarstwa Rzymskiego wykorzystywali chrześcijańscy władcy oraz arystokracja. W czasach średniowiecza Palatyn zamieniono nawet w twierdzę. Prawdopodobnie od około XI wieku rola wzgórza zaczęła się zmniejszać i wykorzystywano je do mniej reprezentacyjnych celów, w tym m.in. do uprawy winogron. W okresie renesansu na wzgórzu stworzono ogrody.

Do dziś na Palatynie zachowały się jedynie pojedyncze ślady po zabudowaniach z czasów cesarza Domicjana (koniec I wieku) oraz Septymiusza Sewera (koniec II wieku). Są to m.in. fundamenty po Pałacu Flawiuszy (łac. Domus Flavia, zachowała się podstawa ośmiokątnej fontanny), ściany pałacu cesarskiego (łac. Domus Augustana) czy ściany Pałacu Sewera (łac. Domus Severian). Obok nich widoczne są pozostałości po ogrodach oraz nowożytne budowle, takie jak kościół św. Bonawentury na Palatynie (wł. Chiesa di San Bonaventura al Palatino) czy niewielkie muzeum archeologiczne.

Wzgórze Palatyn możemy zwiedzić zakupując bilet do Forum Romanum i Koloseum. Stanowisko archeologiczne Wzgórza Palatyn jest połączone z Forum Romanum i odwiedzamy je za jednym razem. Do Koloseum możemy wejść tego samego dnia lub dzień później.

Idąc wzdłuż wzgórza Palatyn od strony wschodniej ulicą Via di San Gregorio (w stronę kasy biletowej) miniemy fragment akweduktu Aqua Claudia przechodzący nad ulicą.

Koloseum, szkoła gladiatorów oraz Łuk Konstantyna

Najbardziej znanym z symboli antycznego Rzymu jest Koloseum, lub inaczej Amfiteatr Flawiuszów. Paradoksalnie jednak budowla ta jest stosunkowo młoda (jak na starożytny Rzym). Budowę areny rozpoczęto w 70 roku za panowania cesarza Wespazjana, a jej inauguracja odbyła się 10 lat później, rok po śmierci cesarza.

Dawniej w miejscu Koloseum znajdowała się dolina ze zbiornikiem wodnym, którą otaczały tereny cesarskie. Projekt przebudowy tego na wpół dzikiego terenu był bardzo ambitny, o czym świadczą rozmiary nowej budowli: niemal 190 metrów długości, 156 metrów szerokości i 48 metrów wysokości. Był to największy amfiteatr wybudowany w całym rzymskim świecie.

Niestety, nowy chrześcijańscy władcy niezbyt cenili arenę, która miała kojarzyć się im z pogaństwem. Przez wieki Koloseum służyło jako kamieniołom i tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że aż tak duża część starożytnej budowli zachowała się do dziś.

Większość Koloseum możemy zwiedzić samodzielnie. Niektóre z obszarów areny, czyli podziemia oraz najwyższe piętra/pierścienie, dostępne są tylko podczas wycieczki z przewodnikiem. Jeśli interesuje nas wejście do niedostępnych zakamarków, to warto rozważyć zakup biletu wcześniej na stronie internetowej.

Więcej o zwiedzaniu Koloseum znajdziecie w naszym artykule Koloseum - zwiedzanie, bilety i informacje praktyczne.

Tuż przy Koloseum wznosi się jeden z rzymskich łuków triumfalnych - Łuk Konstantyna, który wzniesiono w 315 roku na część zwycięstwa cesarza Konstantyna Wielkiego nad Maksencjuszem w bitwie przy moście Mulwijskim, o czym przypomina historia na jednym z fryzów. Warto w tym miejscu wspomnieć, że centralna część Mostu Mulwijskiego (wł. Ponte Milvio) zachowała się dziś. Przeprawę znajdziemy na północnych obrzeżach Rzymu. Z centrum możemy dojechać tam autobusem lub tramwajem w około 30 minut.

Na wschód od słynnej areny, po drugiej stronie ruchliwej ulicy Piazza del Colosseo, na światło dzienne wydobyto ruiny najważniejszej z czterech szkół gladiatorów - Ludus Magnus. Kompleks składał się z baraków oraz z dużej areny ćwiczebnej (o wielkości około 25% samego Koloseum), i był połączony podziemnym korytarzem z Koloseum. Ruiny zobaczymy od strony ulicy Via di S. Giovanni in Laterano.

Złoty Dom Nerona i termy Trajana

Wzgórza otaczające dolinę na której wzniesiono Koloseum należały do cesarzy, którzy posiadali tam swoje rezydencje. W 64 roku, w wielkim pożarze Rzymu, olbrzymią część miejskiej zabudowy strawił pożar. Skrzętnie wykorzystał to cesarz Neron, który zbudował kompleks pałacowy nazywany Złotym Domem (Domus Aurea). Kompleks rozciągał się na trzech wzgórzach - na Palatynie znajdowała się główna część rezydencji, a na niewielkim wzniesieniu (wzgórzu) Oppius powstało skrzydło jadalne bądź wypoczynkowe. Kompleks pałacowy Nerona uważany był za najwspanialszą cesarską rezydencje, jaką kiedykolwiek wzniesiono.

Historia kompleksu nie była jednak długa i szczęśliwa. W 68 roku Neron popełnił samobójstwo, co uważane było za objaw szaleństwa lub opętania. Z tego względu wszystkie pałace wzniesione przez zmarłego cesarza w kolejnych dekadach burzono. W przypadku wzgórza Oppius nie zdecydowano jednak o rozbiórce - a wykorzystano dawny pałac jako podstawę do nowego kompleksu łaźni - Term Trajana (wł. Terme di Traiano). Termy zbudowano na platformie, za podstawę której służył dawny pałac oraz dobudowane do niego ukośne galerie. Po upadku starożytnego imperium Termy Trajana zaczęły popadać w ruinę, a o ich fundamentach nikt już nie pamiętał.

!Złoty Dom Nerona w Rzymie (Nerona Domus Aurea) - sala oktagonalna
Złoty Dom Nerona w Rzymie (Nerona Domus Aurea) - sala oktagonalna

Dom Nerona został zapomniany na kilkanaście stuleci, aż do przypadkowego odkrycia w XVI wieku. Renesans był okresem, kiedy zaczęto na nowo doceniać klasyczne formy, a łowcy skarbów swoje wysiłki skierowali na poszukiwanie pozostałości po antycznym imperium. Na początku XVI lub pod koniec XV wieku poszukiwacze skarbów wykopali na szczycie wzgórza Oppius tunel, którym dokopali się do (jak to wtedy myśleli) ukrytych grot, które tak naprawdę były pomieszczeniami zapomnianego Złotego Domu Nerona. Po przejściu przez wydrążony otwór w dachu ich oczom ukazały się dobrze zachowane freski ścienne, a szukając dalej odnaleźli także rzeźby (m.in. słynna Grupa Laokoona wystawiona w Muzeach Watykańskich) i inne starożytne zdobienia (w tym mozaiki podłogowe).

W momencie odkrycia wszyscy byli pewni, że dokopali się do podziemnych grot. To właśnie od odnalezionych ściennych fresków wywodzi się forma sztuki nazywana groteską. Zakłada się, że wielu renesansowych mistrzów schodziło do podziemi i korzystało całymi garściami z antycznych inspiracji.

Dziś doskonale wiadomo jakie były przeznaczenie kompleksu, który wciąż jest aktywnym stanowiskiem archeologicznym. Trudno powiedzieć, czy kiedykolwiek uda się wydobyć na światło dzienne wszystkie freski oraz zdobienia. Największym problemem są finanse - prace archeologów są bardzo drogie. Wyobraźmy sobie jak trudne musi być skuteczne wydobycie malowidła spod warstwy piachu, kurzu czy dymu z pochodni wnoszonych przez nieświadomych odwiedzających w ostatnich wiekach.

Złoty Dom Nerona dostępny jest do zwiedzania w trakcie wycieczki z przewodnikiem w języku angielskim. Liczba miejsc jest jednak ograniczona i wycieczki odbywają się tylko w weekendy. W środku wciąż trwają prace i przez cały czas będziemy mijali rusztowania.

W trakcie wycieczki (chodząc w kasku) zobaczymy kilka pomieszczeń, ale tylko w części z nich zobaczymy freski czy mozaiki podłogowe. Niestety, najbardziej wartościowe materiały takie jak marmur wyniesiono w trakcie budowy Term Trajana. W trakcie wycieczki czekają na nas też dwa pokazy multimedialne - pierwszy to po prostu wyświetlony film na ścianie, ale podczas drugiego seansu otrzymamy okulary i zostaniemy wprowadzeni w świat wirtualnej rzeczywistości. W trakcie prezentacji zobaczymy groty w momencie ich odkrycia oraz pałac w czasach świetności, wliczając w to “wyjście” na zewnątrz i spojrzenie na dolinę z oczkiem wodnym, gdzie dziś mieści się Koloseum. Nie zawsze wirtualna rzeczywistość sprawdza się w turystyce, ale w tym przypadku wszystko zorganizowane jest wręcz idealnie.

Żeby wziąć udział w wycieczce musimy zarezerwować miejsce na tej stronie. W sezonie letnim najlepiej nie czekać na ostatnią chwilę. Wycieczka startuje w tym miejscu: 41.890806, 12.495345

W górnej części Parku Oppio (wł. Parco Del Colle Oppio) zachowało się też kilka ruin z kompleksu Term Trajana. Jeden większy fragment znajdziemy w zachodnim, a kolejne we wschodnim końcu. Sam park (szczególnie w części wschodniej) nie należy do najprzyjemniejszych miejsc w Rzymie i odradzalibyśmy spacerowanie po nim po zmroku.

Bazylika św. Klemensa - historia Rzymu w pigułce

Ruszając w górę ulicą Via di S. Giovanni in Laterano w mgnieniu oka dojdziemy do XII-wiecznej Bazyliki św. Klemensa (wł. Basilica di San Clemente al Laterano). Z pozoru jest to kolejny bogato zdobiony rzymski kościół - w środku w oczy rzuca się zwłaszcza mozaika w górnej części apsydy. Do bazyliki prowadzi atrium ozdobione antycznymi kolumnami.

To, co wyróżnia Bazylikę św. Klemensa, ukryte jest jednak pod powierzchnią. W trakcie prac archeologicznych w połowie XIX wieku zarządzający kościołem irlandzcy mnisi odkryli dwa dodatkowe poziomy pod podłogą obecnej bazyliki.

Poziom niżej znajduje się wypełniona freskami wczesnochrześcijańska bazylika z IV wieku. Budowla miała kształt trzynawowej bazyliki i zachowała się w zadziwiająca dobrym stanie. Kościół pw św. Klemensa pojawił się już w zapiskach św. Hieronima ze Strydonu, ale aż do XIX wieku błędnie przypisywano go do XII-wiecznej budowli.

Ku większemu zdziwieniu mnichów - pod IV-wieczną bazyliką znaleziono jeszcze jeden poziom, do którego można było zejść masywnymi antycznymi schodami. Po dostaniu się niżej odnaleziono starożytne zabudowania: pomieszczenie zamienione na świątynie bogini Mitry, wąski korytarz oraz rząd kolejnych pomieszczeń, które prawdopodobnie służyły jako magazyny (łac. horreum). Obecnie uważa się, że mogła to być imperialna mennica. W jednym z pomieszczeń zobaczymy strumień wody będący częścią antycznej kanalizacji.

Trudno o lepsze miejsce w Rzymie pozwalające na własne oczy przekonać się jak na przestrzeni dwóch tysięcy lat zmieniało się miasto. Mimo biletowanego wstępu podziemia Bazyliki św. Klemensa możemy polecić wszystkim turystom, nie tylko tym zainteresowanym historią.

Fora Imperialne

Wraz z dynamicznym rozwojem starożytnego Rzymu już w I wieku p.n.e. gęsto zabudowane Forum Romanum okazało się zbyt małe. Juliusz Cezar chcąc rozwiązać tę sytuację rozpoczął około 50 roku p.n.e. budowę nowego forum, które niemalże przylegało do Forum Romanum od strony północnej. Obecnie forum to znane jest jako Forum Cezara (wł. Foro di Cesare) lub Forum Julium.

Przez następnych 165 lat powstały kolejne cztery fora, w kolejności budowy: Forum Augusta (wł. Foro di Augusto), Forum Wespazjana (wł. Forum Vespasiani, inaczej Forum Pokoju), Forum Nerwy (wł. Foro di Nerva) oraz Forum Trajana (wł. Foro Traiano). Cztery nowe fora powstały naprzeciwko placu wzniesionego przez Cezara i ułożone są jeden obok drugiego.

Dzięki pracom archeologicznym w XX i XXI wieku udało się odsłonić dużą część starożytnych placów, które zabudowano podczas wieków średnich. Z wyjątkiem części Forum Augusta pozostałe nie są udostępnione dla zwiedzających i możemy je zobaczyć z poziomu ulicy (ale taki widok powinien być wystarczający).

Pomiędzy forami imperialnymi przechodzi długa ulica Via dei Fori Imperiali (Ulica Forów Imperialnych, dawniej Ulica Imperium). Obecnie z perspektywy turysty jest to malownicza arteria z przyjemnym widokiem na stanowiska archeologiczne, ale jej historia jest mocno dyskusyjna. Trasę wytyczyły w latach 30. poprzedniego stulecia faszystowskie władze pod rządami Benito Mussoliniego. Celem nowego szerokiego traktu było umożliwienie przemarszów i parad pomiędzy Placem Weneckim a Koloseum. Podczas otwarcia drogi 9 kwietnia 1932 roku pochodowi przewodził sam Mussolini jadący na koniu.

Dyskusyjne są dwie kwestie. Po pierwsze, w trakcie wytyczania trasy zniszczono wiele średniowiecznej zabudowy. Co jednak ważniejsze, trasa przechodzi przez fragmenty for i innych budowli, przez co nie ma możliwości wydobycia ich na światło dzienne.

!Forum Trajana (część Forów Imperialnych) w Rzymie
Forum Trajana (część Forów Imperialnych) w Rzymie

Fora Imperialne możemy obejrzeć z poziomu ulicy Via Alessandrina (która przechodziła tamtędy od czasów średniowiecza) oraz wspomnianej wcześniej Via dei Fori Imperiali. Będąc na miejscu warto zwrócić uwagę na Kolumnę Trajana (wł. Colonna Traiana), którą postawiono w 113 roku jako upamiętnienie zwycięstwa cesarza nad Dakami. Cała kolumna pokryta jest szczegółowymi reliefami, które niestety są ciężko widoczne z oddali. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że kolumna pełniła również funkcje punktu widokowego. W środku znajdują się spiralne schody, które prowadzą na taras widokowy na samej górze. Na szczycie kolumny w XVI wieku ustawiono posąg św. Piotra.

W przypadku Forum Nerwy w oczu rzucają się dwie korynckie kolumny, które widoczne były także w czasach nowożytnych.

Przy Forum Trajana istniał tzw. Rynek Trajana (wł. Mercati di Traiano), czyli kompleks piętrowych krytych budynków różnego zastosowania wybudowanych na zboczu Kwirynału. Obecnie w odkrytych pomieszczeniach działa Muzeum For Imperialnych (Mercati di Traiano Museo dei Fori Imperiali). W środku wystawiono różnorodne znaleziska, w tym m.in.: fragmenty portyków, pojedyncze fragmenty reliefów czy pozostałości rzeźb. Ciekawą częścią muzeum jest możliwość stanięcia na Forum Augusta, gdzie zobaczymy fragmenty oryginalnej posadzki. Inną atrakcją wartą wspomnienia jest kolekcja amfor z różnych okresów.

!Muzuem Mercato di Traiano w Rzymie
Muzuem Mercato di Traiano w Rzymie

W środku dowiemy się też więcej o samych forach, i co najważniejsze, zobaczymy imponujące wizualizacje, dzięki których będziemy w stanie wyobrazić sobie jak obszar ten wyglądał w czasach świetności. Na pewno nie jest to muzeum dla każdego. Z rzeźb czy kolumn zachowały się fragmenty i trudne je porównywać z tym, co zobaczymy w Muzeach Kapitolińskich. Jeśli chcielibyśmy jednak dowiedzieć się więcej o Forach Imperialnych, to powinniśmy być zadowoleni z wizyty.

Wejście do muzeum znajdziemy przy ulicy Via Quattro Novembre.

W okolicy For Imperialnych znajdziemy jeszcze dwie mniej znane atrakcje z czasów rzymskich.

Pierwszą z nich jest Więzienie Mamertyńskie (wł. Carcere Mamertino lub Carcer Tullianum), które mieści się w podziemiach Kościoła św. Józefa Cieśli (wł. Chiesa di San Giuseppe dei Falegnami). W tych dwóch mieszczących się głęboko pod ziemią celach prawdopodobnie już od początku istnienia starożytnego Rzymu trzymano największych wrogów. Według tradycji w lochach pewien czas spędził nawet św. Piotr. Bilet wstępu jest niestety dość drogi i wymaga wcześniej rezerwacji na na tej stronie. Oprócz odwiedzenia lochów otrzymamy również przewodnik multimedialny oraz będziemy mogli odwiedzić muzeum.

Drugą z atrakcji są podziemia Pałacu Valentini, gdzie odkryto ruiny rzymskiego domu (wł. Le Domus Romane). Obecnie stanowisko archeologiczne dostępne jest do zwiedzania, a w wyobrażeniu sobie oryginalnego wyglądu kompleksu pomagają efekty multimedialne. Bilety możemy zakupić na tej stronie. W prawym rogu znajduje się guzik Booking Online.

Na południe i południowy wschód od Kapitolu - świątynie, teatr i inne starożytne monumenty

Stosunkowo wiele starożytnych struktur i pozostałości zobaczymy na południe i południowy wschód od Kapitolu. Nie ma tam co prawda najważniejszych stanowisk archeologicznych, ale podczas spaceru możemy odnaleźć kilka lepiej lub gorzej zachowanych obiektów.

Ruszając od Placu Weneckiego na południe ulicą Via del Teatro di Marcello dość szybko dojdziemy do schodów prowadzących do Bazyliki Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego (wł. Basilica di Santa Maria in Ara coeli), przy których zobaczymy ruiny piętrowego budynku mieszkalnego z II wieku - Insula Dell'Ara Coeli. W starożytnym Rzymie funkcjonowały dwa typy budynków mieszkalnych - domus (rozległe domy mieszkalne dla jednej rodziny) oraz insula (piętrowe budynki, w stylu dzisiejszych bloków). Ruiny przy Kapitolu to jeden z najlepszych przykładów piętrowego budownictwa z czasów starożytnych. Aż do ponownego odkrycia na początku XX wieku ruiny budynku były zakopane.

Kierując się dalej na południe dojdziemy do obszaru dawnego Forum Holitorium, czyli rynku na którym odbywał się targ owocowo-warzywny. Najbardziej imponującym zabytkiem dawnego forum jest fragment ściany oddanego do użytku w 12 roku p.n.e. Teatru Marcellusa. Do dziś zachowały się dwa rzędy arkad (12 łuków), które są starsze o blisko 100 lat od słynnego Koloseum. Fragment Teatru Marcellusa przetrwał trochę przez przypadek. Od upadku cesarstwa rozbierano go kawałek po kawałku, aż w XII wieku zdecydowano dołączeniu zachowanych łuków do nowo budowanej twierdzy, którą w XVI wieku przebudowano na pałac.

!Teatr Marcellusa w Rzymie
Teatr Marcellusa w Rzymie

Naprzeciwko Teatru Marcellusa stoi fragment kolumnady Świątyni Apollina Sozjanusa z 433 roku p.n.e., którą zbudowano w podzięce za wyplenienie z miasta zarazy. Budowlę przebudowano w 34 roku p.n.e. podczas rządów konsula Gajusza Sozjusza, stąd drugi człon nazwy.

Obecnie Teatr Marcellusa (bez możliwości wejścia do środka) oraz Świątynia Apollina Sozjanusa są częścią niewielkiego i darmowego stanowiska archeologicznego. Warto przejść do końca wydzielonego terenu i dojść do monumentalnej bramy będącej częścią Portyku Oktawii, który obecnie służy jako wejście do atrium przy kościele Sant'Angelo in Pescheria. Nieistniejący już portyk przebudowano za rządów Oktawiana Augusta (stąd nazwa - Oktawia była siostrą cesarza), a po zakończeniu prac w jego wewnętrznej części mieściło się 5 budowli. Od bramy portyku odchodziły dwie ściany długie na około 50 metrów. Wzdłuż portyku ciągnął się jeden z najstarszych rzymskich cyrków - Circus Flaminus. Mimo że nie organizowano tu wyścigów, to miejsce to służyło do organizacji oficjalnych spotkań i pochodów.

Po zwiedzeniu niewielkiego stanowiska archeologicznego możemy wrócić na ulicę Via del Teatro di Marcello i ruszyć dalej na południowy wschód w stronę Forum Boarium, czyli antycznego targowiska bydła oraz ryb.

Po drodze miniemy Bazylikę św. Mikołaja w Więzieniu (wł. San Nicola in Carcere). Warto zatrzymać się przed kościołem i dokładnie spojrzeć na ściany budynku. Od razu w oczy rzucą nam się antyczne kolumny - bazylikę zbudowano na bazie trzech stojących obok siebie świątyń z czasów republiki. Istnieje możliwość wejścia za niewielką opłatą do części podziemnej, gdzie zobaczymy fragmenty fundamentów wszystkich trzech świątyń. W podziemiach nie zobaczymy jednak żadnych monumentalnych elementów i zejście na dół polecamy tylko turystom zafascynowanym starożytną architekturą bądź historią. Naprzeciwko kościoła, po drugiej stronie ulicy, zachował się fragment portyku Forum Holitorium.

Kierując się dalej ulicą Via Luigi Petroselli miniemy wykopaliska archeologiczne przy Kościele Sant’Omobono, które możemy obejrzeć z poziomu ulicy. Nie zachowało się tu zbyt wiele, ale warto wiedzieć, że odnalezione fundamenty należały do archaicznych i republikańskich świątyń.

Kierując się dalej prosto dojdziemy do obszaru na którym znajdowało się Forum Boarium. Większość turystów trafia tu szukając słynnych Ust Prawdy (wł. Bocca della Verità), które stoją w przedsionku Bazyliki Santa Maria in Cosmedin. Bez względu na porę dnia i roku przy słynnym okrągłym medalionie ustawiają się tłumy turystów, którzy pragną zrobić sobie zdjęcie z dłonią w słynnym ustach. Usta Prawdy według legend miały działać jak wykrywacz kłamstw i ucinać rękę/dłoń krzywoprzysięzcom. Do medalionu możemy podejść bez opłat, ale przychodząc w środku dnia musimy liczyć się z potrzebą dłuższego poczekania w kolejce.

Będąc na miejscu warto też zajrzeć do wnętrza kościoła. Świątynia powstała na fundamentach starożytnej budowli, ale nie jest to aż tak widoczne jak w przypadku Bazyliki św. Mikołaja w Więzieniu. Pod głównym ołtarzem, w tufie wulkanicznej, wydrążono kryptę, do której możemy zajrzeć za co łaska.

W parku naprzeciwko Bazyliki Santa Maria in Cosmedin wznoszą się dwie zachowane w dobrym stanie rzymskie świątynie: datowana na drugą połowę II wieku p.n.e. okrągła Świątynia Herkulesa Zwycięzcy (wł. Tempio di Ercole Vincitore) oraz prostokątna Świątynia Portunusa (wł Tempio di Portuno) z I wieku p.n.e..

Warto wspomnieć, że Świątynia Herkulesa jeszcze całkiem niedawno nazywana była Świątynią Westy. Do początku XIX wieku zakładano, że okrągła świątynia powstała ku czci tej samej bogini co podobna kształtem budowla przy Forum Romanum. Dopiero za rządów napoleońskiego prefekta Rzymu, Camille de Tournon-Simiane’a, poprawnie określono przeznaczenie budowli. Druga ze świątyń poświęcona jest Portunusowi, opiekunowi portów.

!Świątynia Herkulesa Zwycięzcy - Rzym
Świątynia Herkulesa Zwycięzcy - Rzym

W granicach antycznego Forum Boarium znajdziemy jeszcze dwie starożytne struktury, które są często omijane przez turystów. Dosłownie kilka kroków dalej wznosi się Łuk Janusa (wł. Arco di Giano), który wybudowano prawdopodobnie na początku IV wieku. Jest to jedyny zachowany łuk czteroarkadowy w Rzymie. Nie ma zgody co do jego zastosowania - na pewno w czasach późniejszych mógł służyć jako schronienie przed deszczem. Obchodząc łuk ulicą Via del Velabro dojdziemy do Bramy Srebrników (wł. Arco degli Argentari), która przylega do Kościoła św. Jerzego na Velabrum (wł. San Giorgio in Velabro). Prawdopodobnie była to brama prowadząca na teren Forum Boarium.

!Arco di Giano - Łuk Janusa w Rzymie
Arco di Giano - Łuk Janusa w Rzymie

Podchodząc do brzegu Tybru zobaczymy zarośnięty i stojący samotnie w wodzie łuk najstarszego z rzymskich mostów - Mostu Emiliusza (łac. Pons Aemilius), który nazywany jest obecnie Mostem Rotto (wł. Ponte Rotto), czyli zarwanym mostem. Żeby przyjrzeć mu się lepiej najlepiej stanąć na moście Ponte Palatino.

Jeśli mamy więcej chęci i czasu to możemy kontynuować nasz spacer w stronę miejsca, gdzie dawniej stał największy z rzymskich cyrków, Circus Maximus (pol. Cyrk Największy), który rozciągał się na całą dolinę pomiędzy wzgórzami Palatynu i Awentynu. Niestety, z oryginalnej budowli nie zachowało się zbyt wiele. Wyjątkiem są niewielkie ruiny na południowym krańcu. Obecnie na miejscu dawnego cyrku rozciąga się park miejski o identycznym kształcie. Zachętą do odwiedzenia parku może być przyjemny widok na panoramę ruin pałacowych na Palatynie.

Na początku III wieku niedaleko cyrku wzniesiono Termy Karakalli, których ruiny zachowały się w dość dobrym stanie. Nie ma co prawda dachu, ale ściany dochodzą niemal do oryginalnej wysokości.

Część stanowiska archeologicznego Term Karakali przypomina bardziej park publiczny. Zwiedzając starożytny kompleks łaźni zobaczymy m.in. mozaiki oraz fragmenty marmurów. Jeśli nie planujemy wejścia do środka to ściany term możemy obejrzeć z poziomu niewielkiego parku prowadzącego wzdłuż ulicy Viale delle Terme di Caracalla.

Dzielnica św. Anioła - wypełniona historią najmniejsza dzielnica Rzymu

Dzielnica św. Anioła (Sant’Angelo), najmniejsza z rzymskich rioni, ma bardzo burzliwą historię. Jej dzisiejsze granice w czasach antycznych znajdowały się na południowym krańcu Pola Marsowego. W okresie późnej Republiki i wczesnego Cesarstwa było to jedno z żywszych miejsc starożytnego miasta - działał tu targ warzywny na Forum Holitorium, a w drugiej połowie I wieku p.n.e. do użytku oddano Teatr Marcellusa.

Po upadku Cesarstwa obszar ten wciąż pełnił ważną funkcje w życiu miasta, czemu sprzyjało położenie przy Moście Fabrycjusza (wł. Ponte Fabricio), który był jedną z głównych przepraw przez Tyber. Bogate rody chcąc mieć kontrolę nad przeprawą budowały w jej okolicy warowne twierdze - jedna z nich powstała nawet przy wykorzystaniu fragmentu ściany wspomnianego wcześniej Teatru Marcellusa.

Najważniejszym momentem w nowożytnej historii dzielnicy był rok 1555, kiedy to papież Paweł IV założył w jej granicach żydowskie getto (wł. Ghetto). Dzielnicę otoczono wysokimi murami, a bramy prowadzące do jej wnętrza zamykano od zmierzchu do świtu. Wszyscy żydowscy mieszkańcy zostali przesiedleni do wnętrza Dzielnicy Żydowskiej. Doprowadziło to do zatłoczenia i przeludnienia. Żydowscy osadnicy musieli rozbudowywać domostwa w górę lub gnieździć się w istniejących budynkach.

Getto w takim kształcie istniało aż do połowy XIX wieku. W 1848 roku papież Pius IX zezwolił Żydom osiedlać się poza murami getta, a mniej więcej 40 lat później rozpoczęto burzenie murów oraz dużej części zaniedbanych budynków. Dziś spacerując wśród pięknych fasad aż trudno uwierzyć, żę zaledwie 150 lat temu miejsce to wyglądało zgoła inaczej. Rzymskie getto było ostatnim ośrodkiem tego typu w zachodniej Europie do czasu rozpoczęcia żydowskich prześladowań przez Niemców w latach 30. poprzedniego wieku.

Podczas istnienia getta przy Portyku Oktawii funkcjonował targ rybny. Obecnie na całej długości ulicy Via del Portico d’Ottavia działają koszerne restauracje serwujące dania kuchni żydowskiej.

Obecnie Dzielnica św. Anioła jest jednym z przyjemniejszych miejsc w Rzymie i warto znaleźć chwilę na spacer krętymi uliczkami.

Na co zwrócić uwagę spacerując po dzielnicy?

  • brama antycznego Portyku Oktawii, która jest integralną częścią kościoła Sant'Angelo in Pescheria; to właśnie od tej świątyni pochodzi nowożytna nazwa dzielnicy,
  • fragment ściany Teatru Marcellusa, którą wbudowano w XVI-wieczny pałac,
  • Wielka Synagoga (wł. Tempio Maggiore di Roma), która powstała na początku XIX wieku; obecnie w środku działa m.in. muzeum,
  • Fontanna Żółwi (wł. Fontana delle Tartarughe) - fontanna z XVI wieku, która swoją nazwę zawdzięczą żółwiom dodanym w XVII wieku przez słynnego Berniniego.

Spacerując po najmniejszym rzymskim rioni warto odszukać Pałac Mattei di Giove (wł. Palazzo Mattei di Giove), który powstał na początku XVII wieku na podstawie projektu Carlo Maderno. Był to jeden z pałaców należących do wpływowej rodziny Mattei. Obecnie w murach kompleksu działają ośrodki kulturalne (w tym lokalna dyskoteka), ale spokojnie możemy przekroczyć bramę pałacu i zobaczyć dwa wewnętrzne dziedzińce ozdobione popiersiami cesarzy rzymskich, fragmentami nagrobków czy sarkofagów oraz reliefami w stylu klasycystycznym.

!Pallazzo Mattei di Giove - Rzym
Pallazzo Mattei di Giove - Rzym

Bez większej przesady możemy stwierdzić, że jest to jeden z najbardziej oryginalnych i intrygujących pałacowych dziedzińców w Rzymie. Trudno też się temu dziwić, wszakże członkowie rodu zasłynęli jako mecenasi kultury i sztuki. Będąc na miejscu możemy spróbować zajrzeć do pokrytego freskami pomieszczenia na wyższym piętrze.

Dosłownie kilka kroków od Pałacu Mattei di Giove, choć już poza granicą rione św. Anioła, zobaczymy kolejne stanowisko archeologiczne - Largo di Torre Argentina. Podczas wielkiej rozbudowy ulicy Corso Vittorio Emanuele II na początku XX wieku odkryto pozostałości po republikańskich świątyniach. Na światło dzienne udało się wydobyć cztery stojące jedna obok drugiej budowle, które nazwano kolejnymi literami: Świątynia A, Świątynia B, Świątynia C i Świątynia D. W czasach republiki w Rzymie powstało wiele świątyń, które nazywane były świątyniami zwycięstwa. Zasłużeni generałowie otrzymywali prawo budowy własnej świątyni i skrzętnie z niego korzystali. Budowli wzniesionych przez zasłużonych dowódców mogło być nawet kilkadziesiąt.

Stanowisko archeologiczne możemu zobaczyć z poziomu ulicy. Ruiny są delikatnie podświetlone wieczorem. Na rogu wydzielonego terenu stoi średniowieczna wieża Torre del Papito.

Spacerując w okolicy Largo di Torre Argentina możemy zauważyć dużo szwędających się kotów. I nie powinno nas to dziwić - na terenie stanowiska archeologicznego utworzono tzw. sanktuarium kotów, gdzie kontuzjowane zwierzęta mogą liczyć na pomoc. W godzinach pracy możemy zajrzeć do środka, ale powinniśmy spodziewać się mało przyjemnego zapachu, szczególnie w duszny dzień!

Campo de' Fiori, Pałac Farnese i ulica Via Giulia

Na zachód od dawnej Dzielnicy Żydowskiej i na południe od szerokiem arterii Corso Vittorio Emanuele II rozciąga się obszar wypełnionymi renesansowymi pałacami i placami. W XV i XVI wieku swoje rezydencje budowali tu kupcy oraz ważni kardynałowie.

Jednym z najbardziej znanych punktów w tej części miasta jest prostokątny plac Campo de' Fiori, na którym w pierwszej połowie dnia organizowane jest targowisko pod gołym niebem. Mimo że od dłuższego czasu w części stanowisk dominują produkty skierowanie głównie pod turystów, to wciąż kilka kramów oferuje lokalne warzywa, owoce, sery i inne produkty. Niestety, ceny są tu typowo turystyczne. Targ działa od poniedziałku do soboty od rana do około 14:00-16:00, ale czym szybciej przyjdziemy, tym mamy większą szansę trafić na bardziej lokalną atmosferę.

Określenie Campo de' Fiori możemy przetłumaczyć jako Pole Kwiatów. Nazwa ta nie jest przypadkowa - aż do drugiej połowy XV wieku w miejscu popularnego placu istniało jedynie zarośnięte pole.

Pośrodku placu wzniesiono statuę filozofa Giordano Bruno. Historia urodzonego w Kampanii myśliciela nie jest niestety wesoła - w 1600 roku został on spalony na placu jako skazany za herezję. Historię Bruno do swojego wiersza pt Campo di Fiori wplótł Czesław Miłosz, który w sposób poruszający zestawił smutną historię filozofa do wojennej Warszawy z 1943 roku.

Ruszając z placu ulicą Via de' Baullari dojdziemy do Placu Farnese (wł. Piazza Farnese), który swoją nazwę zawdzięcza renesansowego pałacowi rodu Farnese (wł. Palazzo Farnese). Rezydencja ta powstała na początku XVI wieku na zlecenie kardynała Aleksandra Farnese (późniejszego papieża Pawła III). Obecnie mieści się tu ambasada Francji.

Pałac Farnese możemy zwiedzić podczas wycieczki z przewodnikiem, którą trzeba zarezerwować przynajmniej tydzień przed planowanym dniem wizyty. Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie.

Na pałacowym placu wzniesiono dwie bliźniacze fontanny, których wanny przeniesiono tu wprost z Term Karakali.

Na tyłach Pałacu Farnese ciągnie się długa ulica Via Giulia, której pomysłodawcą był papież Juliusz II (stąd nazwa), a za projekt odpowiadał Donato Bramante. Urzędujący w pierwszej połowie XVI wieku Juliusz uważany jest za jednego z najbardziej ambitnych władców Państwa Kościelnego. Jego celem była wielka przebudowa miasta; to za jego pontyfikatu rozpoczęto budowę nowej Bazyliki św. Piotra i to on zlecił Michałowi Aniołowi namalowanie słynnego fresku na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej. Projekt ulicy Via Giulia uważany jest za jeden z najbardziej ambitnych projektów przebudowy w historycznym centrum od czasów starożytności. Wzdłuż ulicy powstało wiele willi z dziedzińcami oraz ogrodami na tyłach.

Spacerując ulicą przejdziemy m.in. pod Łukiem Farnese (wł. Arco dei Farnesi). Jest to jeden z bardziej jaskrawych przykładów wyolbrzymionych aspiracji ówczesnych rzymskich arystokratów. Wspomniany wcześniej Aleksander Farnese wpadł na pomysł połączenia Pałacu Farnese ze znajdującą się po drugiej stronie Tybru letnią willą Villa Farnesina. Arystokrata do współpracy zaprosił samego Michała Anioła, ale budowa mostu zakończyła się na postawieniu jednego łuku.

Kierując się dalej na północ dojdziemy do Pałacu Ricci (wł. Palazzo Ricci), którego fasada pokryta jest (niestety ledwo widocznymi) freskami i malowidłami, które nawiązują do czasów antycznych. Jest to jeden z nielicznych przykładów zachowanych dekoracji tego typu w całym Rzymie.

Dochodząc do końca ulicy Via Gulia (kierując się na północ) możemy skręcić w Via dei Cimaroti i dojść do siedziby Banku Świętego Ducha (wł. Palazzo del Banco di Santo Spirito). Warto w tym miejscu wspomnieć, że był to pierwszy na świecie bank narodowy przyjmujący depozyty od osób prywatnych. Decyzje o założeniu banku podjął papież Paweł V w 1605 roku, ale budynek siedziby powstał niemal sto lat wcześniej na zlecenie Juliusza II i służył jako mennica. Za projekt odpowiadał ulubiony architekt głowy kościoła Bramante.

Piazza Navona i okolica

Eliptyczny Plac Navona (wł. Piazza Navona) jest jednym z najbardziej znanych miejsc w całym Rzymie. Turyści przybywają tu zobaczyć słynną fontannę Czterech Rzek (wł. Fontana dei Quattro Fiumi) projektu Gian Lorenzo Berniniego.

Postacie na fontannie symbolizują cztery rzeki: Nil, Dunaj, Rio de la plata i Ganges. Środek wodotrysku ozdabia egipski obelisk, który w starożytności znajdował się poza granicami Muru Aureliana. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Bernini stworzył projekt fontanny, a za wyrzeźbienie postaci odpowiadali inni barokowi artyści.

Po obu stronach placu ulokowano dwie mniejsze, ale również warte uwagi, fontanny: Fontannę Neptuna po stronie północnej oraz Fontannę Maurów (wł. Fontana del Moro) po stronie południowej. Pierwsza z nich przedstawia popularnego Neptuna walczącego z ośmiornicą (motyw ten pojawia się często w materiałach reklamujących stolicę Włoch). Druga, jak sama nazwa wskazuje, nawiązuje do ówczesnych mieszkańców Afryki. Co ciekawe, statua Mauretańczyka nie istniała w pierwotnej wersji wodotrysku; Bernini dodał ją dopiero w później.

Część turystów na pewno zastanawia się skąd wziął się akurat taki kształt placu. Odpowiedź jest prosta: wcześniej w tym miejscu stał rzymski stadion Domicjana i nowożytna zabudowa podążą za jego kształtem. Warto w tym miejscu wspomnieć, że wciąż zachowały się podziemne fragmenty antycznego obiektu. Obecnie w miejscu wykopalisk stworzono wystawę - wejście znajduje się od ulicy Piazza di Tor Sanguigna. Niestety, bilety są dość drogie i samą atrakcję polecilibyśmy tylko zapalonym poszukiwaczom starożytnych śladów.

W czasach antycznych stadion był jednym z miejsc męczeństwa chrześcijan. To właśnie tutaj według tradycji umęczono św. Agnieszkę, której ścięto głowę (wcześniej próbując spalić) w wieku zaledwie kilkunastu lat. W przeciwieństwie do wielu męczenników św. Agnieszka nie zginęła bezpośrednio z powodu wiary. Jako młoda dziewczyna odmówiła ślubu jednemu z wysoko postawionych adoratorów, przez co została oskarżona o bycie chrześcijanką, co ostatecznie doprowadziło do jej śmierci.

Po wprowadzeniu edyktu mediolańskiego w Rzymie zaczęły powstawać bazyliki i oratoria, które budowano w miejscu śmierci najważniejszych męczenników. Stąd też wczesnochrześcijańska kaplica przy stadionie Domicjana, na miejscu której w XVII wieku wzniesiono imponujący Kościół św. Agnieszki w Agonie (wł. Sant'Agnese in Agone). W środku warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Sami uwielbiamy zaglądać do tej świątyni w celu zobaczenia fresku na sklepieniu kopuły, choć znajduje się on na tyle wysoko, że szyja mocno pobolewa od spoglądania w górę.

Kaplice w kościele poświęcone są chrześcijańskim męczennikom, którzy zostali przedstawieni w formie samodzielnych rzeźb lub płaskorzeźb przedstawiających sceny ich mordu. Wśród świętych zobaczymy m.in.: św. Agnieszkę (po prawej), św. Cecylię oraz św. Sebastiana (po lewej).

Stojąc przy kaplicy św. Agnieszki warto zwrócić uwagę na płaskorzeźbę po jej lewej stronie przedstawiającą św. Emerencjanę, która została ukamienowana. Emerencjana była przyrodnią siostrą Agnieszki i zamordowano ją po pogrzebie Agnieszki.

Po lewej stronie głównego ołtarza znajdziemy przejście, które doprowadzi nas do kaplicy z relikwią czaszki świętej Agnieszki. Grób i korpus świętej znajdują się w Bazylice św. Agnieszki poza Murami.

Na zachód od Piazza Navona rozciąga się gąszcz lekko zaniedbanych uliczek, które zachowały swój unikalny klimat (musimy wejść kawałek wgłąb). Znajdziemy tam m.in. lodziarnie, kawiarnie czy knajpki w których przebywają miejscowi. Jednym z wartych uwagi miejsc w tej okolicy jest Dziedziniec Bramantego (wł. Chiostro del Bramante), który był częścią klasztoru połączonego z sąsiednim kościołem Matki Bożej Królowej Pokoju (wł. Santa Maria della Pace). Obecnie w budynkach klasztornych organizowane są wystawy czasowe sztuki współczesnej, ale za darmo możemy zajrzeć na dziedziniec zaprojektowany przez włoskiego architekta oraz usiąść w kawiarni.

Będąc na miejscu warto również zajrzeć do samej świątyni, w której na jednej z lunet znajdziemy malowidło pędzla Rafaela pt. Sybille i prorocy.

Na wschód od Piazza Navona, po drugiej stronie ruchliwej ulicy Corso del Rinascimento, znajdziemy kościół Kościół św. Ludwika Króla Francji (wł. San Luigi dei Francesi). Ta położona kilka kroków od słynnego placu świątynia jest często nieświadomie omijana przez przechodzących obok turystów. A szkoda! W środku oprócz bogatych zdobień odnajdziemy znamienite prace Caravaggio poświęcone świętemu Mateuszowi: Powołanie świętego Mateusza, Święty Mateusz i anioł oraz Męczeństwo św. Mateusza.

Kilka wartych uwagi zabytków znajdziemy też na północ od owalnego placu. Naprzeciwko wznosi się Pałac Altemps (wł. Palazzo Altemps), w którym dziś mieści się jedna z czterech placówek Muzeum Narodowego (Museo Nazionale Romano). W środku wystawiono greckie i rzymskie rzeźby oraz sarkofagi, ale i sam pałac jest również budynkiem wartym uwagi. W środku zachowały się freski ścienne oraz pokryta malowidłami loggia nad wewnętrznym dziedzińcem. Częścią kompleksu jest również kaplica. Więcej o Muzeum Narodowym napisaliśmy w dalszej części artykułu przy opisywaniu Term Dioklecjana.

Jeśli wyjdziemy z placu od strony północnej, następnie skierujemy się w prawo i przejdziemy pod krytym przejściem, to trafimy na Plac św. Augustyna (wł. Piazza di S. Agostino), nad którym góruje Bazylika św. Augustyna (wł. Basilica di Sant’Agostino in Campo Marzio). Jest to jeden z tych rzymskich kościołów, który skrywa w sobie dzieła największych mistrzów.

W pierwszej kaplicy na lewo (po wejściu) wisi obraz pt Madonna dei Pellegrini pędzla Caravaggio, który przedstawia dwoje klęczących biedaków przed Matką Boską. Obraz ten od początku budził niemałe kontrowersje, ponieważ artysta w sposób bardzo realistyczny przedstawił brudne nogi klęczących. Na trzecim filarze w nawie głównej (po lewej stronie patrząc od wejścia) znajduje się z kolei fresk przedstawiający Proroka Izajasza autorstwa Rafaela.

W kaplicy po lewo od głównego ołtarza pochowana jest św. Monika. Na bocznej ściany kaplicy możemy zobaczyć sarkofag z ciałem matki św. Augustyna.

!Biblioteka Angelica w Rzymie
Biblioteka Angelica w Rzymie

Turyści, którzy trafiają do Bazyliki św. Augustyna, nie zawsze zdają sobie sprawę, że tuż obok znajduje się kolejne miejsce warte uwagi. To Biblioteka Angelica (wł. Biblioteca Angelica), która mieści się w budynku przylegającym do kościoła. Wejście znajduje się po prawej stronie i wymaga wejścia schodami na wyższe piętro. Biblioteka dostępna jest dla mieszkańców i w środku obowiązuje bezwzględna cisza. Na szczęście turyści mogą bez problemu zajrzeć do czytelni, której wnętrze wyróżnia się trzypoziomowymi drewnianymi regałami na książki. Od początku XVII wieku zakon Augustynów przechowywał tu swoje księgi i manuskrypty.

Wychodząc z Piazza Navona od strony północnej możemy również ruszyć ulicą Via Giuseppe Zanardelli w stronę Tybru, żeby po chwili dojść do darmowego muzeum czasów napoleońskich (Museo Napoleonico). Placówka mieści się w historycznym pałacu, który już sam w sobie jest wart odwiedzenia. Kolekcje muzeum podzielono na okresy oraz konkretne postacie. Muzeum nie skupia się na samym Napoleonie Bonaparte, a bardziej na wpływie tej dynastii na losy Włoch. W środku warto zwrócić uwagę na obrazy oraz szkice przedstawiające XIX-wieczny Rzym.

Zamek św. Anioła i Watykan

Przechodząc na drugą stronę Tybru Mostem (pieszym) Świętego Anioła (wł. Ponte Sant’Angelo) staniemy przed zamkiem o tej samej nazwie (wł. Castel Sant’Angelo). Ta połączona linią murów z Watykanem twierdza powstała na bazie antycznego mauzoleum Hadriana. Zwiedzając zamek i wchodząc na górę przejdziemy przez starożytną część budowli.

Zamek Świętego Anioła jest dziś jedną z najbardziej popularnych atrakcji Rzymu. Decydując się na kupno biletu przejdziemy po murach, wejdziemy na różne tarasy widokowe, ale co najważniejsze zwiedzimy ozdobione freskami i innymi zdobieniami apartamenty mieszkalne.

Twierdza swoją obecna nazwę otrzymała w VI wieku, po tym jak papież Grzegorz I ujrzał Archanioła Michała unoszącego się nad mauzoleum i odstawiającego miecz. Miał to być znak zapowiadający koniec trwającej w tym czasie epidemii. Właśnie z tej historii wzięła się postać anioła górującego nad twierdzą.

Ruszając od Zamku św. Anioła na wschód wzdłuż Tybru dojdziemy do rzędu kramów, w których sprzedawane są pamiątki, stare książki czy obrazy. Z naszych obserwacji jest to jedno z najlepszych miejsc na zakup suwenirów, które są tam często tańsze niż w ścisłym centrum.

Ruszając na zachód dojdziemy do szerokiej ulicy Via della Conciliazione, która zaprowadzi nas prosto na Plac św. Piotra i pod wejście do Bazyliki św. Piotra. Więcej informacji o Bazylice św. Piotra umieściliśmy w artykule Bazylika św. Piotra.

!Widok z kopuły Bazyliki św. Piotra na Watykanie
Widok z kopuły Bazyliki św. Piotra na Watykanie

Wielu turystów myśląc o zwiedzaniu Watykanu ma na myśli trzy rzeczy: stanięcie na Placu św. Piotra, wejście do Bazyliki św. Piotra oraz zwiedzenie kompleksu Muzeów Watykańskich. W stolicy kościoła katolickiego znajdziemy jednak znacznie więcej atrakcji, które mogą zapełnić nam nawet dwa dni.

Są to m.in.:

  • możliwość wejścia na kopułę Bazyliki św. Piotra, skąd rozpościera się piękny widok na plac i okolicę,
  • wejście do skarbca Bazyliki św. Piotra, w którym nie ma co prawda aż tak wielu eksponatów, ale turyści zainteresowani sztuką sakralną odnajdą w nim wiele skarbów,
  • możliwość zejścia (za darmo) do Grot Watykańskich, czyli do krypty pod bazyliką, gdzie pochowano wielu papieży i członków rodów królewskich,
  • wycieczka z przewodnikiem do Ogrodów Watykańskich,
  • wycieczka z przewodnikiem do stanowiska archeologicznego z pozostałościami po rzymskiej nekropolii odnalezionej bezpośrednio pod obecną kryptą bazyliki; w trakcie wycieczki staniemy tuż obok domniemanego grobu pierwszego papieża, a przewodnik opowie nam więcej o pracach archeologów i wnioskach historyków na temat miejsca pochówku apostoła Piotra.

Więcej szczegółowych informacji o zwiedzaniu Watykanu znajdziecie w naszym przewodniku: Watykan - zwiedzanie, zabytki i informacje praktyczne. W artykule przygotowaliśmy wstęp historyczny oraz informacje praktyczne opisujące zwiedzanie watykańskich atrakcji.

Pamiętajmy, że w Rzymie poza Watykanem znajdziemy także inne bazyliki papieskie - a trzy z nich noszą nazwę "bazyliki większej" (czwartą jest bazylika watykańska). Co ciekawe, wchodząc do każdej z bazylik papieskich... znajdujemy się na terenie eksterytorialnym Państwa Watykan.

Więcej o Bazylikach papieskich przeczytacie w artykule: Bazyliki papieskie w Rzymie.

Panteon i inne zabytki rione Pigna

Trudno o lepiej zachowaną budowlę z czasów starożytnych niż Panteon, który od początku VII wieku pełni funkcje katolickiej świątyni. Wewnętrzna część rotundy zachowuje niemal idealne proporcje, choć zewnętrzny portyk może wydawać się trochę nie pasować do całości.

!Panteon
Panteon

W środku pochowani są dwaj pierwsi włoscy królowie (Wiktor Emmanuel II oraz Humbert I), a także słynny renesansowy mistrz Rafael Santi.

Więcej o Panteonie (historii i zwiedzanie) znajdziecie w naszym artykule: Panteon w Rzymie - historia, zwiedzanie, ciekawostki oraz informacje praktyczne.

Panteon położony jest na skraju rione o nazwie Pigna, co można przetłumaczyć jako szyszka. Nazwa nawiązuje do znalezionej na tym terenie olbrzymiej rzeźby szyszki z brązu, która obecnie ozdabia fontannę w kompleksie Pałaców Watykańskich.

Rioni Pigna rozciąga się od Panteonu aż do wysokości Placu Weneckiego i może pochwalić się kilkoma zabytkami (głównie kościołami) najwyższej klasy.

Ruszając na południe od Panteonu ulicą Via della Minerva w mgnieniu oka dojdziemy do Placu Minerva (wł. Piazza della Minerva), pośrodku którego wznosi się obelisk postawiony na grzbiecie charakterystycznego słonia (wł. Obelisco della Minerva). Za projekt tego intrygującego monumentu odpowiadał Gian Lorenzo Bernini.

Z Placu Minerva możemy wejść do Bazyliki Santa Maria Sopra Minerva, która skrywa w sobie kilka dzieł sztuki, w tym m.in.:

  • rzeźbę przedstawiającego Jezusa z krzyżem dłuta Michała Anioła (po lewej stronie ołtarza),
  • monument nagrobny projektu Berniniego, który znajduje się na prawej ścianie w przedsionku (na lewo od ołtarza głównego),
  • epitafium siostry Marii Raggi na jednej z kolumn projektu Berniniego, przy którym artysta zastosował efekt wygniecionego materiału (w lewej części środkowej nawy patrząc w stronę ołtarza, kolumna skierowana w stronę ołtarza),
  • grobowce kilku papieży.

Spacerując po okolicy warto również zajrzeć do dwóch barokowych świątyń: Kościoła św. Ignacego (wł. Chiesa di Sant' Ignazio di Loyola) oraz Kościoła Jezuitów (wł. Chiesa del Gesù). W obu z nich zobaczymy iluzjonistyczne freski sufitowe.

W Kościele św. Ignacego warto zwrócić uwagę na tzw. fałszywą kopułę, czyli rozwieszone malowidło na płótnie, które oglądane pod odpowiednim kątem faktycznie może przypominać wnętrze kopuły. Co ciekawe, zgodnie z pierwotnym projektem kopuła w tym miejscu miała faktycznie powstać, ale zabrakło funduszy na jej dobudowanie. Niestety, praca nie jest oryginałem a repliką, która powstała po zniszczeniach spowodowanych przez wybuch sąsiedniego magazynu prochu pod koniec XIX wieku.

Piazza Colonna - kolumna Marka Aureliusza i włoski parlament

Ruszając na północny wschód od Panteonu w kilka minut dojdziemy do rione Colonna, które słynie ze starożytnych zabytków oraz pięknych pałaców. Jeśli startujemy akurat od Panteonu możemy zaplanować drogę tak, żeby minąć dobrze zachowaną i wysoką kolumnadę będąca dawniej częścią świątyni Hadriana (wł. Il Tempio di Adriano).

Jest to jeden z kilku przykładów starożytnych budowli, które z powodzeniem dołączono do nowożytnych struktur. Kolumnadę możemy zobaczyć na placu Piazza di Pietra.

Ruszając dalej na północ ulicą Via dei Bergamasch po chwili wyjdziemy na Placu Colonna (wł. Piazza Colonna), którego środek ozdabia antyczna kolumna Marka Aureliusza. Reliefowe zdobienia na wysokiej konstrukcji zachowały się w zadziwiająco dobrym stanie i możemy je obejrzeć obchodząc monument dookoła. Niestety, z powodu wysokości kolumny trudno wypatrzyć szczegóły czy konkretne sceny. Najlepszy widok powinnismy mieć patrząc na wschodnią ścianę konstrukcji. Podobnie jak w przypadku Kolumny Trajana, Kolumna Marka Aureliusza także posiada wewnętrzne schody, które prowadzą na taras widokowy.

!Fragment kolumny Marka Aureliusza w Rzymie
Fragment kolumny Marka Aureliusza w Rzymie

Ruszając dalej na zachód dojdziemy do siedziby włoskiego parlamentu, naprzeciwko którego rozciąga się niewielki plac z egipskim obeliskiem.

Trójząb (Tridente)

Kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się z określeniem Trójząb (wł. Tridente) od razu przypadło nam do gustu. Nazwa ta odnosi się do trzech długich i całkowicie prostych ulic, które mają swój początek przy Placu Popolo (Placu Wszystkich Ludzi) i prowadzą na południe tworząc formę przypominającą rzeczony trójząb.

Ulice w pierwotnym projekcie miały kierować ruch do trzech bazylik: Bazyliki św. Piotra, Bazyliki Matki Boskiej Większej oraz Bazyliki św. Jana na Lateranie.

Stworzenie takiego układu wymagało ambitnej przebudowy w okresie od XV do XVII wieku, ale z perspektywy władców Państwa Kościelnego był to projekt najwyżej wagi - w końcu przy Placu Popolo znajdowała się najważniejsza z bram, przez którą do miasta wkraczały wszystkie oficjalne delegacje, a wspomniane wcześniej bazyliki były trzema najważniejszymi rzymskimi kościołami.

Obecnie trzy ulice (Via di Ripetta, Via del Corso, Via del Babuino) kończą się o wiele wcześniej, ale wystarczy stanąć na ich południowym końcu, żeby zobaczyć obelisk zdobiący Plac Wszystkich Ludzi.

Via del Corso

Długa i stosunkowo wąską Via del Corso prowadzi od Placu Popolo aż do Placu Weneckiego, który znajduje się u stóp Kapitolu. Wzdłuż ulicy ciągną się rzędy pałaców, które obecnie użytkowane są przez znane marki odzieżowe, oraz pojedyncze kościoły.

Będąc na miejscu warto skręcić w jedną z uliczek i zajrzeć do kościoła św. Wawrzyńca (wł. Basilica Parrochiale San Lorenzo in Lucina). Ta niepozorna świątynia skrywa kilka wartych uwagi dzieł sztuki.

Nad ołtarzem głównym wisi obraz przedstawiający Jezusa Chrystusa na krzyżu pędzla Guido Reniego. Pierwsza kaplica na prawo od ołtarza należała do rodu Fonseca i zaprojektował ją Gian Lorenzo Bernini. Gabriel Fonseca był osobistym lekarzem papieża Innocentego X, co na pewno ułatwiło przekonanie słynnego artysty do współpracy. W lewym rogu zobaczymy żywiołowe popiersie grobowe dłuta barokowego mistrza, które przedstawia właśnie osobistego papieskiego lekarza.

Przy ulicy Corso znajduje się też opisany przez nas wcześniej plac Piazza Colonna.

Spacerując w stronę Placu Weneckiego możemy też zajrzeć do Bazyliki Świętych Apostołów (wł. Basilica dei Santi XII Apostoli). Fasada tej świątyni nie przypomina kościoła, a bardziej pałac.

W środku zobaczymy m.in.: Epitafium serca Marii Klementyny Sobieskiej oraz odnowioną kryptę, w której według tradycji umieszczono przywiezione do Rzymu relikwie apostołów Jakuba i Filipa.

Mauzoleum Augusta oraz Ołtarz Pokoju (Ara Pacis)

Przy ulicy Via di Rippetta znajdują się dwa ważne obiekty z początku cesarstwa: ruiny podstawy Mauzoleum Augusta (wł. Mausoleo di Augusto) oraz Ołtarz Pokoju (Ara Pacis).

Monumentalne mauzoleum (największe w całym świecie rzymskim; nawet Mauzoleum Hadriana go nie przewyższyło) powstało za życia Oktawiana Augusta (w 28 roku p.n.e.) na krańcu Pola Marsowego. Miało to być miejsce spoczynku cesarza i członków dynastii. Niestety, do dziś zachowała się tylko masywna podstawa budowli, a górna część zniknęła bezpowrotnie.

Losy budowli w czasach nowożytnych były dość burzliwe. Jeszcze na początku drugiego tysiąclecia mauzoleum po przebudowie służyło jako twierdza. Po zniszczeniu twierdzy pod koniec XII wieku pozostałość po mauzoleum wykorzystywano jako kamieniołom. W XVI wieku ród Soderini stworzył nad zachowaną częścią mauzoleum ogród. W XVIII wieku na szczycie powstała arena walk byków, a w XIX i na samym początku XX wieku budowla służyła za teatr oraz halę koncertową.

W okresie rządów faszystowskich okolicę mauzoleum szczelnie zabudowano, a z rzymskiego monumentu usunięto wszystkie nowożytne dodatki.

Jeszcze dekadę temu można było samodzielnie wejść na teren mauzoleum. Od kilku lat trwa jednak restauracja budowli i możemy ją zobaczyć tylko przez szybę. Będąc w okolicy warto podejść i poczytać o historii budowli na tablicach informacyjnych.

!Ołtarz Pokoju w Rzymie - Ara Pacis
Ołtarz Pokoju w Rzymie - Ara Pacis

Tuż obok Mauzolem Augusta, po drugiej stronie ulicy, wzniesiono budynek, w którym przechowywany jest Ołtarz Pokoju (łac. Ara Pacis). Starożytna budowla powstała na cześć Oktawiana Augusta, który zakończył okres krwawych wojen domowych targających przez ostatnie dekady istnienia republiki całym światem rzymskim. Okres pokoju nazywany jest określeniem Pax Romana.

Monument wzniesiono przy antycznej drodze Via Flaminia (obecna Via del Corso), pomiędzy Panteonem a Mauzoleum Augusta, pośród otwartych terenów zielonych. Zdobienia na zewnętrznych ścianach budowli podzielone były na dwie części - dolna połowa wyróżniała się motywami naturalistycznymi, a na górnej połowie (ściany boczne) przedstawiono uroczystą procesję.

To, że możemy oglądać dziś Ołtarz Pokoju w tak dobrym stanie, jest efektem pieczołowitej rekonstrukcji. Budowla powstała w dość błotnistym miejscu, w efekcie czego szybko się zapadła i znalazła się pod poziomem powierzchni, przez co aż do XVI wieku popadła w zapomnienie. Pierwsze fragmenty monumentu odnaleziono podczas budowy Pałacu Peretti (wł. Palazzo Peretti), choć nie wiedziano wtedy jeszcze, do czego się dokopano. Wydobyte rzeźby zostały przeniesione do innych pałaców, w tym m.in. Villa Medici w Rzymie czy do pałacu (dziś muzeum) Uffizi we Florencji.

Kolejne fragmenty odnaleziono w XIX wieku podczas prac budowlanych przy fundamentach pałacu. W tym momencie władze wiedziały już, że wszystkie elementy pasują do jednego monumentu, który miał być poświęcony Oktawianowi Augustowi.

Przełom w nowożytnej historii Ara Pacis nastąpił w 1903 roku, kiedy to urodzony w niemieckiej Lubece archeolog Friedrich von Duhn odkrył przeznaczenie odnalezionych fragmentów. Szczęście (dla monumentu) w nieszczęściu (dla narodu), że premierem Włoch w 1922 roku został Benito Mussolini. Faszystowski dyktator porównywał sam siebie do pierwszego rzymskiego cesarza i nie szczędził środków na godne uhonorowanie 2000 rocznicy jego urodzin, które wypadały na 1938 roku. Ukoronowaniem uroczystych obchodów miało być odtworzenie Ołtarza Pokoju z olbrzymiej ilości odnalezionych fragmentów. Ambitny projekt udało się doprowadzić do końca, a monument ustawiono w specjalnym pawilonie tuż obok Mauzoleum Augusta,

Obecnie monument stoi w tym samym miejscu co na początku XX wieku, ale w nowym szklanym budynku z początku aktualnego stulecia (wł. Museo dell'Ara Pacis). Dla części turystów zobaczenie budowli na własne oczy może być niemałą gratką, ale trzeba uczciwie przyznać, że cena biletu jest wysoka. Tym bardziej, że w środku znajduje się jedynie sam monument oraz niewielka wystawa informacyjna (razem z wyświetlanym filmem o historii monumentu po angielsku). Ściany budynku w którym mieści się muzeum są połączeniem szkła i stali. Warto pamiętać o tym wybierając się tam po zmroku, ponieważ oświetlenie jest wtedy dość słabe i odbiór monumentu może być całkowicie inny niż ze światłem słonecznym (co nie oznacza wcale, że gorszym - po prostu innym).

Jeśli chcielibyśmy zobaczyć Ołtarz Pokoju bez kupowania biletu to możemy rzucić okiem przez szybę od strony ulicy Lungotevere in Augusta.

Plac i Brama Popolo

Plac Popolo jest jednym z bardziej charakterystycznych miejsc w Rzymie. Pośrodku placu wznosi się wysoki egipski obelisk, a od północy plac zamyka Brama Popolo (wł. Porta del Popolo), przez którą do miasta wkraczały wszystkie delegacje.

Wewnętrzną fasadę bramy zaprojektował Bernini, a zewnętrzną architekt Nanni di Baccio Bigio. Początkowo za zewnętrzną fasadę miał odpowiadać sam Michał Anioł, ale ten przypisał to zadanie Bigio.

Tuż przy bramie wznosi się Bazylika Santa Maria del Popolo, czyli Bazylika Najświętszej Maryi Panny Wszystkich Ludzi. Kościół ten swoją popularność zyskał dzięki książce (i filmowi) “Anioły i Demony” autorstwa Dana Browna, choć nawet bez tej reklamy jest to miejsce warte odwiedzenia. W bazylice swoje kaplice grobowe mieli magnaci związani z papieżem, w tym ród bankierów Chigi. To właśnie Kaplica Chigich (znajdują się po lewej stronie) uważana jest za jeden z architektonicznych skarbów Rzymu. Jej charakterystyczne sklepienie zaprojektował Rafael, a w dwóch kątach zobaczymy rzeźby dłuta Berniniego. Będąc na miejscu warto zajrzeć również do znajdującej się na lewo od głównego ołtarza Kaplicy Cerasi, gdzie wiszą dwie prace Caravaggio: Nawrócenie św. Pawła i Ukrzyżowanie św. Piotra. W tym przypadku warto jednak przygotować monetę o nominale 2€ i podświetlić sobie wnętrze kaplicy.

Bezpośrednio nad Placem Popolo znajdziemy taras widokowy (wł. Terrazza del Pincio) z przyjemnym widokiem na okolicę.

Villa Borghese i Galeria Borghese

Na wschód od Placu Popolo rozciąga się wzgórze Pincio, na którym rozpościera się wspaniały ogród Villa Borghese. Ogród to mało powiedziane - w tym publicznym parku znajdziemy wiele budynków, muzeum, a nawet oczko wodne ze świątynią w środku (Tempio di Esculapio), po którym możemy popływać wypożyczoną łódką, czy wzorowany na londyńskim teatrze szekspirowskim Globe Theater Roma. Jeśli chcemy odpocząć od zgiełku miasta i żaru kapiącego z nieba - to jest to idealne miejsce.

Najbardziej znaną z atrakcji Villi Borghese jest Galeria Borghese, czyli galeria sztuki z rzeźbami i obrazami największych mistrzów (m.in. Bernini, Domenichino, Tycjan czy Rafael). Jeśli chcielibyśmy zwiedzić muzeum powinniśmy pamiętać, że w ciągu dnia do środka wpuszczana jest tylko określona liczba osób (mniej niż 400 co 2 godziny).

Żeby wejść do galerii musimy wcześniej dokonać rezerwacji online, podczas której wybieramy dokładny dzień i godzinę wejścia. W środku możemy spędzić maksymalnie 2 godziny. Rezerwacji można dokonać na tej stronie. Na miejscu powinniśmy być nawet 30-40 minut przed godziną naszego wejścia, żeby poddać się kontroli bezpieczeństwa.

W sezonie letnim bilety najlepiej zarezerwować nawet tydzień wcześniej. W zimę często można zakupić bilet z wyprzedzeniem zaledwie 2-3 dni. Naszym zdaniem warto rozpocząć obserwowanie dostępności biletów nawet 2 tygodnie wcześniej i trzymać rękę na pulsie.

Schody Hiszpańskie

Popularne i znane na całym świecie Schody Hiszpańskie (wł. Scalinata di Trinità dei Monti) łączą ze sobą dwa place: Plac Hiszpański (wł. Piazza di Spagna) na dole oraz Piazza Trinità dei Monti na wzgórzu Pincio. Budowa przejścia trwała dwa lata - od 1723 do 1725 roku.

Plac Hiszpański swoją nazwę zawdzięcza położonemu na południowym krańcu Pałacowi Hiszpańskiemu (wł. Palazzo di Spagna), w którym mieści się ambasada Hiszpanii przy państwie Watykan. Naprzeciwko pałacu wznosi się Kolumna Niepokalanego Poczęcia (wł. Colonna dell’Immacolata), która płynnie łączy czasy starożytne (koryncka kolumna) z nowożytnymi (statua Maryi na szczycie). Na podstawie kolumny umieszczono cztery postacie ze Starego Testamentu: Mojżesza, proroka Izajasza, króla Dawida oraz proroka Ezechiela.

Bezpośrednio przy Schodach Hiszpańskich umieszczono wczesnobarokową fontanną w formie łodzi (wł. Fontana della Barcaccia). Za projekt odpowiedzialni byli prawdopodobnie Gian Lorenzo Bernini oraz jego ojciec Pietro Bernini.

Dosłownie kilka kroków od placu działa historyczna kawiarnia Caffè Greco, która funkcjonuje nieprzerwanie od połowy XVIII wieku. W środku spotykali się znani pisarze i artyści, w tym nasi rodacy przebywający na emigracji (m.in. Adam Mickiewicz).

Po wdrapaniu się na górę po ponad 100 stopniach Schodów Hiszpańskich staniemy naprzeciwko kościoła Trinità dei Monti. Osoby zainteresowane sztuką renesansową mogą w jednej z prawym kaplic poszukać obrazu pt Wniebowzięcie Marii autorstwa ucznia Michała Anioła Daniele’a da Volterra, który do historii przeszedł jako “Majtkarz”. Swój przydomek zyskał zamalowując części intymne na fresku Sąd Ostateczny w Kaplicy Sykstyńskiej, i to na chwilę przed śmiercią swojego nauczyciela.

Na Piazza Trinità dei Monti dumnie stoi jeden z antycznych obelisków - mierzący około 14 metrów Obelisk Sallustiano (wł. Obelisco Sallustiano). W przeciwieństwie do innych starożytnych kolumn ta nie powstała w Egipcie, a jest jedynie rzymską imitacją,

Raczej trudno zobaczyć Schody Hiszpańskie bez tłumów turystów czy przechodzących miejscowych. Kilka lat temu schody były w renowacji i dzięki specjalnym otworom można było podziwiać je w całej okazałości.

Chcąc dojść do Schodów Hiszpańskich z Placu Popolo mamy dwie możliwości: trasa Via del Babuino prowadząca dołem lub przejście ulicami Viale Gabriele D’Annunzio oraz Viale della Trinità dei Monti po wzgórzu Pincio. Idąc górą czeka na nas kilka przyjemnych widoków na rzymskie fasady i kopuły. Po drodze miniemy też Willę Medyceuszy (wł. Villa Medici).

Fontanna di Trevi i rzymska secesja

Trudno o większy symbol nowożytnego Rzymu niż klasycystyczno barokowa Fontanna di Trevi. Ten wysoki na niemal 27 metrów i szeroki na blisko 50 metrów wodotrysk zajmuje obszar praktycznie całej ściany budynku. Centralną częścią fontanny jest postać Okeanosa, jednego z bogów wywodzących się z mitologii greckiej, który personifikował potęgę morza.

Fontanna di Trevi powstawała w latach 1732-1763. Autorem projektu był Nicola Salvi, który nie dożył jednak zakończenia prac. Co ciekawe, pierwszy projekt fontanny przygotował w XVII wieku Bernini, ale przebudowa jego pomysłu nie wyszła poza fazę planowania.

Szczególnemu odbiorowi fontanny sprzyja jej położenie. Wodotrysk zajmuje większą część otoczonego przez wysokie fasady i stosunkowo niewielkiego placu. Kierując się w stronę fontanny nie zobaczymy więc jej z oddali, a będziemy jedynie coraz lepiej słyszeć charakterystyczny szum wody. Dopiero po dojściu na miejscu naszym oczom ukaże się imponująca budowla z trawertynu (czyli kamienia wydobywanego w okolicach Rzymu).

Na próżno jednak oczekiwać, że w ciągu dnia staniemy sami na wprost słynnego monumentu. Nawet późnym wieczorem schody naprzeciwko wodotrysku oblegają dziesiątki osób. Jeśli chcielibyśmy zobaczyć fontannę bez rzeszy odwiedzających do najlepiej przyjść w sezonie letnim chwilę po wschodzie słońca.

Istnieje przesąd, według którego wrzucając monetę do fontanny (stojąc tyłem) zapewniamy sobie pewność powrotu do Wiecznego Miasta. Monety te są później wyławiane przez służby porządkowe, a następnie przeznaczane na renowacje konstrukcji.

Jeśli spacerując w okolicy Fontanny di Trevi zgłodniejemy, to możemy wybrać się do popularnej wśród miejscowych knajpki Pane e Salame, gdzie serwowane są kanapki na ciepło z najlepszymi włoskimi składnikami. Od lat jest to nasze ulubione miejsce w Rzymie, które umieściliśmy również w artykule Gdzie zjeść w Rzymie? Pizza na kawałki (i nie tylko), pyszne kanapki oraz słodkie przysmaki. Tuż obok znajdziemy wejście do wypełnionej znanymi markami Galerii Alberto Sordi (wł. Galleria Alberto Sordi). Jest to kryty pasaż (arkada) z początku XX wieku, który zaprojektowano w stylu Art Nouveau. Będąc w środku warto zwrócić uwagę na kolorowy szklany sufit.

!Galeria Alberto Sordi - Rzym
Galeria Alberto Sordi - Rzym

Ruszając ulicą Via Santa Maria in Via na południe dojdziemy do kolejnego secesyjnego skarbu - Galerii Sciarra (wł. Galleria Sciarra). Budowla pochodzi z końca XIX wieku i zachwyca wewnętrznym dziedzińcem pokrytym malowidłami przedstawiającymi kobiece cnoty. Dach dziedzińca wzniesiono z wykorzystaniem szkła oraz żelaza. Mimo że budynek jest w rękach prywatnych, to w tygodniu roboczym i w godzinach pracy możemy go odwiedzić. Jest to jedna z tych atrakcji Rzymu, którą możemy mijać wielokrotnie i nie mieć zielonego pojęcia o tym, że istnieje. (Uwaga! podczas naszych ostatnich odwiedzin w styczniu 2019 roku w środku odbywała się modernizacja i do wnętrza można było jedynie rzucić okiem przez barierkę).

!Galleria Sciarra w Rzymie
Galleria Sciarra w Rzymie

Kwirynał oraz św. Stanisław Kostka

Na wschód od Fontanny di Trevi powoli w górę pnie się Kwirynał, jedno z siedmiu starożytnych rzymskich wzgórz. W czasach republiki rzymskiej wzniesiono tu świątynie poświęcone Kwirynusowi, jednemu z głównych rzymskich bogów, i to właśnie od jego imienia wywodzi się prawdopodobnie nazwa pagórka. W III wieku na Kwirynale wybudowano łaźnie, które ozdabiały rzeźby Dioskurów (synów Zeusa w mitologii greckiej).

Obecnie dużą część wzgórza zajmuje rozległy Pałac Kwirynalski (wł. Palazzo del Quirinale), który jest oficjalną siedzibą włoskiego prezydenta, a sama nazwa Kwirynał wśród Włochów używana jest jako synonim ośrodka władzy prezydenckiej. Podobnie jak my Polacy stosujemy określenie “na Wiejskiej” odnosząc się do naszego parlamentu, tak Włosi mówią “na Kwirynale” myśląc o aktywnościach z udziałem głowy państwa.

Na tyłach pałacu rozciąga się olbrzymi pałacowy kompleks ogrodowy (wł. Giardini del Quirinale), który niestety nie jest dostępny dla szerszej publiczności.

Przednią fasadę pałacu otacza Plac Kwirynalski (wł. Piazza del Quirinale). W jego południowej części wzniesiono monumentalną Fontannę Dioskurów (wł. Fontana dei Dioscuri). Wodotrysk ten wyróżnia się wysokim obeliskiem, po obu stronach którego stoją pochodzące ze starożytnych term posągi Kastora i Polluksa z końmi. Plac Kwirynalski może być dobrym punktem widokowym, ale najlepszą perspektywę złapiemy tuż obok fontanny.

!Podczas zwiedzania Pałacu Kwirynalskiego - Rzym
Podczas zwiedzania Pałacu Kwirynalskiego - Rzym

Przed Pałacem Kwirynalskim odbywa się uroczysta zmiany warty o pełnych godzinach, która nie jest jednak zbyt imponująca; ot, kilku żołnierzy poddaje się codziennemu rytuałowi. Bardziej widowiskowa ceremonia, w której uczestniczą również konni, odbywa się w niedzielę: od czerwca do września o 18:00 i o 16:00 w pozostałe miesiące. [stan na 2018]

Pałac Kwirynalski, zanim stał się siedzibą władców zjednoczonych Włoch, był letnią rezydencja papieży. Określenie letnia rezydencja nie oddaje jednak majestatu tego miejsca. Pierwsza willa na Kwirynale powstała w latach 1583 - 1585 podczas pontyfikatu Grzegorza XIII. Właśnie z tego okresu pochodzą słynne spiralne Schody Mascarino (nazwane tak na część projektanta), które uważane są za inspiracje dla wszystkich spiralnych klatek schodowych powstałych w Rzymie w XVII wieku.

Przez następne 100 lat kolejni papieże rozbudowywali kompleks pałacowy, który w pewnym momencie miał stać się równorzędną siedzibą do Pałacu Apostolskiego na Watykanie. Jednym z najlepszych dowodów wysokich aspiracji było wybudowanie zdobionej pozłacanymi kasetonami Kaplicy Paulińskiej. Kolejne duże zmiany w pałacu były efektem mianowania królem Włoch Napoleona Bonaparte. W 1811 roku Pałac Kwirynalski został wybrany na oficjalną siedzibę francuskiego wodza i w środku przeprowadzono wiele zmian. Ostatecznie Napoleon nigdy tu nie zamieszkał, a pałac wrócił w ręce Państwa Kościelnego w 1814 roku.

!Kasetony na sklepieniu Kaplicy Paulińskiej w Pałacu Kwirynalskim
Kasetony na sklepieniu Kaplicy Paulińskiej w Pałacu Kwirynalskim

Po zjednoczeniu Włoch Pałac Kwirynalski został siedzibą nowego zjednoczonego królestwa. W tym okresie zmieniono dekoracje części sal, w tym Wielkiej Sali Balowej. Od 1948 roku pałac jest oficjalną siedzibą prezydenta Włoch.

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że pałac można odwiedzić w trakcie wycieczki z przewodnikiem. Istnieją dwie opcje - teoretycznie darmowa trasa krótsza prowadząca jedynie po pałacu oraz trasa dłuższa w trakcie której zwiedzimy: pałac, ogrody i stajnie. Czemu pierwsza opcja jest teoretycznie darmowa? Ponieważ samo zwiedzanie jest bezpłatne, ale rezerwacji można dokonać tylko online, co kosztuje 1,50€.

Podczas wizyty w pałacu zobaczymy m.in.:

  • Wielką Salę,
  • Kaplicę Paulińską z niesamowitymi kasetonami,
  • Wielką Salę Balową,
  • Salę z gobelinami wyprodukowanymi w Lille,
  • spiralne Schody Mascarino,
  • mozaiki podłogowe przywiezione tu z Willi Hadriana z Tivoli,
  • Salę Luster,
  • Sala Balkonowa (z balkonem wychodzącym na Plac Kwirynalski),
  • wypełnione dekoracjami podłużne Galerie Aleksandra.

To tylko niektóre z odwiedzanych sal i pomieszczeń. W trakcie wycieczki zobaczymy ich o wiele więcej.

Opcja zwiedzania Pałacu Kwirynalskiego na pierwszy rzut oka wygląda wręcz idealnie, ale jest jeden haczyk. Zwiedzanie odbywa się tylko w języku włoskim i jedynie na samym początku, podczas wyświetlania filmu będącego wstępem do wycieczki, możemy poprosić o tłumaczenie (warto zabrać ze sobą własne słuchawki).

Czy jest to problem? Naszym zdaniem nie. Wycieczka prowadzona jest na tyle dynamicznie, że sale zmieniane są co chwile. Dopiero na końcu wchodzimy do sali ze zdjęciami prezydentów, gdzie przewodnik opowiada dłużej i wtedy nietrudno o nudę. Dokładną listę sal możliwych do odwiedzenia znajdziecie tutaj.

Gdybyśmy mieli wybrać dziesięć naszych ulubionych miejsc i atrakcji w Rzymie, to Pałac Kwirynalski znalazłby się na pewno na takiej liście (i to na wysokim miejscu). Mimo wszystko warto przed odwiedzinami zapoznać się z podstawowymi informacjami o pałacu.

Krótsza trasa zajmuje według oficjalnej strony około 90 minut. Nasza wycieczka trwała jednak 30 minut dłużej. Jeśli ktoś ma zaplanowaną resztę dnia co do minuty powinien mieć to na uwadze. Nie ma możliwości wydostania się przed oficjalnym zakończeniem, a ostatnia część wycieczki to opowieści o włoskich prezydentach, z której niezbyt dużo wyciągniemy.

Bilety można zarezerwować na tej stronie. Uwaga! Rezerwacji musimy dokonać najpóźniej na 5 dni przed planowaną wizytą.

Sąsiadujący z Pałacem Kwirynalskim Kościół św. Andrzeja na Kwirynale (wł Chiesa di Sant'Andrea al Quirinale) jest z pozoru kolejną bogato zdobioną rzymską świątynią. Za projekt zbudowanego na planie elipsy kościoła odpowiadał Bernini, a wnętrze wyróżnia się typowym dla baroku przepychem.

Dla odwiedzających z Polski kościół ten ma jednak wyjątkowe znaczenie. W przykościelnym klasztorze zamieszkał św. Stanisław Kostka, który zmarł przedwcześnie w swojej celi w wieku zaledwie 18 lat. Za niewielką opłatą możemy zwiedzić pomieszczenia klasztorne, w których zobaczymy marmurową rzeźbę przedstawiającą Stanisława na łożu śmierci.

Zdjęcie marmurowej rzeźby oraz więcej informacji o świętym Stanisławie znajdziecie w naszym artykule: Stanisław Kostka w Rzymie

Plac i Pałac Barberinich oraz okoliczne zabytki

Ród Barberini od początku XVI wieku mozolnie budował swoją pozycję w Rzymie, żeby sto lat później stać się jedną z najważniejszych rodzin powiązanych z władzą kościelną. Zwieńczeniem ich starań był wybór Maffeo Barberiniego na papieża w 1623 roku. Nowy papież przyjął imię Urbana VIII i dał się poznać jako mecenas sztuki baroku; w końcu był jednym z głównych zleceniodawców największego mistrza tego okresu Gian Lorenzo Berniego.

Urban VIII w 1625 roku zakupił niewielką willę na północno wschodnim krańcu rione Trevi i rozpoczął przygotowania pod budowę rodzinnej rezydencji, w której mieli zamieszkać jego trzej siostrzeńcy. Do projektu zaprosił włoskiego architekta Carlo Maderno, któremu pomagał siostrzeniec Francesco Borromini. Maderno zmarł jednak w 1629 roku nie doczekawszy większych postępów prac. Jego następca został Gian Lorenzo Bernini, który do współpracy zaprosił Borrominiego. Efektem ich kooperacji był okazały pałac, jeden z największych w tamtym czasie - w środku znajdowało się aż 187 pokojów oraz 11 schodów! Pałacowe wnętrza udekorowali najwięksi mistrzowie baroku - w tym Pietro de Cortona, który stworzył majestatyczny fresk sufitowy pt Triumf Bożej Opatrzności. Za pałacem rozciąga się przyjemny ogród, do którego prowadzą schody przypominające te prowadzące na Plac Kapitoliński.

!Pałac Barberinich w Rzymie - fresk sufitowy "Triumf Opatrzności Bożej"
Pałac Barberinich w Rzymie - fresk sufitowy "Triumf Opatrzności Bożej"

Obecnie w pałacu działa Galleria Nazionale d'Arte Antica (pol. Muzeum Narodowe Sztuki Dawne). Warto w tym miejscu wspomnieć, że muzeum to posiada dwie placówki - druga znajduje się w Pałacu Corsinich (wł. Palazzo Corsini) na Zatybrzu (tuż obok Villa Farnesina).

W Pałacu Barberini na dwóch poziomach wystawiono dziesiątki dzieł sztuki największych artystów z przełomu XV-XVII wieku. Kolekcja należała do rodów związanych z władzą kościelną, więc dominują prace z motywem religijnym. Wśród autorów zobaczymy prace m.in.: Caravaggio (m.in. Narcyz), Rafaela, Filippo Lippiego czy Guido Reniego. Oprócz obrazów zobaczymy także rzeźby czy gobeliny. W pałacu w dobrym stanie zachowały się oryginalne zdobienia - w tym freski sufitowe.

Nawet jeśli nie jesteśmy zainteresowani odwiedzeniem muzeum to warto rzucić okiem na sam pałac i znajdujący się na jego tyłach ogród. Na sympatyków architektury baroku czekają też dwie małe niespodzianki - kwadratowe schody projektu Berniniego (północna część pałacu) oraz schody w kształcie helisy projektu Borrominiego (po stronie południowej). Obie klatki schodowe możemy zobaczyć za darmo bez potrzeby kupowania biletu.

!Jedne ze słynnych schodów w Pałacu Barberinich w Rzymie
Jedne ze słynnych schodów w Pałacu Barberinich w Rzymie

O ile Pałac Barberinich nie należy do najpopularniejszych rzymskich zabytków, tak wielu turystów udaje się na znajdujący się tuż obok Plac Barberinich (wł. Piazza Barberini), który swoją obecną sławę zawdzięcza słynnej Fontannie Trytona (wł. Fontana del Tritone) projektu Gian Lorenzo Berniniego.

Sam plac w momencie przebudowy w XVII wieku wychodził bezpośrednio na Pałac Barberinich, ale dziś obie budowle oddzielają zabudowania. Część turystów będąc na placu skupia się jedynie na środkowym wodotrysku i nie zwraca uwagi na drugie dzieło barokowego mistrza - fontannę delle Api (wł. Fontana delle Api) w północno-wschodnim rogu placu. Fontanna ta jest zdecydowanie mniejsza i ma formę pokrytej tekstem muszli. Warto zwrócić uwagę na pszczoły, które znajdują się w dolnej części struktury (trzy pszczoły na niebieskim tle tworzyły herb rodowy Barberinich).

Ruszając z Piazza Barberini ulicą Via Vittorio Veneto po chwili dojdziemy do Kościoła Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia Zakonu Kapucynów (wł. Santa Maria della Concezione dei Cappuccini). Żeby dostać się do środka musimy wdrapać się na szczyt wysokich schodów. Sam kościół może nie zachwyca w porównaniu do najważniejszych rzymskich świątyń, ale w środku warto odnaleźć nagrobek Aleksandra Benedykta Sobieskiego (drugiego syna króla Jana III Sobieskiego) dłuta barokowego mistrza Camillo Rusconiego. Znajdziemy go po lewej stronie od ołtarza.

Przy kościele działa Muzeum Zakonu Kapucynów (wł. Museo e Cripta dei Frati Cappuccini), którego integralną częścią jest jedna z bardziej oryginalniejszych atrakcji Rzymu: XVIII-wieczna krypta z kaplicami wypełnionymi kośćmi zmarłych zakonników. W przeciwieństwie do niektórych ossuariów, w których kości ułożone są jedna na drugiej, tutaj powieszono je na ścianach tworząc wymyślne motywy geometryczne. Na ścianach wiszą nawet habity ze szczątkami braci w środku! Według informacji zakonników mogą się tu znajdować szczątki nawet 3700 osób. Warto podkreślić, że mimo obecności kości i szkieletów nie jest to miejsce wyjątkowo mroczne - twórcy chcieli w sposób bardziej ekspresyjny pokazać rozdział życia doczesnego od pośmiertnego.

Podczas wizyty w muzeum zwiedzimy osiem pomieszczeń tematycznych skupionych na życiu Kapucynów. Jedno z pomieszczeń poświęcono obrazowi przedstawiającemu medytującego św. Franciszka (wł. San Francesco in meditazione) pędzla Caravaggio. Artysta namalował ten obraz specjalnie dla Zakonu Kapucynów około 1603 roku.

Wejście do muzeum znajduje się poziom niżej od wejścia do kościoła po prawej stronie

Ruszając z kolei od Placu Barberinich na wschód ulica Via delle Quattro Fontane dojdziemy do zespołu czterech fontann umieszczonych w niszach, które znajdują się w czterech rogach krzyżowania. Nazwa fontanny to Quattro Fontane, co oznacza po prostu Cztery Fontanny. Niestety, położenie fontann powoduje, że w ciągu dnia z powodu dużego ruchu niełatwo zrobić im zdjęcie i obejrzeć je w spokoju. Fontanny są personifikacją dwóch rzek (Tyber oraz Arno) oraz bogiń (Diana i Junona).

Wzgórze Wiminał - Termy Dioklecjana, kościoły i muzea

Położone pomiędzy Kwirynałem a Eskwilinem wzgórze Wiminał w czasach antycznych pełniło funkcje mieszkalne i było gęsto zabudowane. Obecnie wzniesienie to jest najbardziej znane z kompleksu Term Dioklecjana, który powstał na początku IV wieku. Mimo że do dziś zachowały się jedynie fragmenty z tego olbrzymiego projektu, to nowożytny układ ulic nawiązuje do kształtu słynnego kompleksu termalnego.

W XVI wieku centralna część budynku łaźni była wciąż w dość dobrym stanie, a ściany budowli dochodziły aż do sklepienia. Pomimo stosunkowo dobrego stanu pozostałości po termach nie były wykorzystywana w żaden praktyczny sposób. Dopiero w 1560 roku papież Pius IV podjął decyzję o budowie kościoła wewnątrz zachowanych struktur i zaprosił Michała Anioła do przygotowania projektu. Renesansowy wizjoner zmarł rok po rozpoczęciu prac budowlanych i nie doczekał zakończenia budowy.

Przy budowie term zginęło wielu chrześcijańskich niewolników, którzy pracowali w nieludzkich warunkach. Ich pamięć uczczono nazywając nową świątynię Bazyliką Matki Bożej Anielskiej i Męczenników (wł. Santa Maria degli Angeli e dei Martiri).

Kościół składa się z dwóch części - owalnego przedsionka powstałego w miejscu tepidarium (ogrzewanego pomieszczenia służącego do odpoczynku) oraz głównej bazyliki w miejscu frigidarium (krytego zimnego basenu). Obecne główne drzwi do świątyni zaprojektował polski rzeźbiarz Igor Mitoraj, którego neoklasyczne prace zobaczymy w całej Europie (m.in. w Pompejach czy na obszarze stanowiska archeologicznego w Agrigento). Przez podłogę świątyni przebiega zegar słoneczny zaprojektowany przez Francesco Bianchiniego w 1703 roku.

Odwiedzając świątynię nie zapomnijmy zajrzeć do jednego z pomieszczeń, w którym przygotowano wystawę poświęconą starożytnym termom oraz historii świątyni (tablice w języku angielskim).

!Termy Dioklecjana w Rzymie
Termy Dioklecjana w Rzymie

Na tyłach bazyliki już po śmierci Michała Anioła powstał kompleks klasztorny zakonu kartuzów, przy budowie którego wykorzystano pozostałe fragmenty ruin Term Dioklecjana. Obecnie w środku działa muzeum - jedna z czterech placówek Muzeum Narodowego (wł. Museo Nazionale Romano). W środku zobaczymy m.in. ścianę otwartego basenu (łac. natatio) oryginalnej wysokości w formie teatru, Wielki Krużganek (jego projekt przypisuje się Michałowi Aniołowi, ale powstał prawdopodobnie już po śmierci renesansowego mistrza) oraz wielką kolekcję tablic i innych elementów ze starożytnymi napisami. Na ostatnim piętrze muzeum otworzono wystawę poświęconą czasom prehistorycznym na obszarze rzymskiego Lacjum.

!Jedna z rzeźb na Wiekim Krużganku
Jedna z rzeźb na Wiekim Krużganku

Wejście do muzeum znajduje się od ulicy Viale Enrico de Nicola.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że rzymskie Muzeum Narodowe (wł. Museo Nazionale Romano) składa się z czterech placówek: Term Dioklecjana, Pałacu Massimo alle Terme, Pałacu Altemps oraz Krypty Balbi. Wszystkie z nich możemy odwiedzić w ciągu 3 dni kupując bilet łączony w cenie 12€. Jest to bardzo opłacalna oferta biorąc pod uwagę fakt, że cena wejściówki pojedynczej do każdego z muzeów to aż 10€.

!Malowidło ścienne z Willi Liwii- Palazzo Massimo Alle Terme - Rzym
Malowidło ścienne z Willi Liwii- Palazzo Massimo Alle Terme - Rzym

Pałac Massimo alle Terme (wł. Palazzo Massimo Alle Terme) leży kilka kroków od muzeum w Termach Dioklecjana i naszym zdaniem należy do ścisłej czołówki rzymskich muzeów. Gdybyśmy mieli wybrać dwie placówki, w których w najlepszy sposób zapoznamy się ze sztuką starożytnego Rzymu, to były by to: Pałac Massimo alle Terme oraz Muzea Kapitolińskie.

Muzeum zajmuje cztery piętra (a dokładniej trzy piętra plus piwnica) i niech nie zmyli nas to, że na parterze znajduje się tylko kilka sal z wystawami czasowymi oraz stałymi. W części podziemnej wystawiono olbrzymią kolekcję monet - od czasów antycznych aż do czasów współczesnych. Tylko w samym skarbcu osoby zainteresowane numizmatyką mogą spędzić ponad godzinę. W innym z pomieszczeń w podziemiach zobaczymy znaleziska grobowe, w tym mumię dziewczynki w bardzo dobrym stanie.

Na pierwszym piętrze wystawiono m.in. rzeźby, popiersia, majestatyczny sarkofag z motywem wojskowym, fragmenty z brązu odnalezione na statkach wyłowionych z jeziora Nemi czy wyroby z kości słoniowej.

Unikalne skarby znajdziemy też na drugim piętrze. Wystawiono tam mozaiki ścienne i podłogowe oraz freski ozdabiające ściany w odkrytych rzymskich domach i pałacach. Malowidła ścienne wystawione są z zachowaniem proporcji - przygotowano specjalne pomieszczenia o rozmiarach takich, jak oryginalne rzymskie pomieszczenia.

W środku możemy spędzić nawet do 3-4 godzin.

Tuż obok obu muzeów powstał główny rzymski dworzec Termini. W północno-wschodnim rogu placu Piazza dei Cinquecento zachował się długi fragment murów pochodzących jeszcze z czasów republiki (tzw, mury serwiańskie). W południowo zachodnim krańcu placu znajdziemy również polski ślad - pomnik Jana Pawła II (wł. Statua di San Giovanni Paolo II). Sami mieliśmy jednak problem, żeby rozpoznać postać polskiego papieża.

Kierując się od Bazyliki Matki Bożej Anielskiej i Męczenników w stronę północną dojdziemy do oktagonalnego budynku (wł. Aula ottagonale delle Terme di Diocleziano) będącego częścią starożytnego kompleksu termalnego. W XX wieku budynek wykorzystywany był jako planetarium, a obecnie odbywają się w nim wystawy czasowe Muzeum Narodowego. Będąc na miejscu warto sprawdzić czy nie ma możliwości wejścia do środka. Sami raz trafiliśmy na wystawę bezpłatną.

Kierując się dalej ulicą Via Vittorio Emanuele Orlando dojdziemy do otoczonego zabytkami Placu św Bernarda (Piazza San Bernardo). Turyści przybywają tu z reguły w celu odwiedzenia Kościoła Matki Bożej Zwycięskiej (wł. Santa Maria della Vittoria) oraz ewentualnie zobaczenia Fontanny Mojżesza.

Charakterystyczna Fontanna Mojżesza powstała w XVI wieku jako reprezentacyjne zakończenie nowożytnego akweduktu Acqua Felice. Oficjalna nazwa wodotrysku to Fontana dell'Acqua Felice, ale obecnie mało kto używa tej nazwy.

W kościele Matki Bożej Zwycięskiej znajduje się słynna rzeźba dłuta Berniniego przedstawiająca Ekstazę św. Teresy (lewa kaplica przy ołtarzu), która popularność zyskała dzięki twórczości wspomnianego już wcześniej Dana Browna. Oglądając rzeźbę dobrze jest zdawać sobie sprawę, że Bernini do stworzenia całej grupy (święta, anioł i chmura) wykorzystał zaledwie jeden duży fragment marmuru.

Wezwanie kościoła nawiązuje do zwycięstwa wojsk katolickich w bitwie na Białej Górze z 8 listopada 1620 roku, podczas której rozbito wojska czeskich protestantów. Przy kaplicy po prawej stronie ołtarza znajduje się lekko skryte wejście na zakrystię, którą ozdabiają cztery olbrzymie płótna przedstawiające przebieg bitwy. Na miejscu zobaczymy również proporce bitewne oraz relikwiarze będące w rękach kościoła.

Mimo umieszczenia nad przejściem napisu (w tym słowa “pocztówki” w trzech językach) większość turystów nie decyduje się na wejście na zakrystie. Trudno nam orzec dlaczego - może są zbyt zafascynowani słynnym dziełem Berniniego i nie zauważają korytarza po drugiej stronie?

Po drugiej ulicy wzniesiono Kościół św. Zuzanny (wł. Chiesa di Santa Susanna alle Terme di Diocleziano). W miejscu świątyni już prawdopodobnie w III wieku znajdowało się miejsce spotkań chrześcijan, ale dzisiejsza budowla datowana jest na XVI wiek. Jednonawowy kościół ozdabiają malowidła przedstawiające sceny z życia św. Zuzanny.

Wielu turystów spacerujących po okolicy całkowicie omija trzecią świątynie znajdująca się przy Placu Świętego Bernarda - Kościół św. Bernarda przy Termach (wł. Chiesa di San Bernardo alle Terme).

Kościół powstał z wykorzystaniem jednego z okrągłych pawilonów zamykających portyki otaczające centralną część Term Dioklecjana, choć zewnętrzna fasada budowli jest nowożytna i nie przypomina w żaden sposób starożytnej struktury. Centralną część kościoła tworzy antyczna rotunda będąca miniaturą słynnego Panteonu o średnicy 22 metrów. Będąc na miejscu warto stanąć pośrodku i spojrzeć na kasetonowe zdobienia kopuły.

Jeśli będziemy szli do Term Dioklecjana szeroką arterią Via Nazionale to warto po drodze zajrzeć do znajdującej się poniżej poziomu ulicy Bazyliki św. Witalisa (wł. Basilica di Santi Vitale e Compagni Martiri in Fovea). Ściany świątyni ozdobione są malowidłami przedstawiającymi chrześcijańskich świętych w trakcie ich męczeńskiej śmierci.

Wzgórze Eskwilin

W czasach republiki część wzgórza Eskwilin znajdowała się poza granicami muru otaczającego miasto. W tym czasie poza murem powstawały cmentarze, a wewnątrz muru ogrody (łac. horti) oraz wille. Po rozszerzeniu granic miasta Murami Aureliana obszar ten wykorzystywali najważniejsi Rzymianie, którzy wznosili tu swoje rezydencje. Część ze znalezisk z tego okresu zobaczymy w Muzeach Kapitolińskich.

W okresie nowożytnym na wzgórzu również powstawały pałace, choć okolica ta służyła raczej do celów rolniczych. Dopiero w XVI wieku wprowadzono bardziej zorganizowany układ ulic, który niemalże zrównano z ziemią po zjednoczeniu Włoch w XIX wieku. W 1870 roku Rzym został stolicą kraju, co przyśpieszyło budowę nowych pałaców oraz budowli, a także reorganizacje średniowiecznego układu urbanistycznego.

Obecnie Eskwilin, a dokładniej obszar na wschód od dworca Termini do wysokości placu Piazza Vittorio Emanuele II, nie jest najprzyjemniejszym miejscem w Rzymie. Okazałe pałace są dziś odrapane, okolica jest dość brudna i szara, a towarzystwo nie zawsze zachęca do spacerów. Znajdziemy tu za to kilka mniej znanych atrakcji, które nie zajmują pierwszych miejsc w przewodnikach.

!Figura św. Bibiany autorstwa Berniniego - Kościół św. Babiany w Rzymie
Figura św. Bibiany autorstwa Berniniego - Kościół św. Babiany w Rzymie

Z perspektywy turysty poszukującego mniej znanych atrakcji trudno o lepsze miejsce niż niepozorny Kościół św. Bibiany (wł. Parrocchia Santa Bibiana), który zlokalizowany jest bezpośrednio przy torach. Za głównym ołtarzem stoi rzeźba św. Bibiany dłuta samego Gian Lorenzo Berniniego, a lewą ścianę głównej nawy pokrywają sceny z życia świętej autorstwa Pietro da Cortony. Za malowidła po stronie prawej odpowiadał z kolei pochodzący z Toskanii Agostino Ciampelli. Uwaga! Na malowidła ścienne najlepiej spojrzeć z jednej z bocznych naw, dzięki czemu światło nie będzie się nam odbijać.

!Fragment fresków w Kościele św. Bibiany w Rzymie
Fragment fresków w Kościele św. Bibiany w Rzymie

Jeśli miniemy kościół i ruszymy tunelem wzdłuż ulicy Via di Santa Bibiana dojdziemy do jednej z bram Murów Aureliana - Porta Tiburtina. To dawne wejście do miasta zachowało się w dobrym stanie, ale sama okolica jest mało przyjemna. Lepiej nie chodzić tam po zmroku lub samotnie.

Ruszając z powrotem wgłąb dzielnicy warto rzucić okiem na Łuk Galiena (wł. Arco di Gallieno). Budowla powstała prawdopodobnie w IV wieku p.n.e. i początkowo była jedną z bram murów serwiańskich. Brama prowadziła na wzgórze Eskwilin; stąd historyczna nazwa: Brama Eskwilińska (wł. Porta Esquilina). Obecnie łuk lekko się zapada i przylega do kościoła S. Maria Maggiore in S. Vito oraz budynku mieszkalnego po drugiej stronie.

Część turystów szukających ukrytych atrakcji Rzymu natrafia na tzw. Alchemiczne lub inaczej Magiczne Drzwi (Porta Alchemica/Porta Magica) leżące na terenie placu (parku) Piazza Vittorio Emanuele II. Te stojące samotnie i wypełnione symbolami alchemicznymi drzwi prowadziły do wybudowanego pod koniec XVII pałacu, po którym nie ma już jednak śladu. Trudno nam jednoznacznie stwierdzić, czy warto się fatygować tylko dla nich. Po pierwsze zobaczymy je tylko z dalszej odległości zza siatki, a po drugie sam park nie jest najprzyjemniejszym miejscem.

!Porta Magica - Drzwi Alchemiczne w Rzymie
Porta Magica - Drzwi Alchemiczne w Rzymie

Kierując się na zachód od Piazza Vittorio Emanuele II oraz Łuku Galiena trafimy na bardziej przyjemną część dzielnicy, której ozdobą jest Bazylika Matki Bożej Większej (wł. Basilica Papale di Santa Maria Maggiore). Jest to jedna z bazylik papieskich. W środku pochowano barokowego mistrza Berniniego, ale grób artysty w niczym nie przypomina jego monumentalnych dzieł.

Odwiedzając bazylikę możemy rozważyć wycieczkę z przewodnikiem po niedostępnej części świątyni. W trakcie zwiedzania zajrzymy do Sal Papieży, wejdziemy na umiejscowioną nad głównym wejściem i pokrytą mozaikami loggię oraz rzucimy okiem na spiralne drzwi zaprojektowane przez Berniniego.

Więcej o etymologii nazwy świątyni i nie tylko przeczytacie w naszym artykule Bazylika Matki Bożej Większej - bazylika papieska w Rzymie

Nie wszyscy turyści zdają sobie sprawę, że kilka kroków od Bazyliki Matki Bożej Śnieżnej znajdziemy jeszcze dwa ważne kościoły, które skrywają w sobie kilka unikalnych skarbów.

Ruszając na zachód ulicą Piazza dell’Esquilino, a poźniej skręcając w lewo Via Urbana, dojdziemy do Bazyliki św. Pudencjany (wł. Basilica di Santa Pudenziana). Świątynia powstała pod koniec IV wieku w miejscu dawnego domu modlitewnego - możliwe, że najstarszego w Rzymie, w którym leczył się i przebywał św. Piotr, i obok rzymskich łaźni. Chcąc wejść do bazyliki musimy zejść schodami z poziomu ulicy.

Bazyliki św. Pudencjany różni się od monumentalnych rzymskich kościołów; jest zdecydowanie mniejsza i centralna (jedyna) nawa wyróżnia się prostotą. Po przekroczeniu progu kościoła w oczy niemal od razu rzuca się mozaika nad apsydą, która przedstawia Jezusa Chrystusa z monumentalną zabudową na drugim planie. Jest to jedna z najstarszych rzymskich mozaik i datowana jest na początek V wieku. Jeśli przyjrzymy się bliżej to zauważymy, że postacie po obu stronach Zbawiciela różnią się od siebie. Postacie po prawej stronie (bez widocznych ramion) zastąpiły zniszczony fragment oryginalnej dekoracji.

Pod koniec XIX wieku przy prawej ścianie postawiono grobowiec polskiego kardynała Włodzimierza Czackiego, nad którym góruje napis w języku polskim.

Odwiedzając świątynie warto też zwrócić uwagę na bogato zdobioną boczną Kaplicę Caetani, która zaprojektował Carlo Maderno.

Ruszając w przeciwnym kierunku od Bazyliki Matki Bożej Snieżnej dojdziemy do Bazyliki św. Praksedy (wł. Basilica di Santa Prassede, wejście od ulicy Via di Santa Prassede). Również tutaj zobaczymy mozaiki, choć o kilka wieków starsze. Największa z nich ozdabia apsydę i przedstawia Chrystusa otoczonego apostołami oraz świętymi. Kolejne z mozaik znajduje się na sklepieniu oraz ścianach niewielkiej Kaplicy św. Zenona. Z Kaplicy św. Zenona możemy przejść do kolejnej kaplicy, w której według tradycji stoi kolumna przy której biczowano Syna Bożego.

!Mozaika sufitowa w kaplicy św. Zenona - Bazylika św. Preksedy w Rzymie
Mozaika sufitowa w kaplicy św. Zenona - Bazylika św. Preksedy w Rzymie

Odwiedzając kościół warto zwrócić uwagę na malowidła ścienne w głównej nawie oraz na starożytne kolumny będące częścią ścian.

Według tradycji Pudencjana oraz Prakseda były córkami św. Pudensa, który w Nowym Testamencie przedstawiony jest jako jeden z pierwszych nawróconych rzymskich senatorów. Obie córki miały jakoby zginąć ukarane za grzebanie ciał chrześcijańskich męczenników.

Monti - Mojżesz dłuta Michała Anioła oraz jedna z bardziej klimatycznych części Rzymu

Dolną część wzgórza Eskwilin zajmuje rione Monti, będące jednym z przyjemniejszych obszarów włoskiej stolicy. Wciąż, podobnie jak w górnej części Eskwilinu, natrafimy tu na odrapane fasady historycznych budynków, ale wszystko jest bardziej zadbane i spacer po okolicy jest po prostu przyjemniejszy.

Większość turystów pojawia się w granicach Monti poszukując Bazyliki Św. Piotra w Okowach (wł. San Pietro in Vincoli), która skrywa w swoim wnętrzu jedno z największych rzymskich dzieł sztuki - ponad dwumetrową rzeźbę Mojżesza z rogami dłuta Michała Anioła. Mojżesz przedstawiony jest w postaci siedzącej, z długą brodą i… rogami. Diabelski atrybut w przypadku Mojżesza pojawiał się w sztuce nad wyraz często, do czego przyczynił się prawdopodobnie błędny przekład z hebrajskiego na łacinę, będący dziełem Hieronima ze Strydonu.

!Rzeźba Mojżesza autorstwa Michała Anioła - Bazylika św. Piotra w Okowach w Rzymie
Rzeźba Mojżesza autorstwa Michała Anioła - Bazylika św. Piotra w Okowach w Rzymie

Posąg Mojżesza jest częścią monumentu nagrobnego papieża Juliusza II, który w początkowej wersji miał być o wiele większy (docelowo monument miało otaczać ponad 40 posągów!), ale ostatecznie papież skierował wysiłki Michała Anioła do Kaplicy Sykstyńskiej.

Nazwa świątyni nawiązuje do relikwiarza znajdującego się pod ołtarzem głównym, w którym według tradycji przechowywane są łańcuchy którymi więziono św. Piotra w Jerozolimie.

Uwaga! Kościół w środku dnia jest zamykany na kilka godzin.

Będąc przy bazylice warto zwrócić uwagę na kryte schody Scalinata dei Borgia. Jeśli zgłodniejemy to możemy ruszyć nimi na dół i dojść do Pizzerii Boccaccia, która serwuje popularną wśród miejscowych pizzę krojoną na kawałki.

Bazylika Świętego Krzyża z Jerozolimy i okoliczne rzymskie ślady

Szukając starożytnych zabytków dalej od głównych tras turystycznych możemy udać się na południowo wschodni kraniec Eskwilinu. Pamiętajmy jednak, że nie jest to obszar turystyczny i lekko zaniedbana okolica nie każdemu przypadnie do gustu.

Znajdziemy tam m.in. bramę Porta Maggiore, która była jednym z wejść w Murze Aureliana. Konstrukcja powstała jednak dużo wcześniej niż słynna fortyfikacja, bo już w 38 roku na zlecenie cesarza Klaudiusza. Początkowym założeniem Wielkiej Bramy (wł. Porta Maggiore) było połączenie dwóch akweduktów: Aqua Claudia i Anio Novus. Dopiero w III wieku konstrukcja została włączona w struktury nowych Murów Aureliana. Po zewnętrznej stronie bramy zachował się grobowiec piekarza Marka Wergiliusza Eurysacesa z I wieku, który od 403 roku aż do pierwszej połowy XIX wieku był częścią fortyfikacji obronnych. Papież Grzegorz XVI w 1838 roku zlecił rozebranie bastionów, dzięki czemu udało się odsłonić fragment starożytnego monumentu. Od bramy odchodzą dobrze zachowane mury, na szczytach których zobaczymy przebieg akweduktów.

Okazały fragment akweduktu Aqua Claudia (wł. Acquedotto Claudio) zajmuje większość pobliskiego parku Via Statilia (wł. Parco di via Statilia). Przez ten wąski i długi skwer przebiega wodociąg wzniesiony w czasach cesarza Nerona.

Ruszając od bramy Porta Maggiore na południe ulicą Via Eleniana dojdziemy do Bazyliki Świętego Krzyża z Jerozolimy (wł. Basilica di Santa Croce in Gerusalemme), która swoją nazwę zawdzięcza przechowywanym w jednej z jej kaplic relikwiom pochodzącym rzekomo z dnia ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Są to m.in. fragment krzyża, fragment tabliczki (Titulus Crucis) powieszonej według legend na krzyżu Jezusa Chrystusa, ciernie (mające być częścią korony) oraz gwóźdź.

Bazylika powstała w miejscu imperialnego pałacu nazywanego Sessorium (Palatium Sessorianum), w którym mieszkała matka Konstantyna Wielkiego Helena. Pałac wzniósł na początku III wieku cesarz Septymiusz Sewer jako równoważną Palatynowi siedzibę. W ramach kompleksu pałacowego powstał m.in. cyrk oraz Amfiteatr Castrense (wł. Amphitheatrum Castrense). Pałac Sessorium znalazł się na trasie Muru Aureliana i został do niego włączony. Jeśli staniemy po drugiej stronie muru przy ulicy Viale Castrense od razu zauważymy charakterystyczny kształt półkola amfiteatru.

Helena nie planowała budowy okazałej świątyni w dzisiejszym kształcie. Matka cesarza wydzieliła po prostu kaplicę w pałacu, w którym przechowywano relikwie. Obecny kształt bazyliki jest efektem przebudowy pałacu zleconej przez papieża Lucjusza II w XII wieku, oraz późniejszej barokowej już w XVIII wieku. Czysto barokowym dodatkiem jest eliptyczne atrium, którym przechodzimy do głównej części bazyliki.

Kaplica z relikwiami znajduje w pomieszczeniu położonym za ołtarzem głównym. Wejście znajduje się na końcu lewej nawy. Do kaplicy prowadzą schody, wzdłuż których wystawiono tablice informacyjne. Wśród eksponatów zobaczymy również kopię całunu turyńskiego.

Bezpośrednio pod salą z relikwiami znajduje się ozdobiona mozaikami kaplica św. Heleny. Oba pomieszczenia nie są jednak ze sobą połączone, a zejście do Kaplicy św. Heleny znajdziemy na końcu prawej nawy.

W bazylice nie wolno robić zdjęć.

Na północ od historycznego centrum Rzymu - Bazylika św. Agnieszki i Quartiere Coppedè

Tereny na północ od Murów Aureliana charakteryzują się występowaniem tufu wulkanicznego, który był idealnym materiałem do drążenia podziemnych wczesnochrześcijańskich cmentarzysk zwanych katakumbami.

Większość turystów z katakumbami kojarzy obszar na wschód od antycznych murów miejskich wzdłuż antycznej trasy Via Appia, ale po stronie północnej również wydrążono wielokilometrowe tunele. Możliwe do odwiedzenia są Katakumby Priscilli (wł. Catacombe di Priscilla) oraz Katakumby św. Agnieszki (wł. Catacombe di Sant’Agnese). Warto mieć jednak na uwadze, że w przeciwieństwie do cmentarzysk przy Via Appia te na północ od starożytnego miasta nie są aż tak imponujące; są zdecydowanie mniejsze i były wykorzystywane przez biedniejszą część społeczeństwa, stąd brak bogato zdobionych pomieszczeń.

Mimo że naszym zdaniem Katakumby św. Agnieszki nie są atrakcją, dla której warto specjalnie oddalać się od centrum, tak już otaczający je kompleks budynków chrześcijańskich może zainteresować turystów szukających mniej znanych atrakcji.

Wejście do katakumb znajduje się tuż przy Bazylice św. Agnieszki za Murami (wł. Basilica di Sant'Agnese fuori le mura). Świątynia ta powstała w VII wieku tuż nad grobem młodej męczennicy, którą pochowano w katakumbach. W środku warto zwrócić uwagę na mozaikę bizantyjską przedstawiająca świętą otoczoną papieżami (Symmachusem i Honoriuszem I), która datowana jest na okres budowy świątyni. W krypcie znajduje się wnęka, w której umieszczono relikwie korpusu św. Agnieszki (jej głowa znajduje się w opisanym przez nas wcześniej Kościele św. Agnieszki w Agonie przy Piazza Navona) oraz jej przybranej siostry św. Emerencjany.

Do kościoła możemy wejść od położonej niżej ulicy Via di Sant’Agnese lub od przebiegającej wyżej Via Nomentana. W drugim przypadku wchodzimy przez dziedziniec i następnie schodzimy krytymi schodami, których ściany pokryte są fragmentami wczesnochrześcijańskich sarkofagów oraz tablic nagrobnych. Jeden z grobowców, największy blisko drzwi do kościoła po stronie prawej (patrząc w stronę głównym drzwi), należał według tradycji do św. Agnieszki.

!Fragment mozaiki na sklepieniu Mauzoleum Konstancji
Fragment mozaiki na sklepieniu Mauzoleum Konstancji

Ponad nowożytną bazyliką zachowały się dwie konstrukcje jeszcze z czasów cesarstwa: Mauzoleum Konstancji (wł. Mausoleo di Santa Costanza) oraz ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki wzniesionej przez Konstantyna Wielkiego. Są to jedne z najstarszych wczesnochrześcijańskich budowli w Wiecznym Mieście.

Dawniej obie budowle stanowiły jedność, a do mauzoleum można było wejść bezpośrednio z bazyliki. Do dziś w świetnym stanie zachowało się zbudowany na planie okręgu grobowiec, który powstał na polecenie córki cesarza Konstantyny. W środku szczególnie warte uwagi są odnowione mozaiki na sklepieniu, które na całej długości pokrywają zewnętrzny krąg. Na wprost od wejścia stoi monumentalny sarkofag Konstantyny z marmuru. Niestety, jest to to tylko kopia - oryginał znajduje się w Muzeach Watykańskich. Budowla nie bez przesady uważana jest za jedną z najlepiej zachowanych wczesnochrześcijańskich budowli.

Do mauzoleum możemy wejść za darmo. Uwaga! Grobowiec zamykany jest na kilka godzin w środku dnia.

Z wczesnochrześcijańskiej bazyliki nie zachowało się za to zbyt wiele - do dziś istnieją zaledwie ściany, które zobaczymy zza płotu. Korzystając z okazji warto wspomnieć, że pierwsze bazyliki wzniesione po ogłoszeniu Edyktu mediolańskiego nie były wykorzystywane w sposób znany dziś. Służyły bardziej jako miejsca spotkań, organizowano w nich np. uroczyste stypy, a także wykorzystywano je jako cmentarze.

Do Bazyliki św. Agnieszki za murami możemy dojechać metrem - tuż obok znajduje się stacja S. Agnese/Annibaliano linii B. Uwaga! Linia B rozgałęzia się za stacją Bologna. Musimy wsiąść do kolejki jadącej w kierunku Jonio.

Turyści mający więcej czasu i szukający mniej klasycznej architektury mogą udać się do niewielkiej dzielnicy Coppedè (wł. Quartiere Coppedè). Na początku XX wieku pod przewodnictwem architekta Gino Coppedè wzniesiono tu blisko 20 pałaców i prawie 30 willi.

Każdy z wybudowanych budynków jest inny, a w wielu przypadkach brak jest jednego wiodącego stylu. Przyglądając się fasadom możemy zaobserwować wpływy m.in. architektury: starożytnej (zarówno z greckich jak i rzymskich willi), gotyckiej, barokowej czy secesyjnej (Art Nouveau). Bardziej złośliwi mogli by przyrównać dzielnicę do kiczowatego wesołego miasteczka, ale budynki naprawdę przyciągają oko i powodują, że jest to jedno z najbardziej niepowtarzalnych miejsc w Rzymie.

!Rzym, Quartiere Coppede - Piazza Mincio i Fontanna Żab
Rzym, Quartiere Coppede - Piazza Mincio i Fontanna Żab

Głównym punktem Quartiere Coppedè jest Plac (rondo) Mincio (wł. Piazza Mincio), pośrodku którego stoi Fontanna Żab (wł. Fontana delle Rane). Wchodząc na środkową wyspę możemy z dobrej perspektywy obejrzeć okoliczne budynki, w tym pokryty motywami z Florencji i będący kompilacją różnych stylów architektonicznych niesymetryczny budynek nazywany Villini delle Fate (co można przetłumaczyć jako Chatka/Domek z bajki).

Mimo że Quartiere Coppedè zajmuje niewielki obszar, to sympatycy mniej tradycyjnej architektury nie powinni żałować oddalenia się od centrum miasta.

Lateran - pierwsza siedziba papiestwa i najważniejszy kościół katolicki

W powszechnej świadomości to Watykan uchodzi za najważniejsze i pierwsze centrum chrześcijaństwa w Rzymie. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, że najważniejszy z kościołów znajduje się w całkowicie innym miejscu - na obszarze nazywanym Lateranem. Kościołem tym jest Arcybazylika świętego Jana na Lateranie, która nosi dumny tytuł Sacrosancta lateranensis ecclesia omnium urbis et orbis ecclesiarum mater et caput czyli Najświętszy kościół laterański, Matka i Głowa kościołów całego Miasta i Świata.

Niewielki Lateran przez pierwszych tysiąc lat chrześcijaństwa pełnił rolę oficjalnej siedziby kościoła katolickiego. Tereny te przekazał papieżowi cesarz Konstantyn Wielki, który uważał, że to dzięki chrześcijańskiemu bogu zwyciężył w bitwie przy moście Mulwijskim.

Lateran położony jest trochę ponad 500 metrów od wspomnianej wcześniej Bazyliki Świętego Krzyża z Jerozolimy. Oba miejsca rozdziela ciągnący się wzdłuż rzymskich murów ogród Giardini di via Carlo Felice, który jednak nie zawsze jest najprzyjemniejszym miejscem na spacer.

Oprócz Arcybazyliki będącej katedrą Rzymu na niewielkim Lateranie istnieje jeszcze kilka obiektów związanych z chrześcijaństwem (i nie tylko).

  • zbudowane na planie okręgu Baptysterium Laterańskie z IV wieku, do którego przylegają kaplice z oryginalnymi mozaikami oraz drzwiami z brązu z V wieku,
  • Obelisk Laterański (Obelisco Lateranense) ozdabiający dawniej Circus Maximus,
  • Święte schody (Scala Sancta), które według tradycji prowadziły do pałacu Poncjusza Piłata,
  • Kaplica Sancta Sanctorum, w której przechowywane są drogocenne relikwie,

Oprócz zabytków sakralnych tuż obok świątyni zachowały się dwie bramy:

  • starożytna brama Porta Asinaria zbudowana w latach 270-273 i będącą częścią Murów Aureliana. Obecnie brama nie jest wykorzystywana i znajduje się poniżej poziomu ulicy. Warto spojrzeć na nią z obu stron. Brama była w użyciu aż do końca XVI wieku. (w styczniu 2019 roku brama była poddawana renowacji),

  • Porta S. Giovanni - brama wewnątrz Murów Aureliana, która powstała dopiero pod koniec XVI wieku na zlecenie papieża Grzegorza VIII. Decyzja o stworzeniu nowego wejścia do miasta zapadła po tym, jak Porta Asinaria zaczęła być wąskim gardłem przy wjeździe do Rzymu od strony południowej.

Więcej o Lateranie znajdziecie w artykule: Lateran w Rzymie - zwiedzanie pierwszej siedziby papiestwa

Wzgórze Celius

Sąsiadujące z Palatynem wzgórze Celius nie należy do najpopularniejszych obszarów Rzymu i często omijane jest przez turystów układających plan wyjazdu. Na wzgórzu Celius znajdziemy jednak przynajmniej dwa mniej znane zabytki, dla których warto tu zawitać.

Pierwszym z nich jest Bazylika św. Szczepana na wzgórzu Celius (wł. Basilica di Santo Stefano Rotondo al Celio) z V wieku, która jest jedną z najbardziej nietypowych świątyń katolickich w Rzymie. Wyróżnia ją na pewno architektura - jak sama nazwa wskazuje jest to jedna z kilku wczesnochrześcijańskich świątyń w Rzymie zbudowanych na planie okręgu, a jej wewnętrzna część otoczona jest kolumnadą. Zaglądając do środka możemy poczuć atmosferę świątyni z pierwszych wieków chrześcijaństwa.

!Wnętrze Bazyliki św. Szczepana w Rzymie
Wnętrze Bazyliki św. Szczepana w Rzymie

Część turystów odwiedzających bazylikę doznaje niemałego szoku przyglądając się XVI-wiecznym malowidłom ściennym, na których w sposób bardzo realistyczny przedstawiono dzieje (dokładniej śmierć i tortury) chrześcijańskich męczenników.

Zaledwie kilka minut spacerem od okrągłej świątyni znajdziemy Bazylikę świętych Jana i Pawła na Celiusie (wł. Basilica dei Santi Giovanni e Paolo al Celio). Po drodze przejdziemy pod rzymską bramą (wł. Arco di Dolabella), nad którą przechodzi fragment akweduktu Nerona (wł. Acquedotto di Nerone). Naprzeciwko bramy, po drugiej stronie ulicy, samotnie stoi inna pozostałość po tym antycznym wodociągu.

Ruszając na zachód ulicą Via di S. Paolo della Croce po chwili dojdziemy do bazyliki pod wezwaniem dwóch świętych. Warto wspomnieć, że bazyliki nie nazwano na część apostołów, a dwóch rzymskich braci męczenników.

Pierwsze co rzuci nam się w oczy podczas zbliżania się do kościoła to siedem średniowiecznych łuków przylegających do bocznej ściany kościoła i przechodzących nad ulicą Clivo di Scauro. Mimo że łuki pochodzą z wieków średnich to droga ta istniała już w czasach antycznych.

!Średniowieczne Łuki - Clivo di Scauro - Rzym
Średniowieczne Łuki - Clivo di Scauro - Rzym

Do środka bazyliki prowadzi portyk, w którym wykorzystano starożytne kolumny. Po prawej stronie kościelnego placu wzniesiono wysoką dzwonnicę (kampanilę), przy podstawie której wykorzystano kamienie z rzymskiej świątyni.

To jednak nie sama nowożytna świątynia jest największym skarbem, a to co znaleziono w jej podziemiach. Podczas prac archeologicznych odkryto zarówno wczesnochrześcijańskie miejsce spotkań (titulus), jak i fragmenty rzymskich domów z różnych okresów (w tym nimfeum ze ściana pokrytą mozaiką z motywem morskim).

W niektórych z pomieszczeń w dobrym stanie zachowały się freski ścienne. Na końcu stanowiska archeologiczne otworzono niewielkie muzeum, w którym eksponatami wartymi uwagi są fragmenty cegieł z symbolami ich producentów.

Wejście na teren stanowiska archeologicznego znajdziemy od ulicy Clivo di Scauro. Nie jest to jednak atrakcja dla każdego, a bardziej dla pasjonatów rzymskiej historii. W środku nie zachowało się wcale tak dużo biorąc pod uwagę wysoką cenę biletu wstępu, a muzeum zajmuje zaledwie jedno duże pomieszczenie i jedno mniejsze. Dużo większe wrażenie na turystach powinny wywołać podziemia opisanej wcześniej Bazyliki św. Klemensa.

Awentyn

Awentyn wydaje się być jednym z miejsc, na które warto poświęcić więcej czasu. Kiedyś wzgórze to uważane było za przeklęte i zamieszkiwała tu głównie biedota, później stało się popularne wśród arystokracji, a dziś znajdziemy tu zieleń oraz wiele miejsc kultu religijnego, a także wspaniałe punkty widokowe.

Na pewno warta odwiedzenia jest Bazylika św. Sabiny (wł. Basilica di Santa Sabina all’Aventino), czyli najstarsza zachowana w oryginalnym kształcie rzymska bazylika w mieście. Świątynie wybudowano w latach 422-432. Tuż obok rozciąga się Ogród pomarańczowy (wł. Giardino degli Aranci), z którego rozpościera się piękny widok na miasto. Kawałek dalej trafimy na kolejny z ogrodów, Giardino Storico di Sant' Alessio, będący również ciekawym punktem obserwacyjnym.

Prawdziwy skarb Awentynu znajduje się przy Placu Kawalerów Maltańskich (wł. Piazza Cavalieri di Malta). Już sam plac, o ile nie jest zastawiony taksówkami i samochodami, wygląda bardzo przyjemnie - jednak prawdziwą ciekawostką jest widok z bramy prowadzącej do pałacu. Zaglądając przez dziurkę od klucza zobaczymy niemal idealnie kopułę Bazyliki św. Piotra. Kiedyś była to atrakcja z gatunku "hidden gem", ale dziś wie o niej tyle osób, że w środku dnia raczej na pewno będzie stała przy niej długa kolejka.

Droga Appijska - najstarsza rzymska droga

Na południe od historycznego centrum Rzymu odchodziła najstarsza z rzymskich dróg, Droga Appijska (Via Appia), która prowadziła w kierunku Kampanii. Budowę brukowanej trasy rozpoczęto w pod koniec IV wieku p.n.e. i rozbudowywano ją przez kolejne sto lat.

Do dziś zachował się długi fragment tej brukowanej drogi. Najłatwiej podzielić go na dwie części: część wewnętrzną (nazywaną dziś Via di Porta San Sebastiano) oraz część zewnętrzną (obecna ulica Via Appia Antica).

!Fragment murów Aureliana przy bramie św. Sebastiana w Rzymie
Fragment murów Aureliana przy bramie św. Sebastiana w Rzymie

Oba odcinki drogi przedziela Brama św. Sebastiana (wł. Porta S. Sebastiano), będąca najlepiej zachowaną ze wszystkich bram w Murach Aureliana. Obecnie we wnętrzu bramy działa darmowe Muzeum Murów (wł. Museo delle Mura), w którym wystawiono pojedyncze makiety przedstawiające rzymskie fortyfikacje oraz przygotowano replikę mozaik podłogowych. Największymi atrakcjami muzeum są możliwość wejścia na taras widokowy, z którego rozpościera się widok na początkowy fragment Drogi Appijskiej, oraz możliwość przejścia kilkuset metrów po wewnętrznej części murów. Musimy jednak rozczarować czytelników liczących na dreszczyk emocji - po stronie wewnętrznej wznosi się wysoki pagórek i spacerując wzdłuż murów nigdy nie znajdujemy się wyżej niż dosłownie metr od powierzchni.

!Widok z bramy św. Sebastiana
Widok z bramy św. Sebastiana

Chcąc zobaczyć Mury Aureliana w całej okazałości trudno o lepsze miejsce niż ulica Viale di Porta Ardeatina odchodząca od zewnętrznej strony Bramy św. Sebastiana. Warto w tym miejscu wspomnieć, że fortyfikacje powstałe decyzją cesarza Aureliana były znacznie niższe. Ich obecna wysokość to efekt przebudowy na początku V wieku w trakcie rządów cesarza Honoriusza, kiedy to podniesiono ich wysokość niemal o połowę i dobudowano wysokie wieże.

Za najważniejsze zabytki na Drodze Appijskiej uchodzą wczesnochrześcijańskie katakumby: Katakumby św. Kaliksta oraz Katakumby św. Sebastiana. Nad Katakumbami św. Sebastiana wybudowano Bazylikę św. Sebastiana za Murami (wł. Basilica di San Sebastiano Fuori le Mura), w której zobaczymy relikwie jednej ze strzał, która według legendy przebiła męczennika. To właśnie od tej bazyliki swoją nowożytną nazwę wzięła Brama św. Sebastiana. Wycieczki do katakumb w języku angielskim organizowane są 6 razy w tygodniu, ale dni wolne nie nakładają się na siebie.

Więcej szczegółów znajdziecie w naszym artykule: Katakumby Rzymu - praktyczny przewodnik po podziemnych nekropoliach

Oprócz wczesnochrześcijańskich katakumb na trasie Via Appia znajdziemy też kilka rzymskich zabytków, które tworzą Park Archeologiczny. Wśród płatnych atrakcji są m.in.:

  • okrągły grobowiec Cecylii Metelli (Mausoleo di Cecilia Metella), ze szczytu którego rozpościera się widok na okolicę,
  • ruiny malowniczo położonej i wybudowanej przez braci Quintili willi (wł. Villa dei Quintili), która była najbardziej okazałą ze wszystkich podmiejskich rezydencji. O istotności tego miejsca świadczy fakt, że do willi prowadził oddzielny akwedukt.

Rzymskie zabytki możemy odwiedzić na jednym wspólnym bilecie. Uwaga! Większość zabytków jest nieczynna w poniedziałki.

Kilka rzymskich ruin znajdziemy również w ogólnodostępnym Parku Caffarella, a wśród nich Mauzoleum Anny Regilli (Mausoleo di Annia Regilla) z II wieku.

Chcąc zwiedzić zabytki przy Drodze Appijskiej mamy do wyboru jedną z trzech opcji: dojazd autobusem, spacer pieszy oraz wypożyczenie roweru.

W przypadku spaceru warto pamiętać, że wewnętrzna część trasy (ulica Via di Porta San Sebastiano) nie oferuje zbyt wielu ciekawych widoków. Więcej zabytków czeka na nas po zewnętrznej stronie - przez wieki powstawały tam mauzolea nagrobne czy wille bogatych Rzymian. Bez względu na to czy wybieramy rower lub spacer musimy uważać na przejeżdżające autobusy oraz samochody - trasa jest dość wąska i wymaga większej uwagi. W przypadku autobusu możemy dojechać w pobliże katakumb.

Planując odwiedzić katakumby oraz rzymskie zabytki powinniśmy przeznaczyć na Drogę Appijską przynajmniej pół dnia.

Park Akweduktów i Via Latina

Całkiem niedaleko drogi Via Appia przechodziła kolejna ze starożytnych tras - Via Latina. W dobrym stanie zachowała się niewielka brama wychodząca z Murów Aureliana - Porta Latina. Znajduje się ona całkiem niedaleko Bramy św. Sebastiana - oddziela je około 500 metrowa droga Viale delle Mura Latine.

W przeciwieństwie do najstarszej z rzymskich dróg trasa Via Latina nie zachowała się w swojej antycznej formie i z perspektywy turysty spacer nowożytną drogą Via Latina nie oferuje zbyt wiele.

!Park Akweduktów
Park Akweduktów

Czytelnicy zainteresowani rzymską architektura mogą za to rozważyć wizytę w Parku Akweduktów, który znajduje się kilka kilometrów od Muru Aureliana, w miejscu gdzie przebiegała Via Latina.

Park Akweduktów jest obecnie zwykłym parkiem miejskim, który wykorzystywany jest przez mieszkańców do biegania oraz wyprowadzania psów. Przez wydzielony teren parkowy przebiegała trasa aż siedmiu akweduktów, z czego jednak jeden przechodził pod ziemią, a dwa powstały przez nadbudowanie ich na istniejące struktury. Obecnie największe wrażenie sprawia Akwedukt Klaudiusza (Aqua Claudia) z I wieku.

Spacerując po parku zobaczymy także: brukowany fragment Via Latina, fragmenty rzymskiej willi oraz nowożytny akwedukt Felice z XVI wieku. Uważni czytelnicy mogli skojarzyć nazwę ostatniego wspomnianego wodociągu, którego zakończenie wieńczy opisana wcześniej Fontanna Mojżesza. Do Parku Akweduktów najlepiej dojechać metrem linii czerwonej.

Więcej: Park Akweduktów w Rzymie - dojazd, zabytki oraz informacje praktyczne

Innym wartym uwagi punktem na trasie antycznej Via Latina jest Park Grobowców via Latina (wł. Tombe della via Latina - Parco Archeologico dell'Appia Antica). Do parku najłatwiej dojechać korzystając z metra linii czerwonej - wysiadamy na stacji Arco Di Travertino i ruszamy około 500 metrów na południe. Na terenie parku w różnym stanie zachowało się kilka monumentów nagrobnych oraz fragment brukowanej trasy Via Latina.

Zatybrze

Zatybrze (wł. Trastevere), jak sama nazwa wskazuje, znajduje się po południowej stronie Tybru. Obszar ten nie znalazł się w granicach republikańskich murów z IV wieku p.n.e. i do ścisłego centrum włączono go dopiero w trakcie wytyczania trasy III-wiecznych Murów Aureliana.

W czasach starożytnych i we wczesnym średniowieczu Zatybrze uważane było za dzielnicę biedoty, kurtyzan i przestępców. Dopiero w późniejszym wiekach powstały tu rezydencje bogatszych kupców, śladem czego jest np. Wieża Anguillara (wł. Torre Anguillara) z XIII wieku.

Przez końcowe dekady XX wieku dzielnica ta uważana była za zaniedbaną, choć jednocześnie posiadającą niepowtarzalny klimat autentycznego Rzymu. W starszych przewodnikach można znaleźć nawet informacje, że jest to nieturystyczna i nieodkryta część miasta.

Przez ostatnie dziesięciolecie sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. Zatybrze obok autentycznych lokali prowadzonych z pasji wypełniły również knajpki nastawione głównie na bardziej majętnych turystów. Trudno też obecnie uznać Zatybrze za obszar nieturystyczny, choć nadal znajdziemy tu zakątki, które nie są odwiedzane przez tłumy przybyszów.

Mimo tych wszystkich zmian wciąż znajdziemy tu klimatyczne knajpki (niektóre z bardzo przystępnymi cenami) oraz spokojną atmosferę nie pasującą do wielkiej metropolii. Zatybrze żyje również wieczorami, a wielu Rzymian przychodzi tu po pracy na wieczornego drinka.

Centralnym punktem Zatybrza jest Bazylika Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu (wł. Basilica di Santa Maria in Trastevere) oraz znajdujący się przed nią plac. Ścianę za ołtarzem głównym ozdabia mozaika w stylu bizantyjskim oraz freski z późniejszych okresów, a po prawej stronie ołtarza znajdziemy nagrobek pochowanego tu polskiego kardynała Stanisława Hozjusza (więcej informacji o grobie kardynała Hozjusza znajdziecie w naszym arykule). W środku możemy przyjrzeć się starożytnym kolumnom, które przeniesiono tu z Term Dioklecjana. Niektóre z kolumn różnią się od siebie - zostały zabrane z wnętrza różnych budynków.

Innym wartym wspomnienia kościołem na Zatybrzu jest Bazylika św. Cecylii na Zatybrzu w Rzymie (wł. Santa Cecilia in Trastevere), które znajduje się przy wschodnim krańcu dzielnicy.

Zanim wejdziemy do bazyliki przejdziemy najpierw przez monumentalną bramę z XVIII wieku, a następnie miniemy przyjemny przykościelny ogród. Większość odwiedzających po minięciu drzwi wejściowych do świątyni od razu kieruje się do głównego ołtarza, pod którym znajdziemy ujmującą barokową rzeźbę przedstawiającą święta Cecylię leżąca w grobie. Według legendy właśnie w takiej pozycji znaleziono ciało świętej po otworzeniu grobu w 1599 roku. Spoglądając na postać męczennicy warto zwrócić uwagę na charakterystyczne nacięcie na jej szyi. Według tradycji kat trzykrotnie i bezskutecznie próbował ściąć głowę młodej kobiety.

!Rzeźba św. Cecylii leżącej w grobie - Bazylika św. Cecylii na Zatybrzu w Rzymie (Santa Cecilia in Trastevere)
Rzeźba św. Cecylii leżącej w grobie - Bazylika św. Cecylii na Zatybrzu w Rzymie (Santa Cecilia in Trastevere)

Odwiedzając bazylikę możemy zdecydować się na zejście do podziemi kościoła, gdzie pod koniec XIX wieku odkryto pozostałości po rzymskich zabudowaniach. W podziemiach zobaczymy nowoczesną kryptę (w której trzymane są relikwie świętych) oraz pozostałości po rzymskich pomieszczeniach; w tym podłogowe mozaiki i podziemne pojemniki, w których przechowywano pszenice. W odkrytych pomieszczeniach przygotowano również niewielkie lapidarium. Wejście do części podziemnej znajduje się na lewo (patrząc w kierunku ołtarza) od razu po wejściu do świątyni.

Kilka minut drogi na południe od Bazyliki św. Cecylii znajduje się inna warta odwiedzenia świątynia - Kościół św. Franciszka a Ripa (wł. Chiesa di San Francesco a Ripa). Ten niepozorny kościół skrywa w sobie rzeźbę nagrobną błogosławionej Ludwiki Albertoni dłuta Gian Lorenzo Berniniego. Monument znajdziemy w Kaplicy św. Anny - jest to pierwsza z kaplic (przy ołtarzu) po lewej stronie. Nie jest to najbardziej znana z prac barokowego mistrza, ale naszym zdaniem ekspresją i wykonaniem nie ustępuje słynnej Ekstazie św. Teresy. Uwaga! Kaplica jest bardzo słabo oświetlona i warto mieć ze sobą monetę o nominale 1€, dzięki której uruchomimy oświetlenie.

Turyści szukający dzieł sztuki i renesansowej zabudowy mogą udać do północnej części Zatybrza. Znajdziemy tam renesansową Willę Farnesina (Villa Farnesina) z początku XVI wieku. Budowla może nie zachwyca od zewnątrz, ale wnętrza (ściany i sklepienia) wypełnione są pięknymi freskami.

Po drugiej stronie ulicy swoją siedzibę ma drugi z oddziałów Muzeum Narodowego Sztuki Dawnej (wł. Galleria Nazionale d'Arte Antica), który mieści się w Pałacu Corsini.

Janikulum

Wznoszące się nad Zatybrzem wzgórze Janikulum (wł. Gianicolo) słynie z tarasu widokowego (wł. Terrazza del Gianicolo), z którego rozpościera się jeden z lepszych widoków na miasto.

Ruszając na szczyt wzgórza z centrum Zatybrza miniemy dwa zabytki: Kościół św. Piotra na Złotym Wzgórzu (wł. Chiesa di San Pietro in Montorio) razem z klasztorem oraz fontannę dell'Acqua Paola (wł. Fontana dell'Acqua Paola), która potocznie nazywana jest też Il Fontanone, czyli Wielką Fontanną.

!Wielka Fontanna - Rzym
Wielka Fontanna - Rzym

Kościół św. Piotra i znajdujący się obok klasztor możemy odwiedzić, chociaż w świątyni odbywają się często śluby i w tym czasie nie będziemy mogli rozejrzeć się w środku. Kościół nie wyróżnia się fasadą, ale w środku skrywa kilka skarbów. Szczególnie warte uwagi są dwie kaplice: bogato zdobiona Kaplica Raimondi (wł. Cappella Raimondi) projektu Berniniego (druga po lewej) oraz dedykowana św. Pawłowi kaplica Cappella del Monte (po prawej stronie)

Prawdziwą perełką Kościoła św. Piotra na Złotym Wzgórzu jest Świątynia Bramantego (wł. Tempietto del Bramante), czyli wolnostojąca okrągła kaplica, którą znajdziemy na przykościelnym wewnętrznym dziedzińcu. Słowo tempietto możemy przetłumaczyć jako "małą świątynię".

Za projekt budowli odpowiadał Donato Bramante, który inspirował się prawdopodobnie antycznymi budowlami takimi jak Świątynia Westy z Forum Romanum. Kaplica otoczona jest 16 kolumnami, nad którymi góruje balkon otaczający kopułę. Budowla uważana jest za jeden z najlepszych rzymskich przykładów okresu wysokiego renesansu.

Kaplicę ufundowali hiszpańscy władcy: Ferdynand Aragoński oraz Izabela Katolicka, którzy w ten sposób chcieli uczcić swojego przedwcześnie zmarłego syna oraz ukrzyżowanego św. Piotra.

Uwaga! Wybierając się na szczyt Janikulum w letni dzień musimy liczyć się z wysokim podejściem, którego nie ułatwi nam żar lejący się z nieba.

Miasto nad rzeką Tyber

Rzeka Tyber przechodzi jakby pod poziomem miasta. Wzdłuż rzeki zbudowano deptaki, którymi codziennie rano biegają Rzymianie. Tyber może być również trasą, którą pozwoli nam zobaczyć trochę inny kawałek miasta.

Spacer wzdłuż Tybru możemy zacząć od majestatycznego Pałacu Sprawiedliwości (wł. Palazzo di Giustizia) i ruszyć w stronę Zatybrza. Po drodze miniemy Zamek Świętego Anioła i stojący obok niego most o tej samej nazwie, a tuż za nim Most Vittorio Emanuele II (wł. Ponte Vittorio Emanuele II). Idąc kawałek dalej trafimy na wybudowany w 1479 roku Most Sisto (Ponte Sisto), a na koniec dojdziemy aż do Zatybrza.

Spacerując wzdłuż Tybru nie powinniśmy ominąć malutkiej Wyspy Tyberyjskiej (wł. Isola Tiberina). W jej granicach znajdziemy m.in. bazylikę św. Bartłomieja (wł. Basilica di San Bartolomeo all’Isola). Wyspa ma połączenie z dwoma brzegami, i znajduje się tuż przy Zatybrzu.

Tuż za wysepką, po wschodniej stronie, zobaczymy pozostałości mostu Rotto (wł. Ponte Rotto). Jest najstarszy kamienny most w Rzymie; został otworzony w II wieku przed naszą erą. Niestety, do dziś zachował się tylko jeden łuk.

Wieczorne spacery

Rzym jest jednym z nielicznych miast w Europie, które wieczorem żyje do późna - szczególnie na obszarze pomiędzy Piazza Navona i Fontanną di Trevi. Znajdziemy tam pełno otwartych knajpek, wielu turystów i miejscowych, ulicznych grajków. W miesiące letnie można nawet zaryzykować twierdzenie, że część historyczna nie zasypia.

!Watykan - wieczorny widok na Bazylikę św. Piotra
Watykan - wieczorny widok na Bazylikę św. Piotra

Nie lada gratką dla fanów antycznego Rzymu może być fakt, że Forum Romanum i inne stanowiska archeologiczne są podświetlone w nocy - co wygląda naprawdę imponująco. Każdemu polecamy spacer wzdłuż Via dei Fori Imperiali po zachodzie słońca, od Kapitolu aż do Koloseum. Po drodze miniemy z jednej strony fora imperialne i Targ Trajana, a z drugiej Forum Romanum.

Które atrakcje wymagają wcześniejszej rezerwacji?

W przypadku niektórych rzymskich atrakcji musimy zarezerwować wejściówki odpowiednio wcześniej, a w przypadku innych może to być najlepsza decyzja. Przygotowaliśmy krótkie zestawienie opisujące część atrakcji wymagających rezerwacji oraz niektóre z tych, dla których warto rozważyć wcześniejszy zakup. Lista nie jest na pewno kompletna, ale staraliśmy się zebrać najważniejsze z miejsc.

Musimy jednak w tym miejscu podkreślić, że przy zakupie biletów online doliczana jest opłata rezerwacyjna. Oznacza to, że nawet teoretycznie darmowa atrakcja tak naprawdę kosztuje tyle, ile wysokość opłaty rezerwacyjnej.

Atrakcje, dla których rezerwacja jest wymagana

  • Galeria Borghese - mimo że teoretycznie pojedyncze bilety mogą być dostępne w dniu wizyty, to oficjalna wykładnia władz muzeum jest taka, że rezerwacji należy dokonać wcześniej. Tym bardziej, że każdy dzień w Galerii Borghese podzielony jest zaledwie na pięć okien czasowych. Oznacza to, że rezerwując bilet na okno czasowe trwające od 11:00 do 13:00 musimy pojawić się przed 11:00 (najlepiej 30 minut wcześniej), do środka zostaniemy wpuszczeniu równo o 11:00, i będziemy musieli opuścić muzeum najpóźniej po dwóch godzinach. W ciągu jednego okna czasowego do środka może wejść mniej niż 400 osób, więc w sezonie letnim biletów może brakować już tydzień wcześniej. Rezerwacji możemy dokonać na oficjalnej stronie pod tym adresem.

  • Złoty Dom Nerona (Domus Aurea) - położony pod wzgórzem Oppius (na północ od Koloseum) stanowisko archeologiczne Domu Nerona udostępniono do zwiedzania w trakcie wycieczki z przewodnikiem. Musimy jednak pamiętać, że w środku wciąż trwają prace archeologiczne i zwiedzanie możliwe jest tylko w weekendy. W środku chodzimy z kaskiem ochronnym, a na terenie całego kompleksu stoją rusztowania. Bilety można zakupić tutaj.

  • Wycieczka do stanowiska archeologiczne pod Bazyliką św. Piotra - wycieczka do stanowiska archeologicznego pod słynną bazylika jest ograniczona dla maksymalnie 250 osób w ciągu dnia. Z tego względu, szczególnie wybierając się w sezonie letnim lub w okolicy katolickich świąt, warto dokonać rezerwacji nawet kilka tygodni wcześniej. Więcej o tej atrakcji napisaliśmy tutaj.

  • Pałac Kwirynalski - kolejną atrakcją dla której wymagana jest rezerwacja jest dawna letnia rezydencja papieża, która obecnie pełni funkcje pałacu prezydenckiego. Dostępne są dwie wycieczki - krótsza jedynie po pomieszczeniach pałacowych (teoretycznie darmowa, w praktyce musimy zapłacić niewielką opłatę rezerwacyjną) oraz dłuższa i droższa z możliwością wejścia także do ogrodów i stajni. Obie wycieczki odbywają się jedynie w języku włoskim [stan na luty 2019]. Nie powinno nas to jednak zrażać! Zwiedzanie pięknie zdobionych pomieszczeń czy Kaplicy Paulińskiej wynagrodzi nam brak zrozumienia przewodnika. Uwaga! Przed przyjazdem warto poczytać chwilkę o samym pałacu, wtedy zwiedzanie będzie znacznie przyjemniejsze. Bilety można zarezerwować tutaj. Uwaga! Rezerwacji musimy dokonać najpóźniej na 5 dni przed planowaną wizytą.

  • Pałac Farnese (wł. Palazzo Farnese) - jeden z najwspanialszych renesansowych pałaców Rzymu, gdzie obecnie mieści się francuska ambasada, jest również dostępny do zwiedzenia w trakcie wycieczki z przewodnikiem. Musimy tylko pamiętać, że rezerwacja możliwa jest najpóźniej 7 dni przed planowaną datą wizyty. Wycieczkę zarezerwujemy tutaj

  • Wycieczka po Ogrodach Watykańskich - o ile bilety do Muzeów Watykańskich możemy kupić bezpośrednio w kasie w dniu wizyty, tak zwiedzanie ogrodów podczas wycieczki z przewodnikiem możliwe jest jedynie po wcześniejszym zarezerwowaniu miejsca. Więcej: Zwiedzanie Ogrodów Watykańskich

Atrakcje, dla których rezerwacja jest sugerowana

  • Muzea Watykańskie - naszym zdaniem w sezonie letnim warto zakupić bilet online do Muzeów Watykańskich. W miesiące zimowe kolejki nie są tak duże i może to nie być potrzebne. Mając bilet online ominiemy długą kolejkę i możemy od razu skierować się do specjalnego wejścia. Długaśne kolejki są problemem przede wszystkim rano, ponieważ w drugiej połowie dnia robi się luźniej.

  • Wycieczki do podziemi oraz na wyższe pierścienie Koloseum - mimo że wycieczkę z przewodnikiem do niedostępnych miejsc w słynnym Koloseum możemy zakupić na miejscu, to w sezonie letnim może zwyczajnie zabraknąć miejsc. Jeśli bardzo zależy nam na zejściu do podziemi oraz/lub na wejściu na wyższe piętra to lepiej kupić bilet i zarezerwować wycieczkę na konkretną godzinę online. Więcej o zwiedzaniu Koloseum z przewodnikiem napisaliśmy w artykule: Koloseum: Zwiedzanie z przewodnikiem

Jak oszczędzić pieniądze odwiedzając Rzym?

Wyjazd do Rzymu może być z jednej strony drogi, jeśli chcemy odwiedzić większość drogich atrakcji i stołować się w restauracjach w centrum, lub stosunkowo tani w przypadku zwiedzania darmowych lub tańszych miejsc i stołowania się dalej od centrum lub kupowania jedzenia serwowanego na szybko.

Bez względu na wybór sposobu odwiedzin stolicy Włoch, warto zapoznać się z kilkoma wskazówkami pozwalającymi oszczędzić trochę budżetu.

Sprawdź również artykuł: Ceny w Rzymie.

Darmowe wejścia [aktualizacja 2017]

Jeśli jesteśmy w Rzymie na koniec miesiąca, możemy skorzystać z darmowego wejścia w ostatnią niedzielę miesiąca do Muzeów Watykańskich oraz do Muzeów Kapitolińskich (Museo Capitolini). Pamiętajmy jednak, że w ten dzień możemy się spodziewać tłumów turystów oraz miejscowych.

Darmowa woda

W wielu miejscach Rzymu zobaczymy fontanny z wodą (wł. Nasoni, jest ich ponad 2000!), jest to woda zdatna do picia i wiele osób napełnia nią swoje butelki. Takie fontanny spotkamy również wewnątrz niektórych otwartych atrakcji - na przykład w Forum Romanum.

Jak szukać takiej fontanny? Możemy skorzystać z jednej z aplikacji z mapą Nasoni.

Wersja na urządzenia Android Wersja na urządzenia iOS

Kupno karty RomaPass [aktualizacja 2019]

Jeśli planujemy zwiedzać droższe atrakcje oraz korzystać z komunikacji miejskiej, warto rozważyć zakup karty RomaPass. Karta występuje w dwóch wariantach, 48-godzinnym (28€) oraz 72-godzinnym (38, 50€). Karta umożliwia darmowe korzystanie z komunikacji miejskiej.

W przypadku wersji 48-godzinnej w ramach karty możemy wejść do jednej atrakcji całkowicie za darmo, a w pozostałych otrzymamy zniżkę. Karta 72-godzinna umożliwia darmowe wejście do 2 atrakcji i zniżki w przypadku pozostałych. Kartę możemy zakupić online lub w wielu miejscach w Rzymie.

Kartę Roma Pass opisaliśmy w oddzielnym artykule: Roma Pass - recenzja rzymskiej karty turystycznej.

Bilety czasowe [aktualizacja 2017]

Jeśli chcemy korzystać z komunikacji miejskiej częściej, to warto pomyśleć nad zakupem biletów czasowych, np biletu 72-godzinnego w cenie 18€. Za bilet tygodniowy zapłacimy z kolei 24€.

Jeśli nie planujemy często podróżować wystarczy kupować bilety pojedyncze - ich koszt to 1,50€.

Więcej o komunikacji miejskiej przeczytacie w naszym artykule: Komunikacja miejska w Rzymie - bilety, metro, autobusy oraz inne środki transportu

Odpowiedni wybór miejsc do jedzenia

Chcąc zaoszczędzić wystarczy stosować się do jednej prostej zasady: omijajmy restauracje z kelnerem i białym nakryciem, i szukajmy małych Trattorii z mniej oficjalną atmosferą. No i oczywiście, czym dalej od turystycznego centrum, tym lepiej. Bliżej centrum wiele tańszych knajpek znajdziemy na Zatybrzu oraz na zachód od murów Watykanu.

Pizza na kawałki

Pizza w Rzymie w restauracjach potrafić być stosunkowo droga (w porównaniu np. z Neapolem) i kosztować około 7-10€. Jeśli nie zależy nam na stoliku, możemy poszukać pizzy podawanej w kawałku (pizza al taglio). Plusem jest to, że sami możemy wskazać sprzedawcy oczekiwany rozmiar. W niektórych miejscach za 2-4€ zjemy duży kawałek, po którym będziemy najedzeni przez dłuższy czas.

Takie podejście pozwoli nam także na spróbowanie kilku rodzajów pizzy w trakcie jednego pobytu.

Może się jednak zdarzyć, że wybierzemy drogą pizzę i za 5€ małą porcję. Warto przed zamówieniem sprawdzić cenę pizzy, która jest podawana za 100 g lub kilogram.

Pamiątki

Pamiątki przy turystycznych punktach Rzymu mogą być drogie, jednak nie jest to rzymska norma. Na północ od Zamku Świętego Anioła, przy Tybrze, znajdziemy stoiska z pamiątkami i starymi rzeczami (plakaty, książki), gdzie zakupimy pocztówki czy magnesiki za bardzo małe kwoty - np. magnesik kupimy już za około 1€, lub taniej w przypadku promocji (np. kupowanie kilku sztuk).

Bezpieczeństwo

Na co uważać podczas odwiedzin Rzymu?

Rzym jest generalnie miastem bezpiecznym, chociaż z powodu olbrzymiej ilości turystów należy zachować szczególną ostrożność w zatłoczonych atrakcjach oraz w środkach komunikacji miejskiej.

Próby oszustw

W Rzymie funkcjonuje oszustwo, które nazwaliśmy sposobem na podpis petycji. Młodzi ludzie z plakietkami podchodzą i proszą o podpis na petycji mającej na celu “walkę z nielegalnymi narkotykami”. Gdy zaczniemy podpisywać, socjotechniką spróbują naciągnąć nas na wpłacenie “datku”. Najlepiej ich ignorować i omijać, niektórzy mogą stać się napastliwi i agresywni.

"Pomagacze"

Bardzo możliwe, że w trakcie kupowania biletów podejdzie do nas miły Włoch chcący nam pomóc kupić bilety - dzieje się tak przy największych stacjach kolejowych i stacjach metra. Nie robi jednak tego z dobrego serca, będzie chciał wyciągnąć od nas pieniądze lub spróbuje kupić zły bilet i zostawić sobie resztę. Ignorujmy ich.

Kieszonkowcy

Jest to plaga szczególnie w kościołach - uważajmy przede wszystkim w Panteonie i Bazylice św. Piotra oraz w komunikacji miejskiej. Zawsze trzymajmy swoje wartościowe rzeczy ukryte i nigdy nie trzymajmy ich w plecaku lub torebce za plecami.

Restauracje turystyczne

W Rzymie i całym regionie Lazio opłata za nakrycie (tzw. copperto) zostało zakazane. Niektóre restauracje będą jednak próbowały nas naciągnąć - np. zostawiając chleb. Jeśli go zjemy, zostanie doliczona kwota do rachunku, jeśli nie mamy ochoty na chleb od razu poprośmy o jego zabranie.

Pomimo zakazania popularnej koperty, nadal legalne jest dodawanie procentowej kwoty za usługę - zawsze sprawdźmy, czy do rachunku nie jest dodawane np 20%.

Jak najłatwiej poznać restauracje, w której mogą nas spotkać niemiłe sytuacje? Po menu turystycznym oraz naganiaczach ulicznych - w takim wypadku powinniśmy trzymać się na baczności.


Reklama


Zobacz nasze inne artykuły z Rzymu

Zobacz nasze inne artykuły z Włoch