Domus Aurea w Rzymie: zwiedzanie Złotego Domu Nerona

Pośród wszystkich antycznych rezydencji wzniesionych kiedykolwiek w Rzymie największe emocje wzbudza Domus Aurea (pol. Złoty Dom), czyli kompleks pałacowy zbudowany przez cesarza Nerona. W czasach swojej świetności zajmował on lwią część centrum Wiecznego Miasta. Przebywający w Rzymie w czasach jego istnienia poeta Marcjalis pisał nawet, że "jeden dom zajął całe miasto Rzym".

Mimo że do naszych czasów przetrwały wyłącznie ruiny jednego ze skrzydeł oryginalnego kompleksu, to ich odnalezienie odcisnęło zauważalny wpływ na styl wielu renesansowych artystów. Obecnie Złoty Dom wciąż jest aktywnym terenem wykopalisk, ale możemy zwiedzić go w trakcie wycieczki z przewodnikiem.

!Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona
Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Wielki pożar Rzymu

Żeby Domus Aurea mógł powstać w swoim majestatycznym kształcie musiała wydarzyć się największa katastrofa w dziejach miasta. 18 czerwca 64 roku, prawdopodobnie na terenie Circus Maximus, gdzie stały kramy z łatwopalnymi towarami, wybuchł najtragiczniejszy w skutkach pożar. Płomienie szalały przez sześć dni i siedem nocy, niszcząc dwanaście z czternastu dzielnic. Ogień strawił nie tylko tereny mieszkalne, ale również obszary willowe oraz niemałą część Forum Romanum, niszcząc przy tym budynki pamiętające czasy wojen punickich, czy nawet początków republiki.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Biorąc pod uwagę fakt, że ówczesny Rzym był gęsto zabudowany, a większość jego budowli stanowiły piętrowe domy czynszowe (łac. insulae) wznoszone bez żadnego nadzoru i najczęściej z łatwopalnych materiałów, skala zniszczeń nie powinna dziwić. O zaprószenie ognia niemal natychmiast oskarżono uważanego za szaleńca cesarza Nerona. Właściwie to nie ma jednak żadnych dowodów, które by go bezpośrednio wskazywały. W momencie wybuchu przebywał on w nadmorskim Ancjum, gdzie skrywał się przed upałami. Do Rzymu powrócił co prawda dopiero w momencie, gdy pożar zaczął zajmować należący do niego pałac, ale od razu włączył się w akcję pomocy udostępniając publiczne budynki oraz własne ogrody pozbawionym dachu nad głową mieszkańcom. Miał on także przekazać im zapasy żywności.

Niewiele to jednak pomogło jego wizerunkowi, gdyż do świadomości przedostała się tylko plotka, jakoby stojąc na jednej z wież obserwował z wypiekami na twarzy ogień trawiący miasto, deklamując przy tym poemat o spaleniu Troi. Gdy zaś po ustąpieniu pożogi rozpoczął odbudowę, jego oponenci od razu zaczęli rozpuszczać wieść, że oto, po spaleniu starego Rzymu, cesarz w końcu może zbudować nowy.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Domus Aurea, czyli Złoty Dom Nerona

Neron był pierwszym rzymskim cesarzem, który zapragnął posiadać prawdziwie monumentalną rezydencję, porównywalną do siedzib orientalnych czy hellenistycznych władców. Wszyscy jego poprzednicy zajmowali mniej kujące w oczy pałace na Palatynie (od którego zresztą wywodzi się słowo pałac).

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Przed 64 rokiem pomiędzy Palatynem a Eskwilinem stał już wielki pałac, który wraz z większością zabudowy centrum Rzymu został strawiony przez ogień. Straszliwa pożoga okazała się świetnym pretekstem do rozpoczęcia budowy legendarnego kompleksu pałacowego, który, choć nie zachował się do naszych czasów, uważany jest za najwspanialszą cesarską rezydencję pośród wszystkich kiedykolwiek wzniesionych. Oczywiście nie powstał on wyłącznie na pogorzelisku - te zabudowania, które przetrwały i stanęły na jego drodze, były burzone.

Właściwie to określenie kompleks pałacowy nie oddaje w pełni istoty tego miejsca, gdyż Neron zbudował dla siebie swoiste miasto w mieście. Składały się na nie liczne pawilony oraz rezydencje wzorowane na nadmorskich willach Kampanii, które połączono ze sobą portykami oraz tarasami. Pomiędzy nimi ciągnęły się ogrody, pola uprawne, winnice, a nawet las z dziką zwierzyną oraz sztuczne jezioro, które wraz z zabudowaniami przywodziło na myśl morze. Była to pierwsza i jedyna sytuacja w starożytnym Rzymie, kiedy centrum miasta zyskało krajobraz wiejski.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Nowa rezydencja zajmowała obszar zbliżony do 80 hektarów. Kompleks rozciągał się pomiędzy wzgórzami: Palatyn, Welia, Oppius (będącym jednym ze szczytów Eskwilinu) oraz Celius. Dolinę pomiędzy nimi zajmowały wspomniane już tereny zielone oraz sztuczny staw.

Opisując wspaniałość Domus Aurea najlepiej skorzystać ze słów Swetoniusza (autora Żywotu Cezarów), który miał okazję widzieć go na własne oczy. Według niego ściany pałacu ociekały złotem (w końcu to sam Neron nazwał go Złotym Domem), kamieniami szlachetnymi oraz muszlami. Główna sala jadalnia powstała na planie okręgu i miała obracać się przez cały dzień, a jej sufit ozdobiony był kasetonami z kości słoniowej, z których miały rzekomo sypać się pachnidła i płatki róż. Dziś wiemy również, że ściany pałacu pokryte były malowidłami ściennymi powstałymi w stylu pompejańskim.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Nie mniej imponująco musiał prezentować się przedsionek, który znajdował się na wzgórzu Welia, naprzeciwko Via Sacra (najważniejszej z rzymskich dróg). Według Swetoniusza długość tego perystylu zbliżona była do 1500 m (spokojnie mieścił się w nim potrójny portyk), a w jego centralnej części stał posąg Nerona wysoki około 35 m (sto dwadzieścia stóp). Statua ta otrzymała przydomek Colossus, a jej autorstwo przypisywane jest Zenodorowi.

Rezydencja nadawała się do zamieszkania już w 66 roku, a wprowadzający się do niej Neron miał podobnież powiedzieć, że "wreszcie będzie mieszkać jak człowiek". Jako, że do naszych czasów przetrwały jedynie ruiny skrzydła eskwilińskiego (o którym więcej w dalszej części artykułu), to niewiele wiadomo o pozostałych częściach kompleksu. Zakłada się, że główna część mieszkalna mogła znajdować się na Palatynie. Monumentalne wejście znajdowało się na wzgórzu Welia - dziś w tym miejscu stoi Łuk Tytusa, a sam pagórek jest częścią stanowiska archeologicznego Forum Romanum. Podczas prac archeologicznych natrafiono także na pozostałości Domus Transitoria, czyli pałacu przejściowego rozciągającego się pomiędzy Palatynem i Eskwilinem, który podobno powstał tylko po to, żeby być wykorzystywany przez cesarza podczas jego podróży pomiędzy tymi dwoma wzgórzami! Neron wzniósł go jednak niedługo przed pożarem w 64 roku i nie był on częścią legendarnego Złotego Domu.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Kres Złotego Domu

Historia najwspanialszej z cesarskich rezydencji nie trwała jednak zbyt długo. W 68 roku Neron popełnił samobójstwo, co uznano za objaw szaleństwa lub opętania. Następcy pragnęli odciąć się od przeklętego poprzednika oraz jego megalomanii, której świadectwem był monumentalny kompleks pałacowy. Z tego względu w kolejnych dekadach zburzono wiele z obiektów zbudowanych przez Nerona, w ich miejsce wznosząc infrastrukturę mającą w założeniu służyć całemu ludowi. Najlepszym tego przykładem jest najbardziej znany z zabytków Rzymu, czyli słynne Koloseum, które powstało w miejscu osuszonego sztucznego jeziora.

Niektóre z pozostałych po Neronie rezydencji wciąż służyły jednak rzymskim cesarzom. Tak było ze skrzydłem eskwilińskim zbudowanym przy wzgórzu Oppius, które wykorzystywano aż do pożaru w 104 roku. Władający w tamtym czasie Trajan nie zdecydował się na odbudowę pałacu, a zamiast tego zlecił wzniesienie nowego kompleksu łaźni.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Termy Trajana (z których do naszych czasów przetrwały zaledwie fragmenty) powstały bezpośrednio nad dawnym skrzydłem pałacowym Nerona, które posłużyło za fundament. W tym celu zasypano część pomieszczeń oraz dobudowano do pałacu długie galerie, które podpierały wzniesioną powyżej sztuczną platformę. W trakcie budowy łaźni dawny pałac całkowicie ogołocono zabierając z niego wszystkie marmury, rzeźbioną kość słoniową oraz pozłacane elementy ozdobne, pozostawiając wyłącznie puste ściany. Co jednak ciekawe, część pomieszczeń dawnej cesarskiej rezydencji posłużyła jako zaplecze dla term i były one wykorzystywane przez obsługę. Termy Trajana funkcjonowały do końca starożytności, po czym podobnie jak większość antycznej zabudowy służyły jako darmowe źródło budulca. W tym czasie zakopany pod nimi Dom Nerona został zapomniany na długie stulecia...

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Ponowne odkrycie i narodziny groteski

Epoka renesansu przyniosła rozkwit zainteresowania wszystkim, co wiązało się ze starożytnością. Rzym przełomu XV/XVI stulecia był właściwie jednym wielkim terenem poszukiwań archeologicznych, gdzie raz po raz natrafiano na zakopane głęboko pod ziemią artefakty. Około 1480 roku część śmiałków rozpoczęła poszukiwania na wzgórzu Oppius, natrafiając na coś, co początkowo uznali za wejście do groty. Po zjechaniu do środka i zapaleniu pochodni ich oczom ukazało się coś trudnego do wyobrażenia - ściany jaskini (jak wtedy myślano) pokryte świetnie zachowanymi, lekkimi i wesołymi w formie malowidłami.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Ornamenty te przyciągały wielu znamienitych artystów, którzy całymi godzinami podziwiali je i studiowali. Malowidła te były dla nich czymś rewolucyjnym (pamiętajmy, że Pompeje odkryto dopiero trzy stulecia później!), a zastosowany przy nich styl nazwano, od grot w których je odkryto, groteską (wł. grottesca). Obecnie już doskonale wiemy, że odnalezione w tamtym czasie groty były tak naprawdę pozostałościami eskwilińskiego skrzydła Domus Aurea, a ozdabiające je malowidła powstały w stylu znanym dziś jako pompejański.

Wielu renesansowych (i późniejszych) artystów całymi garściami czerpało z pozostawionego przez starożytnych dziedzictwa. Jednym z często wizytujących groty był Rafael, który zainspirował się nimi podczas ozdabiania loggii w kompleksie pałacowym na Watykanie. Na pewną ironię zakrawa fakt, że najwyżsi reprezentanci Kościoła Katolickiego przemierzali pomieszczenia wzorowane na pokojach cesarza Nerona, który oskarżył chrześcijan o wzniecenie pożaru Rzymu i rozpętał wobec nich jedną z najkrwawszych kampanii prześladowań. Elementy groteski występowały także na wielu obrazach oraz dekoracjach pałacowych tamtego okresu.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Wśród osób odwiedzających pomieszczenia zakopanego pałacu mamy też polski wątek. W XVIII wieku przebywał w nich malarz Franciszek Smuglewicz, który na zamówienie rzymskiego antykwariusza nazwiskiem Mirri wykonywał rysunki odnalezionych sal.

W kolejnych stuleciach powoli odkrywano kolejne pomieszczenia oraz zbliżono się do dokładnego określenia, co tak naprawdę odnaleziono. Na rozpoczęcie kompleksowych badań archeologicznych trzeba było jednak poczekać do drugiej połowy XX wieku.

Domus Aurea dziś - skrzydło eskwilińskie

Jedyną zachowaną częścią oryginalnego Złotego Domu Nerona jest skrzydło eskwilińskie odkryte pod wzgórzem Oppius, które przetrwało wyłącznie dzięki "nakryciu" go Termami Trajana. Trwające od kilkudziesięciu lat prace archeologów pozwoliły na wydobycie na światło dzienne znacznej części oryginalnej struktury. Dziś wiemy na przykład, że odnalezione pod koniec XV wieku groty były pałacem składających się z przynajmniej 142 pomieszczeń i o suficie wysokim około 10-11 m. Oryginalna szerokość budowli mogła dochodzić do nawet 370 m, co wymagało wycięcia fragmentu leżącego za nią wzgórza.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Nie ma niestety pewności jakie było zastosowanie tego skrzydła w czasach cesarza Nerona. Historycy i archeolodzy mogą jedynie korzystać z nielicznych poszlak i wysnuwać na ich podstawie mniej lub bardziej trafne hipotezy. Na przykład w wielu starszych materiałach możemy znaleźć informacje, że skrzydło eskwilińskie było główną częścią pałacu. Biorąc pod uwagę stan dzisiejszej wiedzy teoria ta może być daleka od prawdy, gdyż w odnalezionych pomieszczeniach nie ma śladu kuchni czy toalet. Co więcej, nie natrafiono też na żadne pozostałości po drzwiach, więc pomieszczenia oddzielone były od siebie prawdopodobnie wyłącznie kurtynami. Można więc zakładać, że obiekt służył raczej jako letnia rezydencja lub miejsce organizacji uroczystych bankietów, w których Neron miał tak się lubować.

Najbardziej znanym z odkrytych pomieszczeń jest sala oktagonalna (służąca prawdopodobnie jako jadalnia, ewentualnie obserwatorium), której sufit posiadał w centralnym punkcie otwór podobny do tego w Panteonie.

!Sala oktagonalna - Domus Aurea (Złoty Dom Nerona w Rzymie)
Sala oktagonalna - Domus Aurea (Złoty Dom Nerona w Rzymie)

Pozostałości po Domus Aurea wciąż są aktywnym terenem wykopalisk, przy których cały czas pracują archeolodzy. Głównym hamulcowym postępów są niewystarczające środki finansowe, przez co wiele malowideł (czy innych artefaktów) wciąż pozostaje przykryta warstwami osadu, który nagromadził się na nich przez blisko 2000 lat. Co jakiś czas w mediach pojawiają się jednak informacje o nowych znaleziskach, które udaje się wydobyć na światło dzienne.

Tragiczny wpływ na stan zabytku miały też warunki atmosferyczne oraz czynnik ludzki. Gdy po raz pierwszy do środka wkroczyli renesansowi odkrywcy, to malowidła ścienne znajdowały się w bardzo dobrym stanie. Niestety, z powodu braku zabezpieczeń w ostatnich stuleciach nastąpiła ich degradacja. Dodatkowo wyobraźmy sobie jak trudnym zadaniem musi być skuteczne wydobycie malowidła spod warstwy piachu, kurzu oraz dymu z pochodni przynoszonych przez nieświadomych odwiedzających.

Domus Aurea w Rzymie - Złoty Dom Nerona

Zwiedzanie Domus Aurea

Złoty Dom Nerona udostępniany jest do zwiedzania w trakcie grupowych wycieczek z przewodnikiem w języku angielskim. Liczba miejsc w każdej grupie jest ograniczona, gdyż w środku wciąż trwają prace konserwatorskie. Wycieczki organizowane są przez cały tydzień, ale tylko od piątku do niedzieli będziemy mogli zwiedzić całą dostępną część kompleksu. [stan na 14 sierpnia 2021].

Aktualne ceny biletów, godziny wycieczek oraz zasady rezerwacji i zwiedzania można sprawdzić na tej stronie.

Warto pamiętać, że w środku utrzymuje się stała temperatura zbliżona do 10 stopni i może być dość chłodno. Warto zabrać ze sobą odpowiednie nakrycie wierzchnie oraz wygodne buty, żeby nie martwić się chodzeniem po nierównym terenie. Do środka nie możemy wnosić żadnych bagaży. Wejście znajduje się w południowej części parku Colle Oppio (Parco del Colle Oppio), od strony ulicy Via Labicana (współrzędne: 41.890806, 12.495345).

W trakcie zwiedzania (poruszamy się w kasku) przejdziemy przez kilka surowych pomieszczeń, ale tylko w niektórych z nich zobaczymy freski czy mozaiki podłogowe. Niestety, najbardziej wartościowe materiały, takie jak marmur (nie mówiąc już o kości słoniowej), wyniesiono w trakcie budowy Term Trajana. Podczas wycieczki czeka na nas seans multimedialny, podczas którego otrzymamy okulary i zostaniemy wprowadzeni w świat wirtualnej rzeczywistości. W trakcie prezentacji zobaczymy jak mogły wyglądać groty w momencie ich odkrycia oraz spojrzymy na pałac w czasach jego świetności, wliczając w to "wyjście" na zewnątrz i spojrzenie na dolinę z oczkiem wodnym, gdzie dziś mieści się Koloseum. Nie zawsze wirtualna rzeczywistość sprawdza się w turystyce, ale w tym przypadku wszystko zorganizowane jest wręcz idealnie. Nie zapominajcie oglądać się na boki i za siebie!

W okolicy W górnej części Parku Oppio (wł. Parco Del Colle Oppio) zachowały się pojedyncze pozostałości kompleksu Term Trajana. Jeden większy fragment znajdziemy w zachodnim, a kolejne we wschodnim końcu. Sam park (szczególnie w części wschodniej) nie należy do najprzyjemniejszych miejsc w Rzymie i odradzalibyśmy spacerowanie po nim po zmroku.


Reklama