Katakumby Rzymu - praktyczny przewodnik po podziemnych nekropoliach

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że Rzym, a dokładniej obszar poza dawnymi Murami Aureliana, posiada mroczną tajemnicę: dziesiątki kilometrów podziemnych korytarzy, w których wcześni chrześcijanie chowali swoich zmarłych. Wiele osób katakumby kojarzy jedynie z chrześcijanami, ale swoich zmarłych w podziemnych komnatach chowali również Żydzi i zwykli Rzymianie (określani dziś poganami), i to zanim nowa religia przybyła do cesarstwa.

Obecnie wszystkie podziemne nekropolie świata nazywane są katakumbami, lecz nazwa ta wywodzi się właśnie z Rzymu i początkowo używana była jedynie w odniesieniu do początkowego fragmentu katakumb św. Sebastiana powstałego w miejscu dawnych kamieniołomów. Trudno jednoznacznie stwierdzić skąd wywodzi się słowo katakumby. Możliwe, że był to zlepek dwóch słów, którymi Rzymianie określali miejsce wydobycia pyłu wulkanicznego - a sama nazwa miała oznaczać "sąsiedztwo podziemnych wykopalisk". Tak też przedstawiają to przewodnicy oprowadzający po katakumbach, choć teorii odnośnie nazwy jest więcej.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa (mniej więcej od początku II aż do początku IV wieku) w okolicach Rzymu powstało nawet kilkanaście podziemnych cmentarzysk, z których część możemy zwiedzić podczas wycieczek z przewodnikiem.

Historia rzymskich katakumb

Niemal od samego założenia Rzymu obowiązywała ścisła zasada, że nie wolno grzebać ciał zmarłych w granicach miasta. Z tego względu cmentarze, mauzolea oraz pomniki nagrobne powstawały z dala od centrów miast. Popularnym wyborem na miejsce pochówku były główne drogi. Żeby się o tym przekonać wystarczy przejść się wypełnioną mauzoleami Drogą Appijską (Via Appia). Inaczej sytuacja wyglądała pośród możnych Rzymian, którzy posiadali podmiejskie posiadłości i właśnie w ich granicach budowali okazałe grobowce.

W I wieku, tuż po nastaniu chrześcijaństwa, wyznawcy nowej religii nie mieli własnych cmentarzy i byli chowani razem z pozostałymi Rzymianami. Pierwsze wyłącznie chrześcijańskie nekropolie zaczęły powstawać na początku II wieku pod domostwami należącymi do bogatych Rzymian, którzy przeszli na nową wiarę. Po nawróceniu chcieli oni wspomóc nowy ruch i udostępniali miejsce do pochówku; początkowo dla męczenników, rodziny oraz znajomych. Niektóre z katakumb nazwane są imienniem dawnych właścicieli gruntu, jak np. katakumby Domitylli czy Priscilli. Dopiero później powstały cmentarze, nad którymi zwierzchnictwo objął kościół, takie jak np. katakumby św. Kaliksta.

Zakładając pierwsze katakumby nikt nie spodziewał się ich finalnego kształtu, więc zaczynano od wykopywania płytkich tuneli lub krypt, które z czasem przedłużano. Na całej długości korytarzy, po obu ścianach, tworzono nisze łukowate (arkosolia), w których składano ciała. Gdy lawinowo zaczęło przybywać wyznawców nowej religii (i co za tym idzie zmarłych) zdecydowano o zastosowano innego podejścia - rozpoczęto kopanie w dół, dzięki temu zaczęły powstawać wysokie galerie. Po osiągnięciu odpowiedniej wysokości rozpoczęto wykopywanie nowych pięter, do których prowadziły schody. W przypadku katakumb znajdujących się w okolicy Drogi Apijskiej takie podejście nie było aż tak skomplikowane, ponieważ kopano w tufie wulkanicznym.

Wbrew pozorom władcy Rzymu zdawali sobie sprawę z istnienia podziemnych chrześcijańskich nekropolii i nie mieli z tym większego problemu. Tym bardziej, że niektórzy z cesarzy byli nastawieni do nowej religii obojętnie lub wręcz przyjaźnie. Sytuacja zmieniła się w 257 roku, kiedy cesarz Walerian zabronił chrześcijanom wstępu do katakumb. Co oczywiste, z powodu rozmiaru tuneli i korytarzy, zakaz ten był trudny do egzekwowania, choć chrześcijanie musieli przybywać tam w ukryciu i nie wynosili wykopanej ziemi na powierzchnie. Sytuacja unormowała się na początku IV wieku podczas rządów cesarza Konstantyna Wielkiego, który edyktem mediolańskim wprowadził wolność wyznania w całym cesarstwie.

Edykt mediolański zmienił całkowicie sposób funkcjonowania chrześcijan. Mimo że katakumby wykorzystywano jeszcze przez kolejne stulecia, to zmarłych zaczęto chować na cmentarzach przy bazylikach, które budowano w miejscach śmierci męczenników w obrębie całego miasta. Podziemne grobowce przyciągały za to pątników z całego chrześcijańskiego świata, którzy wierzyli w zbawienny wpływ przebywania blisko szczątków świętych. Katakumby zaczęły odchodzić w zapomnienie około VIII-IX wieku, kiedy decyzją papieży przenoszono szczątki świętych do kościołów w całym Rzymie.

O podziemnych nekropoliach zapomniano aż do XVI wieku, kiedy maltański archeolog Antonio Bosio na nowo odkrył część podziemnych cmentarzysk (w tym katakumby Domitylli). Wiążę się z tym dość mroczna historia, ponieważ podróżnik w trakcie swoich poszukiwań niemal nie zagubił się w gąszczu tuneli, co mogło kosztować go życie. Po śmierci archeologa wydano książkę z jego zapiskami pt. Roma sotterranea (pl. Rzym podziemny). Duże zasługi w badaniu miał również odkrywca katakumb św. Kaliksta, Giovanni Battista De Rossi, żyjący niemal trzy wieki później.

Katakumby na południe od dawnych murów miejskich

Na południe od dawnych Murów Aureliana udostępniono do zwiedzania trzy podziemne kompleksy: zlokalizowane wzdłuż antycznej Drogi Appijskiej Katakumby św. Kaliksta i Katakumby św. Sebastiana oraz Katakumby (świętej) Domitylli położone trochę dalej na zachód.

Wszystkie z nich są w gruncie rzeczy podobne jeśli chodzi o układ tuneli i przejść, ale odróżniają się odnalezionymi w nich komnatami (i mauzoleami), freskami czy zdobieniami. Sami chyba nie bylibyśmy w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o najciekawsze z nich - najlepiej wybrać samemu na bazie dostępnych zdjęć na oficjalnych stronach oraz podstawowego ich opisu. Jeśli mamy więcej czasu warto odwiedzić dwie z trzech lub nawet wszystkie, choć sumaryczny koszt takiej wyprawy będzie duży.

Wszystkie z katakumb możemy zwiedzić jedynie podczas wycieczki z przewodnikiem. Na szczęście dostępne są wycieczki w języku angielskim. Bilety kupujemy w kasach już na miejscu. Wycieczki trwają około 35-40 minut. W ich trakcie przejdziemy przez część tuneli i zobaczymy najważniejsze z pomieszczeń. Przewodnik (w naszym przypadku byli to zakonnicy) stara się w sposób ciekawy i zrozumiały opowiedzieć historię miejsc oraz samych katakumb. Podczas zwiedzania zabronione jest wykonywanie zdjęć.

Uwaga!

  • w środku utrzymuje się stała i stosunkowo niska temperatura. Zwiedzając katakumby musimy liczyć się z przejściem pewnej ilości schodów, a niektóre korytarze są dość wąskie, ale trasa nie powinna sprawić problemu nikomu, kto jest chociażby w średniej formie fizycznej.
  • katakumby zamykane są na zimę - z reguły w drugiej połowie grudnia i na początku stycznia. Jeśli przyjeżdżamy w tym okresie to sprawdźmy, czy wybrane obiekty będą na pewno czynne.

Trudno nam powiedzieć na ile możliwa jest sytuacja braku miejsc. Katakumby św. Kaliksta są dość popularne, choć wydaje się nam, że raczej wśród zorganizowanych wycieczek. W maju autobusem przyjechało z nami dosłownie kilka osób i od razu kupiliśmy bilety na pierwsze dostępne okno czasowe.

Katakumby św. Kaliksta

Położone przy Drodze Appijskiej (Via Appia) Katakumby św. Kaliksta (wł. Catacombe di San Callisto) są największym odnalezionym podziemnym kompleksem cmentarnym. Nazwa nawiązuje do postaci diakona Kaliksta, któremu papież Zefiryn przydzielił zadanie stworzenia i opieki nad tą nekropolią. W późniejszym czasie Kalikst został papieżem i męczennikiem.

W środku zobaczymy m.in.:

  • Kryptę Papieży z III wieku, w której pochowano 9 papieży i 8 biskupów,
  • Kryptę św. Cecylii, gdzie dawniej stał sarkofag z ciałem świętej, a obecnie znajduje się replika rzeźby przedstawiającej świętą w pozycji, w jakiej według legendy ją odnaleziono; relikwie św. Cecylii oraz oryginalna rzeźba znajdują się Bazylice św. Cecylii na Zatybrzu,
  • galerie nazywaną Cubicula Sakramentów, w której w dobrym stanie zachowały się freski ścienne,
  • rozległe i szerokie korytarze wypełnione niszami nagrobnymi.

Katakumby czynne są codziennie z wyjątkiem środy od 9:00 do 12:00 i od 14:00 do 17:00. Koszt zwiedzania to 8€ dla dorosłych i 5€ dla młodzieży od 6 do 15 lat. Bilety na wycieczkę w wybranym języku kupujemy w kasie. [aktualizacja styczeń 2019]

Dojazd do katakumb komunikacją publiczną jest dość prosty. Tuż przy wejściu na teren katakumb znajdziemy przystanek Catacombe S.callisto, od którego będziemy mieć dosłownie kilka minut spaceru. Na przystanku zatrzymują się m.in.: autobus 218 odjeżdżający z okolic Placu św. Jana na Lateranie lub autobus 118 zatrzymujący się w okolicy Koloseum lub Term Karakali. Uwaga! W autobusie nie zakupimy biletu. [aktualizacja styczeń 2019]

Szukając informacji o katakumbach św. Kaliksta najlepiej odwiedzić oficjalną stronę w języku polskim. Znajdziemy tam zdjęcia najważniejszych pomieszczeń oraz masę informacji praktycznych.

Katakumby św. Sebastiana

Katakumby św. Sebastiana (wł. Catacombe San Sebastiano) oddalone są o mniej niż kilometr od katakumb św. Kaliksta i spokojnie w około 10 minut przemieścimy się pomiędzy oboma kompleksami. Wejście do podziemnych korytarzy znajdziemy przy Bazylice św. Sebastiana za Murami (wł. Basilica di San Sebastiano Fuori le Mura), którą wzniesiono w miejscu grobu męczennika.

Podziemna nekropolia powstała z wykorzystaniem opuszczonych kamieniołomów tufu wulkanicznego i początkowo jako jedyna nazywana była katakumbami. W środku zachowały się zarówno grobowce chrześcijańskie, jak i rzymskie. Według legend w katakumbach przez jakiś czas znajdowały się ciała świętych Piotra i Pawła.

W środku zobaczymy m.in:

  • kryptę w której znajdował się grób św. Sebastiana, gdzie zobaczymy popiersie świętego dłuta (prawdopodobnie) Berniniego,
  • trzy rzymskie mauzolea nagrobne z I wieku, które ozdobione są zachowanymi w dobrym stanie stiukami, mozaikami oraz malowidłami,
  • wczesnochrześcijańskie symbole na ścianach,
  • muzeum sarkofagów z III i IV wieku.

Zwiedzanie katakumb św. Sebastiana kończy się wyjściem do kościoła imienia świętego. Warto spędzić w nim chwilę i zobaczyć m.in. relikwię jednej ze strzał, która według legendy przebiła świętego.

Katakumby św. Sebastiana dostępne są do zwiedzania od poniedziałku do soboty od 10:00 do 17:00. Ostatnie wejście możliwe jest o 16:30. Koszt zwiedzania to 8€ dla dorosłych i 5€ dla młodzieży od 6 do 15 lat. Bilety na wycieczkę w wybranym języku kupujemy w kasie. Informacje o dojeździe są analogiczne do tych opisanych przy katakumbach św. Kaliksta. [aktualizacja styczeń 2019]

Aktualne informacje możemy znaleźć na oficjalnej stronie. Niestety, opisy pomieszczeń dostępne są tylko w języku włoskim. [stan na styczeń 2019]

Katakumby Domityli

Katakumby Domitylii (wł. Catacombe Domitilla) są jednymi z najstarszych i jednocześnie najrozleglejszych chrześcijańskich katakumb. Ich całkowity rozmiar to niemal 17 kilometrów rozproszonych na czterech poziomach, z czego tylko mały fragment został udostępniony do zwiedzania.

Początkowo była to prywatna nekropolia powstała na terenie należącym do Flawii Domitylli (późniejszej św. Domitylli), wnuczki cesarza Wespazjana, tuż przy istniejącym grobowcu rzymskiego rodu Flawiuszy. Domitylla przez swoją wiarę została wygnana z Rzymu na wyspę Ponza. Nie wiadomo do końca czy zginęła śmiercią męczeńską, ponieważ jedna z hipotez zakłada, że zmarła podczas pożaru własnego domu. Jej ciało przywieziono z powrotem do Rzymu i pochowano w katakumbach.

Katakumby Domitylli nie znajdują się przy Drodze Appijskiej, a około dwa kilometry dalej w pobliżu innej antycznej trasy - Via Ardeatina. W podziemnej nekropolii pochowano dwóch męczenników z czasów prześladowań cesarza Dioklecjana - Nereusza i Achillesa. Obaj byli rzymskimi żołnierzami, którzy oddali życie za wiarę. W IV wieku nad ich grobami zbudowano bazylikę.

W środku zobaczymy m.in.:

  • częściowo podziemną bazylikę cmentarną,
  • pozostałości po wczesnochrześcijańskich freskach (w tym dobrze zachowane malowidło przedstawiające dobrego pasterza), bogato zdobioną niszę grobową św. Domitylli,
  • niewielkie muzeum ze znaleziskami z terenu katakumb.

Katakumby czynne są codziennie z wyjątkiem wtorku od 9:00 do 12:00 i od 14:00 do 17.00. Ostatnia wycieczka rozpoczyna się 30 minut przed godzinami zamknięcia. Koszt zwiedzania to 8€ dla dorosłych i 5€ dla młodzieży od 6 do 15 lat. Bilety na wycieczkę w wybranym języku kupujemy w kasie. [aktualizacja styczeń 2019]

Do katakumb możemy dojechać jednym z autobusów, np. autobusem numer 160 ruszającym z okolicy Term Karakali. Wysiadamy na przystanku Navigatori, skąd będziemy mieć jeszcze około 10 minut spaceru. Do katakumb Domitylli dojdziemy również w około 20 minut z okolic katakumb św. Kaliksta. [aktualizacja styczeń 2019]

Chcąc dowiedzieć się więcej i sprawdzić aktualne godziny otwarcia lub ceny możemy wejść na oficjalną stronę, która prowadzona jest przez oficjalnych opiekunów kompleksu - misjonarzy ze Zgromadzenia Słowa Bożego (łac. Societas Verbi Divini).


Reklama