Ustka - 26 atrakcji, które warto zwiedzić i zobaczyć
Ustka to jedno z najciekawszych miejsc na polskim wybrzeżu. Piękne plaże i liczne ścieżki piesze oraz rowerowe, zabudowa niezniszczona działaniami wojennymi oraz muzea i inne atrakcje - każdy znajdzie tam coś dla siebie.
W naszym artykule odpowiadamy na pytanie co warto zobaczyć w Ustce i jak zaplanować zwiedzanie. Większość sezonu letniego przebywamy w odległości rozsądnego czasowo wypadu od Ustki, dlatego regularnie tam wpadamy i mieliśmy okazję skorzystać z praktycznie wszystkich dostępnych aktywności.
- Co warto zobaczyć w Ustce? Najważniejsze atrakcje oraz zabytki
- Stara Osada Rybacka i domy w kratę
- Zaułek Kapitański - makieta Ustki i koło młyńskie
- Kładka piesza - arcydzieło inżynierii
- Latarnia morska - punkt widokowy w Ustce
- Plaże w Ustce
- Port, falochrony i Syrenka Ustecka
- Bunkry Blüchera i atrakcje militarne
- Rejsy turystyczne po Bałtyku - Dragon i inne jednostki
- Muzeum Statków
- Promenada Nadmorska, ławka Ireny Kwiatkowskiej i pomnik "Umierającego Wojownika"
- Trzecie molo
- Muzeum Bursztynu
- Muzeum Mineralogiczne
- "Kraina w Kratę" i inne murale
- Muzeum Ziemi Usteckiej
- Tężnia solankowa
- Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej i fale
- Kościół Najświętszego Zbawiciela
- Stawek Upiorów - pomysł na krótki spacer
- Muzeum Piekarstwa i Cukiernictwa
- Atrakcje w okolicy Ustki - co warto zobaczyć?
- Wydma Orzechowska
- Wieża widokowa w Orzechowie
- Klify w Orzechowie
- Muzeum Kultury Ludowej Pomorza w Swołowie
- Słupsk
- Rowy i Słowiński Park Narodowy
- Klif w Dębinie
- Zwiedzanie Ustki - wskazówki i informacje praktyczne




Co warto zobaczyć w Ustce? Najważniejsze atrakcje oraz zabytki
Stara Osada Rybacka i domy w kratę
Historia Ustki sięga średniowiecza, od kiedy była portem nieodległego Słupska. Śladem dawnego dziedzictwa jest niewielki obszar między dwoma ulicami: Czerwonych Kosynierów i Marynarki Polskiej, gdzie od XI wieku wznoszono chaty rybackie - okolica zachowała oryginalny średniowieczny układ uliczek. Wprawdzie tylko kilka budynków o konstrukcji szachulcowej przetrwało do naszych czasów - ale jakich! Te urokliwe budowle należały do usteckich kapitanów, czyli najbardziej szanowanych mieszkańców miast portowych.
Stara Osada Rybacka to największy wyróżnik Ustki - w innych nadmorskich miastach na polskim wybrzeżu zachowało się zauważalnie mniej zabytkowych konstrukcji.




Jeśli szukasz miejsca na deser i chwilę odpoczynku, zajrzyj do Cafe Mistral - popularnej lokalnej kawiarni mieszczącej się w jednym z szachulcowych domów. Miłośnikom słodkości polecamy spróbować tutejszych krówek Usteckich.
Do lepiej zachowanych budynków należy odrestaurowany Dom Kapitana, położony naprzeciwko Skweru Trzech Gracji, przy którym stanęła rzeźba bogiń wdzięku, piękna i radości.


Zaułek Kapitański - makieta Ustki i koło młyńskie
Zaułek Kapitański to niewielki plac na terenie Starej Osady Rybackiej, będący niegdyś centralnym punktem Starej Osady Rybackiej. Dawniej stał tu kościół z końca XIV wieku, który spełniał dwie najważniejsze funkcje dla mieszkańców: był miejscem modlitwy oraz wskazywał im drogę do domu, gdyż jego wieża służyła za latarnię morską. Kościół niestety rozebrano w XIX wieku. Dziś w jego miejscu rosną lipy, w cieniu których stoi stalowa konstrukcja przypominająca o dawnej świątyni - w jej wnętrzu stanęła makieta starej osady. Tuż obok zobaczyć można kamień młyński - był on prawdopodobnie wbudowany w ścianę średniowiecznego kościoła. Taki dodatek posiadało sporo niemieckich i polskich kościołów gotyckich.



Kładka piesza - arcydzieło inżynierii
Ustkę rozdziela rzeka Słupia, która wpływa tu do morza. Większość największych atrakcji Ustki znajduje się po stronie wschodniej - wyjątkiem są Bunkry Blüchera oraz Stawek Upiorów. My osobiście wolimy też plażę po stronie zachodniej, a od wysokości tzw. III mola (o którym później), tłumy zaczynają powoli się zmniejszać.

Aby przedostać się na drugą stronę rzeki wystarczy pokonać obrotową kładkę - nowoczesną konstrukcję z 2013 roku o długości około 60 metrów (przy czterech metrach szerokości). Przez większość czasu kładka jest obrócona w ten sposób, by umożliwiać statkom przemieszczanie się. Przejście przez kładkę oraz możliwość obejrzenia jej w ruchu to nie lada gratka dla najmłodszych (i nie tylko).
Otwarcie kładki dla pieszych ma miejsce o pełnych godzinach - przejście na drugą stronę możliwe jest przez około 20 minut od otwarcia. Konkretne godziny zależą od miesiąca i potrafią się zmieniać rok do roku, dlatego warto je zweryfikować po przyjeździe. Przejście jest bezpłatne.
Latarnia morska - punkt widokowy w Ustce
Latarnie morskie na polskim wybrzeżu są różnorodne - ta ustecka, która przycupnęła u ujścia rzeki Słupia, może nie wyróżnia się swoją wysokością (wieża ma niecałe 20 metrów), ale zdecydowanie zwróci uwagę miłośników historyzmu. Składa się ona z ośmiokątnej wieży połączonej z domem latarników i dzięki wykorzystaniu gzymsów, daszków oraz czerwonej cegły przypomina mały zameczek.
Na szczycie latarni utworzono taras widokowy, oferujący przyjemny widok na morzę i okolicę.
Aby dostać się na taras widokowy wystarczy pokonać jedynie 68 stopni - wchodzimy zarówno po betonowych, jak i metalowych schodkach. Minusami są wąskie przejście oraz fakt, że na tarasie widokowym jest mało miejsca, przez co przy większej liczbie odwiedzających trzeba się przeciskać.






Plaże w Ustce
Ustka posiada dwie plaże: wschodnią i zachodnią, które oddziela ujście rzeki Słupia. Najwięcej turystów korzysta z plaży wschodniej - jest bliżej historycznego centrum oraz parkingów. Jeśli byście się na nią zdecydowali, to polecamy Wam ruszyć zdecydowanie dalej, w kierunku Orzechowa, aby choć trochę uciec od tłumów.



My w celu plażowania zawsze wybieramy plażę zachodnią, a dokładniej tzw. plażę zachodnią II. Nie będziemy oszukiwać - spacer z centrum Ustki zajmuje sporo czasu, ale nawet w sezonie nigdy nie trafiliśmy tam na oszałamiające tłumy. Przy okazji trasa wzdłuż lasy pozwala uciec myślami od zgiełku usteckich straganów i barów.
Port, falochrony i Syrenka Ustecka
Spacer po usteckim porcie, wzdłuż rzeki Słupi, to dla większości turystów punkt obowiązkowy podczas wizyty w Ustce. Ustecki port jest największym portem rybackim w Polsce i zawsze można zobaczyć dziesiątki zacumowanych kutrów rybackich oraz innych statków.
Na koniec warto przejść się po jednym z dwóch falochronów zamykających ujście rzeki - obie konstrukcje, których celem jest ochrona statków, służą jako swoiste molo.
Przy wschodnim falochronie odsłonięto pomnik Syrenki projektu lokalnego artysty - Jerzego Michała Rosy. Nie zdziwi Cię zapewne informacja, że rzeźba doczekała się własnej legendy - podobno wystarczy dotknąć jej piersi, by mieć szczęście. Jak Europa długa i szeroka, wszędzie gdzie pojawia się postać kobiety z rybim ogonem, jeden jej atrybut jest zawsze wytarty...

Miłośnicy architektury przemysłowej mogą pospacerować dalej na południe, gdzie zobaczyć można dawne budynki stoczniowe. Szkoda, że obiekty te niszczeją i wyglądają, jakby niedługo miały zostać zburzone.
Bunkry Blüchera i atrakcje militarne
Po zachodniej stronie Słupi, na wysokiej na ponad 10 metrów wydmie, czeka militarna atrakcja Ustki: pozostałości poniemieckiej baterii przeciwlotniczej z lat 30. wraz z bunkrami. Kompleks nie był przesadnie rozległy - składała się na niego przede wszystkim jedna duża działobitnia z bunkrem działa prowadzącego, bunkier dowódcy oraz działobitnie pomocnicze.

Po zakupie biletu możemy przejść się po ruinach i zobaczyć działobitnie, zajrzeć do podziemnych korytarzy, a na koniec odwiedzić pomieszczenia bunkrów przekształcone na muzeum. Na ekspozycji zaprezentowano (częściowo w sposób multimedialny) historię kompleksu oraz samej Ustki, a także przygotowano kilka odwzorowań dawnych pomieszczeń. Można się dowiedzieć na przykład jakie plany mieli naziści wobec portu w Ustce oraz poczytać o zatopieniu statku pasażerskiego MS Wilhelm Gustloff zatopionego przez radziecki okręg podwodny. Mimo że zatonał on bliżej Łeby, to na wydmach Ustki chowano naprędce jako pasażerów, których wyrzuciło morze.
Mimo że Muzeum Obrony Wybrzeża na Helu było dla nas znacznie ciekawsze, to uważamy, że wizyta w usteckich bunkrach powinna zadowolić miłośników atrakcji militarnych.
Wejście znajduje się dosłownie kawałek od kładki, po zachodniej stronie portu.
Na zwiedzenie części biletowanej, aby zapoznać się ze wszystkimi opisami i pomieszczeniami, najlepiej zarezerwować sobie do 45 minut. Miłośnicy historii mogą wybrać droższe zwiedzanie z przewodnikiem lub przewodnikiem audio, które trwa około godziny - wizyta będzie bardziej kompletna niż przy samodzielnym zwiedzaniu. Co ciekawe, opcja z przewodnikiem oraz przewodnikiem audio kosztowała ostatnio tyle samo.
Musimy jednak ostrzec rodziców - nasz syn, który generalnie lubi takie atrakcje, tutaj mocno się wystraszył i chciał szybciej opuścić wystawę.





Wokół części biletowanej powstało niewielkie miasteczko z kuchnią polową, strzelnicą oraz... polem, po którym można przejechać się na czołgu. Czołgi ostatnio były dwa i siedziało się na specjalnym miejscu u góry. Tutaj minusem jest fakt, że trzeba poczekać, aż zbierze się kilka osób, a czasem możemy być zmuszeni poczekać dłuższą chwilę na swoją kolej.



Rejsy turystyczne po Bałtyku - Dragon i inne jednostki
Dla turystów odwiedzających polskie wybrzeże z dalszych rejonów, bez łatwego dostępu do morza, nie lada gratką są rejsy widokowe. W Ustce dostępnych jest kilka jednostek - najbardziej znany jest M/S DRAGON, 45-metrowy statek, którego wygląd inspirowany jest XVII-wiecznym galeonami. Atrakcja ta podoba się zwłaszcza dzieciom, ale pamiętajcie, że atmosfera na takim rejsie jest specyficzna, a wodzirej zachowuje się czasem tak, jakby akurat był na dyskotece.


Rejsy Dragonem organizowane są w sezonie letnim i trwają około 45-50 minut. Koszt to 70 zł lub 60 zł dla dzieci w wieku do 16 lat. Na miejscu kursują też inne jednostki - fajnie prezentuje się również Unicus. Przystań znajduje się naprzeciwko latarni. Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie armatora.
Ostatnimi czasy popularność zyskały rejsy grupowe szybkimi łodziami motorowymi typu RIB. Ich punkt startowy znajduje się tuż obok kładki, po wschodniej stronie.
Muzeum Statków
Muzeów Statków bardzo pozytywnie nas zaskoczyło. Na dwóch piętrach zaprezentowano sporo nieźle zrealizowanych drewnianych modeli statków wraz informacjami o ich historii oraz parametracj technicznych. Zobaczymy chociażby:
- Wilhelma Gustloffa, czyli statek, który został zatopiony niedaleko Łeby,
- historyczny galeon,
- karakę Santa María Krzysztofa Kolumba,
- wycieczkowiec Costa Concordia,
- Titanica,
- "Czarną Perłę" kapitana Jacka Sparrowa.
Oprócz nich ustawiono kilka dodatkowych eksponatów, a dla dzieci przygotowano kufer z pirackimi strojami (oraz różnymi atrybutami), w które można się przebrać. Niestety, podczas naszej wizyty już przy trójce dzieci zawartość kufra okazała się zbyt mała ;-)
Muzeum zwiedzamy z przewodnikiem audio lub bez. Dostępna jest też wersja przewodnika dla dzieci. Przewodnik audio stanowi rozszerzenie opisów zainstalowanych przy eksponatach.
Na spokojną wizytę z przewodnikiem audio wystarczy około 45 minut, a bez niego między 20 a 30 minut.



Promenada Nadmorska, ławka Ireny Kwiatkowskiej i pomnik "Umierającego Wojownika"
Przez ponad dwa kilometry wzdłuż plaż ciągnie się ustecka promenada - przyjemne miejsce na krótki spacer, choć w sezonie zawsze zatłoczone i pełne stoisk z mydłem i powidłem. Odwiedzający Ustkę chętnie robią sobie tu zdjęcia na ławeczce z rzeźbą Ireny Kwiatkowskiej - stałej bywalczyni miasta, której w ten sposób oddano hołd.


Przy usteckiej promenadzie, nieco na uboczu i w cieniu drzew, odnaleźć można "Umierającego wojownika". Ten odsłonięty w 1922 roku monument pierwotnie upamiętniał niemieckich żołnierzy poległych w I wojnie światowej, by po 1945 roku stać się pomnikiem poświęconym wszystkim ofiarom obu światowych konfliktów. Zwróćcie uwagę na tarczę, którą zasłania się wojownik - widnieje na nim dawny herb Ustki.
Prawdziwe zaskoczenie budzi jednak postać autora rzeźby. Wykonał ją Josef Thorak - rzeźbiarz, który kilkanaście lat później stał się jednym z filarów oficjalnej sztuki III Rzeszy. Jego monumentalny styl stał się wzorem dla nazistowskiej propagandy, a talent artysty docenił sam Albert Speer, czyniąc z Thoraka swojego kluczowego współpracownika.
Villa Red - jedna z najpiękniejszych willi, wzniesiona z inicjatywy Otto von Bismarcka
Wystarczy odejść kawałek od promenady, by zobaczyć jedną z najpiękniejszych usteckich willi. Villa Red, czyli Czerwona Willa, wyróżnia się mnogością zdobień oraz przyjemnym ogrodem. Dziś mieści się w niej hotel. Ciekawostką jest jednak, że jej budowę miał zainicjować sam Otto von Bismarck - miała to być letnia rezydencja dla jego rodziny.
Willa stanęła w dzielnicy willowej - kilka innych interesujących rezydencji zobaczycie wzdłuż ulicy Żeromskiego, dawniej nazywanej Willową, oraz Chopina. Przed II wojną światową Ustka była popularnym uzdrowiskiem, stąd swoje wille wznosiły tu prawdziwie majętne osoby.


Trzecie molo
Na zachodniej plaży, kawałek od ujścia Słupi, w morze wbija się zagadkowa struktura. To tzw. trzecie molo, czyli niedokończony falochron z czasów III Rzeszy, który według pierwotnych planów miał osiągnąć długość ponad 1600 m! Niemcy planowali zbudować tu wielki port, który miał ułatwiać transport do Prusów Wschodnich. Plan był prosty - pierwszą część trasy ludzie oraz produkty mogli pokonywać pociągiem, a następnie morzem. Budowa się rozpoczęła w 1938 roku i trwała aż do rozpoczęcia wojny. Obecnie śladem po tym projekcie jest właśnie betonowa struktura, na którą wchodzą turyści.

Muzeum Bursztynu
W Ustce nie zabrakło też muzeum poświęconego bałtyckiemu złotu. Jeśli nigdy nie zwiedzaliście takiej placówki, to dowiecie się tu, jakie są rodzaje bursztynu, skąd się bierze, jakimi nazwami się go określa czy też jak się go obrabia - jako część wystawy przygotowano porównanie dwóch warsztatów: średniowiecznego i współczesnego. W każdym z nim zobaczymy najróżniejsze rodzaje bursztynu przed obróbką i już po.

My regularnie odwiedzamy muzea bursztynu, ale nie da części informacyjnej - ta zazwyczaj jest podobna. Nas przyciągają przykłady sztuki dekoracyjnej, takie jak figurki, rzeźby czy obrazy. Tutaj zaskoczyła nas ciekawa wystawa inkluzji (czyli tego, co dostało się do środka bursztynu, kiedy żywica spływała z drzew) - dzięki lupie możemy obejrzeć, jakie organizmy "zostały tam uwiecznione".
Muzeum zwiedzamy wraz z pracownikiem. Wizytę rozpoczynamy od około 20 minutowego filmu na temat bursztynu. Następnie pracownik oprowadza nas po salach, opowiadając między innymi o sposobach obróbki bursztynu, a także o jego wykorzystaniu. W każdej soli przewodnik pozostawia nam chwilę, byśmy mogli zapoznać się z eksponatami. Na koniec trafiamy do sklepu.
Na film czy późniejsze oprowadzanie może wejść nawet pojedyncza osoba, więc poza szczytem sezonu czas oczekiwania nie będzie raczej duży. Z drugiej jednak strony, w sezonie - zwłaszcza przy deszczowej pogodzie - trzeba liczyć się z potrzebą 15-30 minutowego oczekiwania na kolejne wejście.
















Muzeum Mineralogiczne
Ustka posiada również warte uwage muzeum mineralogiczne, gdzie zobaczymy skamieliny, muszle, korale, liczne minerały (niektóre o słusznych rozmiarach), a nawet odlew szkieletu dinozaura. Dla młodszych atrakcją jest siedziba placówki, która mieści się... w dawnym bunkrze!
Do muzeum wchodzimy przez malutki sklepik, gdzie nabywamy bilety. Następnie udajemy się do drzwi, za którymi czeka nas zejście do starego schronu przeciwlotniczego z czasów "Zimnej Wojny". Jeśli planujecie wizytę w gorące dni, warto zabrać coś do ubrania, wewnątrz jest znacznie chłodniej.



Trasa zwiedzania ma formę kręconego korytarza z gablotami oraz niszami (służącymi niegdyś za pomieszczenia magazynowe), w których zaprezentowano ekspozycję - oglądamy ją zza krat lub szyb. Na ścianach zawieszone tablice informacyjne, z których możemy dowiedzieć się na przykład jak powstają skały czy jak drzewo zmienia się w kamień. Czeka też na nas przypominajka z czasów szkolnych na temat twardości Mohsa, która określą stopień twardości minerałów.
Cena biletu wstępu jest umiarkowana. Muzeum czynne jest w sezonie letnim, a w lipcu i sierpniu w godziny działania się przedłużone. Na wizytę wystarczy około 30-40 minut.
Muzeum, choć posiada ograniczoną ekspozycję, jest świetną atrakcją dla rodzin z dziećmi, które mogą dowiedzieć się ciekawych rzeczy, a przy okazji zejść do prawdziwego bunkru.








"Kraina w Kratę" i inne murale
Spacerując ulicą Marynarki Polskiej zobaczyć można aż trzy piękne murale z motywem "Krainy w Kratę - określenie to odnosi się do charakterystycznej zabudowy szachulcowej występującej w tej części Pomorza. Stolicą "krainy w kratę" jest Swołowo - a dwa murale zaprojektowane zostały z pomocą Muzeum Kultury Ludowej Pomorza, czyli skansenu z domami ryglowymi. Najnowszy z murali znajduje się na budynku z popularną kawiarnią Mistral Cafe Tu i Teraz - zaprojektował go Jacek Frąckiewicz, ceniony na świecie artysta.
Muzeum Ziemi Usteckiej
W tej niewielkiej placówce prezentowane są artefakty podarowane przez mieszkańców oraz zbiory prezentujące życie codzienne. Kilka obiektów jest ciekawych, a ekspozycję zwiedza się w spokoju, ponieważ mało kto tam zachodzi - zwłaszcza w ciepły dzień. Samo muzeum nie jest jednak zbyt nowoczesne czy odważnie zrealizowane - nam skojarzyło się z prywatnymi zbiorami udostępnianymi przez pasjonatów. Na wyższych kondygnacjach skrywa się wystawa poświęcona strojom kąpielowym oraz wystawa przeznaczona dla dzieci.




Ciekawy jest też budynek muzeum - to replika domu ryglowego z XVIII wieku.




Tężnia solankowa
Na obrzeżach centrum Ustki, w Parku Usteckich Stoczniowców, stanęła tężnia solankowa. To miejsce dla tych z Was, którzy chcieliby skorzystać z wody solankowej i dać nieco wytchnienia swojemu organizmowi. Co prawda budynek nie należy do największych, ale nie trafia też tam tak wielu turystów, więc każdy powinien mieć szansę na wdychanie tutejszych wyziewów.


Tężnia działa w miesiącach letnich od 8:00 od 22:00. Obiekt jest czynny przez 8 miesięcy w roku, zaczynając od kwietnia - a solanka wymieniana jest co dwa miesiące.
Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej i fale
Ku zaskoczeniu wielu Ustka posiada nawet galerię sztuki współczesnej, a dokładniej mieści się tu oddział Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej w Słupsku. Placówka mieści się w dawnym budynku spichlerza i skupia się na wystawach tematycznych oraz organizacji różnych warsztatów i wydarzeń. Raczej mało osób tam trafia, a przynajmniej oprócz nas nie było tam nigdy więcej niż 2-3 osoby. Nie ma też jednak co się oszukiwać - na najbardziej znanych artystów z tego nurtu nie ma co liczyć, ale cena biletu jest też symboliczna. Na miejscu można spędzić od 5 do 30 minut - w zależności, czy wystawa przypadnie Ci do gustu.




Informacje o aktualnych wydarzeniach sprawdzicie na oficjalnej stronie.
Naprzeciwko wejścia, na ścianie po przeciwnej stronie, zachowały się jeszcze murale w kształcie fal. Powstały one już w 2017 roku i niestety zostały mocno nadgryzione zębem czasu.
Kościół Najświętszego Zbawiciela
Kiedy wspomniany już kościół w Zaułku Kapitańskim przestał mieścić wszystkich chętnych (jego pojemność wynosiła zaledwie 200 osób), zdecydowano o budowie nowej, neogotyckiej świątyni. Jeśli jesteście miłośnikami architektury sakralnej, rzućcie okiem na organy wykonane przez zakład Voelknerów, którego dzieła można zobaczyć i posłuchać można w zaledwie kilku kościołach na wybrzeżu.
Odwiedzając kościoły w miasteczkach portowych najbardziej uderzają w nas wota - zarówno za pomyślny powrót, jak i w hołdzie marynarzy i rybackich, którzy zginęli na morzu.
Pamiętajcie, że był to kościół protestancki, dlatego wnętrze nie jest tak bogate jak w kościołach projektowanych od razu jako świątynie katolickie.


Stawek Upiorów - pomysł na krótki spacer
W wielu przewodnikach możecie natknąć się na wzmiankę o Stawku Upiorów. Zaczniemy od informacji, że to tak naprawdę niewielki stawek bagienny położony w lesie na obrzeżach Ustki. Dla odwiedzających przygotowano tu niewielką wiatę oraz tablicę informacyjną.



Nic oszałamiającego i na pewno nie ma co liczyć na specjalne widoki, ale turyści wpadają tu z ciekawości, wiedzeni mroczną legendą, wedle której żyjące w stawku istoty wciągały do bagna zagubionych podróżnych. Pełną historię o woźnicy i przewożonej przez niego rodzinie przeczytacie na tablicy na miejscu - nie będziemy psuć zabawy!
Tuż obok stawku znajduje się stacja kolejowa Ustka Uroczysko. Najlepiej jednak złapać trochę świeżego powietrza i dotrzeć na miejsce pieszo ścieżką leśną - Stawek Upiorów położony jest po zachodniej stronie rzeki.
Muzeum Piekarstwa i Cukiernictwa
Przy ulicy Marynarki Polskiej 49, na poddaszu budynku popularnej piekarnio-ciastkarni Brzóska działa Muzeum Piekarstwa i Cukiernictwa, lepiej znane jako Muzeum Chleba. Zobaczyć tam można bogatą wystawę sprzętu i obiektów wykorzystywanych dawniej w piekarnictwie (chlubą jest lodówka, która działa bez prądu, a także dawne gofrownice). Aby zobaczyć muzeum, można dowiedzieć się więcej w piekarni.
Atrakcje w okolicy Ustki - co warto zobaczyć?
Wydma Orzechowska
Położone około 4 km na wschód od Ustki Orzechowo to jeden z sekretów tej okolicy. Dawniej, jeszcze w średniowieczu istniała tutaj osada. Potem tutejszy klif służył jako punkt obserwacji. Obecnie działa tu popularny ośrodek letniskowy, jednak oprócz niego czeka tu kilka świetnych atrakcji.

Naszą ulubioną jest Wydma Orzechowska, na której utworzono drewnianą ścieżkę dydaktyczno-przyrodniczą składającą się ze schodów oraz pomostów.
Wydma jest wysoka na około 23 metry, dlatego można się trochę spocić wchodząc na jej szczyt. Cała trasa ma niecałe 3 km - dorośli do godziny przejdą ją całą, ale z mniejszymi dziećmi bezpieczniej zaplanować nawet 75-90 minut.
Pamiętajcie jednak, że na miejsce trzeba dojść z parkingu lub dojechać rowerem z Ustki - to dodatkowy czas. Jeśli przyjeżdżacie samochodem, lepiej być jak najwczesniej, bo potem ciężko o miejsce - my zaparkowaliśmy przy ulicy kawałek przed ośrodkiem wczasowym Leśnik.



Wieża widokowa w Orzechowie
Spacerując od parkingu w stronę Wydmy Orzechowskiej przechodzimy przez ośrodek Leśnik, na terenie którego stoi wysoka na około 50 metrów smukła wieża widokowa. Mimo kształtu górnej części nigdy nie była to latarnia morska - wieża umożliwiała obserwacje okolicznych lasów i szybkie wyłapywanie początku pożarów.




Na wieżę można wejść i trzeba się mocno zmęczyć (do pokonania mamy ponad 12 pięter i ponad 220 stopni), ale widoki są spektakularne. U góry jednak mocno wieje i można poczuć się niepewnie - choć mamy lekki lęk wysokości, to w większości miejsc czujemy się w miarę swobodnie, jednak tutaj ręce nam się pociły przy robieniu zdjęć.
Klify w Orzechowie
Po zejściu z wieży widokowej warto zejść na wąską plażę, w tle której ciągną się wysokie, malownicze klify. Każdego roku cofają się one trochę wgłąb lądu i zmieniają kształt, oferując spektakularne widoki.

Nie jest to raczej idealne miejsce na plażowanie - jest wąsko, kamieniście, sporo wystaje też korzeni czy leży przewróconych drzew, które upadły przez wiatr lub podczas cofania się klifów. Warto wpaść tu jednak dla samego widoku!
Możemy dotrzeć tu nie tylko samochodem, lecz również spacerem lub idąc wzdłuż morza od plaży wschodniej.

Muzeum Kultury Ludowej Pomorza w Swołowie
Popularny wśród mieszkańców Pomorza skansen zabudowy szachulcowej znajduje się we wsi Swołowo - do zobaczenia są trzy zagrody oraz dwa budynki na terenie wsi. Może nie brzmi to na dużo, ale uwierzcie, na spokojne zwiedzenie wnętrz i całego terenu potrzeba z dwóch godzin, a z dziećmi nawet trzech. To właśnie od zabudowy Swołowa pochodzi wspomniany przydomek regionu "kraina w kratę" - jeśli lubisz takie miejsca, nie będziesz żałować wizyty.
Słupsk
Ustka była portem Słupska, niegdyś ważnego miasta, które jest świetnym miejscem na całodniowy wypad. Miasto może pochwalić się dużą liczbą zabytków i atrakcji. Najciekawsze z nich to: gotyckie bramy, jeden z najstarszych młynów w Polsce, muzeum na Zamku Książąt Pomorskich czy największa w Polsce kolekcja dzieł plastycznych Witkacego.
Wymieniając najważniejsze atrakcje Słupska nie sposób, nie wspomnieć o urokliwych muralach ozdabiających bramy i fasady starego miasta, a także o szlaku Niedźwiadków Szczęścia. Przejście go w całości i odnalezienie wszystkich zwierzaków może sprawić mnóstwo frajdy, i to nie tylko najmłodszym odwiedzającym.
Więcej: Atrakcje Słupska - 25 miejsc, które warto zwiedzić i zobaczyć

Rowy i Słowiński Park Narodowy
Rowy to typowa nadmorska wieś letniskowa, z licznymi restauracjami, barami, stoiskami i obiektami noclegowymi. Jednocześnie to brama do Słowińskiego Parku Narodowego - we wschodniej części miasteczka znajduje się wejście na teren rezerwatu. Pamiętajcie, że wymagany jest bilet - można nabyć go w budce biletowej lub wcześniej online. Stety niestety - bardzo daleko od tej strony do Wydmy Czołpińskiej, do przejścia jest kilkanaście kilometrów. Wystarczy jednak zabrać ze sobą rower, by móc w rozsądnym czasie tam trafić.
Jeśli chcielibyście popatrzeć na Jezioro Gardno bez zakupu biletu do parku narodowego, wystarczy wdrapać się na drewnianą wieżę widokową przy jego zachodnim brzegu. Nie polecamy Wam jednak dojeżdżać tam samochodem - trasa prowadzi po wertepach i jest bardzo niewygodna. Współrzędne wieży to: 54.637676084026495, 17.06963757705385
Klif w Dębinie
Dębina jest tym dla Rowów, czym Orzechowo dla Ustki. To niewielka osada położona kilka kilometrów dalej, która słynie z urokliwych klifów nadmorskich. My lubimy wpadać na tutejszy klif by obejrzeć zachód słońca - będąc w pobliżu staramy się tak rozplanować dzień, aby było to możliwe.
Zwiedzanie Ustki - wskazówki i informacje praktyczne
- Przez praktycznie cały sezon letni w Ustce (zazwyczaj od 15 czerwca do 15 września) obowiązuje strefa płatnego parkowania. Poza centrum dostępne są pojedyncze bezpłatne parkingi, ale lepiej przybyć rano, bo miejsca szybko się kończą. Dotychczas strefa obowiązywała w dni powszednie - w weekendy, nawet w lato, można było zaparkować bezpłatnie. Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie miasta.
- Główny dworzec kolejowy znajduje się w centrum miasta - najwięcej połączeń łączy Ustkę ze Słupskiem. Istnieje jeszcze stacja Ustka Uroczysko, położona na zachodnich obrzeżach.
- Jeśli nocujecie w Ustce, możecie udać się do urzędu miasta po Karnet Uzdrowiskowy - zapewnia on nieco zniżek do popularnych atrakcji. Listę zniżek znajdziecie tutaj.







