Mierzeja Kurońska (Litwa)

Mierzeja Kurońska (Kuršių nerija) to bez dwóch zdań jedno z najniezwyklejszych miejsc na Litwie. Niewielki obszar na którym obok dzikiej przyrody znajdziemy zabytki architektury, budownictwa ludowego, nowoczesne muzea i pamiątki po słynnych artystach czy pisarzach. Wycieczka w te rejony będzie niezapomnianym przeżyciem.

!Plaża na Mierzei Kurońskiej
Plaża na Mierzei Kurońskiej

Historia obszaru

Według legendy mierzeję usypała olbrzymka Neringa, chcąc ocalić w ten sposób rybaków przed gniewem boga mórz. Nazwa pochodzi od zamieszkujących te obszary Kurów, którzy we wczesnym średniowieczu toczyli tu walki z Wikingami (po rosyjskiej stronie Mierzei odnaleziono pozostałości osady najeźdźców ze Skandynawii). Później ziemie podzielili pomiędzy siebie Krzyżacy i Rycerze Zakonu Kawalerów Mieczowych. W następnych wiekach na tym skrawku lądu wykształciło się wiele małych osad rybackich.

Sytuacja zmieniła się podczas wojny siedmioletniej. Rosjanie dokonali wyrębu drzew, co diametralnie przeobraziło krajobraz całego obszaru. Zniknęła naturalna ochrona przed wiatrem i piaskiem. Ludzie byli zmuszeni do opuszczenia wielu osad, które znikały pod nawiewanym przez nawałnice piachem. Trudno powiedzieć kto wpadł na pomysł ponownego zalesienia mierzei - jedne źródła wskazują rząd pruski, inne na Jerzego Dawida Kuwerta mieszkańca Nidy. Plan został wcielony w życie z powodzeniem i od tej pory spora część dawnych wydm jest zalesiona.

Koniec wieku XIX i pierwsza połowa XX przyniósł zainteresowanie tym obszarem wśród turystów i kuracjuszy. Do Nidy przybywali światowej sławy artyści, jak choćby niemieccy ekspresjoniści (Karl Schmidt-Rottluff, Max Pechstein) czy pisarze (Ernst Wiechert czy noblista Tomasz Mann).

Kres niemieckiego osadnictwa na tych terenach przyniosła II wojna światowa i okupacja sowiecka. W 1991 roku utworzono tu Park Narodowy Mierzei Kurońskiej. W 2000 roku mierzeja (wraz z częścią rosyjską) wpisana została na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dziś jest to jeden z najpopularniejszych obszarów turystycznych na Litwie. Wielu turystów przybywa tu z Europy Zachodniej, więc ceny są znacznie wyższe niż na stałym lądzie. Niektórzy z Litwinów decydują się na noclegi na terenie Parku Regionalnego Delty Niemna (Nemuno deltos regioninis parkas), a stamtąd promami płyną do Neringi. Trzeba jednak pamiętać, że jest to możliwe jedynie w miesiącach wakacyjnych (później promy do Neringi pływają tylko z Kłajpedy).

!Mierzeja Kurońska, Neringa - widok na wydmy
Mierzeja Kurońska, Neringa - widok na wydmy

Mierzeja Kurońska (Kuršių nerija) - zwiedzanie i informacje praktyczne

Smiltynė

To administracyjnie część Kłajpedy, chociaż od miasta oddzielone jest szerokim kanałem. Niewielkie osiedle słynie z Delfinarium (Delfinariumas) i Muzeum Morza (Lietuvos jūrų muziejus) - jednego z najchętniej odwiedzanych muzeów na całej Litwie. Aby dostać się do tej placówki należy przepłynąć kanał promem z tzw. Starego Portu (Danės g. 1). Potem możemy zrobić sobie krótki spacer kierując się asfaltową drogą wiodącą na północ lub skorzystać z jednego z autobusów miejskich, który zatrzymuje się przy samym muzeum. Spacer wydaje się jednak ciekawszą alternatywą, gdyż po drodze możemy obejrzeć ekspozycję dawnych statków pływających po Bałtyku i niewielki skansen budownictwa drewnianego (Žvejo etnografinės sodybos kompleksas). Muzeum i Delfinarium mieszczą się przy końcu mierzei - około półtora kilometra od przystani promowej. Delfinarium zajmuje nowoczesny okrągły budynek, zaś muzeum umieszczono na terenie dawnego fortu wybudowanego tutaj przez wojska pruskie.

!Mierzeja Kurońska, Smiltyne (część administracyjna Kłajpedy) - widok na Muzeum Morza w dawnym forcie
Mierzeja Kurońska, Smiltyne (część administracyjna Kłajpedy) - widok na Muzeum Morza w dawnym forcie

Ceny biletów prezentują się następująco:

  • Bilet łączony Delfinarium + Lwy Morskie (poza sezonem): bilet normalny - 7€ / bilet ulgowy - 3,50€
  • Bilet łączony Delfinarium + Lwy Morskie (w sezonie): bilet normalny - 10€ / bilet ulgowy - 5€
  • Lwy morskie: 2€
  • Muzeum Morza i Akwaria: bilet normalny - 4 € / bilet ulgowy - 2€

UWAGA! W roku 2017 Akwaria był nieczynne z powodu remontu!

Neringa (Neringos)

To miasto zajmujące sporą część mierzei. Jest dość nietypowe, bo składa się z czterech oddzielonych od siebie pasem lasu osad: Juodkrantė, Pervalka, Preila i Nida. Nazwa pochodzi z języka Prusów i oznacza skok. W litewskim tym terminem określa się po prostu mierzeję. Aby dostać się do którejś z dawnych wiosek rybackich należy wsiąść w autobus obok przystani promowej w Smiltyne. Autobusy są skomunikowane z promami i gdy nie będziemy wiedzieć gdzie znajduje się przystanek wystarczy iść za większością ludzi, którzy wysiądą z promu. Jeśli na Mierzeję Kurońską przyjeżdżamy latem to warto wstać wcześniej i złapać pierwszy autobus. Unikniemy wtedy tłumów turystów.

!Mierzeja Kurońska, Neringa - punkt widokowy
Mierzeja Kurońska, Neringa - punkt widokowy

Juodkrantė

Dawna wieś rybacka, która od wieków słynęła z bursztynu. W XIX rozpoczęto wydobycie jantaru na skalę przemysłową. Przy okazji odkopano wiele bursztynowych ozdób z czasów neolitu i epoki brązu. Długi czas Juodkrantė nie miało bezpośredniego połączenia z Kłajpedą, jednak po wybudowaniu przystani promy zawijają i tutaj (tylko w sezonie!). Osada słynie ze Wzgórza Czarownic (Raganų Kalnas) - drewnianych rzeźb wyobrażających postacie z litewskich baśni, podań i legend. Poza kilkoma starymi chatami możemy tu także zobaczyć zabytkowy cmentarz Kurów (Miško g. 22).

Okolice Wzgórza Czarownic kształtują tak zwane wydmy paraboliczne. Na skutek silnych wiatrów kilkaset lat temu tutejsze wydmy przyjęły kształt zbliżony do końskiego siodła.

Pervalka (Pervelk)

Dawna niewielka osada rybacka zachowała kilka starych rybackich domów. Znana jest z położonej niedaleko latarni morskiej.

Preila (Preil)

Kolejne z osiedli Neringi jest odwiedzane przez turystów ze względu na obecność tam zalesionych wydm. Wynika to z działalności mieszkańców, którzy zmagając się z niebezpiecznym piaskiem sadzili kosodrzewinę. Starano się także odgradzać je płotami albo obsadzać trawami. Jedna z tutejszych wydm jest najwyższa na całym półwyspie - Vecekrugas (czyli stara karczma), ma ponad 67 metrów wysokości.

Nida (Nidden)

Należy do najstarszych wiosek Mierzei Kurońskiej i przyznać trzeba najbardziej urokliwych. Była już znana w czasach Krzyżaków, ale w XVII wieku zaraza wybiła wszystkich mieszkańców, a zabudowania przykrył piach wędrujących wydm. Wieś jednak odrodziła się. Jej popularność zaczęła się w XIX wieku, kiedy odkryli ją niemieccy artyści. W jednym z domów znajdowała się ich kolonia, dziś możemy obejrzeć tam niewielkie muzeum (Hermann-Blode Museum, otwarte od 08:00 do 20:00). W XX wieku przybył tu Tomasz Mann i zachwycony okolicą kupił niewielki dom. Niestety rodzący się nazizm zmusił pisarza do opuszczenia Nidy. Mann nigdy już na mierzeję nie wrócił. Dziś w jego dawnym domu możemy obejrzeć wystawę poświęconą sylwetce noblisty (Thomo Manno Memorialinis Muziejus, koszt biletów: normalny - 2,50€ / ulgowy - 1,00€).

!Mierzeja Kurońska, Nida - dom Tomasza Manna
Mierzeja Kurońska, Nida - dom Tomasza Manna

W wiosce warto zobaczyć jeszcze Muzeum Historyczne (Neringos Istorijos Muziejus, otwarte od wtorku do soboty, 10:00-17:00, bilet 1,00€) oraz zabytkowy kościół ewangelicki (Pamario g. 37). Wyjątkowym pięknem odznacza się zabytkowy cmentarz Kurów z dobrze zachowanymi charakterystycznymi krzyżami.

!Mierzeja Kurońska, Nida - cmentarz Kurów
Mierzeja Kurońska, Nida - cmentarz Kurów

Jednak większość turystów udaje się przede wszystkim nad samą granicę z Rosją, gdzie podziwiać można wędrujące wydmy. Trzeba przyznać, że robią one naprawdę duże wrażenie. Jeśli nie czujemy się na siłach, bądź pogoda nie nastraja do spacerów możemy obejrzeć rezerwat z punktu widokowego, obok zegara słonecznego (Wanderdünen). W przeciwnym wypadku nie pozostaje nam nic innego jak udać się na wędrówkę po piaszczystych wzgórzach. Poruszamy się tylko po wyznaczonych ścieżkach, ale trzeba przyznać że jest ich tutaj bardzo dużo. Warto okrążyć cały obszar podchodząc do samej granicy. Możemy tam zobaczyć kilka drewnianych krzyży. To groby jeńców francuskich, którzy zostali tu zesłani po wojnie francusko pruskiej. Jeśli mamy w telefonie komórkowym automatyczne wybieranie sieci to w tym miejscu powinniśmy je wyłączyć, jest bowiem dość prawdopodobne, że nasza komórka połączy się z rosyjskim dostawcą (wtedy koszty rozmowy będą znacznie wyższe).


Reklama


Zobacz nasze inne artykuły z Litwy