Podróże po Europie

Walencja: atrakcje, zwiedzanie, zabytki

Ostatnia aktualizacja: 2 grudnia 2022

Położona bezpośrednio nad Morzem Śródziemnym Walencja (hiszp. València) należy do najbardziej różnorodnych hiszpańskich miast. W trakcie jej zwiedzania możemy natrafić na gotyckie zabudowania, nowoczesne budowle jak kompleks nazywany Miastem Nauki i Sztuki oraz dziesiątki budynków wzniesionych w stylu walenckiego modernizmu (hiszp. modernisto valenciano). A wszystko to przeplatane jest rosnącymi na każdym kroku drzewami pomarańczy, które są jednym z symboli oraz chlubą całego regionu.

Walencja jest trzecim największym miastem w Hiszpanii (zaraz po Madrycie oraz Barcelonie) i może pochwalić się największym portem kontenerowym na całym Morzu Śródziemnym. W samym centrum Walencji trudno jednak odczuć fakt, że jest to miasto portowe. Lepszym określeniem była by prostu tętniąca życiem metropolia.

Walencję wyróżnia także malownicze położenie. Z trzech stron miasto otaczają wzgórza, a od południa morze i długa oraz szeroka linia piaszczystych plaż.

Widok na dzwonnicę Katedry w Walencji
Widok na dzwonnicę Katedry w Walencji

Historia Walencji w pigułce

Zwiedzając Walencję odkryjemy, że przenikają się w niej różne, odległe od siebie epoki. Historia miasta sięga czasów starożytnych, kiedy pierwszą osadę założyli tu rzymscy weterani wojen hiszpańskich. W okresie wczesnego średniowiecza Walencja znajdowała się pod wpływami Wizygotów, a od VIII do XIII wieku władali nią Maurowie (arabska nazwa Walencji to Balansiya). W 1238 roku król Aragonii Jakub I Zdobywca odbił miasto i zakończył rozpoczętą dwa stulecia wcześniej rekonkwistę. Gwałtowny wzrost rozwoju miasta i całego regionu nastąpił w XV wieku, kiedy to Walencja stała się jednym z najważniejszych portów na Morzu Śródziemnym. Obecnie okres ten nazywany jest Walenckim Złotym Wiekiem - to właśnie wtedy narodził się walencki gotyk. Pod koniec XIX i w XX wieku w mieście rozkwitała secesja zyskując własną odmianę zwaną walenckim modernizmem.

Jak zwiedzać Walencję?

Przeważająca większość walenckich atrakcji leży na obszarze Starego Miasta (hiszp. Ciutat Vella), którego granice wyznacza linia nieistniejących już średniowiecznych murów miejskich. W samym centrum starówki stoi katedra, której najbliższa okolica już od starożytności była wykorzystywana przez władze publiczne i religijne.

Walenckie historyczne centrum spokojnie nadaje się do zwiedzania pieszego. Tym bardziej, że miasto jest płaskie i nie wymaga od nas naprzemiennego wdrapywania się w górę lub w dół. Chcąc jednak dostać się dalej - np. do Miasta Nauki i Sztuki (hiszp. Ciudad de las Artes y las Ciencias) lub na plaże, wygodniej jest skorzystać ze sprawnie działającej komunikacji publicznej.

Od południa ze Starym Miastem graniczy dystrykt (dzielnica) Eixample. Nazwa ta powinna brzmieć znajomo dla czytelników, którzy odwiedzili już wcześniej Barcelonę. Słowo eixample po katalońsku oznacza rozszerzenie, co doskonale oddaje naturę tego miejsca. Po zburzeniu murów miejskich w XIX wieku Walencję rozbudowano właśnie na południe, i to tam w XX wieku powstały zabudowania w stylu walenckiego modernizmu (hiszp. modernismo valenciano).

Spacerując po Walencji raz po raz natrafimy na liczne tablice informacyjne w języku angielskim. Nie zawsze będą to jednak typowe materiały turystyczne, a często opisy przybliżające historię miasta w czasie hiszpańskiej wojny domowej, kiedy to Walencja była jednym z najważniejszych twierdz wojsk republikańskich.

Komunikacja miejska w Walencji

Z perspektywy turysty najlepszym środkiem transportu są autobusy, które kursują po historycznym starym mieście. W Walencji działają również metro oraz tramwaje, które obsługiwane są już przez inną spółkę. Metro przydatne jest w przypadku wygodnego dojazdu z lotniska lub w sytuacji, gdy znaleźliśmy nocleg dalej od centrum. Tramwaje mogą być przydatne przy dojeździe do plaży, ale z historycznego centrum nad morze dojedziemy też autobusem.

Co warto zobaczyć w Walencji? Największe atrakcje oraz zabytki

Katedra w Walencji - w poszukiwaniu Świętego Graala

Za symboliczne centrum walenckiego Starego Miasta możemy uznać katedrę oraz otaczający ją niewielki obszar, gdzie już od czasów starożytnych funkcjonowały najważniejsze z publicznych i religijnych instytucji. W okresie rzymskim stało tu forum, łaźnie oraz pogańskie świątynie. W czasach wczesnochrześcijańskich Wizygoci wznieśli w tej okolicy katedrę, a po podbiciu miasta przez Maurów ci wybudowali tu główny meczet. Po rekonkwiście obszar ten nie stracił na znaczeniu - w miejscu meczetu chrześcijanie postawili istniejącą do dziś katedrę, a w jej sąsiedztwie powstał Pałac Biskupi oraz nieistniejący już ratusz miejski.

Freski z aniołami - apsyda Katedry w Walencji
Freski z aniołami - apsyda Katedry w Walencji

Wielu turystów przybywa do Walencji w celu odwiedzenia katedry i zobaczenia domniemanego Świętego Graala, czyli kielicha, z którego według tradycji miał korzystać Jezus Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy. Niestety, musimy z góry zaznaczyć, że tylko osoby z sokolim wzrokiem będą w stanie tego dokonać - kielich z czasów rzymskich umieszczono za szklaną szybą i zobaczymy go ze znacznej odległości.

Katedra w Walencji - informacje praktyczne

Wstęp do katedry jest płatny. W ramach biletu wstępu będziemy mogli zwiedzić świątynię, kaplicę ze słynnym kielichem oraz muzeum katedralne, w zbiorach którego znajdują się liczne dzieła sztuki, w tym malowidła pędzla Francisco Goi.

Więcej o historii i zwiedzaniu najważniejszej walenckiej świątyni napisaliśmy w oddzielnym artykule: Katedra w Walencji - historia, zwiedzanie oraz informacje praktyczne.

El Miguelet - dzwonnica katedry i popularny punkt widokowy

Charakterystycznym elementem katedry jest wysoka gotycka dzwonnica El Miguelet, na którą możemy się wdrapać i obejrzeć okolicę z wyższej perspektywy. Jest to bodaj najlepszy punkt widokowy w mieście, ale pamiętajmy, że chcą dostać się na górę będziemy mogli pokonać 207 schodów.

Nie przegap! Praktyczny przewodnik po punktach widokowych Walencji

Plaza de la Virgen i renesansowe arkady

Od strony północnej do katedry przylega wzniesiona w XVII-wieku Bazylika de la Mare de Déu dels Desemparats (hiszp. Basílica de la Mare de Déu dels Desemparats). Wnętrze świątyni wyróżnia się kopułą pokrytą freskiem autorstwa Antonio Palomino i warto chociaż na chwilę zajrzeć do środka.

Wejście do bazyliki znajduje się od strony popularnego i wypełnionego niemal zawsze spacerowiczami placu Plaza de la Virgen, którego ozdobami są Fontanna Turia (hiszp. Fuente del Turia) oraz trzypiętrowe renesansowe arkady dobudowane na tyłach katedry. Monumentalna fontanna nawiązuje do rzeki Turia (leżący Neptun) oraz do odchodzących od niej kanałów irygacyjnych, które nawadniają okoliczne pola uprawne (co symbolizują figury nagich kobiet otaczających rzymskiego boga wód).

Trybunał Wodny - niematerialne walenckie dziedzictwo UNESCO

Symbolika fontanny nawiązuje wprost do zgromadzeń istniejącego od wieków Trybunału Wodnego (wal. Tribunal de les Aigües de València), który zbiera się w każdy czwartek o 12:00 (z wyjątkiem świąt publicznych) przy drzwiach katedry wychodzących na Plaza de la Virgen. Ośmiu ubranych na czarno członków trybunału debatuje w tym czasie w języku walenckim, a tłum turystów przygląda się tej ceremonii z wyraźnym zaciekawieniem.

Według historyków początki Trybunału Wodnego mogą sięgać czasów arabskich. Na pewno instytucja ta istniała w czasach Jakuba I Zdobywcy (XIII wiek) i pojawiła się w księdze praw nazywanej Furs de València, co czyni ją najstarszym nieustannie działającym organem wymiaru sprawiedliwości w Europie. W 2009 roku walencki trybunał wpisano na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego organizacji UNESCO.

W trybunale zasiada ośmiu wybieralnych członków i jego podstawowym celem była zapewnienie wszystkim społecznościom równego dostępu do wody. Co warte podkreślenia - członkowie wybierani są na 2-letnią kadencję przez i spośród zwyczajnych farmerów.

Miasto Sztuki i Nauki (hiszp. Ciutat de les Arts i les Ciències)

Bezsprzecznym symbolem współczesnej Walencji jest awangardowy kompleks architektoniczny nazywany Miastem Sztuki i Nauki (hiszp. Ciutat de les Arts i les Ciències), w skład którego wchodzi kilka nowoczesnych budynków oraz oceanarium. Projekt ten nazywany jest czasami dzielnicą, choć naszym zdaniem bardziej pasuje określenie park architektoniczny.

Miasto Sztuki i Nauki powstało na samym końcu odzyskanego koryta rzeki Turia i jest jakby naturalnym zakończeniem długich Ogrodów Turia, o których napisaliśmy więcej w dalszej części artykułu.

Za projekt kompleksu odpowiadał urodzony w granicach dzisiejszej Walencji architekt Santiago Calatrava. Pierwszą łopatę wbito 1996 roku, a dwa lata później otworzono kino oraz planetarium (L’Hemisfèric). W kolejnych etapach powstały m.in.:

  • największe oceanarium w Europie (L’Oceanogràfic),
  • muzeum nauki (El Museu de les Ciències Príncipe Felipe),
  • budynek opery (El Palau de les Arts Reina Sofia).

Zwiedzanie Miasta Sztuki i Nauki - informacje praktyczne

Wejście na teren kompleksu jest darmowe. Płacimy dopiero chcąc odwiedzić konkretną atrakcję. Dodatkowo płatne są rozrywki na świeżym powietrzu - takie jak wypożyczenie łódki czy wejście do kuli ustawionej na wodzie. Nawet jeśli nie mamy zamiaru odwiedzać muzeum czy planetarium, to warto wpaść tu chociaż na chwilę i obejrzeć przykłady nowoczesnej architektury, które mimo upływu czasu są wciąż dużym powiewem świeżości.

Największą z atrakcji Miasta Sztuki i Nauki jest oceanarium (L’Oceanogràfic), w którym oprócz turystów przybywają również niezliczone tłumy mieszkańców Walencji oraz okolic. Oceanarium może pochwalić się m.in.: dwoma długimi tunelami wodnymi (w jednym z nich zobaczymy rekiny i płaszczki), pingwiniarnią, dziesiątkami akwariów czy areną, na której organizowane są występy z delfinami.

La Lonja de la Seda - historyczna giełda jedwabiu i arcydzieło walenckiego gotyku

Niewielki plac Plaça del Mercat otaczają trzy budowle, z których każda w swoim czasie pełniła (lub wciąż pełni) ważne funkcje w codziennym życiu miasta. Po stronie wschodniej stoi wybudowany pod koniec XV wieku dawny budynek giełdy jedwabiu (La Lonja de la Seda), po stronie zachodniej kościół Iglesia de los Santos Juanes, a po stronie południowej największe miejskie targowisko Mercado Central.

Historyczny budynek giełdy La Lonja de la Seda jest obok katedry największym symbolem dawnej potęgi Walencji. Ta wzniesiona w stylu walenckiego gotyku budowla została doceniona także przez organizację UNESCO, która w 1996 roku wpisała ją na listę światowego dziedzictwa kulturowego. Budynek oglądany od zewnątrz przypomina trochę warowną twierdzę. Odwiedzający zainteresowani gotycką architekturą mogą obejść całą budowlę w poszukiwaniu szkaradnych gargulców ozdabiających fasadę.

Giełda Jedwabiu - informacje praktyczne

Wnętrze budowli skrywa kilka surowych pomieszczeń. Są to m.in.:

  • Sala Kontraktowa na parterze ze wspaniałymi kolumnami, w której dokonywano dawnej transakcji handlowych;
  • Sala Konsulatu Morskiego na piętrze ze wspaniałym drewnianym sufitem zabranym z dawnego ratusza;
  • kaplica oraz trybunał handlowy.

Mimo że w środku nie czeka na nas nazbyt wiele eksponatów czy wystaw, to wizyta w zabytkowym budynku powinna być nie lada gratką dla wszystkich fanów średniowiecznej architektury. Na wizytę powinno wystarczyć nam 30-45 minut.

Mercado Central - w poszukiwaniu walenckich smaków

Tuż obok historycznej giełdy jedwabiu wzniesiono na początku XX wieku olbrzymie kryte targowisko Mercado Central (pol. Centralne Targowisko/Rynek). Budowla ta powstała w stylu walenckiego modernizmu i obecnie jest jednym z największych symboli miasta. Budynek wyróżnia się kolorowymi zdobieniami oraz charakterystyczną kopułą z motywem pomarańczy, która zlokalizowana jest w samym środku targowiska.

W Mercado Central czeka na nas olbrzymi wybór najróżniejszych produktów, w tym m.in.: warzyw, owoców, serów, wędlin. Na miejscu serwowane są owocowe i wieloowocowe świeże soki. W środku zakupimy też świeży sok z lokalnych pomarańczy - do wypicia na miejscu lub zabutelkowany bezpośrednio przy nas. Polecamy spróbować, ponieważ doświadczenie smakowe jest całkiem różne niż w przypadku wyciskanych pomarańczy dostępnych w polskich sklepach.

Dużą część targowiska zajmują stanowiska sprzedające ryby oraz owoce morza. Wybór najróżniejszych morskich stworzeń potrafi zaskoczyć i zadziwić, i mało kto będzie w stanie nazwać wszystkie sprzedawane

Na obszarze targowiska działa też kilka stanowisk, w których nabędziemy coś do spożycia na miejscu. Sami byliśmy bardzo zadowoleni z serwowanej w La Huertana orxaty.

Więcej: Orxata (hiszp. Horchata) - orzeźwiający napój orzechowy

Na miejscu można też zjeść świeże kanapki lub mały tapas, a nawet napić się lokalnego czerwonego wina nalewanego prosto z beczki.

Wybierając się do Mercado Central warto zarezerwować na wizytę przynajmniej 30, a możę nawet 60 minut. Tym bardziej, jeśli lubimy próbować lokalne smaki i przysmaki.

Mercado de Colón - drugie ze słynnych targowisk

W innym rejonie miasta, przy ulicy Carrer de Cirilo Amorós odnajdziemy Mercado de Colón, czyli kolejne kryte targowisko będące symbolem lokalnego modernizmu. Współcześnie na jego terenie działają różnorodne kawiarnie oraz restauracje. Możemy tu na przykład spróbować organicznej orxaty (bez dodatku cukru). Sam budynek słynie z kolorowej fasady z motywami warzyw i owoców, a jego wnętrza na myśl przywodzą prace Gaudíego i innych katalońskich mistrzów..

Kościół św. Janów - budowla wzniesiona w miejscu meczetu

Mimo że najważniejszymi punktami przy Plaça del Mercat są dawny budynek giełdy jedwabiu oraz targowisko Mercato Central, to warto poświęcić także chwilę na kościół Iglesia de los Santos Juanes (pol. Kościół św. Janów). Świątynia powstała w miejscu arabskiego meczetu i jest połączeniem dwóch stylów: walenckiego gotyku oraz baroku.

Pierwszy katolicki kościół wzniesiono w tym miejscu w XIII wieku, ale niemal sto lat po pożarze z końca XVI wieku podjęto decyzje o przebudowie budynku w stylu barokowym. We wnętrzu świątyni panuje typowo barokowy przepych, a sklepienie pokryte jest olbrzymim freskiem. Boczne ściany ozdabiają statuy symbolizujące Dwanaście Plemion Izraela. Z oryginalnej gotyckiej budowli zachowała się m.in. przednia fasada, na której dobrze widoczna jest lokalizacja nieistniejącej już rozety.

Za najbardziej imponującą część kościoła uchodzi bogato zdobiona fasada apsydy, którą zobaczymy od strony placu Plaça del Mercat. Na środku monumentalnej ściany umieszczono otoczoną aniołami Matkę Boską z dzieciątkiem. Nad Maryją góruje wieża zegarowa. Na fasadzie możemy wypatrzyć postacie świętych (m.in. św. Jana Ewangelisty, św. Jana Chrzciciela czy św. Franciszka Borgiasza). Wśród dekoracji wielokrotnie występuje postać orła, który jest symbolem św. Jana Ewangelisty.

Nietoperz jako symbol miasta

Symbolem Walencji, który ozdabia górną część herbu i kojarzony jest jednoznacznie z tym miastem, jest nietoperz. Ten charakterystyczny nocny stwór występuje na wielu miejskich budynkach i został nawet wpleciony m.in. w herby lokalnych klubów piłkarskich: Levante UD oraz Valencia CF.

Nietoperz - symbol miasta przy jednej z bram miejskich (Torres des Quart) w Walencji
Nietoperz - symbol miasta przy jednej z bram miejskich (Torres des Quart) w Walencji

Plaza Redonda oraz wieża kościoła Santa Catarina

Pomiędzy katedrą a placem Plaça del Mercat czekają na nas kolejne interesujące atrakcje Walencji. Nade wszystko odnajdziemy tam dzwonnicę kościoła Santa Catarina (Església de Santa Caterina Màrtir). Późnobarokowa budowla jest niższa niż El Miguelete, ale za to oferuję panoramę miasta wraz z katedrą. Warto też poświęcić chwilę na obejrzenie pięknie zdobionej fasady dzwonnicy oraz gotyckiej bryły świątyni. Niestety, oryginalne wnętrze kościoła zostało zniszczone przez Republikanów w trakcie hiszpańskiej wojny domowej.

Orxateria Santa Catalina - czas na słodką przerwę

Obok kościoła działa zabytkowa kawiarnia nazwana na jego cześć, gdzie spróbujemy lokalnego przysmaku - napoju orxata wytwarzanego na bazie migdałów ziemnych.

Widok z wieży kościoła Santa Caterina w Walencji
Widok z wieży kościoła Santa Caterina w Walencji

Kilka kroków dalej odnajdziemy jeden z ciekawszych architektonicznie kompleksów w mieście - to Piazza Redondo, czyli odrestaurowany okrągły dziedziniec z XIX wieku, który wypełniają dziś sklepiki oraz lokale serwujące lokalne przysmaki. W niedzielę na placu organizowane jest targowisk na świeżym powietrzu.

Dziedziniec Piazza Redondo widziany z dzwonnicy kościoła Santa Catarina
Dziedziniec Piazza Redondo widziany z dzwonnicy kościoła Santa Catarina

Średniowiecze bramy miejskie - Torres de Quart oraz Torres de Serranos

Dawniej historyczne centrum Walencji otoczone było pierścieniem murów obronnych broniących dostępu do miasta. Do naszych czasów przetrwały dwa wspaniałe ślady tych fortyfikacji - monumentalne, gotyckie bramy miejskie wzniesione w połowie XV wieku.

Wieża Torres de Quart położona jest po zachodniej stronie starego miasta. Właśnie tędy wkraczali do Walencji przybysze z Królestwa Kastylii. Torres de Serranos znajduje się po stronie wschodniej, naprzeciwko ogrodów Turia oraz mostu Pont dels Serrans. Dawna przeprawa przez rzekę oferuje możliwość objęcia wzrokiem całej konstrukcji.

Zwiedzanie bram miejskich

Współcześnie bramy miejskie pełnią funkcję punktów widokowych - nam do gustu bardziej przypadły widoki z Torres de Serranos. Więcej o obu napisaliśmy w artykule Punkty widokowe Walencji.

Dworzec Estació del Nord

Jednym z najważniejszych symboli XX-wiecznej przebudowy Walencji jest Dworzec Północny (hiszp. Estació del Nord), który wzniesiono w latach 1906-1917. Budynek ten może bez kompleksów pretendować do tytułu najpiękniejszego dworca kolejowego w Europie lub przynajmniej do miana jednego z najbardziej kolorowych. Na fasadzie bez problemu wypatrzymy dziesiątki pomarańczy będących jednym z symboli miasta.

Architektura budynku jest modernistyczna, ale różni się od innych walenckich projektów i zawiera w sobie elementy wiedeńskiej secesji. Nawet jeśli nie przyjeżdżamy do Walencji pociągiem to warto znaleźć chwilę i zajrzeć do dworcowego lobby, które może pochwalić się wspaniałymi dekoracjami z drewna, szkła, ceramiki (kolorowych płytek) oraz metalu. Część odwiedzających wchodząc do środka zwraca uwagę jedynie na drewniane budki kasowe, ale nie przegapmy też lamp oraz zegara.

Nie przegap!

Największym skarbem dworca jest jednak pomieszczenie znajdujące się zaraz na prawo od wejścia, w którym duże fragmenty ściany pokryto malowidłami naturalistycznymi namalowanymi na płytkach azulejo. W środku zobaczymy też niewielką wystawę dekoracji zdobiących dawniej główną fasadę budynku.

Ozdobne pomieszczenie dworca w Walencji
Ozdobne pomieszczenie dworca w Walencji

Arena walk byków i kolejny przykład walenckiego modernizmu

Tuż obok dworca stoi neoklasyczna arena walk byków (hiszp. Plaza de Toros de Valencia), którą wybudowano w połowie XIX wieku i która może pomieścić nawet 12 000 widzów. Turyści zainteresowani tradycją korridy mogą wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem i zwiedzić arenę.

Będąc już w okolicy dworca warto odejść kawałek na południe i zobaczyć jeden z najbardziej charakterystycznych projektów walenckiego modernizmu: Casa Judía (adres: Carrer de Castelló 20). Ten wzniesiony w 1930 roku dom jest czasami nazywany Casa de Guardiola na część twórcy projektu - architekta Juana Guardioli. Guardiola projektując fasadę wykazał się wielką odwagą i dzięki zastosowaniu pełnej palety kolorów stworzył projekt wybijający się ponad przeciętność, który nawet po blisko 100 latach potrafi zaszokować.

Potoczna nazwa budynku, czyli Dom Żydowski, nie jest przypadkowa. Nad głównym wejściem umieszczono Gwiazdę Dawida, a zamawiającym był José Salom, którego nazwisko wskazuje na hebrajskie pochodzenie.

Ratusz oraz gmach poczty

Ruszając z dworca na północ w mniej niż pięć minut dojdziemy do jednego z najważniejszych miejskich placów, Placu Ratuszowego (hiszp. Plaça de l’Ajuntament), przy którym stoją dwie ważne miejskie budowle: ratusz (hiszp. Ajuntament de València) oraz główny urząd pocztowy (hiszp. Edificio de Correos). W budynku ratusza (na prawo od głównego wejścia) działa punkt informacji turystycznej.

Plac pełni istotną funkcje w życiu Walencji. Rokrocznie organizowane są na nim oficjalne imprezy oraz wydarzenia (w tym pokazy fajerwerków w trakcie święta fallas), ale w pozostałe dni w roku miejsce to jest zdominowane przez natężony ruch samochodowy.

Po wschodniej stronie placu stoi budynek ratusza (hiszp. Ajuntament de València) z charakterystyczną wysoką wieżą zegarową. Siedziba miejskiego magistratu powstawała w dwóch etapach. Najstarsza neoklasyczna część budynku datowana jest na połowę XVIII wieku i początkowo działał tu Królewski Dom Nauki (hiszp. Casa de la Enseñanza) założony pod auspicjami walenckiego biskupa. Gmach funkcje ratusza pełni od 1860 roku. Dawne sale szkolne nie odpowiadały jednak potrzebom urzędu reprezentującego miasto, więc w latach 20. i 30. XX wieku budowlę znacznie przebudowane w stylu neobarokowym.

Ratusz możemy zwiedzić samodzielnie (i za darmo) od poniedziałku do piątku od 8:00 do 15:00. W środku przejdziemy się po najważniejszych salach ratuszowych (z których część może być niedostępna z powodu oficjalnych spotkań lub delegacji) oraz wyjdziemy na balkon.

Na terenie ratusza znajduje się również bezpłatne Muzeum Historyczne z wieloma unikatowymi artefaktami (m.in. mieczem Jakuba I Zdobywcy oraz banerem, który wywiesili prawdopodobnie Maurowie poddając miasto). Niestety, w momencie ostatniej aktualizacji naszego artykułu pozostawało ono zamknięte.

Spójrzmy na plac z góry

Chcąc spojrzeć na ratusz z góry możemy wybrać się na punkt widokowy Ateneo - Ateneo Sky Bar Restaurant, o którym więcej napisaliśmy w artykule Punkty widokowe Walencji.

Walencja - widok z tarasu baru Ateneo
Walencja - widok z tarasu baru Ateneo

Nad zachodnią stroną placu dominuje główny gmach poczty projektu Miguela Ángel Navarro, który wybudowano w latach 1915-1923. Na szczycie monumentalnego budynku projektant usadowił wysoką metalową wieżę, do której prowadzą spiralne schody (niestety, nie można na nią wejść!).

Będąc na miejscu nie zapomnijmy zajrzeć do środka. Główne pomieszczenie zamyka szklano-metalowa kopuła, która jest jednym z najwspanialszych symboli walenckiego modernizmu. Na samym środku szklanej kopuły bez problemu wypatrzymy olbrzymi herb Walencji, a cały okrąg otoczony jest niewielkimi herbami reprezentującymi wszystkie hiszpańskie prowincje.

Eixample - centrum walenckiego modernizmu

W naszym przewodniku kilkukrotnie wspominaliśmy już o budynkach wzniesionych w stylu walenckiego modernizmu. Styl ten charakteryzował się dużą odwagą oraz wykorzystaniem różnorodnych dodatków z ceramiki, szkła czy żelaza (np. lampy przylegające bezpośrednio do budynków czy bogato zdobione balkony).

Jego centrum w Walencji stanowi dzielnica Eixample (dosłownie rozszerzenie). Powstała ona dopiero w połowie XIX wieku, kiedy władze miasta podjęły decyzje o rozebraniu murów obronnych i rozbudowie miasta na południe od historycznego starego miasta.

Rozkwit Eixample przypadł na przełom XIX i XX wieku, kiedy powstało wiele budynków w nowym secesyjnym stylu, który obecnie nazywany jest walenckim modernizmem (hiszp. modernisto valenciano). Mimo że nie znajdziemy tu tak legendarnych dzieł jak te Gaudiego, to spacerując po dzielnicy Eixample i południowej części historycznego starego miasta natrafimy na wiele przykładów odważnej i wartej uwagi architektury z tamtego okresu. Zaczynając od metalowych i żelaznych bram, lamp czy zdobień, a na kolorowych i zdobionych fasadach budynków mieszkalnych kończąc.

W poszukiwaniu przykładów walenckiego modernizmu możemy przespacerować się dwoma ulicami: szeroką i ruchliwą Gran Via del Marqués del Túria oraz równoległą do niej i bardziej kameralną Carrer de Cirilo Amorós.

Wiele interesujących budynków opisaliśmy w oddzielnym artykule Szlakiem modernizmu w Walencji. Temat jest na tyle szeroki, że zasługuje na poświęcenie mu większej uwagi.

Russafa/Ruzafa - artystyczny zakątek Walencji

W południowo-zachodniej części Eixample leży dzielnica Russafa/Ruzafa określana czasem walenckim Soho (lub ewentualnie dzielnicą hipsterów). Pełno tam barów i lokali gastronomicznych działających do późna lub serwujących przysmaki z całego świata.

Jak przystało na każdą porządną dzielnicę Ruzafa posiada również własne targowisko, które w przeciwieństwie do rynku w historycznym centrum skutecznie opiera się przekształceniu w atrakcję turystyczną.

Pałac Markiza de Dos Aguas z najpiękniejszym portalem w całej Walencji oraz muzeum cermiki

Za jeden z najpiękniejszych (a może i najpiękniejszy) z walenckich pałaców uchodzi dawna rezydencja markizów de Dos Aquas (hiszp. Palacio del Marqués de Dos Agüas), gdzie obecnie działa Muzeum Ceramiki oraz Sztuki Dekoracyjnej.

Budynek wzniesiono w XV wieku w stylu gotyckim, lecz jego obecny kształt jest następstwem gruntownej przebudowy w XVIII wieku w stylu rokoko. Efektem prac są m.in.: pokryta różnorodnymi dodatkami stiukowymi fasada, ozdobne ramy okienne oraz przepiękny monumentalny portal, który stał się symbolem pałacu, o czym najdobitniej świadczą gromadzące się przed drzwiami dziesiątki turystów.

Budynek Muzeum Ceramiki oraz Sztuki Dekoracyjnej w Walencji
Budynek Muzeum Ceramiki oraz Sztuki Dekoracyjnej w Walencji

Architektura słynnego portalu

Wykonany w stylu płaskorzeźby portal charakteryzuje się się dwoma męskimi oraz lekko schylonymi telamonami po prawej i lewej stronie drzwi, które symbolizują dwie rzeki: Júcar i Turia. Nad całością góruje Najświętsza Maryja Panna Różańcowa naturalnej wielkości. Ilość pozostałych nawiązań oraz szczegółów na reliefie jest zresztą tak duża, że trzeba by poświęcić nawet kilkanaście minut, żeby wszystkie je wyłuskać.

Muzeum Ceramiki oraz Sztuki Dekoracyjnej z dziełami Picassa

W pałacowych pomieszczeniach działa dziś Muzeum Ceramiki oraz Sztuki Dekoracyjnej. Nazwa ta nie do końca oddaje jednak istotę tego miejsca. Trasa zwiedzania prowadzi przez parter z wystawą powozów oraz pierwsze i drugie piętro. Zwiedzając pierwsze piętro przejdziemy przez piękne apartamenty pałacowe, w których wyroby z ceramiki czy porcelana wydają się jakby dodatkiem do całości. W tej części kompleksu zobaczymy m.in. bogato zdobiony Pokój Chiński z wazami, jadalnie z XVIII i XIX-wieczną zastawą, niewielkie neobizantyjskie oratorium czy majestatyczny Czerwony Pokój nazwany tak po kolorze ścian.

Typowe muzeum znajdziemy dopiero na drugim piętrze, gdzie wystawiono różnorodne wytwory z ceramiki oraz z płytek azulejo z różnych okresów z historii miasta: od czasów arabskich, przez chrześcijańskie wyroby z okresu po rekonkwiście aż do bardziej współczesne prace z XX-wieku. Szczególnie warte wzmianki są liczne zbiory kolorowych talerzy oraz płytek wyprodukowane w XIX-wiecznej Walencji.

Na samym końcu trasy zwiedzania drugiego piętra, już po wyjściu z ostatniego pomieszczenia, stoi niepozorna gablota z ceramiką ozdobioną przez słynnego Pabla Picassa.
Muzeum Ceramiki oraz Sztuki Dekoracyjnej w Walencji - ekspozycja z talerzami Pablo Picasso
Muzeum Ceramiki oraz Sztuki Dekoracyjnej w Walencji - ekspozycja z talerzami Pablo Picasso

Na zwiedzenie całego pałacu potrzebujemy około godziny. W pomieszczeniach wystawione są tablice opisowe w języku angielskim. Niestety, przy wielu pojedynczych eksponatach na drugim piętrze brakowało angielskich tłumaczeń. [stan na marzec 2019]

Nawet jeśli nie planujemy odwiedzać muzeum to zdecydowanie warto zobaczyć zewnętrzną część pałacu oraz rokokowy portal. Będąc już na miejscu możemy zajrzeć do pałacowego przedsionka (z kasą biletową), gdzie również zobaczymy rzeźby oraz dekoracje..

Kościół San Juan de el Hospital - dziedzictwo szpitalników w Walencji

Romańsko-gotycki kościół dedykowany św. Janowi Chrzcicielowi (Iglesia San Juan del Hospital) był pierwszą świątynia wzniesioną w Walencji po rekonkwiście. Za jego budowę odpowiedzialni byli szpitalnicy (zwani też joannitami).

Zakon joannitów powstał w Jerozolimie - jego pierwotną misją było wsparcie pątników udających się do Ziemi Świętej, lecz ostatecznie przekształcił się on w silną organizację militarną. Joannici wspierali swoim mieczem również rekonkwistę Walencji, więc w nagrodę król Jakub I przekazał im ziemię, na której wzniesli swój kompleks składający się z kościoła, cmentarza oraz rezydencji. Do dziś przetrwała niemała część oryginalnego założenia, która przyciąga sympatyków historii szukających mniej oczywistych atrakcji Walencji.

Najważniejszą częścią kompleksu jest kościół. Zabytek powstał w stylu romańskim, ale w XIV wieku zyskał cechy lokalnego gotyku. W jego wnętrzu zachowały się datowane na koniec XIII stulecia malowidła ścienne przedstawiające Chrystusa w chwale dzierżącego krzyż zwycięstwa. W środku warto zwrócić także uwagę na niewielką kaplicę św. Barbary ufundowaną przez Konstancję Hohenstauf - córkę cesarza Fryderyka II oraz cesarzową bizantyńską, która do śmierci przebywała w Walencji i została w niej pochowana. W XVII wieku dobudowano bardziej okazałą kaplicę św. Barbary (zwaną królewską), gdzie przeniesio szczątki arystokratki.

Joannicki cmentarz

San Juan de el Hospital skrywa jeden sekret - dawny cmentarz wytyczony przez szpitalników z unikatowym przykładem kaplicy grobowej z tego okresu. Na cmentarz możemy zajrzeć w ramach wycieczki organzowanej przez wolontariuszy. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że na przestrzeni wieków został on znacznie zmniejszony, a do tego brak tu wspaniałych grobowców - w gruncie rzeczy jest to surowy, kamienny dziedziniec.

W trakcie wycieczki przewodnik zaprezentuje nam jeden ze starożytnych sladów odnalezionych pod kompleksem - pozostałości spiny, czyli muru rozdzielającego tory w rzymskich cyrkach. Co ciekawe cmentarz powstał w miejscu arabskiej fontanny wykorzystywanej przez samego emira.

Szlakiem starożytnej i wczesnochrześcijańskiej Walencji

Podczas prac archeologicznych w bliskiej odległości katedry odnaleziono wiele śladów po starożytnej i wczesnochrześcijańskiej historii Walencji. Nie są one widoczne na pierwszy rzut oka ponieważ znajdują się pod obecnym poziomem miasta, ale turyści zainteresowani historią mogą je zwiedzić: w okolicy dosłownie minut spaceru od katedry czekają na nas dwa niezależne stanowiska archeologiczne.

Centre Arqueològic de l'Almoina - ruiny rzymskiego miasta

Pierwszą i bardziej znaną z atrakcji jest stanowisko archeologiczne Centre Arqueològic de l'Almoina. Wielu turystów mija swoją drogą je nieświadomie przechodząc obok placu Plaza Décimo Junio Bruto. Jeśli przyjrzymy się jednak dokładniej zdobiącej plac fontannie to zobaczymy, że znajdują się pod nią ruiny rzymskiego miasta.

Krypta archeologiczna w Walencji Centre Arqueològic de l'Almoina
Krypta archeologiczna w Walencji Centre Arqueològic de l'Almoina

Turyści po wejściu do środka mogą być lekko zaskoczeni rozmiarem stanowiska archeologicznego. Ruin zachowało się całkiem sporo, i to z kilku okresów: rzymskiego, wizygockiego oraz arabskiego. Wśród wyłuskanych budynków zobaczymy fundamenty m.in.: łaźni, forum, magazynów (łac. horreum), baptysterium czy fragmenty całych ulic.

Zwiedzanie Centre Arqueològic de l'Almoina

Przy każdym ze znalezisk postawiona jest tablica informacyjna wraz z makietą przedstawiająca wygląd budowli w czasach jej świetności. Informacje opisowe są krótkie acz interesujące i prezentują ciekawostki oraz zastosowania mijanych budynków. Przy niektórych wystawach stoją również ekrany multimedialne, ale podczas naszej wizyty wiele z nich nie działało. Na miejscu powinniśmy spędzić do 60 minut.

Po zwiedzeniu stanowiska archeologicznego możemy obejrzeć niewielką wystawę ceramiki, ale nie wszystkie eksponaty są tam opisane po angielsku.

Krypta więzienia św. Wincentego

Drugie z wykopalisk jest zdecydowanie mniejsze i związane jest z okresem istnienia Królestwa Wizygotów (VI wiek). Sama nazwa stanowiska archeologicznego może zostać przetłumaczona jako krypta więzienia św. Wincenta (Cripta Arqueològica de la Presó de Sant Vicent), ale wszystkie z zachowanym budowli powstały blisko dwa stulecia po śmierci patrona miasta. Skąd więc taka nazwa? Zgodnie z tradycją w miejscu tym znajdowały się rzymskie cele, w których święty zmarł po wcześniejszym zamęczeniu przez Rzymian.

Kilka słów o patronie Walencji

W 304 roku w ówczesnej Walencji Rzymianie zamęczyli Wincentego z Saragossy, który mimo tortur nie wyrzekł się swojej wiary. Urodzony pod koniec III wieku duchowny był prawdopodobnie: przypalany gorącym żelazem, obrywany ze skóry, krzyżowany, a jakby tego było mało, to połamano mu jeszcze kości. Według lokalnej tradycji Wincentego na ostatnie chwile życia wrzucono do lochu. Zadane rany były jednak tak duże, że chrześcijanin nie przeżył. W kolejnych wiekach w miejscu więzienia powstała wizygocka katedra. Święty Wincent jest dziś patronem miasta, a rokrocznie 22 stycznia obchodzone jest jego święto, które jest oficjalnym dniem wolnym od pracy.

Krypta archeologiczna więzienia św. Wincenta w Walencji
Krypta archeologiczna więzienia św. Wincenta w Walencji

Odwiedzając podziemne stanowisko archeologiczne zobaczymy bardzo dobrze zachowaną część kaplicy grobowej (możliwe że był to grobowiec wzniesiony dla urzędującego w połowie VI wieku biskupa Justyniana) wraz z ołtarzem oraz fragment łuku przylegającej do niej pierwszej katedry w mieście. Oprócz ruin czekają tam na nas dwa wczesnochrześcijańskie sarkofagi, pojedyncze znaleziska z czasów arabskich oraz rzymski mural przedstawiający boga Merkurego. Na miejscu spędzimy około 15-20 minut.

Kilka razy w ciągu dnia na ścianach wyświetlana jest prezentacja multimedialna o świętym Wincencie. Najlepiej zapytać o to na miejscu.

Niepozorne wejście do Cripta Arqueològica de la Presó de Sant Vicent znajdziemy od strony ulicy Plaça de l´Arquebisbe.

Dzielnica El Carmen - najstarsza część starego miasta

Położona w północnej części starego miasta dzielnica El Carmen (hiszp. Barrio del Carmen) to istniejąca już w czasach arabskich najstarsza z dzielnic mieszkalnych historycznego starego miasta. Wąskie i gdzieniegdzie kręte uliczki, wiele klimatycznych knajpek oraz restauracji, dziesiątki przykładów udanych kompozycji i prac sztuki ulicznej - wszystko to zachęca do spaceru po tej okolicy.

Nie zawsze jednak było tak różowo. Przez większą część ostatniego stulecia obszar ten był owiany raczej złą sławą, ale ostatnie dekady to aktywna rewitalizacja i nowe życie tego terenu. Starania władz miejskich i prywatnych inwestorów widać zwłaszcza po ilości budynków w przebudowie. Żeby nie było jednak tak różowo, to wiele budowli wciąż znajduje się w kiepskim stanie.

Odwiedzając Walencję warto dać sobie trochę czasu na spacer i lepsze poznanie tej urokliwej dzielnicy, która skrywa w sobie wiele skarbów i może pochwalić się całkowicie inną zabudową niż nowsza część na południe od katedry.

Co warto zobaczyć na terenie dzielnicy El Carmen?

  • sztuka uliczna - dzielnica słynie z wielu rzucających się w oczy murali oraz graffiti. Nam najbardziej do gustu przypadły prace w południowym fragmencie ulicy Carrer del Morret;
  • dawny klasztor Convento del Carmen z końca XIII wieku, który wykorzystywany jest dziś jako centrum kulturalne. W środku zobaczymy oryginalne elementy architektoniczne połączone z nowoczesnymi dziełami sztuki i instalacjami artystycznymi;
  • Muzeum Korpusów (Museo del Corpus) - turyści poszukujący nieszablonowych atrakcji w Walencji mogą wybrać się do tej położonej na uboczu placówki, która poświęcona jest lokalnej tradycji obchodzenia święta Bożego Ciała (Corpus Christi). Muzeum mieści się w budynku nazywanym Casa de las Rocas (Domem Skał), w którym od XV wieku przechowywano obiekty wykorzystywane podczas katolickich procesji;
  • spacerując po okolicy nie przegapmy jednej z bardziej oryginalnych atrakcji Walencji. Ruszając kilka kroków na północ ulicą Carrer del Museu dojdziemy do Domu Kotów (hiszp. La casa dels gats, adres: Carrer del Museu 11) - czyli niewielkiego wymalowanego przejścia, którym do środka wchodzą poszukujące schronienia okoliczne futrzaki.
Więcej informacji o atrakcjach El Carmen umieściliśmy w artykule El Carmen w Walencji - spacer po najstarszej dzielnicy w mieście
Dawny klasztor Karmelitów w Walencji (Convento del Carmen) ze ścianami pokrytymi graffiti
Dawny klasztor Karmelitów w Walencji (Convento del Carmen) ze ścianami pokrytymi graffiti

Kościół św. Mikołaja, czyli połączenie gotyckiej struktury z barokowymi malowidłami i dekoracjami

Do miana najpiękniejszego z walenckich kościołów pretenduje Kościół św. Mikołaja (hiszp. Església de Sant Nicolau), który położony jest przy południowej granicy dzielnicy El Carmen. Świątynia ta reklamowana jest jako Kaplica Sykstyńska Walencji, ale wydaje się nam, że lepiej nie mieć aż tak dużych oczekiwań. Mimo dużego kunsztu artystów pracujących nad walencką kaplicą daleko jej do tej watykańskiej, którą ozdobili najwięksi mistrzowie epoki Renesansu (Sprawdź też nasze tekst: Kaplica Sykstyńska).

Kościół św. Mikołaja w Walencji
Kościół św. Mikołaja w Walencji

Historia kościoła św. Mikołaja sięga XIII wieku i czasu krótko po rekonkwiście Jakuba I Zdobywcy. Legendarny władca przekazał te tereny zakonowi Dominikanów w nagrodę za ich wierność. Ci założyli tu kościół pod wezwaniem świętego Mikołaja z Bari. Święty Mikołaj, patron dzieciństwa oraz rodziny, był biskupem miasta Myra (obecna Turcja, starożytna kraina Licja) i zmarł śmiercią męczeństwa w IV wieku. Podczas inwazji wojsk ottomańskich jego szczątki przewieziono jednak do włoskiego miasta Bari i obecnie święty znany jest właśnie z przydomka nawiązującego do nowego miejsca spoczynku. Kościół św. Mikołaja posiada jeszcze jednego patrona - św. Piotra Męczennika z XIII wieku, który był traktowany z wielką estymą w średniowiecznej Walencji.

Kościół swoją gotycką formę otrzymał w XV wieku, kiedy obecna struktura zastąpiła całkowicie XIII-wieczną budowlę. Świątynia posiada jedną nawę otoczoną rzędami bocznych kaplic. Pod koniec XVIII wieku rozpoczęła się barokowa renowacja budynku, podczas której powstały freski pokrywające całe sklepienie sufitowe i będące dziś największym symbolem kościoła. Za projekt malowidła pokrywającego prawie 2000㎡ odpowiadał Dionis Vidal, który pracując nad swoim dziełem w latach 1697-1700 ściśle podążał za planem walenckiego mistrza Antonio Palomino.

Trzeba uczciwie przyznać, że efekt jest fascynujący. W oczy rzuca się przede wszystkim zgrabne połączenie gotyckiej struktury z barokowymi dekoracjami, co czyni kościół św. Mikołaja jednym z nielicznych przykładów takiej kombinacji w skali całej Europy.

Odwiedzając świątynie warto poświęcić chwilę i przyjrzeć się dobrze bocznym lunetom, w których uwieczniono po sześć scen z życia obu patronów kościoła. Po lewej stronie zobaczymy sceny z życia św. Piotra Męczennika, a po prawej św. Mikołaja. W Kaplicy Kacpra de Bono (Gaspard de Bono) zobaczymy nawiązania do polskich świętych - Jana Pawła II oraz Maksymiliana Kolbe.

Kościół św. Mikołaja - informacje praktyczne

Chcąc odwiedzić Kościół św. Mikołaja musimy zakupić stosunkowo drogi bilet wstępu. Na wejściu otrzymamy przewodnik audio w języku angielskim. Kupując bilet pamiętajmy, że do odwiedzenia są jedynie główna nawa kościoła oraz boczna Kaplica Komunii, której dolna połowa ścian pokryta jest wzorem z płytek azulejo.

Na spokojne zwiedzenie całości i przesłuchanie przewodnika audio potrzebujemy maksymalnie godzinę. Wejście znajduje się od ulicy Carrer dels Cavallers.

Ogrody Turia

Walencja może pochwalić się jednym z najdłuższych parków publicznych w Europie - Ogrodami Turii (hiszp. Jardín del Turia). Długi na ponad 7 kilometrów pas terenów zielonych ciągnie się wzdłuż historycznego starego miasta zaczynając od miejskiego ogrodu zoologicznego Bioparc aż do Miasta Nauki i Sztuki (hiszp. Ciutat de les Arts i les Ciències).

Przebieg oraz nazwa parku nie są przypadkowe. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku wzdłuż południowo-wschodniej granicy historycznego centrum Walencji przebiegało koryto rzeki Turia. Przez ostatnie stulecia dostęp do traktu wodnego był błogosławieństwem dla rozwoju miasta, ale postęp technologiczny oraz dostęp do nowych środków transportu spowodował, że transport rzeczny został zepchnięty na margines. Przebieg rzeki tuż przy centrum miasta miał niestety również ciemne strony, ponieważ w każdym roku Turia wylewała przynajmniej kilka razy.

Czarę goryczy przelała wielka powódź w 1957 roku, w której zginęło blisko 100 mieszkańców. W jej następstwie w 1961 roku zdecydowano o wdrożeniu w życie tzw. Planu Południowego (hiszp. Plan Sur), którego celem była zmiana trasy rzeki w jej ostatnim fragmencie. Prace rozpoczęto trzy lata później i zakończono w 1973 roku. O ile pomysł zmiany trasy rzeki nie budził zastrzeżeń wśród zwykłych mieszkańców, tak dalsze zagospodarowanie odzyskanych terenów było dyskusyjne. W początkowym planie zapisano, że w miejscu rzeki powstanie infrastruktura transportowa łącząca lotnisko z portem. Dla mieszkańców pomysł ten nie był zbyt atrakcyjny, czemu dawali wyraz poprzez protesty oraz organizowanie się w stowarzyszenia. Nieoczekiwanie w sukurs przeciwnikom zabudowy odzyskanych terenów przyszła śmierć generała Franco w 1975 roku, po której nastąpił większy zwrot kraju w kierunku demokracji oraz liczenia się ze zdaniem zwykłych ludzi. Dzięki wysiłkom lokalnej społeczności udało się zmienić plan zagospodarowania odzyskanych terenów, a nowy park miejski został udostępniony mieszkańcom w 1986 roku.

Obecnie Ogrody Turia to ciągnące się przez wiele kilometrów trasy spacerowe, które przecinane są: niemal 20 mostami, fontannami, boiskami sportowymi czy inną miejską infrastrukturą. Mieszkańcy tłumnie wpadają tu pobiegać lub po prostu na spacer. Z perspektywy turysty mało jest jednak miejsc, które warto wpisywać na listę rzeczy do zobaczenia.

Największe atrakcje i zabytki Ogrodów Turia:

  • Turyści z dziećmi mogą być zainteresowani odwiedzeniem Parku Guliwera (hiszp. Parque Gulliver), którego centralną część stanowi rzeźba Guliwera o długości blisko 70 metrów, na której zamontowano zjeżdżalnie oraz różne rampy i elementy do wspinania.
  • Innym znanym obiektem jest Pałac Muzyki (hiszp. Palau de la Música), którego budowa zakończyła się w 1987 roku. Przed budynkiem rozciąga się niewielkie oczko wodne, ale sama budowla od zewnątrz niczym specjalnym się nie wyróżnia.
  • Jeśli wybieramy się do Muzeum Sztuk Pięknych lub jesteśmy w pobliżu bramy Torres de Serranos, to warto rzucić okiem na najstarszy z mostów - Pont de la Trinitat (pol. Most Trójcy), który wzniesiono na początku XV wieku.
  • Szukając informacji o innych atrakcjach parku możemy natrafić na wzmianki o Moście Kwiatów (hiszp. Puente de las Flores). Jest to po prostu zwykły most samochodowo-pieszy, na którym chodnik oraz drogę po obu stronach rozdzielają pasy zasadzonych w donicach kwiatów.
Most Trójcy w Walencji - Pont de la Trinitat
Most Trójcy w Walencji - Pont de la Trinitat

Obszar nadmorski - plaże, port oraz dzielnica rybacka

Walencja jest miastem nadmorskim, ale od swoich pierwszych dni rozbudowywała się kilka kilometrów od linii brzegowej. Powinniśmy więc liczyć się z tym, że wysiadając w okolicy dworca kolejowego València Nord wciąż będziemy oddaleni od najbliższej plaży o około 5 kilometrów.

Port i jego zabytki

Od południa z rzędem miejskich plaż graniczy walencki port, który istnieje w tym miejscu od końca XV wieku. Z perspektywy turysty nie jest to najciekawsza okolica, choć zatrzymując się w Walencji na dłużej możemy rozważyć wizytę w odnowionej gotyckiej królewskiej stoczni Reales Atarazanas (adres: Plaza Juan Antonio Benlliure) z końca XIV wieku. Obecnie w środku mieści się niewielkie muzeum morskie oraz organizowane są wystawy czasowe lokalnych artystów. Jest to placówka zarządzana przez miasto, więc w środku obowiązuje wspomniany wcześniej bilet 3-dniowy.

Innym budynkiem wartym wzmianki jest wzniesiony w 1916 roku neoklasyczny budynek Edificio del Reloj de València, który stoi przy wejściu do portu i wyróżnia się wysoką wieżą zegarową (stąd nazwa kompleksu - zegar po hiszpańsku to el reloj). Mimo że budynek powstał w rozkwicie walenckiego modernizmu to nie posiada zbyt wielu elementów nawiązujących do tego stylu.

Walencja - plaża i widok na port
Walencja - plaża i widok na port

El Cabanyal - dawna dzielnica rybacka

Innym z obszarów wartych uwagi jest nadmorski El Cabanyal, w którym do dziś możemy poczuć autentyczny klimat miasteczka rybackiego. Po spacerze po El Cabanyal możemy udać się na piaszczystą plażę i odpocząć nad Morzem Śródziemnym.

Z portem graniczy dawna dzielnica rybacka El Cabanyal. Miejsce to charakteryzuje się wąskimi uliczkami oraz niewysokimi domkami. Część domostw ozdobiona jest wzorami z różnobarwnych płytek, a inne po prostu wyróżniają się kształtem lub kolorem fasady. Po niektórych fasadach widać, że zostały niedawno odświeżone. Spacerując pomiędzy nimi nietrudno poczuć się tak, jakbyśmy nagle przenieśli się z tętniącej życiem metropolii do niewielkiej wioski z dala od problemów wielkiego świata.

Co warte podkreślenie: dzielnica El Cabanyal zachowała swój autentyczny klimat. Mimo że brak tu typowych zabytków i atrakcji, to wciąż warto znaleźć chwilę i pospacerować pośród różnorodnych uliczek. Centralnym punktem dzielnicy jest plac Plaça del Rosari, przy którym stoi kościół Parroquia Nuestra Señora del Rosario. Jego dolną środkową fasadę ozdabia charakterystyczny wzór z płytek.

El Cabanyal - dawna dzielnica rybacka w Walencji
El Cabanyal - dawna dzielnica rybacka w Walencji

Wielu mieszkańców Walencji przybywa do El Cabanyal rano i jako cel obiera lokalne targowisko Mercat Municipal del Cabanyal. Jest tu zdecydowanie mniej turystycznie niż na głównym miejskim rynku na obszarze Starego Miasta, a wybór produktów (w tym owoców morza) jest niemały.

Casa Montaña - jeden z legendarnych walenckich barów tapas

W El Cabanyal znajdziemy również jeden z najbardziej legendarnych walenckich barów tapas - Casa Montaña, który działa nieprzerwanie od 1836 roku. Miejsce to obecnie podzielone jest na dwie części - restauracyjną (wymagana rezerwacja) od ulicy Carrer d’Escalante oraz bar tapas, do którego dostaniemy się secesyjnym wejściem pod adresem Carrer de Josep Benlliure 69 (rezerwacja niewymagana, choć sugerowana).

Casa Montaña wyróżnia się pięknym wystrojem (w tym olbrzymimi beczkami od wina), ale w środku panuje dość oficjalna atmosfera. Zjemy tu typowe lokalne dania z dużym nastawieniem na owoce morza (które nie są jednak serwowane w poniedziałki). Niestety, miejsc jest tu bardzo mało i najlepiej przyjść od razu po otwarciu bądź dokonać wcześniej rezerwacji. Nawet gdy nie planujemy zachodzić do środka warto przez chwilę rzucić okiem do środka i zobaczyć wnętrze legendarnego baru.

Jeśli zależy nam na luźniejszej atmosferze to kilka kroków na północ znajdziemy więcej dobrze ocenianych barów tapas.

Plaże w Walencji

Wzdłuż dzielnicy El Cabanyal i dalej na północ ciągnie się pas trzech piaszczystych plaż, w kolejności: Playa del Cabanyal, Playa de la Malvarrosa oraz Playa Alboraya. Wszystkie z nich są piaszczyste (przyjemny złoty piasek) i szerokie (szerokość plaży Playa del Cabanyal to średnio niemal 140 metrów!), a dno morza jest niezbyt kamieniste. Wzdłuż plaż działa wiele knajpek oraz restauracji. Na wybraną plaże najłatwiej z centrum dojechać jednym z autobusów lub ewentualnie tramwajem.

Wzdłuż południowej części plaży Playa del Cabanyal prowadzi promenada oraz niewielki ogród Jardins de Neptú, a część sąsiadującej zabudowy wyróżnia się kolorowymi fasadami.

Jeśli chcielibyśmy znaleźć plaże dalej od centrum to swoje poszukiwania możemy skierować na południe od portu. Znajdziemy tam półtorakilometrową plażę Playa de Pinedo, wzdłuż której działa wiele knajpek i która posiada całą niezbędną infrastrukturę.

Atrakcje w Walencji dla ambitnych lub poza utartym szlakiem

Muzeum Historii Walencji

Muzeum Historii Walencji (Museo de Historia de Valencia) położone jest kawałek na północny-zachód od historycznego centrum i skupia się na całej bogatej historii miasta: zaczynając od założenia rzymskiej osady w II wieku p.n.e., przez czasy arabskie oraz średniowiecze, aż do hiszpańskiej wojny domowej i czasów współczesnych.

Muzeum otworzono we wzniesionym w latach 1847-1850 historycznym rezerwuarze na wodę. Wystawy muzealne znajdują się w dawnym zbiorniku, który zbudowano na planie prostokąta o rozmiarach 67 na 42 metry. Sklepienie rezerwuaru wspierane jest 250 ceglanymi pilastrami, przez co całość przywodzi na myśl średniowieczną kryptę. Dla turystów zainteresowanych architekturą już sam budynek muzeum może być nie lada gratką. Wystawa podzielona jest na kilkadziesiąt ekspozycji, z których każda skupia się na innym okresie w historii miasta.

Muzeum Historii Walencji
Muzeum Historii Walencji

Wystawy można podzielić na dwa rodzaje:

  • wystawy statyczne, gdzie na szybie wypisane są podstawowe informacje o konkretnym okresie, a w wydzielonym pomieszczeniu rozmieszczono znaleziska z tego czasu (m.in. broń, dokumenty, naczynia, ubrania czy meble).
  • wystawy multimedialne, gdzie w specjalnych pomieszczeniach możemy obejrzeć krótkie filmy fabularne przedstawiające życie mieszkańców w danym okresie historycznym. Podczas włączania filmu możemy wybrać tłumaczenie na język angielski.

Wchodząc do muzeum powinniśmy otrzymać gruby skoroszyt z tłumaczeniami głównych opisów z wystaw statycznych.

Na wizytę w muzeum powinniśmy zaplanować około 60-90 minut. Na miejsce dojedziemy autobusem lub metrem, choć czekać będzie na nas też kilkuminutowy spacer.

Mniej oczywisyte zabytki w bliskiej okolicy katedry

Mając więcej czasu możemy rozważyć odwiedzenie kilku innych atrakcji w okolicy katedry. Poniżej napisaliśmy kilka słów o trzech miejscach, które są naszym zdaniem warte uwagi:

  • Łaźnie arabskie (hiszp. Banys de l’Almirall, adres: Carrer dels Banys de l'Almirall 35) - w średniowiecznej Walencji istniał przynajmniej tuzin łaźni, które powstały już po rekonkwiście. Nowi chrześcijańscy władcy korzystali garściami z arabskiego dziedzictwa, na co dowodem były m.in. orientalne zdobienia oraz ogólnodostępne łaźnie budowane na wzór tych mauretańskich. Jeden z kompleksów (wzniesiony w XIV wieku) istnieje do dziś i został po renowacji udostępniony turystom. Zwiedzenie łaźni (trzy pomieszczenia) nie zajmie nam dłużej niż kilka-kilkanaście minut. Do środka wejdziemy za darmo. Wejście do środka znajduje się w jednej z wąskich uliczek.

  • Almudín de Valencia (San Luis Beltrán 1) - budynek ten powstał w XIV wieku w miejscu dawnej arabskiej twierdzy i służył jako magazyn oraz giełda. Budowla powstała w stylu walenckiego gotyku, ale przez kolejne wieki była wielokrotnie przebudowywana. W XVII wieku dokonano największej ingerencji w oryginalny wygląd budynku i pokryto otwarty wewnętrzny dziedziniec dachem. Obecnie w środku organizowane są wystawy czasowe, ale osoby zainteresowane historyczną architekturą znajdą w środku nie lada gratkę: oryginalne malowidła ścienne z motywami związanymi z dawnym przeznaczeniem budynku oraz z postaciami świętych. Posiadając kartę muzealną wejdziemy do środka za darmo.

  • Pałac del Marqués de Campo (hiszp. Palau del Marqués de Campo, adres: Plaça de l´Arquebisbe 3) - dosłownie dwa kroki od katedry stoi XVII-wieczny pałac, który zamieniono na muzeum sztuki oraz historii. Placówka to nie należy raczej do najpopularniejszych walenckich atrakcji (oprócz nas w środku była tylko obsługa), ale może pochwalić się ciekawą kolekcją malarstwa (dominują prace religijne) oraz rzeźby. Podczas wizyty w pałacu zobaczymy również niektóre z pałacowych pomieszczeń, w tym ścianę z płytek azulejo. Na ostatnim piętrze wystawiono kolekcję historycznych miar oraz miarek. Raczej nie warto wpadać tu w przypadku krótkiego pobytu, ale osoby zainteresowane sztuką oraz przebywające w Walencji dłużej mogą zajrzeć do środka. Muzeum odwiedzimy korzystając z biletu muzealnego.

Pałac Cervelló

Mimo że niepozorny Pałac Cervelló (hiszp. Palacio de Cervelló, adres: Plaça de Tetuan 3) wzniesiono dopiero w XVIII wieku w stylu neoklasycznym, to z perspektywy historycznej jest on jednym z najważniejszych obiektów w całej Walencji. Po zburzeniu Pałacu Królewskiego w 1811 roku przejął on funkcje królewskiej rezydencji, a 4 maja 1814 roku przebywający w pałacu król Ferdynand VII podpisał dokument znoszący ustanowioną w 1812 roku Konstytucje Hiszpanii.

Biblioteka w Pałacu Cervello w Walencji
Biblioteka w Pałacu Cervello w Walencji

Obecnie kompleks pałacowy pełni funkcje muzeum i podzielony jest na trzy części.

  • wystawa obrazów oraz pamiątek (m.in. listy, monety, mapy i inne eksponaty) z XIX-wiecznej Walencji (parter),
  • wystawa ksiąg i manuskryptów z miejskiego archiwum - wśród eksponatów znajduje się chociażby księga praw Codex Dels Furs z XIV wieku oraz dokumenty z różnych okresów w historii miasta (parter).
  • apartamenty królewskie wraz z drewnianą biblioteką, gdzie zachowały się oryginalne freski oraz dekoracje (pierwsze piętro).

Do Pałacu Cervelló wejdziemy z kartą muzealną. Przez braki w opisach w języku angielskim wszystkie części muzeum powinniśmy zwiedzić w około godzinę.

Jedna z ekspozycji w Pałacu Cervallo w Walencji
Jedna z ekspozycji w Pałacu Cervallo w Walencji

Historyczna siedziba uniwersytetu

Przy placu Plaza del Colegio del Patriarca stoją dwa znaczące budynki w historii Walencji: pierwsza siedziba lokalnego uniwersytetu oraz masywny kompleks pw. Bożego Ciała (hiszp. Real Colegio Seminario del Corpus Christ, nazywany także del Patriarca), w murach którego funkcjonowały dawniej kolegium oraz seminarium duchowne. Obie z budowli powstały w stylu renesansowym i charakteryzują się typową architekturą z tego okresu.

Dawny budynek uniwersytetu, nazywany La Nau, powstał pod koniec XV wieku i wyróżnia się fasadą z czerwonawej cegły. Obecnie kompleks pełni funkcje centrum wystawowo-kulturalnego i nie odbywają się w nim zajęcia. Do środka wejdziemy za darmo. Na miejscu możemy pospacerować pomiędzy dwoma dziedzińcami oraz obejrzeć ogólnodostępne wystawy w dawnych salach uniwersyteckich na parterze. Nie powinniśmy jednak spodziewać się cudów - wystawy są stosunkowo niewielkie, a w pomieszczeniach próżno szukać historycznych śladów.

W budynku działa też biblioteka historyczna (Biblioteca Històrica), którą podzielono na dwie części: na część z wystawami tymczasowymi oraz na obszar wydzielony tylko do nauki. Sama biblioteka mimo drewnianych mebli oraz półek jest zwyczajna i nie sprawia aż tak dużego wrażenia - znacznie ciekawsze mogą być wystawy tymczasowe, ale musimy mieć szczęście i na nie trafić.

Jeśli chcielibyśmy odwiedzić bibliotekę to najlepiej zacząć od wizyty w punkcie informacji, przy którym możemy rzucić okiem na ruiny dawnego arabskiego muru, które znajdują się pod szybą.

Kościół i Kolegium Bożego Ciała

Drugi z kompleksów stojący przy Plaza del Colegio del Patriarca, czyli del Patriarca, wzniesiono w latach 1586-1615. Pomysłodawcą kolegium i seminarium duchownego był późniejszy święty Juan de Ribera. Obecnie kompleks składa się z dwóch niezależnych części: kościoła (hiszp. Iglesia del Patriarca) oraz dawnych pomieszczeń seminarium zamienionych na muzeum (hiszp. Museo del Patriarca).

Do kościoła możemy wejść za darmo w godzinach otwarcia. Przedsionek świątyni skrywa w sobie ciekawą tajemnicę - wiszącego na ścianie aligatora. Według tradycji aligator ten trafił do Walencji z Peru jako prezent od tamtejszego wicekróla na początku XVII wieku. Gdy w 1606 roku bestia (za jaką ją uważano w tamtym czasie) zmarła, powieszono ją w przedsionku świątyni.

Aligator w przedsionku kościoła Iglesia del Patriarca w Walencji
Aligator w przedsionku kościoła Iglesia del Patriarca w Walencji

Po minięciu surowego przedsionka trafimy do jednego z najpiękniejszych walenckich kościołów. Sklepienie i boczne kaplice pokryte są niezliczoną ilością fresków, a dolna część ścian ozdobiona jest kolorowymi płytkami.

Museo del Patriarca - zwiedzanie muzeum z dziełami Starych Mistrzów

Troszkę trudniej wygląda sytuacja w przypadku chęci odwiedzenia muzeum (Museo del Patriarca), do którego wejdziemy tylko w trakcie wycieczki z przewodnikiem w języku hiszpańskim. Podczas zwiedzania muzeum przewodnik oprowadza po pomieszczeniach kolegium oraz prezentuje najważniejsze ze zbiorów kolekcji, w tym prace Caravaggio czy El Greco.

Jeśli nie interesuje nas zwiedzanie z przewodnikiem, a chcielibyśmy rzucić okiem na renesansowy dziedziniec (przez szybę), to przyjdźmy chwilę (np. 15-30 minut) przed planowaną godziną rozpoczęcia wycieczki. Będziemy wtedy mogli wejść do przedsionka i rzucić okiem na centralną część kompleksu.

Walencja i piłka nożna

W sezonie 2022/2023 w najwyższej klasie rozgrywkowej hiszpańskiej ligi piłkarskiej La Liga występował jeden klub z Walencji - popularna Valencia CF. W drugiej lidze gra natomiast mniej popularna (acz starsza!) drużyna Levante UD. Oba zespoły są mocno związane z miastem, o czym świadczy charakterystyczny nietoperz w ich herbach.

Valencia CF swoje mecze rozgrywa na położonym blisko centrum stadionie Estadio Mestalla. Obiekt ten ma już swoje lata i w porównaniu do nowszych stadionów wyróżnia się między innymi brakiem zadaszenia. Od ponad dekady trwa budowa nowej klubowej areny, Nou Mestalla (Nowa Mestalla), która powinna zostać oddana do użytku w 2023 rok.

Stadion Levante UD - Estadio Ciudad de Valencia - jest mniejszy i znajduje się około dwa kilometry na północ od historycznego centrum.

Kuchnia walencka - ojczyzna paelli, orxata oraz inne potrawy lub napoje

Walencja jest ojczyzną paelli, czyli jednej z najbardziej znanych hiszpańskich potraw. Lokalna odmiana tego dania różni się jednak od paelli znanej z większości hiszpańskich miast, ponieważ oryginalna wersja walencka (hiszp. paella valenciana) nie zawiera w sobie żadnych owoców morza. Pierwsza paella była daniem ludzi pracy oraz farmerów, którzy do ryżu dodawali warzywa (w tym przede wszystkim fasolę) oraz wszystkie dostępne mięsa - w tym kurczaka oraz królika.

Walencka paella jest daniem dość prostym i jednocześnie specyficznym w smaku, więc nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli nie przekonują nas mięsne składniki bądź fasola, to w każdej restauracji serwującej paellę dostaniemy też wersje z owocami morza.

Paella walencka (paella valenciana) w La Ruia w Walencji
Paella walencka (paella valenciana) w La Ruia w Walencji

Innym lokalnym przysmakiem jest napój orxata (lub po hiszpańsku horchata), który wytwarzany jest na bazie migdałów ziemnych. Orxata serwowana jest w dziesiątkach kawiarni i lokali w całym mieście, a główną różnicą w smaku jest poziom słodkości. Napój ten najczęściej serwowany jest z podłużnymi ciastkami nazywanymi fartons.

Więcej informacji o walenckiej kuchni znajdziecie w naszym artykule: Co zjeść w Walencji? Paella, tapas, orxata, słodkie wypieki oraz przykładowe lokale. Wspomnieliśmy tam też o kilku polecanych przez nas miejscach.

Walencja - wskazówki i informacje praktyczne

Ile czasu poświęcić na zwiedzanie Walencji?

Walencja jest jednym z tych miast, które nadają się zarówno na krótki wypad weekendowy, jak i na dłuższy kilkudniowy pobyt. Naszym zdaniem turyści zainteresowani historią oraz architekturą mogą atrakcjami wypełnić sobie nawet 4-dniowy wyjazd.

Na same odwiedziny w oceanarium oraz spacer po Mieście Nauki i Sztuki warto przeznaczyć przynajmniej pół dnia. Walenckie plażę oddalone są od centrum o około 6 kilometrów, więc chcąc odpocząć nad morzem powinniśmy liczyć się z potrzebą około 40-minutowego dojazdu. Można więc bez większej przesady założyć, że jeden dzień zajmie nam kombinacja: Miasto Nauki i Sztuki oraz plaża i część nadmorska.

Trudniej jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie ile czasu poświęcić na centrum miasta. Walencja może pochwalić się dużą liczbą muzeów oraz zabytków, ale są one dość jednorodne i skupiają się na historii miasta oraz lokalnej sztuce. Część turystów zamiast odwiedzać muzea będzie wolała poszukać przykładów lokalnego modernizmu podczas spaceru po dzielnicy Eixample lub pokręcić się po wypełnionym sztuką uliczną i zaniedbanymi budynkami obszarze El Carmen.

Wydaje się nam jednak, że minimalny rozsądny czas na zwiedzenie samego centrum to 2 dni. W tym czasie powinniśmy odwiedzić najważniejsze zabytki (m.in. katedra, dawny budynek giełdy jedwabiu) oraz pospacerować po najważniejszych obszarach centrum.

Język walencki

Na pierwszy rzut oka podział administracyjny Hiszpanii zbliżony jest do tego znanego z Polski. Kraj podzielony jest na 50 prowincji, które połączone są we wspólnoty autonomiczne (hiszp. Comunidades Autónomas, odpowiedniki naszych województw). Hiszpańskie wspólnoty posiadają jednak o wiele większy zakres autonomii i wolności w samodzielnym definiowaniu części praw, w tym możliwość określenia drugiego języka urzędowego.

Wspólnota Walencka (w skład której wchodzą prowincje: Alicante, Castellón oraz Walencja) jako drugi język urzędowy posiada język walencki, który wywodzi się bezpośrednio z języka katalońskiego i uważany jest za jego dialekt.

W muzeach publicznych oraz w urzędach spotkamy się często z tym, że opisy czy informacje dostępne są w dwóch językach: hiszpańskim oraz walenckim (katalońskim). Dotyczy to także stron internetowych obiektów finansowanych przez władze publiczne. Niestety, w niektórych muzeach opisy będą tylko po hiszpańsku i walencku, bez dodatkowego tłumaczenia na angielski.

Karta turystyczna València Tourist Card

Turyści planujący korzystać z komunikacji publicznej oraz odwiedzić większą ilość atrakcji mogą rozważyć zakup karty turystycznej València Tourist Card. Występuje ona w dwóch rodzajach.

Pierwszy z nich gwarantuje darmowe korzystanie z transportu publicznego oraz darmowe wejście do zabytków oraz muzeów zarządzanych przez miasto. W ramach València Tourist Card możemy korzystać z autobusów, tramwajów oraz metra (dotyczy również dojazdu z lotniska i na lotnisko).

Do atrakcji zarządzanych przez miasto należą chociażby budynek giełdy Lonja de Seda, stanowiska archeologiczne oraz bramy miejskie.

Karta ta występuje w wariantach 24-godzinnym, 48-godzinnym oraz 72-godzinnym i jest aktywna przez określoną liczbę godzin od momentu pierwszego użycia.

Do pozostałych atrakcji, takich jak katedra, otrzymamy niewielką zniżkę. Warto pamiętać, że karta València Tourist Card nie jest złotym środkiem na tanie zwiedzanie. Pozwala za to na niewielkie oszczędności turystom, którzy chcą codziennie korzystać z komunikacji publicznej i planują odwiedzić większą ilość atrakcji.

Kartę València Tourist Card najlepiej kupić online na oficjalnej stronie i odebrać za darmo na lotnisku. Dzięki temu otrzymamy 10% upust.

Planując zakup karty turystycznej i odwiedziny w Mieście Nauki i Sztuki (oceanarium i muzeum) warto sprawdzać oferty na tej stronie. Czasami dostępny jest pakiet łączony tańszy o 14% niż karta oraz bilety kupowane na miejscu.

Bilet łączony do muzeów i atrakcji zarządzanych przez miasto

Ceny biletów do zabytków i muzeów zarządzanych przez miasto są stałe i wynoszą 2€. Co więcej, planując odwiedzenie więcej niż 3 publicznych atrakcji możemy zakupić specjalny bilet dzienny za 6€, który umożliwia wejście do wszystkich miejsc zarządzanych przez władze miejskie - zakupimy go w kasach wszystkich placówek.

Wśród atrakcji zarządzanych przez miasto są m.in.: giełda Lonja de la Seda, bramy Torres de Serranos oraz Torres de Quart, stanowisko archeologiczne krypty Świętego Wincenta (Cripta Arqueològica de la Presó de Sant Vicent) czy Muzeum Historii Walencji.

Bilet czasowy zakupimy w każdym z muzeów.

Punkty informacji turystycznej

W samej Walencji oraz na lotnisku działa kilka oficjalnych punktów informacji turystycznej. Najważniejszy z nich mieści się w budynku ratusza. Pamiętajmy, że zanim ustawimy się w kolejce powinniśmy pobrać bilecik.

Dokładne adresy oraz godziny otwarcia punktów informacji można znaleźć na tej stronie.

Godziny i dni otwarcia

Większość walenckich muzeów jest zamknięta w poniedziałki. W niedziele część atrakcji ma skrócone godziny działania. W pozostałe dni niektóre z placówek kulturalnych potrafią być za to otwarte dłużej - np. Muzeum Historii Walencji czynne jest do 19:00, a Muzeum Sztuk Pięknych działa od wtorku do niedzieli aż do 20:00.

Lokale gastronomiczne oraz restauracje są często zamykane po lunchu i otwierane dopiero pod wieczór. Jeśli wypatrzyliśmy sobie konkretne miejsce to warto wcześniej dobrze sprawdzić godziny otwarcia.

W przypadku części małych sklepów i niektórych firm wciąż przestrzegana jest siesta, czyli czas na drzemkę od około 13:00 do 16:00, kiedy wiele punktów jest zamykanych.

Kiedy najlepiej odwiedzić Walencję?

Wybór najlepszego miesiąca na odwiedziny Walencji jest ściśle związany z celem naszego wyjazdu. Jeśli zależy nam na gwarancji pogody oraz plażowaniu, to trudno o lepszy czas niż wakacje: średnie temperatury w lipcu i sierpniu dochodzą do niemal 30℃. Zaletą Walencji, w porównaniu do chociażby Sewilli, jest bliskość do morza - dzięki czemu upały są troszeczkę łatwiejsze do zniesienia.

Turyści celujący w bardziej aktywne zwiedzanie mogą jednak nie czuć się wtedy komfortowo, a długie spacery w trakcie trwania największych upałów nie dla każdego będą przyjemnością. Czytelnicy nastawiający się głównie na zwiedzanie powinni rozważyć wizytę w kwietniu, maju lub wrześniu.

Festiwal Fallas (Święto Ognia)

Innym dobrym miesiącem na odwiedziny Walencji jest marzec. Jest wtedy dużo cieplej niż w Polsce, a od 1 do 19 marca obchodzone jest święto Fallas (pol. Święto Ognia, kat. Falles). W trakcie trwania festiwalu w całej Walencji organizowane są różne imprezy, ale najważniejsza część obchodów zaczyna się 15 marca wieczorem i trwa aż do 19 marca. To właśnie wtedy na ulicę wychodzą parady i jest naprawdę kolorowo.

Każdego dnia przez cały okres trwania festiwalu na placu przed ratuszem (Plaza del Ayuntamiento) w połowie dnia organizowany jest pokaz fajerwerków, a huk wystrzałów jest dobrze słyszalny jest w całym mieście!

Święto Fallas zostało docenione przez organizację UNESCO, która w 2016 roku wpisała je na listę światowego dziedzictwa kulturowego.

Reklama