Wyspa Rugia - atrakcje, zwiedzanie, informacje praktyczne
Położona blisko granicy z Polską wyspa Rugia (Rügen) to moc atrakcji dla tych, którzy szukają dzikiej przyrody, wypoczynku na plażach lub spotkań z historią. Słabo poznana przez zwiedzających z naszego kraju może okazać się prawdziwą perełką na turystycznym szlaku.
Rugia to największa z niemieckich wysp. Ma ponad 900 kilometrów kwadratowych powierzchni więc drugą co do wielkości wyspę Uznam przewyższa tym samym ponad dwukrotnie. Oblewają ją wody Bałtyku, a od granicy z Polską dzieli jedynie około 100 kilometrów (w linii prostej jeszcze mniej). Administracyjnie przynależy do powiatu Vorpommern-Rügen oraz landu Meklemburgia-Pomorze Przednie (niem. Mecklenburg-Vorpommern).
Wyspę zamieszkuje ponad 70 tysięcy ludzi z czego spora część w takich miastach jak: Bergen auf Rügen, Putbus, Sassnitz czy Binz. W pobliżu znajdują się takie wyspy jak Ummanz, Hiddensee, Vilm czy nieco dalsza wyspa Uznam. Rugia połączona jest z lądem stałym mostem we wpisanym na listę UNESCO mieście Stralsund. Rozwija się tu rolnictwo, hodowla i rybołówstwo, ale położenie wyspy, jej historia i zachowane lasy sprawiają, że wielu rugijczyków żyje dziś z turystyki.

- Wyspa Rugia - największe atrakcje
- Park Narodowy Jasmund
- Tron Królewski
- Sassnitz i łódź podwodna Erlebniswelt U-Boot
- Binz - perła architektury kurortowej i długie molo
- Ścieżka w koronach drzew (Baumwipfelpfad Rügen)
- Prora i muzeum zabytkowych pojazdów oraz pociągów Oldtimer Museum Rügen
- Wystawa rzeźb z piasku (Sandskulpturen-Ausstellung)
- Sellin z molo i podwodnym punktem widokowym
- Kap Arkona
- Rugijska Kolejka Wąskotorowa
- Wioska przygód Karla (Karls Erlebnis-Dorf-Zirkow) - atrakcje dla dzieci na Rugii
- Atrakcje Rugii poza utartym szlakiem
- Bergen auf Rügen
- Göhren
- Pałac Granitz i inne rezydencje
- Plaże
- Jak dotrzeć na Rugię?
- Jak poruszać się po wyspie? Transport publiczny na Rugii
- Promy i inne wycieczki
- Kiedy wyjechać?
- Rugia (Rügen) - noclegi
- Kilka słów wprowadzenia o historii Rugii
Wyspa Rugia - największe atrakcje
Park Narodowy Jasmund
Pod ogólnym wpisem na liście UNESCO, o nazwie "Pierwotne lasy bukowe Karpat i innych regionów Europy" kryje się kilkanaście zachowanych zespołów leśnych całego kontynentu. Jednym z nich jest leżący w północnej części Rugii Park Narodowy Jamsund (Nationalpark Jasmund).
Poza lasem bukowym obejmuje on przepiękne kredowe klify, które na swoich obrazach uwiecznił niemiecki malarz romantyczny Caspar David Friedrich. Najsłynniejsze z jego "rugijskich" dzieł nosi tytuł "Skały kredowe na Rugii" (znajduje się ono obecnie w Museum Oskar Reinhart w Zurychu).
Dla większości turystów wizyta w parku narodowym polega na odwiedzeniu słynnego Tronu Królewskiego, do którego dojeżdżają autobusem bądź połączeniem samochodu i autobusu lub spaceru (więcej o klifie napisaliśmy w kolejnym punkcie). Z naszej perspektywy znacznie ciekawszą atrakcją są jednak liczne szlaki piesze prowadzące przez las i wzdłuż wybrzeża, pozwalające na wielogodzinne spacery. Park posiada również kilka szlaków rowerowych, ale nie zawsze pokrywają się one ze ścieżkami dla pieszych. Przejazd rowerem wzdłuż wybrzeża nie będzie więc możliwy.
Nasza ulubiona trasa to spacer z Sassnitz do Tronu Królewskiego wzdłuż plaży, a następnie powrót wyłącznie lasem. Do pokonania będzie około 8 km w jedną stronę, a cała wędrówka tam i z powrotem zajmuje zazwyczaj do 3 godzin. Najbardziej malownicza trasa prowadzi na pierwszym odcinku wzdłuż plaży - ścieżka rozpoczyna się kawałek za promenadą w Sassnitz i prowadzi przez około 6 km po dużych i małych kamieniach, gwarantując piękne widoki na klify. Polecamy zabrać bardzo wygodne buty do trekkingu - stopy, kolana, mięśnie oraz ścięgna w ich okolicy Ci podziękują. Część osób zabiera ze sobą dodatkowo kijki do chodzenia.

Długi odcinek wzdłuż plaży kończy się w momencie dojścia do schodów. Po wejściu na górę idziemy jeszcze około 2 km lasem, niedaleko brzegu klifu - w kilku miejscach czekać na nas będą świetne punkty widokowe.
Wrócić możemy już wyłącznie lasem (w miejscu schodów zamiast schodzić na plażę idziemy dalej). Przy okazji powrotu można trafić do niewielkiego punktu informacyjnego UNESCO (UNESCO-Welterbeforum - Wanderstützpunkt und Infostelle). Alternatywą jest przedłużenie trasy z Tronu Królewskiego w stronę osady rybackiej Lohme (w sumie około 13 km w jedną stronę) i dłuższy powrót, co może zająć nawet 8 godzin.
Wędrówkę najlepiej rozpocząć w Sassnitz, do którego można dotrzeć pociągiem, autobusem lub samochodem. Jeśli przyjeżdżacie autem, możecie zaparkować je w mieście lub na parkingu utworzonym przy początku parku narodowego (współrzędne: 54.52140434854062, 13.651856120236204). Postój jest oczywiście płatny.
Tron Królewski
Najsłynniejszą ze wszystkich skał kredowych jest wysoki na 118 m m.p.m. Tron Królewski. Niestety, już jakiś czas temu został on odgrodzony i włączony w teren biletowanego centrum edukacyjno-informacyjnego parku narodowego (Königsstuhl National Park Centre, niem. Nationalpark-Zentrum KÖNIGSSTUHL).
Jakby tego było mało, to z powodów bezpieczeństwa nie ma i nie będzie możliwości podejścia pod sam klif. Nad słynną skałą przerzucono w zamian rozległy most wiszący, który sam w sobie może być atrakcją turystyczną, lecz niestety nie oferuje zbyt ciekawego widoku na Tron Królewski. Po pierwsze: most nie wystaje poza klif, dlatego patrzymy tylko na wewnętrzny fragment skały. Co gorsza, widok na sąsiednie klify też nie należy do najlepszych.
Jeśli nie chcemy płacić możemy udać się na jeden z punktów widokowych położonych na południe od klifu - najpopularniejszy jest wystający mostek o nazwie Victoria-Sicht, choć lepsze widoki znajdziemy na tarasie położonym nieco bliżej.

Bilet jest dość drogi i kosztuje aż 14€. W cenę wejściówki wliczona jest możliwość wejścia do centrum edukacyjnego, w którym przygotowano dla turystów dwie atrakcje:
- Wystawę multimedialną przybliżającą wszystkie procesy, jakie towarzyszyły powstawaniu tego cudu natury. Wystawę zwiedzamy samodzielnie z przewodnikiem audio w języku polskim. Na wizytę potrzeba około 30-45 minut.
- Puszczany co około 20 minut film o migracjach prastarych lasów bukowych z angielskimi napisami.
Na miejscu jest też niewielki plac zabaw, toaleta oraz miejsce do kupienia czegoś na ząb.
Czas na wizytę zależy od tego, z ilu atrakcji skorzystamy - jeśli chcemy jedynie wejść na most, to wizytę zakończymy w kwadrans. Nie polecamy Wam jednak takiego rozwiązania - szkoda wydawać pieniądze na bilet dla tak zwykłego widoku. Przy planach zwiedzenia wystawy, na całość trzeba liczyć około godziny plus ewentualnie czas na obejrzenie filmu.
Do Tronu Królewskiego można dotrzeć na kilka sposobów:
- Autobusem z Sassnitz, który dowiezie nas pod samo wejście.
- Pieszo (najlepszą trasę opisaliśmy w poprzednim punkcie).
- Samochodem - płatny parking znajduje się w osadzie Hagen (współrzędne: 54.56254746469241, 13.624545225467083), ale oddalony jest on o 3 km od wejścia do centrum edukacyjnego - trasę możemy pokonać pieszo lub autobusem wahadłowym.
W sprzedaży dostępne są także bilety łączone:
- "Shuttle Ticket" w cenie 17,50€ - bilet łączony wraz z przejazdem autobusem pod wejście na teren centrum informacyjnego (z parkingu Hagen lub z Sassnitz). Dostępna jest też droższa wersja z wliczonym parkingiem, ważna od kwietnia do października.
- Bilet KÖNIGSSTUHL w cenie 26,50€ - bilet łączony wraz z możliwością swobodnego poruszania się autobusami publicznymi po Rugii oraz mieście Stralsund.
Więcej informacji o biletach znajdziecie na oficjalnej stronie, gdzie można zakupić bilet online, by nie martwić się kolejkami na miejscu. Kupując bilet online wybieramy okno czasowe naszej wizyty (możemy przybyć na miejsce do 30 minut wcześniej lub później). Biletów zakupionych online nie musimy drukować. Niestety, nie ma możliwości ich zwrotu - dostępna jest wyłącznie opcja zmiany daty na bilecie.
Sassnitz i łódź podwodna Erlebniswelt U-Boot
Sassnitz jest chętnie wybierane przez turystów zostających w Rugii na krótko jako świetna baza wypadowa do parku narodowego. Samo miasteczko również oferuje nieco atrakcji. Należy do nich Erlebniswelt U-Boot - brytyjska łódź podwodna z lat 60. poprzedniego stulecia, która została przekształcona w muzeum. Wprawdzie można zwiedzić ją w zaledwie 20 do maksymalnie 30 minut, ale jeśli nie byliście nigdy we wnętrzu łodzi podwodnej, nie będziecie żałować zakupu biletu.
Niedawno koło łodzi podwodnej stanął diabelski młyn o wysokości 38 metrów - może nie zachwyca monumentalnością, ale ostatnio cena była na tyle przystępna, że z chęcią skorzystaliśmy. Będąc w części portowej warto także podejść do latarni morskiej (Leuchtturm Sassnitz), do której dojdziemy po długim falochronie. Chociaż nie należy ona do zabytków najwyższej klasy, znajdziemy przy niej przyjemny widok na okolicę. Dodatkową atrakcją jest rejs wycieczkowy z portu w Sassnitz, podczas którego możliwe jest podziwianie białych klifów z morza.
W trakcie wizyty w Sassnitz warto również pospacerowac do końca promenadą (po drodze miniemy niewielkie molo), która zaprowadzi nas do malowniczej, skalistej plaży znanej jako piracki kanion (Piratenschlucht). Stanowi ona początek trasy do Tronu Królewskiego, o której wspominaliśmy wcześniej.
Co do zabudowy, to większość Sassnitz - zwłaszcza w okolicy dworca kolejowego - nie zachwyca. Zachęcamy jednak do odnalezienia zabytkowej części miasta, znanej jako Alt Sassnitz (dosłownie Stare Sassnitz), gdzie zachowało się kilka fasad z drewnianymi balkonami i loggiami.
Binz - perła architektury kurortowej i długie molo
Binz posiada status najpopularniejszego kurortu na Rugii. Miasto słynie z długiej, piaszczystej plaży oraz bezpłatnego molo o długości 370 metrów. Jest też ulubionym miejscem miłośników architektury, bowiem w jego granicach zachowały się liczne przykłady rugijskiej architektury kurortowej, która kształtowała się na przełomie XIX i XX wieku.
Spacerując wzdłuż długiej nadmorskiej promenady mijamy jedna po drugiej jasne fasady, których znakiem rozpoznawczym są przepięknie zdobione balkony, loggie i werandy - ich detale z oddali na myśl przywodzą delikatną koronkę. Co kluczowe, tutejszy styl nie jest jednorodny, dlatego trudno znaleźć dwa identyczne budynki. Eklektyczny wygląd zależał wyłącznie od wyobraźni zamożnych właścicieli, którzy swoimi letnimi rezydencjami chcieli zaimponować sąsiadom. Wprawione oko wyłapie inspiracje najróżniejszymi epokami: secesją, neoklasycyzmem czy renesansem.
Najbardziej okazałym gmachem jest Kurhaus, czyli Dom Zdrojowy, który powstał w stylu pałacowym i różni się od reszty zabudowy. Przed nim rozciąga się niewielka scena, na której organizowane są różne wydarzenia. Warto też wypatrywać rzeźb ustawionych wzdłuż promenady wykonanych przez lokalnych artystów.
Binz posiada też jeden mało znany sekret dla miłośników historii architektury: Müther-Turm, czyli wieżę Müthera. To dawna wieża dla ratowników wzniesiona w modernistycznym stylu. Jej pomysłodawcą był Ulrich Müther, którego budynki z betonu wniosły powiew nowoczesności do powojennych Niemiec Wschodnich. Znajdziesz ją przy wschodnim krańcu plaży, kawałek za molo.
Ścieżka w koronach drzew (Baumwipfelpfad Rügen)
Między Binz a Sassnitz powstało Centrum Dziedzictwa Przyrodniczego Rugii. Jego największą atrakcją jest ścieżka w koronach drzew (Baumwipfelpfad im Naturerbe Zentrum Rügen), której zwieńczeniem jest wysoka na 40 metrów wieża widokowa, oferująca malowniczy widok na okolicę.
Co ważne, widoczna z oddali wysoka wieża stanowi najbardziej efektowny element trasy zwiedzania, ale cała ścieżka jest znacznie dłuższa. W sumie do pokonania jest drewniany szlak o długości 1250 metrów! Prowadzi on pośród koron drzew lasu bukowego na wysokości od 4 do 17 metrów, co umożliwia swobodne podziwianie leśnego krajobrazu.
Na trasie ustawiono tablice informacyjne, dzięki którym możemy lepiej poznać naturę, którą oglądamy. Tutejszy las jest obszarem chronionym (DBU Naturerbefläche Prora, Obszar Dziedzictwa Naturalnego Prora), gdzie celowo zrezygnowano z tradycyjnej gospodarki leśnej - intencją jest przekształcenie tego terenu z powrotem w pierwotny, dziki las bukowy.
Widok z góry nie będzie zaskoczeniem dla nikogo, kto odwiedza latarnie morskie w Polsce. Okoliczny krajobraz nadmorski przypomina nasze wybrzeże - tuż obok zobaczymy jezioro, a w oddali zabudowę Binz i Sassnitz (podobno przy dobrej pogodzie da się dojrzeć wieże kościelne w Stralsundzie). Nie nastawiajcie się jednak na oglądanie białych klifów - spokojnie da się wypatrzyć charakterystyczny klif za Binz, ale klify Parku Narodowego Jasmund są mało widoczne, ponieważ większość z nich skierowana jest w przeciwną stronę.
Oprócz płatnej trasy w koronach drzew, na miejscu przygotowano niewielkie centrum edukacyjne, plac zabaw oraz tory dla kulek. Aby móc z nich skorzystać, wystarczy w sklepiku zakupić drewnianą kulkę (która będzie jednocześnie fajną pamiątką dla najmłodszych). Przyznamy się Wam, że dla naszego pięciolatka (i innych dzieciaków w dniu naszej wizyty) tory dla kulek stanowiły prawdziwy hit i trudno było kogokolwiek od nich oderwać. Minusem był fakt, że niektóre mechanizmy zaczynają szwankować.
Po dotarciu na miejsce zobaczymy duży budynek i od razu zaznaczymy: nie ma w nim kas. W jego wnętrzu przygotowano bezpłatną wystawę na temat lasów Rugii (jej ciekawym elementem są kopie pejzaży autorstwa artystów epoki romantyzmu), jest także toaleta, sklep, restauracja (królują dość "ciężkie" dania jak curry wurst czy frytki) oraz szafki do przechowania rzeczy.
Aby wejść na ścieżkę, trzeba skierować się w stronę południową i podejść kawałek pod górę. Właśnie tam znajduje się kasa oraz bramki dla osób, które nabyły bilet online. Wszystko jest dobrze oznaczone i nie sposób zbłądzić.
Na nieśpieszne przejście całej trasy potrzeba nieco ponad godziny. Z dziećmi zwiedzanie może zająć troszkę dłużej, ponieważ kilka rzeczy po drodze może je zainteresować na dłużej. Z naszym pięciolatkiem spędziliśmy na szlaku około 80 minut.
Zwiedzanie kończymy przy zjeżdżalni - możemy zjechać za dodatkową opłatą (wrzucając monety) lub zejść (bądź zjechać windą) na dół. Wycieczkę kończymy w budynku centrum, dlatego zwiedzanie wystawy najlepiej zostawić sobie na koniec.
Prora i muzeum zabytkowych pojazdów oraz pociągów Oldtimer Museum Rügen
Ścieżka w koronach drzew leży obok niewielkiej osady Prora, która przyciąga turystów kilkoma muzeami i swoimi pięknymi plażami. Wielu zaskakuje ciągnący się przez ponad cztery kilometry wzdłuż morskiego brzegu, wysoki na kilka pięter kompleks mieszkalny. To dawny nazistowski ośrodek wypoczynkowy, który miał przyjmować w swe podwoje przedstawicieli aparatu władzy. Na skutek wybuchu wojny budynek nie został ukończony. Niektóre budynki zaadaptowano na mieszkania prywatne, a inne ostatnio zamieniono na hotele. Część jednak nadal stoi pusta i czeka na remont. Więcej o historii tego miejsca można dowiedzieć się w centrum dokumentacji Prora (Dokumentationszentrum Prora).
Na terenie miasteczka powstało popularne muzeum Oldtimer Museum Rügen, które skupia się przede wszystkim na okresie powojennym i składa się z trzech części:
- Główną część kolekcji stanowi Muzeum Samochodów Klasycznych - jest to największa wystawa w dużym hangarze, gdzie prezentowane są zabytkowe samochody. Sporą część ekspozycji zajmują dodatkowo lokomotywy i wagony (w jednym z wagonów wystawiane są modele historycznych lokomotyw, w tym takich z XIX wieku). Nas zaskoczyła kolekcja wozów strażackich z lat 44-60 - nigdy nie widzieliśmy tylu pojazdów tego typu zebranych w jednym miejscu. Dodatkowym smaczkiem jest makieta kolejowa.
- Tuż obok stoi znacznie mniejszy hangar z wystawą niemieckich pojazdów wojskowych.
- Ostatnim punktem na trasie zwiedzania są dwie sale - jedna większa i druga mniejsza - z motocyklami.
Kolekcja samochodów na pewno zainteresuje miłośników motoryzacji, lecz warto zdawać sobie sprawę, że wystawiane są tam auta i motocykle spotykane w Niemczech Wschodnich. Dlatego zamiast modeli Ferrari czy Aston Martin, które ozdabiają najbardziej znane muzea historii motoryzacji, tu z unikatów wypatrzymy raczej polskiego Fiata 125P oraz Fiata 126P lub Wołgę (choć udało nam się odnaleźć także Jaguara). Ciekawostką są pojedyncze auta z początku XX wieku. Dodatkową atrakcją jest samolot, do którego można wejść.
W części wojskowej zobaczymy pojazdy opancerzone i terenowe (m.in. prom gąsienicowy GSP 55, transporter opancerzony G5, wóz dowodzenia MP-24M, pojazd gąsienicowy AT-S, samochód terenowy UAZ-469 B i samochód ciężarowy KrAZ-255), a także pojedyncze maszyny latające. Dodatkowo dwa helikoptery ustawiono na zewnątrz. W większości produkcji radzieckiej.
Najmniej imponuje kolekcja motocykli, choć eksponatów jest sporo. Niektóre z nich mogą przypomnieć naszym nieco starszym czytelnikom lata ich młodości, kiedy popularne były motorynki.
Bilety kupujemy w kasie przed budynkiem utworzonej w dawnym wagonie. Podstawowy bilet pozwala na zwiedzenie Muzeum Samochodów Klasycznych i kosztuje 12€ (6€ dla dzieci 3-12, młodsze wchodzą bezpłatnie). Bilet łączony z wystawą wojskową to koszt 15€ (ulgowy 8€). Aby obejrzeć kolekcję motocykli, należy dopłacić jeszcze 2€
Na spokojne zwiedzenie wszystkich obiektów wystarczy mniej niż 90 minut. My w Muzeum Samochodów Klasycznych spędziliśmy około 45 minut, plus po kwadransie na każde z pozostałych miejsc. Niestety, ostatnio opisy były wyłącznie po niemiecku.
Parking jest bezpłatny i znajduje się tuż obok. Jego współrzędne to: 54.44451486052676, 13.565736382465474.

Wystawa rzeźb z piasku (Sandskulpturen-Ausstellung)
Prora posiada jeszcze jedną atrakcję wartą uwagi. To wystawa rzeźb z piasku, którą można podziwiać w rozległym i zbudowanym specjalnie w tym celu pawilonie (nazywanym szklanym pałacem - Glaspalast) o powierzchni 4000 metrów kwadratowych. Na wystawie prezentowane są dzieła wykonane przez ponad dwudziestu nagradzanych artystów z okazji Festiwalu Rzeźb z Piasku, który odbywa się już od kilkunastu lat. Początkowo rzeźby eksponowane były pod gołym niebem w Binz, ale by zrobić z nich atrakcję całoroczną, wystawę przeniesiono do Prory.
Ekspozycja zmienia się rokrocznie - dlatego miłośnicy piaskowej rzeźby wpadają tu regularnie. Niektóre z rzeźb osiągają wysokość zbliżoną do 8 metrów, a bank rozbito w 2019 roku, kiedy to powstał zamek z piasku o wysokości 17,66 metra, który trafił do Księgi Rekordów Guinnessa.
To niezły pomysł na deszczowy dzień, jeśli lubimy mniej oczywiste miejsca. Niestety, bilet jest dość drogi i kosztuje aż 14,50€ (ulgowy 9,50€ dla dzieci 4-14 lat, młodsze dzieci bezpłatnie, są też bilety rodzinne).
Wystawę zwiedzamy spacerując po wyznaczonej przez sznurki ścieżce, która rozpoczyna się zaraz za kasami. Przy szybkim tempie wystawę można zwiedzić w około 30 minut, ale lepiej zarezerwować sobie kwadrans więcej, by na spokojnie przyjrzeć się wszystkim szczegółom. Rzeźby (niektóre to prawdziwe grupy rzeźbiarskie) otrzymały numerki, więc możemy łatwo zorientować się, czy już wszystko udało nam się zobaczyć. Podczas naszej wizyty do zobaczenia było 47 dzieł. Co ciekawe, z okazji 250-rocznicy urodzin Caspara Davida Friedricha, oddano mu hołd odtwarzając jego najsłynniejsze obrazy w trójwymiarowych, piaskowych formach.
Sellin z molo i podwodnym punktem widokowym
Sellin to drugi z najpopularniejszych kurortów na Rugii. Podobnie jak Binz, miasto to słynie z architektury kurortowej. My jednak wpadliśmy tam, by na własne oczy zobaczyć nietypową konstrukcję - zainstalowaną na końcu molo podwodną gondolę Tauchgondel Sellin, która jest jedną z najbardziej nietypowych atrakcji na niemieckim wybrzeżu Bałtyku. Ta konstrukcja ze szkła oraz stali przypomina dawne nakrycie głowy i zanurza się na głębokość około 4 metrów. Długo zastanawialiśmy się nad skorzystaniem, jednak - choć budowla powstała stosunkowo niedawno - jakoś nie potrafiliśmy się przełamać. W środku ma być prezentowany film opowiadający o ekosystemie Morza Bałtyckiego - to dobrze, bo widoczność zapewne rzadko kiedy jest klarowna i trudno wtedy podziwiać widoki przez szybę.
Przy okazji warto wspomnieć, że molo oraz plaża położone są znacznie poniżej poziomu miasteczka. Na dół można zjechać bezpłatną kolejką linową, zejść po schodach lub po rampie.
Kap Arkona
Wszyscy miłośnicy historii Słowian powinni koniecznie udać się na ten, wysunięty na północ, przylądek.
To właśnie na owej niedostępnej skale niegdyś wznosiła się Arkona - potężny gród plemienia Ranów. Osada słynęła ze świątyni Świętowita i plemiennego skarbca. Została zniszczona podczas najazdu Duńczyków w 1168 roku. Dziś po dawnym grodzie pozostały jedynie potężne wały. W okolicy znajduje się także latarnia morska oraz dawny bunkier, pełniący dziś funkcję muzeum. Warto również zejść na plażę lub przejść się trasą wokół stromego urwiska, z pięknym widokiem na Bałtyk.

Rugijska Kolejka Wąskotorowa
Do popularnych atrakcji należy zabytkowa, parowa kolejka wąskotorowa Rügensche Bäderbahn, która wśród miejscowych określana jest przydomkiem Rasender Roland (dosłownie Pędzący Roland). To oczywiście żart, bowiem pociąg rozpędza się do "zawrotnej" prędkości 30 km/h. Warto jednak podkreślić, że pierwszy odcinek tej trasy (z Putbus do Binz) oddano do użytku już w 1895 roku, a połączenie wciąż obsługują autentyczne wagony i parowozy liczące sobie prawie 100 lat. Głośny gwizd lokomotywy, wraz z dymem po spalanym węglu, to stały element krajobrazu południowo-wschodniej Rugii.
Kolejka stanowi zarówno atrakcję turystyczną, jak i ważny element lokalnego transportu publicznego. Przejeżdża ona przez kilka rugijskich miejscowości, w tym Putbus, Binz, Sellin, Baabe i Göhren.
Cena za przejazd zależy od odległości i niestety podróż od stacji początkowej do końcowej należy do bardzo drogich przyjemności (jej koszt to 16€). Za przejazd dwóch stacji zapłacimy jednak 3,20€. Bilet dzienny to wydatek 35€. Rozkłady sprawdzicie na oficjalnej stronie.
Wioska przygód Karla (Karls Erlebnis-Dorf-Zirkow) - atrakcje dla dzieci na Rugii
Oprócz wędrówek pieszych i przejażdżki kolejką wąskotorową, Rugia oferuje jeszcze kilka atrakcji dla dzieci. Naszą ulubioną jest wioska przygód Karla, będąca niewielkim rodzinnym parkiem rozrywki, którego głównym motywem są truskawki oraz życie na farmie. Jako pierwszy odwiedziliśmy ich park pod Rostockiem i tak nam się spodobał, że nie mogliśmy odpuścić wizyty w kolejnej lokalizacji - tym razem na Rugii.
Park w Zirkow jest jednak dużo mniejszy. Wstęp oraz większość atrakcji jest bezpłatna - park zarabia na sklepie, gdzie można zakupić m.in. dżemy, oraz na gastronomii. Płatnych atrakcji było zaledwie kilka:
- Przejażdżka truskawkową gąsienica (Erbeer-Raupenbahn).
- Przejażdżka jak na Safari - dzieci (lub z pomocą rodzica) same prowadzą pojazd po wyznaczonej pętli (Rallye Kuhrios).
- przejażdżka ciągnikiem po szynach (Treggerbahn).
Bezpłatnie możemy między innymi:
- Skorzystać z placów zabaw, w tym wodnego placu zabaw, gigantycznej poduszki do skakania, a także wewnętrznego placu zabaw z konstrukcją do wspinania.
- Zjechać na pontonach.
- Zobaczyć przestrzenie dla zwierząt (szczury, kozy, owce),
Oprócz tego dostępnych jest kilka oddzielnie płatnych atrakcji jak przejażdżka na kucyku czy zdalne sterowanie łódką i strzelanie wodą na żetony.
Zaletą parku jest różnorodna oferta gastronomiczna - oprócz fastfoodów i słodkości zjemy też normalny obiad czy przekąskę. Możemy też usmażyć sobie coś sami przy ognisku.
Atrakcje nastawione są na mniejsze dzieci - najlepiej bawić się będą tu przedszkolaki i dzieci wczesnoszkolne. Z tego powodu my się rozdzieliśmy - jedno z nas zostało z synem na praktycznie cały dzień, a drugie pojechało na kolejną wędrówkę po parku Jasmund. Z racji na popularność tutejszego sklepu i oferty gastronomicznej (ich ciasto truskawkowe jest genialne!), spotkamy tu też rodziny ze starszymi dziećmi, a nawet samych dorosłych.
Jak wspomnieliśmy, wstęp na teren parku jest bezpłatny. Aby skorzystać z płatnych atrakcji, możemy kupować oddzielne bilety lub nabyć bilet dzienny. Ponieważ jednak pojedyncze bilety są drogie (jedna z atrakcji kosztowała prawie połowę ceny biletu na cały dzień), praktycznie zawsze bardziej opłaca się bilet dzienny, który kupimy wygodnie w aplikacji lub na oficjalnej stronie (w kasach na miejscu jest drożej). Bezpłatnie z płatnych atrakjci mogą korzystać dzieci do 90 cm wzrostu i 2 lat.
Niektóre atrakcje posiadają ograniczenie na wzrost i wiek - warto to sprawdzić przed przyjazdem.
Atrakcje Rugii poza utartym szlakiem
Bergen auf Rügen
To centralnie położone miasteczko jest często omijane przez turystów, którzy wykorzystują je tylko jako punkt przesiadkowy. Można tu jednak zobaczyć kilka interesujących zabytków, jak chociażby stare domy o konstrukcji muru pruskiego.
Jednak najcenniejszą budowlą miasta jest gotycko-romański kościół mariacki (St.-Marien-Kirche). Koniecznie trzeba rzucić okiem na pokryte malowidłami wnętrze - najstarsze polichromie pochodzą z XIII wieku! U dołu fasady, na wysokości gruntu zobaczymy dziwaczną humanoidalną rzeźbę. Historycy sztuki do dziś spierają się kogo przedstawia ta postać. Według jednej teorii to pogański książę, według innej bóg Świętowit. Część badaczy widzi w ręku postaci krzyż. Można jednak zaryzykować stwierdzenie, że to jedno z najstarszych dzieł sztuki na całej wyspie.

Göhren
Nieco spokojniejsze od gwarnego Binz czy Sassnitz, Göhren przyciąga tych plażowiczów, którzy poszukują też nieco spokoju. Miejscowość leży na południowo-wschodnim krańcu Rugii, przy niewielkim cyplu wdzierającym się w morze. Zachowało się tu kilka interesujących zabytków - głównie przedwojennych willi. Turyści mogą zobaczyć też zabytkowe budynki wiejskie, jakich niegdyś wiele było na wyspie. Tworzą one niewielki skansen Mönchguter Museen.

Pałac Granitz i inne rezydencje
W XIX wieku wraz z rozwojem turystyki na wyspie pojawiało się coraz więcej wczasowiczów. Budowano pierwsze wille, które mogły przyjąć gości. Pojawiały się również wystawne rezydencje wznoszone przez miejscowych arystokratów.
Najsłynniejszy z nich to neorenesansowy pałacyk myśliwski Granitz, wzniesiony w XIX wieku przez księcia Putbus Wilhelma Malte. Nie przetrwał do dziś pałac w Putbus, ale turyści mogą przespacerować się po dawnym parku, należącym do tej zburzonej w latach 60. rezydencji. W okolicach Parku Narodowego Jasmund znajduje się niewielki pałacyk Ranzow, który w swych podwojach mieści dziś hotel i restaurację.
Plaże
Większość ludzi przyjeżdża na Rugię latem, aby odpocząć na tutejszych plażach. Niektóre z nich są szerokie i piaszczyste, dzięki czemu przyciągają wielu turystów. Trzeba jednak pamiętać, że część wybrzeża jest tu kamienista i raczej nie nadaje się na leniwy wypoczynek.
Podobnie rzecz się ma ze spacerami - aby przejść plażą pod Kap Arkona czy pod Königsstuhl będziemy potrzebowali naprawdę dobrych butów! Warto też poszukać informacji na temat plaż nad wyspowymi zatokami - przypominają one raczej brzegi jeziora i w sezonie mogą pokrywać się gęstą roślinnością. My z tych znanych najbardziej polubiliśmy plaże: w Binz, Sellin i Prorze, a z mniej oczywistych polecić możemy plaże w Juliusruh, Glowe i Thiessow.

Jak dotrzeć na Rugię?
Wbrew pozorom nie jest to takie proste zadanie. Najbliższe lotniska obsługiwane przez tanie linie lotnicze to Hamburg i Szczecin. Punktem, z którego najłatwiej będzie dostać się na wyspę będzie wpisane na listę UNESCO średniowieczne miasto Stralsund. Odjeżdżają stąd pociągi do Sassnitz i Ostseebad. Autobusami ze Stralsund dojedziemy do Putbus.
Stralsund posiada bezpośrednie połączenie kolejowe ze Świnoujściem. Inną opcją jest przedostanie się na wyspę ze Szczecina. Dzięki biletowi kolejowemu na podróż po landzie Mecklenburg-Vorpommern (strefa biletu to także Szczecin) może tam dotrzeć w rozsądnej cenie, ale musimy wziąć pod uwagę przesiadkę w mieście Pasewalk. Cena biletu uzależniona jest od liczby podróżujących możemy ją sprawdzić na oficjalnej stronie niemieckich kolei.
Jak poruszać się po wyspie? Transport publiczny na Rugii
Wyspa ma bardzo dobrze zorganizowaną sieć autobusową oraz linie kolejowe. Poruszanie się autobusami może na pierwszy rzut oka wydać się nieco skomplikowane. Zgodnie z ustaleniami, które weszły w życie w maju 2018 roku, Rugię podzielono na szereg stref, od których uzależniony jest koszt biletu. Koszt przejazdu do danej strefy uwzględniony został w tabelach zamieszczonych na oficjalnej stronie lokalnego przedsiębiorstwa komunikacyjnego VRR. Dokładną mapę wszystkich połączeń autobusowych znajdziemy na stronie VVR pod tym linkiem.
Linie autobusowe posiadają również bilety specjalnie, tygodniowe i dobowe. Możemy nabyć na dworcach w Bergen i Stralsund, u kierowców autobusów oraz w niektórych sklepach w Stralsund.

Bilety ulgowe przysługują dzieciom i młodzieży w wieku od 6 do 14 lat. Dzieci do lat 6 podróżują za darmo (do czwórki dzieci na jednego opiekuna). Wyszukiwarkę połączeń możemy znaleźć tutaj a poszczególne rozkłady jazdy tu.
Podczas zwiedzania Rugii możemy skorzystać również z tutejszych linii kolejowych. Oferują one połączenia na odcinkach Stralsund - Sassnitz i Stralsund – Ostseebad, ze stacjami w kilku większych miejscowościach po drodze (np. Prora, Bergen auf Rügen, Sagard lub Lancken).
Atrakcją samą w sobie jest jak już wspomnieliśmy podróż zasilaną parą koleją wąskotorową Rasender Roland. Łączy ona Putbus i Göhren (część połączeń dociera też do Lauterbach Mole).
Z Putbus do Bergen dojedziemy również nowoczesną koleją szynową. Jeśli zdecydujemy się na podróż własnym samochodem musimy pamiętać, że darmowe parkingi nie są na Rugii czymś powszechnym.
Przykładowe ceny połączeń pomiędzy wybranymi miejscowościami:
- Autobus Sassnitz - Putgarten (Kap Arkona) - 10,40€
- Autobus Stralsund - Gohren - 11,30€
- Autobus Sassnitz - Tron Królewski (Königsstuhl) 2,70€
- Bilet tygodniowy na całą Rugię (strefa Q) - 60,60€
- Hiddensee Ticket (bilet jednodniowy na całą Rugię i prom na wyspę Hiddensee) - 25,50€ (15€ ulgowy)
- Przejazd koleją wąskotorową na pełnej trasie (Lauterbach Mole - Göhren) - 16€
- Kolej regionalna Stralsund - Bergen auf Rügen - 11,30€
Promy i inne wycieczki
Część miejscowości na wyspie posiada połączenia promowe. Jest to szczególnie istotne w przypadku wyspy Hiddensee, na którą nie dotrzemy inaczej niż statkiem. Podobnie rzecz ma się z niewielką wysepką Vilm stanowiącą obecnie rezerwat przyrody (zwiedzać może ją tylko ograniczona liczba turystów).

Poza tym stosunkowo popularne są krajoznawcze wycieczki statkami wokół Königsstuhl czy Kap Arkona.
Firma obsługująca większość rejsów wycieczkowych na Rugii to Adler-Schiffe. Statki wyruszają z portu w Sassnitz – szczegółowe informacje znajdziemy na stronie przewoźnika.
Rejsy na Hiddensee wykonuje Reederei Kipp. Dostaniemy się tam z miejscowości Breege. Informacje dotyczące wszystkie oferowanych kursów znajdziemy na stronie firmy.
Przykładowe ceny rejsów:
- Rejs statkiem obok klifów Königsstuhl (statek wypływa z Sassnitz) - 24,50€
- Podróż z Breege do Vitte - 28,50€
Na Rugii możemy też… polatać samolotem. Loty turystyczne wykonywane są z niewielkiego lotniska w okolicach Bergen auf Rügen.
Kiedy wyjechać?
Wiele zależy od tego, co planujemy robić podczas naszej wizyty na wyspie. Jeśli decydujemy się głównie na plażowanie to najlepszy będzie lipiec i sierpień. Ci, którzy nie lubią tłumów mogą zaryzykować czerwiec lub wrzesień. Sezon turystyczny na wyspie zaczyna się już z końcem kwietnia. My zazwyczaj wybieramy przełom maja i czerwca - Rugia nie jest wtedy zatłoczona, ale brakuje gwarancji pogody i kąpiel jest tylko dla wytrwałych.
Interesująca może być wizyta na Rugii zimą, ale pamiętajmy, że wiele atrakcji turystycznych będzie wtedy nieczynna, a liczba połączeń autobusowych zdecydowanie mniejsza.
Rugia (Rügen) - noclegi
Ze względu na swoje położenie, jak i popularność wśród Niemców, Rugia jest dość droga z perspektywy polskiego turysty. Noclegi warto rezerwować z dużym wyprzedzeniem, gdyż ich liczba, wraz ze zbliżaniem się sezonu urlopowego drastycznie spada. Podczas rezerwacji należy bardzo dokładnie wczytać się w ofertę - wiele hoteli i pensjonatów posiada ukryte opłaty np. za sprzątanie. Tańszą opcją są noclegi pod namiotami, ale ich ceny również mogą niemile zaskoczyć.
Ceny na Rugii
Nie ma co się oszukiwać, oprócz noclegów także inne kategorie produktów nadwyrężą nasz budżet.
Atrakcje także nie należą do najtańszych, chociaż przy rozsądnym planowaniu wyjazdu nie powinny zbytnio naruszyć naszych funduszy. Kilka zabytków z wyspy możemy zwiedzić za darmo.
Nieco lepiej jest w przypadku restauracji - w miejscowościach turystycznych wybór lokali jest dość duży i powinien zadowolić tych, którzy preferują fast foody, jak i tych którzy poszukują czegoś bardziej wykwintnego.

Kilka słów wprowadzenia o historii Rugii
Po Wielkiej Wędrówce Ludów obszary dzisiejszej Rugii zostały zajęte przez słowiańskie plemię Ranów. Tutaj zbudowali oni swoje grody i tutaj rządzili niepodzielnie przez kilkaset lat, prowadząc walki z Duńczykami i Cesarstwem Niemieckim. Przez pewien czas (w XII wieku) Rugia stanowiła lenno polskiego księcia Bolesława Krzywoustego. Kres słowiańskiego władania na wyspie to rok 1168 i zdobycie Arkony przez wojska duńskie. Od tego czasu wyspa pozostawała we władaniu Duńczyków, aby ostatecznie przejść pod panowanie książąt pomorskich z rodu Gryfitów. Kolejna zmiana przynależności związana była z wojną trzydziestoletnią - władzę nad Rugią przejęli Szwedzi. Ostatecznie dawne słowiańskie ziemie znalazły się pod panowaniem pruskim i weszły w skład państwa niemieckiego.
W przeciwieństwie do terenów północnych Niemiec Rugia uniknęła zniszczeń w czasie II wojny światowej. Nie było tu wielkich ośrodków miejskich czy ważnych fabryk, w dodatku Niemcy nie zdecydowali się na obronę wyspy. W 1953 roku władze socjalistycznej Niemieckiej Republiki Demokratycznej rozpoczęły Akcję "Róża" - wielu właścicieli hoteli, pensjonatów i taksówek z wyspy zostało aresztowanych pod zarzutem działalności na szkodę władzy ludowej. W rzeczywistości chodziło o przejęcie i upaństwowienie dobrze prosperujących i przynoszących zyski firm. Dziś nikt już nie nastaje na branżę hotelową, stąd wyspa ma całkiem sporo do zaoferowania przyjeżdżającym tu turystom.


