Podróże po Europie

Coperto we Włoszech - co to takiego i ile wynosi?

Ostatnia aktualizacja: 25 maja 2024

Turyści, którzy nie zapoznali się przed wyjazdem do Włoch z lokalnymi zwyczajami, mogą się nieco zdziwić otrzymując w restauracji rachunek. Zazwyczaj będzie na nim widnieć nieco zagadkowa pozycja o nazwie coperto, która potrafi znacznie zwiększyć kwotę do zapłaty.

W naszym artykule objaśniamy nieco to zagadnienie, przy okazji wspominając o zasadach panujących we włoskich barach i restauracjach.

Co to jest coperto i dlaczego lepiej sprawdzać dolną część karty dań?

Coperto, co możemy przetłumaczyć jako nakrycie, jest stałą opłatą dodawaną do rachunku za każdego z gości. Opłata za nakrycie jest czymś normalnym w praktycznie każdym zakamarku Włoch i nie mamy możliwości się z niej wymigać. Dotyczy to drogich restauracji, małych trattorii, a czasem nawet zwykłych pizzerii! Z jednym tylko wyjątkiem - opłata za nakrycie została prawnie zabroniona w regionie Lacjum (czyli w Rzymie), ale restauratorzy prowadzący biznesy na obszarach turystycznych próbują zgrabnie to prawo obejść pobierając opłatę za pieczywo (najlepiej poprosić o jego zabranie zanim zostanie postawiony na stoliku).

A co otrzymujemy w zamian? Serwetki, sztućce oraz koszyk nie zawsze świeżego i smacznego chleba. Czyli wszystko to, co w reszcie świata wliczone jest w cenę dania. Czasami wysokość opłaty związana jest z lokalizacją - jeśli restauracja oferuje piękny widok lub taras widokowy, opłata za nakrycie może być wyższa niż w sąsiednich lokalach bez tych udogodnień.

Co warte odnotowania - znajdziemy we Włoszech lokale, w których opłata za nakrycie nie jest pobierana. I są to czasem bardzo popularne trattorie, które nie reklamują się specjalnie tym faktem - po prostu na koniec otrzymujemy rachunek bez tej pozycji.

Ile wynosi coperto we Włoszech i co otrzymujemy w zamian?

Wysokość coperto zależy od typu miejsca - czy lokal znajduje się na obszarze turystycznym, czy jest to restauracja, a może niewielka trattoria na uboczu. Sami spotkaliśmy się z wysokością coperto od 1€ do aż 5€ - gdzie najczęściej spotykana wartość to 2€ - 2,5€. Coperto wynoszące 3-5€ jest zarezerwowane dla najbardziej turystycznych miejsc, takich jak Wenecja czy wyspa Capri.

Jak łatwo obliczyć, w przypadku czterech osób przy stoliku wysokość rachunku będzie wyższa nawet o około 8-10€ niż wynikało by to z listy zamówionych dań i napoi!

Opłata za nakrycie powinna znajdować się w menu, choć najczęściej umieszczona jest na dole i w małym rozmiarze. Zwłaszcza w miejscu turystycznym warto dobrze przestudiować kartę dań, żeby nie zostać zaskoczonym w momencie płacenia. W miejscach nastawionych dla Włochów nie spotkaliśmy się z opłatą za nakrycie wyższą niż 2,50€, ale w ośrodkach turystycznych warto być przygotowanym na wyższe kwoty.

Skąd się wzięła opłata za nakrycie stołu?

Niektórzy z czytelników mogą być przekonani, że opłatę za nakrycie stołu wymyślili chciwi restauratorzy w ostatnich dekadach, dzięki czemu mogą w prosty sposób wyciągnąć od turystów dodatkowe opłaty.

Nic bardziej mylnego! Opłata ta ma swoje początki w średniowieczu. Wymyślili ją właściciele zajazdów, w których przy niesprzyjającej pogodzie skrywali się wędrowcy, lecz nie korzystali zbyt hojnie z oferty gospodarza. Ci wykombinowali więc dodatkową opłatę za możliwość zajęcia miejsca, która rekompensowała im wizyty mało rozrzutnych gości.

Tradycja ta przez wieki przyjęła się na tyle, że obecnie dla żadnego Włocha opłata za nakrycie nie jest niczym niewłaściwym. Zaskoczenie można wypatrzyć tylko na twarzach turystów, którzy otrzymują wyższy rachunek niż wynikało by to z ich zamówienia...

Inne opłaty - napiwki, serwis (wł. servizio)

Żeby nie było tak prosto - we Włoszech możemy spotkać się też z innymi dodatkowymi pozycjami na otrzymanym rachunku. Na szczęście (lub nieszczęście) dzieje się tak przede wszystkim na obszarach typowo turystycznych - w knajpkach przy głównych placach czy w Wenecji, czyli tam, gdzie zwykli mieszkańcy raczej się nie wybierają. Jeśli korzystamy tylko z lokali gastronomicznych nastawionych na miejscowych, to inne opłaty niż coperto nie powinny nas niemiło zaskoczyć.

Inną dodatkową pozycją na rachunku może być serwis (wł. servizio). Opłata ta nie jest stała, a procentowa - np. 10% lub 20% od wysokości zamówienia. Sami spotkaliśmy się z nią tylko w regionie Lacjum, ale prawie zawsze omijamy lokale w najbardziej turystycznych punktach miast. Wysokość opłaty za serwis, podobnie jak za nakrycie, powinna znajdować się w menu.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że praca kelnera we Włoszech jest bardzo szanowana, a kelnerzy to często osoby starsze, z dużym doświadczeniem i wiedzą - o regionie, produktach i winach. Ich pensja nie zależy od napiwków, i nie ma społecznego nacisku na ich zostawianie.

A kiedy najlepiej zostawić napiwek? Tutaj każdy powinien zdecydować samemu. My zostawiamy niewielką górkę w dwóch sytuacjach: gdy kelner doradzi nam coś nietypowego, o czym sami nie mielibyśmy szansy się dowiedzieć, oraz po otrzymaniu jakiegoś dodatku. Zdarza nam się czasami, że po posiłku zostaniemy poczęstowani domowym likierem lub ciastkiem, które nie są wliczone do rachunku. W takiej sytuacji zawsze zostawiamy napiwek jako małą formę podziękowania i docenienia.

Bary i kawiarnie - wygoda lub niższa cena

Na koniec artykułu chcielibyśmy Was ostrzec przed innym lokalnym zwyczajem. W wielu barach oraz kawiarniach we Włoszech obowiązuje niższa cena za zjedzenie na stojąco przy ladzie i wyższa za konsumpcje przy stoliku (czyli za zajęcie miejsca siedzącego i obsługę przez kelnera).

Dopłata za zajęcie miejsca przy stoliku nie jest zazwyczaj opłatą stałą jak coperto. Częściej jest tak, że jednostkowa cena każdego produktu jest wyższa. W większości miejsc różnica wynosi 1€ na napojach i około 2€ na ciastkach, ale w najmodniejszych kawiarniach Neapolu czy Mediolanu różnica w cenie słodkiego przysmaku może wynosić nawet 3€ do 4€.

Wskazówka: Ceny wystawione przy ladzie obowiązują zazwyczaj tylko przy wypiciu i zjedzeniu na stojąco. Jeśli pilnujemy budżetu i chcemy usiąść przy stoliku, to warto poprosić o kartę dań zanim złożymy zamówienie - dzięki temu nie zostaniemy negatywnie zaskoczonym rachunkiem końcowym.

Cześć!

author

Cieszymy się, że udało Ci się dotrzeć do końca naszego artykułu i mamy nadzieję, że okazał się przydatny. Więcej informacji o naszym blogu znajdziesz na podstronie o nas.

W przypadku natrafienia na nieaktualne dane lub błędy prosimy o wiadomość - dane adresowe dostępne są w zakładce kontakt.

Aśka i Sławek - autorzy bloga Podróże Po Europie (podrozepoeuropie.pl)

Reklama