Hradczany (wzgórze zamkowe) w Pradze

To jedna z najpiękniejszych, choć niestety najbardziej zatłoczonych dzielnic Pragi. Co ciekawe większość zwiedzających ogranicza się do terenu Zamku i jego najbliższych okolic, a przecież Hradczany to o wiele więcej zabytków i interesującej historii.

Sprawdź też osobny artykuł: Zamek w Pradze.

Krótka historia dzielnicy

Pisząc o historii Hradczan trzeba mieć świadomość, że przez wiele lat miały one status odrębnego miasta. Do XIV wieku pozostawały nieco na uboczu historii i w przeciwieństwie do uregulowanej prawnie sytuacji Starego Miasta i Małej Strany ich zabudowa była raczej chaotyczna. Wszystko zmieniło się około 1320 roku kiedy to Hradczany otrzymały prawa miejskie. Zarządcą tego obszaru był kasztelan Hynek Berka z Dube. Szybki rozwój dzielnicy związany był z działalnością Jana Luksemburskiego i Karola IV, którzy rozpoczęli tutaj wznoszenie zamku i katedry. Kolejne ożywienie przyszło za sprawą szalonego cesarza Rudolfa II, który uczynił Hradczany miastem królewskim, a na wzgórzu zamkowym sprowadził licznych alchemików, filozofów i astrologów. Na Hradczanach jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać barokowe kamienice i pałace arystokratów. Jeszcze za panowania Rudolfa II wybudowano nowy ratusz, co świadczyło o odrębnym statusie współczesnej dzielnicy. Za czasów Józefa II zwolennika wszelakiej unifikacji prawnej dotychczasowe praskie "miasta" zostały połączone w jeden organizm i odtąd pełniły funkcję dzielnic.

!Spacer po Hradczanach w Pradze
Spacer po Hradczanach w Pradze

Loreta

Historia tego miejsca związana jest z okresem krucjat. Kiedy królestwo jerozolimskie kurczyło się z roku na rok coraz bardziej, włoska rodzina de Angeli postanowiła sfinansować przewiezienie do miasta Loreto niewielkiego kościoła. Według legendy świątynia ta była niegdyś domem Maryi i Świętej Rodziny. Popularność owego miejsca pielgrzymkowego była tak duża, że w wielu miejscach Europy zaczęły powstawać jego kopie. Na fali barokowej kontrreformacyjnej religijności sfinansowania takiego projektu na Hradczanach podjęła się czeska arystokratka Katarzyna Lobkovic.

Zgodnie z odniesieniami do oryginału wewnątrz założenia powstał tak zwany święty domek. Ta część budowli powstała stosunkowo wcześnie, bo w 1631 roku, czyli zaledwie pięć lat po rozpoczęciu budowy. Na ukończenie całości trzeba było jednak trochę poczekać. Prascy jezuici dołożyli jednak wszelkich starań, aby kościół olśniewał pielgrzymów. Ściągnięto wybitnych architektów i malarzy (domek zaprojektował Giovanni Orsi, fasadę Krzysztof i Kilián Ignác Dientzenhoferowie, a malowidła m. in. Feliks Antoni Scheffler).

!Loreta - na dziedzińcu (dzielnica Hradczany - wzgórze zamkowe w Pradze)
Loreta - na dziedzińcu (dzielnica Hradczany - wzgórze zamkowe w Pradze)

Pałac Schwarzenbergów

Stojące w tym miejscu kamienice w XVI wieku kupili przedstawiciele rodu Lobkowiczów i tu właśnie wznieśli swój pałac. Charakteryzuje się on przepiękną dekoracją fasady wykonaną w technice sgraffito (polega ona na nakładaniu kolejnych warstw tynku i zdrapywaniu mokrych fragmentów, które tworzą odpowiednie wzory). Jest to jedna z najpiękniejszych budowli czeskiego renesansu.

Lobkowiczowie utracili w 1594 roku, kiedy to przedstawiciel ich rodu Jerzy Lobkowicz wszedł w konflikt z cesarzem Rudolfem II. Jerzy prowadził niezależną anty protestancką politykę i pod koniec XVI wieku stał się jednym z najpotężniejszych magnatów w Czechach. Jego dalekosiężne plany przysporzyły mu wielu wrogów i kiedy zdecydował się on na otwarty konflikt z cesarzem został opuszczony przez dotychczasowych stronników. Wyrokiem sądu skazano na wygnanie. Następnie wezwano z powrotem do Czech i oskarżono o zdradę, malwersacje i obrazę majestatu. Zapadł wyrok skazujący. Cesarz w akcie łaskie zamienił karę śmierci na dożywotnie więzienie i przepadek mienia. Piękny pałac oddał Rožemberkom.

Budowla zmieniała właścicieli aby w XVIII wieku przejść przebudowę jako własność Adama Franciszka Schwarzenberga. Od tego właśnie rodu wzięła swą obecną nazwę. Po nacjonalizacji pałac mieścił kilka państwowych instytucji. Od 2008 roku można tu oglądać zbiory czeskiego baroku. Ci, których interesują monumentalne płótna z wyobrażeniem scen mitologicznych i historycznych powinni bez wahania udać się do pałacu Schwarzenbergów.

!Widok na Pragę z Lobkowicz Palace Cafe
Widok na Pragę z Lobkowicz Palace Cafe

Pałac Sternbergów

Ta budowla również w swych początkach należała do roku Lobkowiczów. Podobnie jak pałac Schwarzenbergów kilkakrotnie zmieniała właścicieli, aby wreszcie przejść w ręce Václava Vojtěcha ze Šternberka (od niego otrzymała swoją nazwę). Ów dumny magnat posiadał już wtedy pałace Horažďovice i Troja. Postanowił jednak przebudować swój nowy nabytek w stylu barokowym. Ponoć chciał w ten sposób przyćmić pobliski pałac arcybiskupi. Trudno powiedzieć czy ta sztuka mu się udała, bo efekt końcowy odbiega od projektów, ale przyznać trzeba, że zbudowano jedną z najciekawszych budowli barokowych w Pradze. Arystokrata umarł bezpotomnie, ale co ciekawe na przejęcie jego posiadłości wcale nie było chętnych. Jak się bowiem okazało szlachcic bardzo poważnie zadłużył się aby wybudować swoje pałace.

W kolejnych latach przedstawiciele rodu sprzedawali posiadłości - ta z Hradczan trafiła w ręce Towarzystwa Patriotycznego Przyjaciół Sztuk Pięknych, które urządziło w zabytkowych wnętrzach galerię sztuki. Dziś mieści się tutaj jeden z oddziałów Galerii Narodowej ze stałą wystawą "Sztuka europejska od starożytności do końca baroku". Wszyscy, którzy chcieliby zobaczyć obrazy wielkich mistrzów sztuki nowożytnej (m. in. Rubens lub El Greco) powinni zwiedzić pałac.

Kolumna morowa

Czarna wysoka kolumna, jaka zajmuje zachodnią część placu Hradczańskiego to tak zwana kolumna morowa. Praga nowożytna nękana była zarazami - z reguły po ich ustaniu wystawiano specjalne kolumny, które miały wyrażać wdzięczność Bogu. Podobnie było z zarazą z lat 1713/14. Budowę pomnika sfinansował cesarz Karol VI, ale początkowo na placu stanął jedynie postument. Na pojawienie się rzeźby Maryi trzeba było czekać aż do roku 1736. Autorem rzeźby był Ferdynand Maksymilian Brokoff, (jego dzieła zdobią również Most Karola).

Ratusz hradczański

Przy ulicy Loretańskiej znajduje się pamiątka po dawnych miejskich aspiracjach dzielnicy. To stary ratusz przebudowany na kamienicę. Zdobiony techniką sgraffito wyróżnia się herbem cesarskim i alegorią sprawiedliwości, która miała przypominać radnym w jaki sposób powinni sprawować władzę. Nad wejściem widzimy napis "Stara radnica" (czyli "stary ratusz") i dawny herb miasta - wieżę bramną. Podobno łuk nad wejściem miał niegdyś wzorcowe oznaczenia miar - dzięki czemu kupcy i nabywcy mogli sprawdzić czy nikt ich nie oszukuje. Budynek łączy cechy kilku stylów i wbrew temu co się często powtarza, jego renesansowa fasada nie jest jedyną w okolicy (wystarczy wspomnieć chociażby pałac Schwarzenbergerów).

Klasztor Kapucynów i kościół NMP Anielskiej

Ten niepozorny budynek to najstarszy klasztor kapucynów na terenie Czech. Mnisi wystawili go jedynie z pomocą kilku zatrudnionych murarzy. Mimo tego, że cesarz Rudolf II proponował im przysłanie kogoś do prac przy budowie kapucyni odmówili. Klasztor i kościół wybudowane w ciągu dwóch lat były jednak solą w oku protestantów. Misja kapucynów, w przeciwieństwie do jezuitów, skierowana była do biedoty - istniały więc obawy, że zakonnikom uda się przeciągnąć na katolicyzm praski plebs. W oczernianie zakonników zaangażował się nawet sam Tycho Brahe (nadworny astronom cesarza), który spędził na Hradczanach ostatnie lata swojego życia.

Uczonemu przeszkadzały nawet bijące dzwony w budowanym kościele. Sprawa otarła się o nuncjusza apostolskiego i zakończyła skandalem, kiedy to szalony cesarz zarzucił wysłannikowi Watykanu, że tamten ma "plugawy oddech". Klasztor jednak powstał i mimo zniszczeń z czasów walk z Francuzami, podczas oblężenia Pragi w I wojnie śląskiej dotrwał do naszych czasów.

Pałac Czerninów i ogrody

Choć to podobno największy z praskich pałaców to zdecydowanie nie imponuje on urodą. Długi budynek z szeregiem okiem kojarzy się z typowym budynkiem użyteczności publicznej i… taką właśnie funkcję pełni. Wprawdzie budowla powstała jeszcze w XVII wieku, ale kolejne wojny doprowadziły do jej dewastacji. Dopiero na początku XX wieku został on odbudowany i przeznaczony na siedzibę jednego z ministerstw. Olbrzymie komnaty spodobały się nazistom - tutaj ulokowano zarządców protektoratu Czech i Moraw. Jednak najwięcej o pałacu mówiono w marcu 1948 roku. Wtedy to z okna budynku komuniści wyrzucili Jana Masaryka - Ministra Spraw Zagranicznych. Wprawdzie według wersji oficjalnej Masaryk popełnił samobójstwo lub uległ nieszczęśliwemu wypadkowi, to jednak praska ulica wiedziała swoje. W pałacu nadal mieści się Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ale za to możemy zwiedzić znajdujący się na jego tyłach (na wysokości kościoła kapucynów) piękny ogród.

Klasztor na Strahovie

Zabudowania klasztoru premonanstersów lub norbertanów to prawdziwa perełka hradczańskiego wzgórza. Można wręcz powiedzieć, że bez ich zwiedzenia wizyta na Hradczanach będzie niepełna.

Całość powstała jeszcze w średniowieczu z nadania księcia Władysława II Przemyślidy, jednak pożar i rewolta husycka doprowadziły do zniszczenia zabudowań. Klasztor wzniesiono ponownie w stylu barokowym. W tamtych czasach funkcje sakralne pełniły na wzgórzu dwa kościoły. Pierwszy z nich to obecna bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (tytuł otrzymała z rąk Jana Pawła II). Świątynia przebudowana w XVIII wieku stanowi piękny przykład czeskiego baroku. Tutaj pochowano marszałka Henryka Pappenheima - bohatera spod Lützen. Drugi z kościołów nosi wezwanie świętego Rocha. Powstał po ustaniu zarazy morowej. Dziś pełni funkcję galerii sztuki.

Jednak największą atrakcją Strahova jest słynna biblioteka. Być może to właśnie ona uchroniła klasztor od kasaty podczas reform józefińskich (cesarz miał ponoć wziąć pod uwagę działalność naukową norbertanów). Dziś pełni funkcję muzeum - zwiedzający mogą zobaczyć dwie sale (Teologiczna oraz Filozoficzna) i korytarz. W wypełnionym malowidłami, sztukateriami i ozdobnymi sprzętami wnętrzu ulokowano najcenniejsze zbiory (w tym inkunabuły i rękopisy).

Po tej niezwykłej podróży w czasie turyści mogą odpocząć w miejscowym browarze restauracyjnym. Chociaż latem często bywa on zatłoczony warto spróbować znaleźć tu wolne miejsce.

!Widok na Wzgórze Zamkowe (Hradczany) w Pradze
Widok na Wzgórze Zamkowe (Hradczany) w Pradze

Reklama


Zobacz nasze inne artykuły z Pragi

Zobacz nasze inne artykuły z Czech