Węgry - zabytki, atrakcje turystyczne i ciekawe miejsca

Przez okres PRL-u Węgry uchodziły za jeden z kierunków luksusowych. Późniejsze przemiany polityczne i gospodarcze sprawiły, że Polacy rzadziej odwiedzali kraj “bratanków”. Teraz sytuacja znów zaczyna się zmieniać. Może więc to dobry moment żeby wakacje spędzić właśnie tam?

Balaton

Niezależnie od tego co słyszeliście bądź czytaliście o Balatonie jedno jest pewne - jezioro zobaczyć trzeba! Wprawdzie nie każdego zadowoli stosunkowo płytkie i często błotniste dno albo zatłoczone kurorty Siofok lub Balatonfüred ale nad “węgierskim morzem” nie sposób się nudzić.

Zobaczyć trzeba przede wszystkim półwysep Tihany zwany “węgierską Prowansją” (ze względu na uprawy lawendy) ze starym opactwem benedyktynów, którego charakterystyczna sylwetka widoczna jest z wielu punktów nad jeziorem. Warto pojechać też nieco dalej do Keszthely gdzie swą rodową siedzibę wzniósł ród Festetics. Barokowy pałac pełni dziś funkcję muzeum i jest ozdobą całej okolicy. Rzut kamieniem od Keszthely znajduje się uzdrowisko Heviz z największym termalnym jeziorem w Europie i winnicami. Na południe tych miejscowości możemy zwiedzić rezerwat ptaków zlokalizowany nad tzw. Małym Balatonem (Kis Balaton). Na północ od jeziora znajdują się dwa ciekawe miasta - Veszprem i Tapolca.

Dojazd nad Balaton jest prosty - z budapesztańskich dworców Budapest Deli i Kelenföld (na tym drugim zatrzymują się autokary PolskiegoBusa) nad jezioro kursuje wiele pociągów. Problemem może być dotarcie do zachodnich krańców Balatonu. W 2017 roku rozpoczął się remont torowiska i aby tam dotrzeć musimy liczyć się z dłuższą podróżą i przesiadkami.

!Węgry - Jezioro Balaton
Węgry - Jezioro Balaton

Więcej artykułów na temat jezior i okolic znajdziecie na stronie: Jezioro Balaton.

Eger

Ponoć ze wszystkich węgierskich miast, poza Budapesztem, to właśnie Eger jest najchętniej odwiedzany przez Polaków (tak przynajmniej twierdził Krzysztof Varga w “Gulaszu z turula”). Sprzyja temu położenie, wyjątkowo popularne w naszym kraju wina i liczne zabytki. 
W historii Węgier miasto zapisało się bohaterską obroną przed Turkami w 1552 roku. Krwawe walki zakończyły się zwycięstwem obrońców, a w starciach na murach brały udział również węgierskie kobiety. Opisująca te wydarzenia XIX-wieczna powieść pt. “Gwiazdy Egeru” jest często porównywana z “Panem Wołodyjowskim”.

Będąc w mieście warto obejrzeć mury potężnej twierdzy, ruiny katedry i starówkę z barokowym klasztorem oraz klasycystyczną bazylikę. Rzecz jasna warto udać się też na południe do tzw. “Doliny Dobrej Pani” (Szépasszonyvölgy) czyli miejsca gdzie w skale wykuto liczne piwniczki winiarskie. Dziś większość z nich pełni funkcję restauracji (często można znaleźć menu w języku polskim). Wprawdzie nasi rodacy najczęściej pytają o wino Egri bikavér my jednak polecamy skosztować słodkie Egri Medina.

Do Egeru dojedziemy bezpośrednim pociągiem z dworca Budapest-Keleti (kilka kursów dziennie) lub z przesiadką w mieście Füzesabony.

Esterháza (pałac w Fertőd)

Olbrzymi park, piękne rosarium i niezwykły pałac pośród bagien - określenie "węgierski Wersal" nie zostało nadane temu pałacowi na wyrost. Ród Esterházy był jednym z najznamienitszych w cesarstwie austro-węgierskim. Jego członkowie dotrzymywali wierności władcom, a w zamian za to mogli liczyć na pokaźne apanaże. Gniazdo rodowe znajdowało się w Eisenstadt, ale na lato członkowie rodu przenosili się do niewielkiej wioski Fertőd. To właśnie tu powstała słynna "Symfonia pożegnalna" Haydna (kompozytor chciał dać znać arystokracie, że pobyt w Fertőd jest już zbyt długi - stąd układ utworu i tytuł). Pałac niszczał już w XIX wieku, ale prawdziwą katastrofą okazało się umiejscowienie tu po II wojnie światowej liceum ogrodniczego. Prace konserwatorskie trwają do dziś, a turyści mogą zobaczyć na własne oczy jak spod warstwy tynku wyzierają zabytkowe malowidła. Oryginalne zdobienia przetrwały tylko w kilku salach, ale nawet one robią na zwiedzających spore wrażenie.

Wprawdzie Fertőd jest oddalone od większych miejscowości, ale posiada dobre połączenie (autobus lub pociąg) z Sopronem.

Więcej: Esterháza (zamek w Fertőd) - zwiedzanie i informacje praktyczne.

!Esterháza (zamek w Fertőd)
Esterháza (zamek w Fertőd)

Herma św. Władysława w Győr

Król Władysław z rodu Arpadów odegrał doniosłą rolę w dziele chrystianizacji Węgier. W polityce zagranicznej przystąpił do obozu papieskiego, w kraju odbudowywał zniszczone kościoły i wykorzeniał praktyki pogańskie. Nic więc dziwnego, że po śmierci został ogłoszony świętym, a jego kult jest na Węgrzech niezwykle popularny. Już w czasach średniowiecza znane były relikwie władcy, zamknięte w specjalnej puszce o kształcie głowy (czyli tak zwanej hermie). Kiedy drewniane naczynie zostało zniszczone zlecono wykonanie specjalnego relikwiarza ze srebra. Nie wiadomo jaki rzemieślnik podjął się tego zadania, ale jego praca jest po dziś dzień uznawana za szczytowego osiągnięcie sztuki religijnej tamtych czasów.

Herma przechowywana jest najczęściej w bazylice w Győr (czasem można ją zobaczyć w pobliskiej kaplicy). Warto również zwiedzić samo miasto (określane czasem jako "perła baroku"), pospacerować po wąskich uliczkach wśród odnowionych kamienic czy przysiąść w na chwilę w nawach jednej z barokowych świątyń. 
Győr posiada dobre połączenia autobusowe z Bratysławą oraz autobusowe i kolejowe Budapesztem.

Jaskinie w Aggtelek

Wpisane na listę UNESCO jaskinie to prawdziwa gratka dla miłośników speleologii. Na całym obszarze znajduje się kilka jaskiń z najbardziej znaną jaskinią Baradla na czele. Jest ona dostępna do zwiedzania zarówno z terytorium Węgier jak i Słowacji, a miejscowi przewodnicy oferują kilka tras. Najpopularniejsze z nich to godzinna lub dwugodzinna podziemna przechadzka, ale można wybrać się też na całodniową lub nawet kilkudniową wyprawę! Należy jednak pamiętać, że takie eskapady trzeba zarezerwować odpowiednio wcześniej.

Prawdziwą atrakcją jaskiń jest słynna sala koncertowa umieszczona pod ziemią. Wyobraźnię pobudza także rzeka Styks.

Miejscowość Aggtelek nie posiada linii kolejowej. Dojechać możemy tutaj jedynie autobusem. Bezpośrednie połączenia nie są częste (jeden bezpośredni kurs z Egeru lub Budapesztu - dworzec Stadion), ale autobusy wyjeżdżają rano więc na miejscu będziemy o odpowiedniej porze. Jeśli zdecydujemy się na kurs z przesiadką wtedy będziemy mieć znacznie więcej połączeń do wyboru. Autobusów najlepiej szukać na stronie www.

Miszkolc

Na pierwszy rzut oka Miszkolc nie zachwyca. Niewielka starówka ginie w przemysłowym centrum, co więcej jej okolice nie są nastawione na przyjęcie turystów (mogą być problemy ze znalezieniem noclegu). Co innego przedmieścia tego jednego z największych węgierskich miast. Najsłynniejsza z położonych poza centrum dzielnic Miszkolc - Tapolca słynie z basenów. Prawdziwą atrakcją jest Barlangfürdő czyli basen termalny umiejscowiony w… jaskini! Jego popularność i warunki naturalne sprawiły, że w okolicy powstały nieco bardziej klasyczne miejsca, w których można skorzystać z dobrodziejstw kąpieli. Dodatkowo jak grzyby po deszczu wyrosły też sanatoria i inne obiekty, w których możemy nieco podleczyć zdrowie.

Dwie inne atrakcje Miszkolca związane są z historią. Około 15 kilometrów od basenów, w dzielnicy Diósgyőr znajdują się ruiny dużego średniowiecznego zamku. Całkiem nieźle zachowany obiekt prezentuje niewielkie panoptikum ze scenami z historii Węgier. W sezonie często odbywają się tu koncerty czy rekonstrukcje historyczne.

Ponad 20 kilometrów na południowy wschód od centrum miasta, w 1241 roku, doszło do bitwy na równinie Mohi. Tatarzy zmasakrowali tutaj węgierską armią kładąc trupem kilkadziesiąt tysięcy rycerzy! Dziś w tym miejscu znajduje się kurhan z umieszczonymi na szczycie krzyżami.

Do Miszkolca dojedziemy pociągiem z dworca Budapest-Keleti. Aby jednak dotrzeć do zamku lub basenów trzeba będzie skorzystać z autobusów miejskich. Do kurhanu na polu bitwy należy podjechać pociągiem w kierunku południowym (wysiadamy na stacji Hejőkeresztúr) a następnie przejść ok. 4 kilometrów na wschód.

Opactwo benedyktyńskie Pannonhalma

Jeśli gdzieś poznać całą historię Węgier to chyba tylko tutaj. Legendy łączyły tę okolicę z miejscem narodzin św. Marcina, w czasach wędrówek ludów miał tu napoić swojego konia Arpad, a w średniowieczu zbudowano pierwszy klasztor w kraju. W jego archiwach znajduje się najstarszy dokument zapisany po węgiersku. W czasach nowożytnych klasztor został splądrowany przez Turków, odbudowany poniósł spore szkody podczas reform józefińskich (rozkradziono sporą część zbiorów bibliotecznych). W 1996 został wpisany na listę UNESCO.

Turyści, którzy wdrapią się (bądź wjadą samochodem) na górujące nad okolicą wzgórze będą mogli zwiedzić zabytkowy obiekt (wystawa historyczna, kościół klasztorny, biblioteka, dziedziniec), zobaczyć pobliską uprawę lawendy, pomnik Tysiąclecia Zajęcia Ojczyzny lub wypić lampkę wina z okolicznych winnic.

Do opactwa możemy dostać się z pobliskiego Győr (pociąg lub autobus). Zmotoryzowani mogą zatrzymać się w Pannonhalma jadąc nad Balaton.

Więcej: Opactwo benedyktyńskie Pannonhalma - zwiedzanie i informacje praktyczne.

!Opactwo Pannonhalma
Opactwo Pannonhalma

Stare Miasto w Sopronie

Nieco zapomniana miejscowość, którą zdecydowanie warto zobaczyć. Położone w niewielkiej odległości od brzegu Jeziora Nezyderskiego miasto, może poszczycić się historią sięgającą czasów rzymskich.

Najważniejsze zabytki wzniesione zostały w stylu gotyckim (np. tzw. Kozi Kościół czy potężne mury obronne) i barokowym (klasztor karmelitów czy wieża pożarowa). Równie ciekawe są okolice kościoła św. Michała (ok. 700 metrów od starówki) - mniej znana przez turystów dzielnica, pełna zabytkowych chociaż wymagających prac konserwatorskich, budowli. Na południe od miasta wznosi się wysokie wzgórze z punktem widokowym na całą okolicę i tzw. Góry Soprońskie.

Miasto stanowi również świetny punkt wypadowy do zwiedzania okolic Jeziora Nezyderskiego. Bez większego trudu przedostaniemy się stąd (rowerem, autobusem lub statkiem) do pięknego barokowego Rust, dumnej rezydencji rodu Esterhazy w Eisenstadt czy sanktuarium maryjnego w Frauenkirchen.

Miłośnicy wina po spróbowaniu specjałów z Sopronu będą mogli udać się do zabytkowych piwnic winiarskich w austriackim Purbach am Neusiedler See.

Dojazd do Sopronu nie powinien sprawiać kłopotu. Mamy do dyspozycji regularne połączenia z większości dużych węgierskich miast (Győr, Budapeszt). Bezpośrednie połączenia kolejowe łączą również miasto z Wiedniem.

Więcej: Sopron - zwiedzanie, zabytki oraz atrakcje turystyczne.

!Stare Miasto - Sopron
Stare Miasto - Sopron

Székesfehérvár

Przejeżdżający z Budapesztu nad Balaton turyści często mijają miasto Székesfehérvár bez zatrzymywania się. A szkoda bo znajduje się tu kilka ciekawych zabytków i urokliwa choć niewielka starówka.

Miasto znane jest przede wszystkim jako nekropolia węgierskich władców. W tutejszej katedrze koronowano ponad 30 królów, a 15 pochowano. Kościół został zniszczony przez Turków, ale dziś na jego miejscu rozciąga się niezwykły “Ogród Ruin” - odtworzone fundamenty świątyni, po których można się przejść po zakupieniu biletu.

W mieście zobaczymy też skansen ludności serbskiej (udało się zrekonstruować całą uliczką wraz z zabudowaniami) oraz zamek pochodzący z… XX wieku! Położony na przedmieściach obiekt wybudowany został przez architekta i rzeźbiarza Jenő Bory jako dar dla żony artysty.

Niedaleko miasteczka możemy wypocząć nad innym, mniej znanym wśród zagranicznych turystów, jeziorem. Nazywa się ono Velencei i wyglądem przypomina zminiaturyzowany Balaton.

Dotarcie do miasta nie powinno sprawić problemów. Kursują tutaj liczne z pociągi ze stolicy Węgier (z dworca Deli lub rzadziej z Kobanya-Kispest).

!Węgry - Szekesfehervar - malowidło w Ogrodzie ruin
Węgry - Szekesfehervar - malowidło w Ogrodzie ruin

Więcej w osobnym artykule: Székesfehérvár (Białogród Stołeczny) - zwiedzanie.

Wioska Holloko

Kolejna miejscowość z węgierskiej listy Światowego Dziedzictwa UNESCO to Holloko. Urokliwa wieś-skansen zachowała swój dawny charakter dzięki ponad pięćdziesięciu budynkom, które przetrwały niejedną burzę dziejową.

W swoich początkach Holloko (po polsku Skała Kruków) pełniła funkcję służebną dla pobliskiego zamku. Zamieszkiwali ją Palocy (według niektórych badaczy wywodzący się od Kumanów lub Chazarów), którzy swymi zwyczajami, strojami i sposobem wznoszenia domów różnili się od Wegrów. Większość starej zabudowy spłonęła w XIX wieku, ale chłopi odbudowali zniszczone domostwa w dawnym stylu. Dziś mieszkańcy Holloko kultywują pamięć o starych zwyczajach i tradycjach. Jednocześnie wieś jest dobrze przygotowana na przyjęcie turystów - bez większego trudu powinniśmy znaleźć tu nocleg, dobrze zjeść lub obejrzeć wnętrza zabytkowych chat. Nawet jeśli wpadniemy do skansenu tylko na chwilę, to spacer pomiędzy bielonymi domami powinien zadowolić każdego turystę, który lubi tego typu miejsca.

Osobną atrakcją są wznoszące się nad wioską ruiny zamku. Z jego wieży roztacza się przepiękny widok na okolice i bielejące nieopodal zabudowania Holloko.

Do wsi dojedziemy tylko autobusem. Z dworca Budapest Stadion mamy dwa kursy w dni powszednie. Można też dojechać do miejscowości Szécsény i tam przesiąść się w kursujący mniej więcej raz na godzinę autobus. [stan na 2018 rok]

Wzgórze Zamkowe w Budapeszcie

Zapewne jednym z najciekawszych obszarów Budapesztu jest Wzgórze Zamkowe, które widnieje na liści UNESCO. Główną atrakcją tego miejsca jest Zamek Królewski (węg. Budavári Palota), nazywany również Zamkiem Buda.

Wzgórze zdecydowanie odróżnia się od reszty miasta, charakteru nadają mu klimatyczne średniowieczne i barokowe uliczki, knajpki oraz kawiarnie. Jest to miejsce bardzo popularne wśród turystów, w środku dnia przy głównych atrakcjach możemy spodziewać się tłumów. Na odwiedziny warto zaplanować nawet kilka godzin.

!Węgry - Wzgórze Zamkowe w Budapeszcie
Węgry - Wzgórze Zamkowe w Budapeszcie

Więcej informacji w artykule: Wzgórze Zamkowe w Budapeszcie.

Zamek Sirok

Górujące nad okolicą wzgórze zamieszkane było już w czasach prehistorycznych. Dopiero w XIII wieku zdecydowano się wznieść tu kamienny zamek. Budowla początkowo znajdowała się w rękach węgierskich możnowładców z rodziny Bohr-Bodon, ale na skutek ich konfliktu z koroną została odebrana i przekazana innemu rodowi. Mimo prób przystosowania warowni do nowych zasad prowadzenia wojny Turcy zajęli zamek bez walki. Wprawdzie wkrótce musieli się z niego wycofać, ale Sirok nigdy już nie pełnił istotnej roli militarnej.

Dziś trudno uwierzyć, że wzgórze było zamieszkane aż do roku 1945. Niepozorne ruiny to fragment wieży, murów i niewielki podziemny korytarz. Prawdziwym atutem zamku jest jednak jego położenie. Ze wzgórza na którym wzniesiono warownię rozciąga się niesamowity widok.

Więcej: Zamek Sirok.

!Widok na ruiny Zamku Sirok na Węgrzech
Widok na ruiny Zamku Sirok na Węgrzech

Reklama