Wergina: zwiedzanie, królewskie grobowce oraz krótkie wprowadzenie historyczne

Biura podróży z Riwiery Olimpijskiej z reguły nie mają w swojej ofercie Werginy. A szkoda bo to jedno z najciekawszych miejsc w północnej Grecji. Jeśli jednak odwiedzając Saloniki dysponujemy swoim lub wynajętym autem, albo też nie straszne nam podróże greckimi autobusami - czas na wyprawę do pierwszej stolicy starożytnej Macedonii, wpisanej na listę UNESCO.

Wergina (Grecja) - podczas spaceru

Miasto kóz

Starożytne Ajgaj (co znaczyło "miasto kóz") przez lata było stolicą dawnej Macedonii. Według legendy przekazanej przez Diodora Sycylijskiego, założył je legendarny król Perdikkas I. Wyrocznia kazała mu zbudować miasto tam gdzie zaprowadzi go stado białych kóz. Początkowo historycy lokalizowali stolicę starożytnej Macedonii w greckiej Edessy, ale kiedy na terenie Werginy odkryto królewskie groby okazało się, że Ajgaj leżało właśnie tutaj.

Miasto odróżniało się od leżących na południu greckich osad. Poza dworem królewskim i domostwami arystokratów składało się z rozsianych dookoła wiosek zamieszkiwanych przez pasterzy i rolników. Jeszcze w V wieku przed naszą erą miasto otoczono murami, a na dwór sprowadzono licznych artystów i filozofów. Jednak już w 413 roku p.n.e., ze względu na potrzebę wodnego (rzecznego) połączenia z Morzem Egejskim, król Archelaos przeniósł stolicę do pobliskiej Pelli.

Wergina nadal była miastem ważnym dla macedońskich królów i pełniła funkcję religijnej stolicy państwa, w tym również miejsca rytualnych pochówków zmarłych władców królestwa. W 336 roku p.n.e. w tutejszym amfiteatrze zamordowano Filipa II Macedońskiego (ojca Aleksandra Wielkiego). Władca ten zdążył jeszcze wznieść nowy pałac z centralną czworoboczną otwartą przestrzenią (zwaną atrium), która stała się pierwowzorem późniejszych greckich i rzymskich agor świata antycznego.

W 168 roku p.n.e. miasto zostało zajęte i zniszczone przez Rzymian. Po owej klęsce Wergina nigdy nie odzyskała swej świetności.

Wergina - Grecja - widoki

Królewskie grobowce

W 1977 roku na te tereny trafiła ekspedycja archeologiczna profesora Manolisa Andronikosa. Zapewne badacze nie robili sobie zbyt wielkich nadziei na sensacyjne odkrycia, mieli bowiem świadomość, że wiele tutejszych grobów i grobowców zostało splądrowanych już w czasach starożytnych. Tym razem jednak szczęście się do nich uśmiechnęło. Pod badanym nasypem odkryli komory grobowe, z których tylko jedna została zniszczona przez rabusiów (co ciekawe ciało jednego z grabieżców znaleziono w komorze grobowej - prawdopodobnie został zabity podczas kłótni o łupy). Pozostałe miejsca pochówku przetrwały nienaruszone, a wraz z nimi prawdziwe skarby - urny, broń, przepiękne malowidła i przede wszystkim wieniec w formie liści dębu i żołędzi wykonany ze szczerego złota! Mnogość i waga tych odkryć była tak duża, że stanowisko wpisane zostało na listę UNESCO. Do dziś archeolodzy prowadzący wykopaliska na terenie Królewskiej Nekropoli, odnaleźli conajmiej 5 starszych królewskich grobowców, które to odkrycia ze względu na kontynuację prac i dla bezpieczeństwa tymczasowo nie zostały oficjalnie opublikowane.

Sporną kwestią jest identyfikacja osób pochowanych w grobowcach. Badacze zgadzają się co do tego, że wśród nich jest Filip II Macedoński. Wyniki specjalistycznych badań prowadzonych przez antropologów (Theodoros Antikas, Lora Antika oraz Giannis Maniatis), w tym przede wszystkim analiza materiału kostnego, doprowadziły do konkluzji, iż spoczął on dwukomorowym grobowcu numer 2 wraz z jedną ze swoich licznych żon (władca ten w trakcie swojego życia mógł ożenić się nawet ośmiokrotnie!).

U jego boku przypuszczalnie pochowano scytyjską księżniczkę o nie zachowanym imieniu, córkę scytyjskiego króla Ateasa. Był to mariaż polityczny, a zgodnie ze scytyjskim obyczajem, umarłemu królowi w podróży do podziemnego świata towarzyszy jego żona. Ustalenia te przedstawiono 10 października 2014 roku w trakcie prezentacji zorganizowanej w Muzeum Archeologicznym w Salonikach.

Zwiedzanie

Stan na kwiecień 2021 Najciekawsza część starożytnego Ajgaj udostępniona do zwiedzania to oczywiście królewskie grobowce. Znajdują się one tuż obok współczesnych zabudowań i trafić tu nietrudno. Wstęp pod ziemię kosztuje 12€. [stan na 10 kwietnia 2021]

Aktualne ceny oraz godziny otwarcia najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie.

Przy zgaszonym świetle, w absolutnie fantastycznym nastroju, możemy obejrzeć ściany komór grobowych i znalezione podczas wykopalisk przedmioty. Wszystko z dokładnymi opisami i wyjaśnieniami. Podczas naszej wizyty obowiązywał rygorystycznie przestrzegany zakaz robienia zdjęć, ale od 2020 roku wykonywanie fotografii jest już dozwolone. [stan na kwiecień 2021]


Poza grobowcami możemy zobaczyć również ruiny pałacu królewskiego i pozostałości dawnego miasta. Nie są one tak okazałe jak grobowce, co więcej większość z dawnej Werginy cały czas spoczywa pod ziemią i czeka na swoich odkrywców. Aby dotrzeć do pałacu należy iść drogą w kierunku południowym przez około 1 kilometr. Uwaga! Ze względu na prace archeologiczne pałac jest często niedostępny do zwiedzania.

Grecja - Wergina

Jak dojechać do Werginy?

stan na 2017 rok


Nie ma bezpośrednich autobusów z Salonik do królewskich grobowców. Na dworcu KTEL należy wsiąść w autobus do miasta Weria (Veria), a tam przesiąść się na autobus do Werginy. 
Wprawdzie połączeń pomiędzy tymi miejscowościami jest dość sporo, warto jednak wyruszyć wcześnie rano żeby móc spędzić w Werginie dostatecznie dużo czasu.

Bardzo serdecznie dziękujemy Panu Sławomirowi Paliwodzie z Salonik za pomoc merytoryczną przy aktualizacji naszego artykułu.


Reklama