Tallin - zwiedzanie i informacje praktyczne

Tallin był jednym z tych nadbałtyckich miast, które szczęśliwie uniknęły poważnych zniszczeń podczas II wojny światowej. Chociażby z tego względu warto odwiedzić stolicę Estonii - miłośnicy średniowiecznej architektury powinni być nią zachwyceni.



Rynek w Tallinie

Krótka historia miasta

Miasto nosi swoją nazwę od niedawna, bo oficjalnie Tallinem stało się dopiero w 1918 roku. Wcześniej nazywało się Rewal, Rewel, Lindanisa, Kolywań czy Kaluri. Współczesna nazwa oznacza “miasto Duńczyków” bądź “rolniczą osadę” i może pochodzić z języka fińskiego.

Ze względu na swoje dogodne położenie Tallin często był najeżdżany i zdobywany. Wiadomo, że w tym miejscu nowy zamek nakazał zbudować król Duńczyków Waldemar II Zwycięski. Wkrótce jednak przeszedł on we władanie zakonu kawalerów mieczowych. Pod jego rządami miasto uzyskało prawo miejskie. Niebawem Tallin ponownie zdobyli Duńczycy. Postanowili oni ufortyfikować miasto - otoczyli je pierścieniem grubych murów i potężnych baszt. W tym okresie było to jedno z najlepiej ufortyfikowanych miast ówczesnej Europy. Swoją część dołożyli też Krzyżacy, którzy odkupili Tallin od Duńczyków i rozbudowali fortyfikacje. Wojny czasów nowożytnych sprawiły, że dzisiejsza stolica Estonii znajdowała się w granicach różnych krajów by ostatecznie przypaść carskiej Rosji. Co ciekawe ciągle obecne były tu dość silne (podobnie jak w całej Estonii) wpływy niemieckie. Język niemiecki był powszechny, mieszkało tu też wielu przedstawicieli niemieckiej arystokracji (dzieciństwo spędził tutaj Roman Ungern-Sternberg zwany później “Krwawym Baronem”).

Jeśli dodamy do tego rodzącą się estońską świadomość narodową i silną rusyfikację to otrzymamy prawdziwy kulturowy misz-masz. W 1918 Estończycy zrzucili rosyjską zależność i po trwającej do 1920 roku wojnie, wywalczyli niepodległe państwo. Niestety już w 1940 roku Tallin zostaje zajęty przez Armię Czerwoną. Okupacja radziecka była tak brutalna, że już rok później Estończycy witali żołnierzy niemieckich jak wyzwolicieli. Ostatecznie Tallin wraz całą Estonią trafia do radzieckiej strefy wpływów i mimo oporu ludności (działalność tzw. “leśnych braci”) pozostaje w niej do roku 1990. U progu nowej epoki protesty wobec “władzy ludowej” są coraz częstsze. Należy tu wspomnieć o tzw. “śpiewającej rewolucji” (nazwano tak wiece tallińczyków na których śpiewano zakazano pieśni ludowe) Tallin bierze udział (wraz z Wilnem i Rygą) w tzw. bałtyckim łańcuchu (Około 2 milionów osób utworzyło żywy łańcuch o długości ponad 600 kilometrów w ramach protestu przeciw sowieckiej dominacji). Estonia odzyskuje niepodległość 20 sierpnia 1991.

Zwiedzanie Tallina

Tallin to prawdziwa perełka wśród nadbałtyckich miast. Surowe średniowieczne mury, kontrastują z barwnymi kamieniczkami, te zaś z drewnianą zabudową dzielnicy Kadriorg, ta z kolei z pobliskim pałacem dumnych carów. Oczywiście turyści swe kroki kierują najczęściej w stronę tutejszej starówki, która w 1997 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Duża popularnością cieszy się też skansen i położne nad samym morzem Lennusadam muzeum.

Ile czasu poświęcić na zwiedzanie Tallina?

Stolica Estoni posiada wiele atrakcji więc na zobaczenie ich wszystkich trzeba będzie poświęcić sporo czasu. Weekend wystarczy jedynie na pobieżne zorientowanie się w mieście. Aby lepiej poznać Tallin i jego zabytki proponuje przeznaczyć na to nawet do 4-5 dni.



Tallin Card


Karta zniżkowa z Tallina zapewnia darmowy wstęp do ponad 40 atrakcji oraz wiele zniżek. Ich listę możemy znaleźć na oficjalnej stronie www.visittallinn.ee. Kartę można nabyć w kilku różnych wersjach. Cena zależy też od czasu jej ważności oraz czy wybieramy wersję PLUS (z wycieczką po mieście) czy nie.

Karta Dorośli Dzieci
(osoby poniżej 18. roku życia)
Tallin Card 24-godziny 25,00€ 14,00€
Tallin Card PLUS 24-godziny 36,00€ 20,00€
Tallin Card 48-godzin 37,00€ 19,00€
Tallin Card PLUS 48-godzin 49,00€ 27,00€
Tallin Card 72-godziny 45,00€ 23,00€
Tallin Card PLUS 72-godziny 58,00€ 32,00€

Poruszanie się po mieście


Centrum Tallina jest niewielkie i z całą pewnością można się po nim poruszać piechotą. Jeśli jednak chcemy pojechać gdzieś dalej będziemy musieli skorzystać z komunikacji miejskiej. Dobrym rozwiązaniem jest bilet elektroniczny, który możemy kupić w kiosku i następnie doładować dowolną sumą. Informacje o aktualnych cenach biletów możemy znaleźć na oficjalnej stronie.

Przykładowo bilet godzinny (Smart card) kosztuje 1,10€, a bilet jednorazowy papierowy 2,00€.

Zwiedzanie Tallina

Stare Miasto


Wpisane na listę UNESCO Stare Miasto Tallina robi niesamowite wrażenie. Sporo zasług w tym mają sami mieszkańcy, którzy stylizują “na średniowiecze” witryny swoich sklepów i lokali. Na ulicach można spotkać przebranych w średniowieczne stroje tallińczyków, zachęcających do kupowania słodyczy bądź wizyt w klimatycznych restauracjach. Okalające je baszty i mury można podziwiać z platformy widokowej Patkuli. Pobliskie wzgórze Toompea (na którym znajdują się włączony w obręb murów miejskich dawny zamek) związane jest z legendą o założeniu miasta. Wzniesienie miało być stosem dla estońskiego bohatera Kaleva wzniesionym przez jego małżonkę Lindę. Z łez kobiety miało powstać jezioro Ülemiste.

Widok na Tallin

Centralnym punktem tej dzielnicy jest plac Ratuszowy ze średniowieczną siedzibą dawnej rady miasta. Ratusz można dziś zwiedzać, ale wśród turystów większą popularnością cieszy się restauracja III Draakon (średniowieczny przybytek mieści się w tym samym budynku).
Ze staromiejskich świątyń wymienić należy przede wszystkim luterańską katedrę Najświętszej Marii Panny. Luteranizm jest najpopularniejszym w Estonii wyznaniem (około 13% wiernych) i obecnym na tym terenie prawie od początków reformacji. Kościół wybudowano w stylu gotyckim, ale po wielu przebudowach zatracił on swój pierwotny wygląd. W jego wnętrzu zwracają uwagę ozdobne herby zawieszone na ścianach i stare płyty nagrobne. Z kolei katolicka katedra (pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła) powstała w XIX wieku na terenie klasztoru dominikanów. W tym kościele odprawiane są msze w języku polskim. Jeśli szukacie pięknego sakralnego wnętrza to powinniście odwiedzić sobór św. Aleksandra Newskiego w Tallinnie. Budowla znajduje się na wzgórzu Toompea i przez wiele lat była uznawana za symbol rusyfikacji kraju. Pojawiły się nawet pomysły, aby cerkiew zburzyć ale szczęśliwie do jej zniszczenia nie doszło.


Stare Miasto szczyci się jeszcze kilkoma atrakcjami. Pierwszą z nich jest Raeapteek czyli jedna z najstarszych aptek w Europie. Działa nieprzerwanie od XV wieku. Obecnie w jej wnętrzu znajduje się niewielka wystawa przedstawiająca historię aptekarstwa. Druga atrakcja to słynny pasaż świętej Katarzyny czyli pozostałość po dawnych klasztorze zniszczonym podczas reformacji. Pozostało po nim jedynie zwieńczone kamiennymi łukami przejście. W jego południowej części mieszczą się sklepy i warsztaty estońskich artystów i rękodzielników.


!Pasaż św. Katarzyny w Tallinie
Pasaż św. Katarzyny w Tallinie

Natomiast w północnej części starówki stoi olbrzymia Gruba Małgorzata (Paks Margareeta) czyli wybudowana w XVI wieku olbrzymia baszta, która służyła jako zbrojownia i więzienia. W pobliskiej Wielkiej Bramie umieszczono tablicę upamiętniającą ucieczkę polskiego okrętu podwodnego ORP “Orzeł” w 1939.

Balti Jaama Turg

Balti Jaama Turg to nic innego jak tallińskie targowisko. Znajduje się na zachód od starówki i choć nie jest tak znane i duże jak ryskie Hale Targowe to również przyciąga wielu turystów. Szczególnie wielu przybyszów odwiedza tę część targu gdzie handluje się starociami. Nie zdziwimy się jednak gdy pośród medali i monet znajdziemy pudełka zapałek z podobizną Adolfa Hitlera czy Józefa Stalina. Od 2017 roku targowiska ma zostać przykryte dachem.

Kardriorg


Dzielnica Kardiorg słynie z pałacu i parku zbudowanego przez cara Piotra I. Miał on pełnić funkcję letniej rezydencji, ale jego budowniczy nigdy w nim nie mieszkał bo rezydencję ukończono dopiero po jego śmierci. Dziś pałac można zwiedzać, bilety wstępu kosztuje 6,50€. Jeśli jednak nie chcemy kupować biletów możemy zadowolić się spacerem po pobliskim parku. Jest to tym bardziej ciekawe, że w jego okolica wyróżnia się z tallińskiego krajobrazu architektonicznego. Wybudowano tu wiele pięknych, piętrowych, drewnianych domów. W jednym z nich mieści się Muzeum Miia-Milla-Manda czyli muzeum najsłynniejszej estońskiej książki dla dzieci.


!Pałac Cara w Tallinie
Pałac Cara w Tallinie

Nadbrzeże


Z nadbrzeża możemy wybrać się na wycieczkę do Helsinek (promy kursują kilka razy dziennie) ale warto też zwiedzić jedno z najciekawszych tutejszych muzeów czyli Lennusadam. W dawnym hangarze samolotów mieści się nowoczesna wystawa związana z historią i współczesnością estońskiej marynarki. Do tego dochodzą stary lodołamacz „Suur Töll” czy okręty estońskiej marynarki wojennej, które zakończyły służbę. A wszystko pokazane w takiej formie, że zainteresuje zarówno dorosłych jak i dzieci.


Obok Lennusadam znajduje się dawne radzieckie i niemieckie więzienie Patarei. Kiedyś można je było zwiedzać, ale od pewnego czasu zostało ono zamknięte dla turystów. Być może jednak niebawem władze miasta zdecydują się na ponowne udostępnienie tego obiektu zwiedzającym.



Przedmieścia


Na zachodnim krańcu miasta możemy obejrzeć Skansen Rocca al Mare. Jest to punkt obowiązkowy dla wszystkich, których choć trochę interesuje etnologia i architektura drewniana. Przepięknie położony i bardzo prężnie działający skansen kusi licznymi imprezami towarzyszącymi i przepięknie zachowanymi budowlami.


!Skansen w Tallinie
Skansen w Tallinie

Na wschodnich rubieżach miasta możemy znaleźć inny interesujący zabytek. Są nim ruiny klasztoru brygidek. Posępne mury padły ofiarą wojsk rosyjskich. Luteranie zaś nie byli zainteresowani jego odbudową.

Bezpieczeństwo

Tallin to nowoczesne i bezpieczne miasto. Dobrze jest uważać na kieszonkowców w okolicach Balti Jaama Turg czy w co bardziej zatłoczonych regionach. Poza tym w stolicy Estonii raczej nie ma się czego obawiać.



Jedzenie

Kuchnia estońska łączy w sobie wpływy rosyjskie, litewskie i łotewskie. Większość restauratorów na pytanie o lokalne potrawy odpowiada jedynie wzruszeniem ramion. Znajdziemy tu jednak kilka ciekawostek. Na przykład w III Draakon (Raekoja plats 1) możemy zjeść potrawkę z łosia i to bez sztućców (restauracja bowiem udaje średniowieczną knajpę). Warto też zajrzeć do Kompressora (Rataskaevu 3) czyli najsłynniejszej tutejszej naleśnikarni. Możemy tu spróbować naleśników ze… śledziem i cebulą! Oczywiście do wyboru są też nieco bardziej typowe nadzienia. Jeśli nie żywimy się w restauracjach spróbujmy estońskich chlebów np. rukkipala lub wiru. Warto popytać też w estońskich barach o sahti z wyspy Sarema. Ten specjalny gatunek piwa charakteryzuje się kwaśnym smakiem i brakiem goryczki.

!Średniowieczne detale w Tallinnie
Średniowieczne detale w Tallinnie

Jak oszczędzać pieniądze w Tallinie?

Wbrew obiegowej opinii Tallin nie jest specjalnie drogim miastem. Wprawdzie wydamy tu więcej niż np. w Wilnie, ale znacznie mniej niż w Europie Zachodniej. Jeśli chcemy zaoszczędzić możemy poprzestać na zwiedzeniu Muzeum Banku Estońskiego (Estonia pst 11), które poza interesującą wystawą posiada też pięknie zdobioną klatkę schodową. W poniedziałkowe wieczory za darmo wysłuchamy koncertu w kościele św. Ducha (Pühavaimu 2). Przez trzy dni w roku za darmo można zwiedzić tutejszy skansen (18 maja, 23 kwietnia i 29 września).

Jeśli jesteście zainteresowani zapraszamy również do artykułu: Ceny w Estonii i Tallinie.


Reklama


Zobacz nasze inne artykuły z Tallina

Zobacz nasze inne artykuły z Estonii